W Zielonej Górze trwają konsultacje społeczne dotyczące wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. W czwartek swoje opinie mogli wyrazić mieszkańcy Przylepu, Starego Kisielina i Zatonia. Propozycja zakłada ograniczenie sprzedaży napojów alkoholowych w sklepach i na stacjach paliw między godziną 22.00 a 6.00.
Wśród mieszkańców nie ma jednomyślności co do planowanych zmian. Jedni popierają ograniczenia, wskazując na kwestie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Inni obawiają się nadmiernych restrykcji i negatywnych skutków dla przedsiębiorców.
Radna Eliza Kujawa-Zaborowska podkreśla, że problem nadużywania alkoholu jest widoczny m.in. w pracy służb medycznych. Według radnej skutki nadmiernego spożycia często powodują, że osoby trafiają na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Jest to jeden z argumentów zwolenników wprowadzenia ograniczeń.
Konsultacje społeczne potrwają do końca kwietnia. Władze miasta zapowiadają kolejne spotkania z mieszkańcami i lokalnymi przedsiębiorcami. Dopiero po ich zakończeniu zapadnie decyzja o ewentualnym wprowadzeniu nocnej prohibicji.



Referendum
Znowu władza wie lepiej co jest dobre dla obywateli.
Sebastian Segi Piasecki a to jest jakaś tragedia że ktoś wódki nie będzie mógł kupić po 22?
Napijecie się herbatki nic się nie stanie
Sebastian Segi Piasecki nie wiem, czy Ci to pomoże, ale jak zakładam możliwość, że będzie mi się chciało robić tosty w środku nocy, to kupuję chleb tostowy w środku dnia. Pozdrawiam gorąco
Bardzo dobry pomysł
Hmm to miałoby sens 30-20 lat temu… Dziś młodzi piją coraz mniej a jak jakieś patusy będą chcieli zadymiac to i tak będą 😉
Ten co będzie chciał pić I tak się napije… Na każdym kroku ograniczenia…
Akurat żadna z tych miejscowości nie posiada sklepu nocnego ani stacji ich zdanie jest zupełnie nie ważne, nie rozumiem dlaczego mieliby decydowac ?
przecież zdanie cywili się nie liczy więc po co te pozory? 😆
To nie konsultacje to lobby restauratorów liczą na lepsze zyski ze sprzedaży alkoholu. Trzeba jednak przyznać że patologia alkoholowa będzie miała problem z zakupem, pytanie czy czarny rynek będzie funkcjonował…
Ograniczenia obywateli nie są jednak dobrym rozwiązaniem.
Jedni wprowadzali prohipicje w USA… nie wyszło. Drudzy wprowadzali w Polsce w czasach PRL… nie wyszło. Teraz znowu próbują wprowadzać.