Co prawda, w dolinach Podhala pojawiają się już pierwsze oznaki wiosny, jednak w wyższych partiach Tatr wciąż panują warunki zimowe. Przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego ostrzegają, że przedwiośnie to jeden z najbardziej zdradliwych okresów w górach. W tym czasie rośnie ryzyko lawin oraz załamania się lodu na górskich stawach.
Wraz z rosnącą temperaturą tafle lodu na tatrzańskich jeziorach zaczynają topnieć. I nawet jeśli lód wygląda na solidny, w jego strukturze pojawiają się pęknięcia i kieszenie wypełnione wodą. Wejście na taką powierzchnię może zakończyć się nagłym załamaniem lodu i wpadnięciem do lodowatej wody.
Ratownicy i pracownicy parku przypominają, że w tym okresie warunki na szlakach mogą zmieniać się w ciągu kilku godzin. Rano śnieg jest twardy i zmrożony, ale już w południe zamienia się w grząską „kaszę”. I to właśnie wtedy wzrasta ryzyko zejścia mokrych lawin.
Lawiny z mokrego śniegu poruszają się wolniej niż zimowe lawiny pyłowe, ale są niezwykle ciężkie. Masa takiego śniegu może zmiażdżyć człowieka i spowodować poważne urazy.
Specjaliści apelują do turystów o ostrożność, odpowiedni sprzęt oraz planowanie wyjść w góry bardzo wcześnie rano.


