W kilku miejscowościach województwa lubuskiego, takich jak Bielawy, Witnica, Dąbroszyn i Gęstowice, planowane są zmiany w funkcjonowaniu szkół. Część placówek może zostać wygaszona, a w innych rozważa się ograniczenie nauki tylko do klas 1–3. Informacje o reorganizacji wywołują protesty rodziców, nauczycieli i uczniów.
Mieszkańcy podkreślają, że niewielkie szkoły pełnią ważną rolę społeczną i integrują lokalne środowiska. Dzieci uczą się w znanym otoczeniu, a nauczyciele znają potrzeby każdej rodziny. Likwidacja placówek oznaczałaby konieczność dojazdów do innych miejscowości oraz dodatkowe trudności organizacyjne.
Główną przyczyną planowanych zmian jest spadek liczby urodzeń i rosnące koszty utrzymania szkół. W niektórych klasach uczy się zaledwie kilkoro uczniów, a samorządy dopłacają do edukacji miliony złotych rocznie. Subwencje oświatowe często nie pokrywają nawet połowy wydatków.
Procedura likwidacji szkoły wymaga zgody rady gminy oraz kuratorium oświaty, dlatego decyzje nie zapadają szybko. Samorządy starają się jednak przyspieszyć działania, obawiając się przyszłych ograniczeń administracyjnych. Jednocześnie są gminy, jak Kłodawa, gdzie liczba mieszkańców rośnie, a szkoły są rozbudowywane zamiast zamykane.


