Mieszkańcy gminy Poronin od miesięcy zgłaszają poważne problemy z doręczaniem korespondencji. Nie docierają listy polecone, awiza pojawiają się z opóźnieniem lub wcale, a przesyłki urzędowe trafiają do adresatów po upływie ważnych terminów.
Skala problemu skłoniła wójt gminy Anitę Żegleń do złożenia oficjalnych skarg do Urzędu Pocztowego w Zakopanem oraz do centrali Poczty Polskiej w Warszawie. Jak podkreśla samorząd, konsekwencje opóźnień bywają dotkliwe – od naliczania odsetek po brak możliwości obrony swoich praw w sądzie.
Zdaniem władz gminy główną przyczyną chaosu jest brak kadr. Pięć rejonów doręczeń obsługuje obecnie jeden lub dwóch listonoszy, co fizycznie uniemożliwia terminowe dostarczanie przesyłek. Sytuację pogorszyła także likwidacja jednej z placówek pocztowych.
Mieszkańcy zapowiadają, że będą weryfikować zapisy z monitoringu posesji, aby sprawdzić, czy listonosze faktycznie podejmują próby doręczeń przed wystawieniem awiz. Gmina czeka na odpowiedź Poczty Polskiej i zapowiada dalsze interwencje, jeśli sytuacja się nie poprawi.


