Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył karę w wysokości 289 tys. zł na jedną z klinik Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Kontrola wykazała, że znaczna część pacjentów miała być przyjmowana poza oficjalną kolejką oczekujących. Placówka nie zgadza się z ustaleniami i zapowiada obronę swojego stanowiska.
Według wyników kontroli problem dotyczył Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi. NFZ ustalił, że nawet około 70 proc. pacjentów miało zostać przyjętych niezgodnie z kolejnością na liście oczekujących. W części przypadków osoby w stanie stabilnym miały otrzymywać świadczenia przed pacjentami zakwalifikowanymi jako pilni.
Kontrolerzy wskazali również, że dziesięciu pacjentów miało zostać przyjętych z całkowitym pominięciem oficjalnej listy oczekujących. Do mediów trafiło także anonimowe pismo sugerujące, że poza kolejką mogli trafiać przede wszystkim pacjenci kierowani z prywatnego gabinetu jednego z lekarzy. NFZ zaznaczył jednak, że tych informacji nie udało się jednoznacznie potwierdzić.
To kolejny przypadek wykrycia podobnych nieprawidłowości w tej placówce. W 2022 roku NFZ również nałożył na szpital karę finansową, wynoszącą wówczas 50 tys. zł. Obecnie władze szpitala podkreślają, że o kolejności przyjęć decydowały wyłącznie względy medyczne, a kontrola miała opierać się przede wszystkim na analizie danych statystycznych.
Sprawa przyjmowania pacjentów poza kolejnością ponownie wywołała dyskusję o funkcjonowaniu publicznej służby zdrowia. Temat stał się szczególnie głośny po ujawnieniu kontrowersji wokół warszawskiego Szpitala Południowego, gdzie pojawiły się informacje o specjalnym systemie szybszego przyjmowania wybranych pacjentów.



Czyżby, członkowie obecnie rządzącej partii?
Tylko na jedną 🤔