Więcej wpisów

  • w

    Lubelscy policjanci zatrzymali trzy osoby i zabezpieczyli 1,5 kg narkotyków (www.weedweek.pl)

    W ostatnim czasie lubelscy funkcjonariusze schwytali dwóch podejrzanych mężczyzn i jedną kobietę. Wszyscy zostali zatrzymani za posiadanie 1,5 kg nielegalnych środków odurzających i psychotropowych.

    Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie otrzymali informację o tym, że na jednej z posesji może znajdować się większa ilość nielegalnych substancji. Po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń policjanci przystąpili do przeszukania domu, współpracując z kolegami z Komisariatu Policji w Niemcach.

    W trakcie przeszukania na miejscu przebywali dwaj mężczyźni w wieku 25 i 26 lat oraz 21-latka. W sumie mundurowi zabezpieczyli 1,5 kg narkotyków, w tym marihuanę i mefedron. Nielegalne środki były przechowywane w plastikowym pojemniku po odżywkach kulturystycznych.

    Zatrzymani zostali doprowadzeni przed oblicze prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty posiadania dużych ilości środków odurzających. Sąd postanowił umieścić mężczyzn w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Z kolei na 21-latkę nałożono dozór policyjny. Ponadto, musi też wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 10 000 zł.

    Wszyscy podejrzani, zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, mogą zostać skazani na 10 lat pobytu w zakładzie karnym.

  • w

    Mieszkańcy Zielonej Góry chcą dodatkowych miejsc parkingowych dla motocykli (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Mieszkańcy jednej z dzielnic Zielonej Góry zwrócili się do swojego radnego w sprawie braku miejsc parkingowych dla motocykli. W odpowiedzi Jacek Budziński złożył interpelację do urzędu miasta.

    Brak miejsc parkingowych to spory problem dla kierowców w Zielonej Górze, zwłaszcza wieczorami, gdy wszyscy wracają do domów i szukają miejsca na zaparkowanie wozu. Z racji tego mieszkańcy zwrócili się z prośbą do radnego Budzińskiego, apelując o wyznaczenie specjalnych obszarów parkingowych dla motocykli, szczególnie przy wjeździe na stację benzynową od strony osiedla Pomorskiego.

    W odpowiedzi na wniosek mieszkańców radny Budziński przedstawił cztery potencjalne lokalizacje, które mogą pełnić funkcje parkingowe dla motocykli. Znajdują się one po obu stronach wjazdu na teren stacji paliwowej. Wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk skomentował sprawę, twierdząc, że jest to zbyt mała odległość od zjazdu. Z tego względu takie rozwiązanie mogłoby powodować utrudnienia dla innych uczestników ruchu.

    Aczkolwiek Kaliszuk dodał też, że departament zarządzania drogami przeprowadzi analizę dotyczącą potencjalnych miejsc parkingowych dla motocykli we wskazanym rejonie. Z kolei Budziński zaznaczył, że podobne miejsca powinny zostać udostępnione również w innych częściach miasta.

    Faktem jest, że w 2016 roku powstały miejsca parkingowe dla motocykli przy deptaku, od strony placu Bohaterów, oraz przy ul. Bananowej. W strefie parkowania motocykle i czterokołowce bez zamkniętej kabiny parkują bezpłatnie.

  • w

    Archeolodzy w Szczecinie odkryli osadę starszą niż Polska (www.focus.pl)

    Jedne z ostatnich badań archeologicznych, które przeprowadzane są w Szczecinie, ujawniły ślady tajemniczej osady. Natomiast nowe ustalenia naukowe pozwoliły na precyzyjne określenie daty istnienia tego miejsca.

    Archeolodzy prowadzili badania na obszarze Wzgórza Zamkowego, gdzie natknięto się na fragmenty kości bydła. Analizy wykazały, że są to pozostałości związane z długowieczną osadą, sięgającą VIII lub IX wieku. A to oznaczałoby, że osada istniała jeszcze przed założeniem naszego kraju.

    Marek Dworaczyk z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk stwierdził, że nowe wyniki potwierdzają wcześniejsze datowania archeologiczne. Osada istniała w okresie od 771 do 886 lub od 771 do 893 roku. Jest to kluczowy okres przedchrześcijańskiej historii Polski.

    Kości bydła, które znaleziono pod Wieżą Zegarową zamku, poddano analizie radiowęglowej. Dzięki tej powszechnie stosowanej technice ustalono, że szczątki pochodzą z okresu od 771 do 893 roku. Marek Dworaczyk uważa, że po datowaniu dodatkowych artefaktów będzie można mieć niemal stuprocentową pewność w kwestii pochodzenia osady.

    Warto zaznaczyć, że w obrębie Wieży Zegarowej planowane są wykopy, które mogą odkryć przed naukowcami kolejne cenne znaleziska.

  • w

    Znany producent serów z Wielkopolski wyrzucony z targów w Berlinie (gloswielkopolski.pl)

    Marek Grądzki, właściciel marki „Sery Grądzkie” i renomowany serowar z Wielkopolski, opowiedział o swoim doświadczeniu, jakie spotkało go na targach Gruene Woche w Berlinie. Jak twierdzi serowar, po raz pierwszy poczuł się jak obywatel drugiej kategorii.

    Informacje o zdarzeniu opublikował profil „Linie w Ogniu” na Facebooku, gdzie można obejrzeć wywiad z Markiem Grądzkim. Słynny producent serów był bardzo zaskoczony, gdy berlińskie służby weterynaryjne niespodziewanie zamknęły jego stoisko na targach.

    Należy zaznaczyć, że Grądzki miał przy sobie zaświadczenie od polskiego weterynarza, przetłumaczone na język niemiecki. Jednak służby uznały, że nie jest ono wystarczające. W związku z tym sery zarekwirowano i przeznaczono do utylizacji.

    Grądzki podkreśla, że wcześniej takie zaświadczenia zawsze były honorowane. Doskonale się w tym orientuje, ponieważ uczestniczy w berlińskich targach od bardzo dawna. A ta sytuacja – jak uważa Grądzki – sprawiła, że poczuł się jak obywatel drugiej kategorii, zwłaszcza że wcześniej był chwalony jako polski producent w wywiadzie dla Deutsche Welle.

    Dziwi tutaj fakt, że zaświadczenie od polskiego weterynarza nie zostało uznane w Unii Europejskiej.

    Na targach w Berlinie producenci z całego świata prezentują żywność, produkty organiczne, zaopatrzenie dla rolnictwa, sprzęt kuchenny, a także ofertę związaną z rozwojem obszarów wiejskich.

  • w

    65-letnia wrocławianka stanęła oko w oko z agresywnym szczurem. Wyszedł z jej toalety (wro.city)

    Mieszkanka Wrocławia, pani Wanda, doświadczyła niefortunnej sytuacji, która wydarzyła się w jej mieszkaniu na parterze kamienicy przy ul. Nowowiejskiej. Otóż w łazience pani Wandy pojawił się szczur, który wyszedł prosto z sedesu. Jak twierdzi 65-latka, to wspomnienie na zawsze pozostanie jej w pamięci.

    Pani Wanda – podczas siadania na sedesie – usłyszała dziwne dźwięki, coś w rodzaju chlupotania wody. Nagle zobaczyła, jak z muszli wyłonił się duży, przemoknięty szczur, który zaczął się agresywnie zachowywać. Pani Wanda zamknęła klapę sedesu szybkim ruchem miotły, po czym natychmiast wybiegła z łazienki, udając się po sąsiada.

    Dopiero po kilku próbach zamknięcia klapy sedesu przez sąsiada, szczur w końcu dał za wygraną i zanurkował z powrotem w toalecie.

    Szczury to zwinne zwierzęta, które potrafią doskonale poruszać się w różnych warunkach. A dzięki swoim umiejętnościom, takim jak wspinanie, pływanie i wstrzymywanie oddechu, zwierzęta te łatwo przedostają się do kanalizacji, a stamtąd do toalety. Istnieje kilka dróg, którymi szczury mogą dostać się do toalety, na przykład przez rury kanalizacyjne, rury odpływowe oraz otwory w ścianie lub podłodze.

    Szczury są aktywne głównie w nocy, co zwiększa prawdopodobieństwo ich spotkania w toalecie po zmroku. Ażeby zapobiec tego rodzaju incydentom, należy regularnie sprawdzać i naprawiać pęknięcia w rurach kanalizacyjnych, nie wyrzucać resztek jedzenia do toalety i utrzymywać czystość w domu.

  • w

    Akt wandalizmu na budynku siedziby PiS: „Duda, Kamiński, Wąsik – jesteście gnidami!” (www.rmf24.pl)

    W ostatnich dniach pojawił się radykalny napis nawiązujący do partii Prawo i Sprawiedliwość. „Arcydzieło” powstało na ścianie budynku przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, rzucając oskarżenia wobec osób związanych z PiS: „Duda, Kamiński, Wąsik – jesteście gnidami!” Obraźliwy napis został szybko zamalowany i jeszcze przed południem zniknął ze ściany.

    Napis na budynku przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie w kilka chwil uzyskał spory rozgłos za sprawą mediów społecznościowych. Liczni użytkownicy udostępniali zdjęcia tego kontrowersyjnego zdania, umieszczonego na budynku siedziby PiS.

    Treść napisu, która kierowała ostrą krytykę pod adresem konkretnych osób, wzbudziła emocje wśród wielu internautów i polityków. Aczkolwiek napis na siedzibie PiS utrzymał się tylko przez kilka godzin. Po tym czasie miejsce zostało dokładnie oczyszczone, napis zamalowano, a sprawę zgłoszono na policję.

    Jak relacjonuje sierż. szt. Jakub Pacyniak, oficer prasowy III Komendy Rejonowej Policji w Warszawie, policja potwierdza interwencję w sprawie napisu na budynku przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Funkcjonariusze dokonali oględzin i przeprowadzili czynności mające ustalić, czy obszar był monitorowany, a także, czy istnieją potencjalni świadkowie.

    Administracja budynku zostanie wezwana do złożenia zawiadomienia. Natomiast wszystkie zebrane materiały trafią do prokuratury w celu oceny prawnej.

  • w

    UOKiK nałożył 72 mln zł kary na Autocentrum AAA AUTO za oszustwa w cenach samochodów (www.eska.pl)

    Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę w wysokości ponad 72 mln zł na Autocentrum AAA Auto. Firma jest oskarżona o przekazywanie nieprawdziwych informacji dotyczących cen pojazdów oraz stosowanie nielegalnych zapisów w umowach, zobowiązujących nabywców do potwierdzenia stanu technicznego auta.

    Autocentrum AAA Auto, jedna z czołowych firm na rynku sprzedaży samochodów używanych, prezentuje swoje pojazdy w salonach, na stronie internetowej i w serwisie Otomoto. UOKiK otrzymał liczne skargi dotyczące nieprawidłowości w polityce sprzedaży i postanowieniach umów z klientami. Po przeprowadzeniu dochodzenia prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, nałożył na Autocentrum AAA Auto karę przekraczającą 72 mln zł.

    UOKiK uzasadnił, że firma nie informowała klientów o dodatkowych kosztach, takich jak ubezpieczenie „Carlife Gwarancja”, które automatycznie było doliczane do ceny ogłoszenia. Klienci dowiadywali się o tym dopiero podczas wizyty w salonie, gdzie otrzymywali „zniżki” odpowiadające wartości składki ubezpieczeniowej. Ponadto, Autocentrum obniżało cenę pojazdu na fakturze, co mogło wpływać na wartość pojazdu lub roszczenia reklamacyjne.

    W ogłoszeniach na internecie pomijano informacje o obowiązkowej opłacie w wysokości prawie 1400 zł za dodatkową obsługę klienta, co skutkowało wyższą ceną pojazdu w salonie. UOKiK nałożył na Autocentrum karę przekraczającą 67 mln zł za naruszenie interesów konsumentów.

    Druga decyzja UOKiK dotyczyła klauzul abuzywnych, stosowanych przez Autocentrum AAA Auto do kwietnia 2023 r. w umowach z konsumentami. Kupujący byli zobowiązani do podpisania oświadczeń potwierdzających sprawdzenie stanu technicznego pojazdu w Protokole Sprzedaży. Te klauzule uniemożliwiały klientom wyrażenie odmiennego zdania, nawet jeśli jazda próbna nie miała miejsca lub brakowało wiedzy do oceny stanu pojazdu. UOKiK ukarał Autocentrum kwotą ponad 5 mln zł za stosowanie tych praktyk.

  • w

    KO chce ujawnienia majątków małżonków polityków, aby uderzyć w Morawieckiego (businessinsider.com.pl)

    Projekt dotyczący ujawniania majątków należących do małżonków polityków właśnie trafił do szybkich prac. Według „Rzeczpospolitej” oficjalny cel to zwiększenie przejrzystości życia publicznego, natomiast nieoficjalny to chęć wyprowadzenia ciosu w kierunku byłego premiera.

    Posłowie Koalicji Obywatelskiej przedstawili w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Inicjatywa zakłada, że odrębne majątki małżonków osób pełniących funkcje publiczne powinny być jawne w oświadczeniach majątkowych.

    Mimo wcześniejszego umieszczenia projektu w sejmowej zamrażarce i przekierowania go na liczne konsultacje, niespodziewanie trafia on do pierwszego czytania w komisji regulaminowej oraz komisji samorządu terytorialnego. Pierwsze czytanie starano się zorganizować już na czwartkowym posiedzeniu Sejmu, jednak nie znaleziono odpowiedniego terminu dla połączonych komisji.

    Poseł Koalicji Obywatelskiej, Marek Sowa, zastępujący Budkę jako przedstawiciel wnioskodawców, podkreśla, że projekt nie jest ukierunkowany bezpośrednio na Morawieckiego i jego małżonkę.

    Niemniej jednak nieoficjalnie politycy Koalicji Obywatelskiej przyznają, że głównym celem projektu jest uderzenie przede wszystkim w byłego premiera.

  • w

    Pomocy dla nastoletniej córki szukali w całym kraju. Znaleźli ją w krakowskim szpitalu (cowkrakowie.pl)

    Lekarze ze Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie przeprowadzili trudny zabieg ortopedyczny. Specjaliści mają nadzieję, że zabieg pozwoli na przywrócenie zdolności chodzenia 17-letniej pacjentce z Gdyni. Jeżeli proces leczenia i rehabilitacji zakończy się pomyślnie, to za kilka miesięcy nastolatka powinna już zacząć stawiać pierwsze kroki.

    Pola, 17-letnia mieszkanka Gdyni, dotknięta jest rzadką chorobą genetyczną o nazwie zespół Di George’a. Choroba ta powoduje różnorodne zmiany w fizycznej strukturze ciała, a do tego uniemożliwia prawidłowy rozwój.

    Krakowscy lekarze podjęli się trudnego zadania, decydując się na przeprowadzenie skomplikowanego zabiegu, mając nadzieję, że dzięki temu pacjentka odzyska zdolność chodzenia.

    W zeszłym roku nastolatka doznała zwichnięcia obu kolan jednocześnie, bez możliwości ich nastawienia. Rodzice dziewczyny w wielu miejscach szukali pomocy, aż natrafili na Szpital im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, który zaproponował przeprowadzenie skomplikowanego zabiegu.

    Zespół ortopedów wykonał w sumie pięć mikrooperacji w jednym zabiegu.

  • w

    Ruszył proces ws. 75-latka, który spowodował wybuch gazu na plebanii w Katowicach (katowice.naszemiasto.pl)

    Dnia 24 stycznia ruszył proces 75-latka, który odpowiedzialny jest za wybuch gazu w budynku plebanii parafii ewangelicko-augsburskiej w Katowicach-Szopienicach. Zdaniem prokuratur  mężczyzna celowo rozszczelnił instalację gazową, a stawiane mu zarzuty dotyczą nieumyślnego spowodowania śmierci.

    Wybuch gazu miał miejsce 27 stycznia w zeszłym roku. W wyniku incydentu śmierć poniosły 69-letnia matka i jej 40-letnia córka. Oba ciała wydobyto spod gruzów. Natomiast oskarżony 75-latek — mąż i ojciec ofiar — został ranny i przewieziony do szpitala. Dotknięta tragedią rodzina mieszkała na plebanii i była związana z kościołem.

    Oskarżony 75-latek został poważnie ranny w wyniku eksplozji, dlatego aresztowano go dopiero w marcu. Przeprowadzone śledztwo zgromadziło obszerny materiał dowodowy, w tym przesłuchania świadków i opinie biegłych. Senior nie przyznaje się do zarzutów, za które grozi mu kara do 10 lat więzienia.

    Kilka dni po wybuchu media weszły w posiadanie listu od trójki ofiar, który opisywał zapowiedź rozszerzonego samobójstwa. Autorzy listu twierdzili, że zwrócili się o pomoc do księdza, gdzie mieszkali. Jednak poczuli się przez niego oszukani.

    Proboszcz parafii potwierdził, że istniał pewien konflikt między rodziną a parafią, który wynikał z nieporozumień finansowych. Na drodze sądowej w sporze przyznano rację parafii. Warto dodać, że konflikt ten utrzymywał się przez lata i dotyczył utrzymywania przez parafię rodziny, która nawet już nie pracowała dla kościoła.

    Śledztwo wykazało, że w wyniku wybuchu parafia ewangelicko-augsburska poniosła straty przekraczające 6 mln zł. Uszkodzone zostały także pobliskie samochody i budynki, m.in., kościół i szkoła.

  • w

    Szpital w Zakopanem ponownie wprowadza opłaty za parking (zakopane.naszemiasto.pl)

    Parking przy Szpitalu Powiatowym im. dr. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem ponownie narzucił opłaty dla kierowców. Nowa polityka obejmuje zarówno mieszkańców, jak i turystów. Aczkolwiek można też parkować za darmo, ale tylko raz dziennie, przez godzinę.

    Szpital w Zakopanem ponownie wprowadził opłaty za parking, które były obowiązkowe przed pandemią. Mimo że przez ostatnie trzy lata korzystanie z obiektu było bezpłatne, kilka miesięcy temu pojawiły się sygnały o planowanym powrocie do pobierania opłat. Obecnie parking wyposażony jest nie tylko w automatyczne szlabany, ale także w automat do opłacania postoju.

    Aktualny system parkowania opiera się na nowych technologiach. System kamer rejestruje numery rejestracyjne pojazdów i drukuje je na bilecie, który potem wydawany jest kierowcy. Natomiast podczas wyjazdu kierowca musi uregulować opłatę, po czym kamery odczytują tablice rejestracyjne i otwierają szlabany.

    Informacja o dostępnych miejscach parkingowych jest wyświetlana na tablicy świetlnej przed wjazdem.

    Godzina postoju wynosi teraz 3 zł, a cały dzień kosztuje 50 zł. Jedyną korzystną dla kierowców informacją jest możliwość darmowego parkowania przez 60 minut raz dziennie. Jednakże dla tych, którzy wjeżdżają na parking, opuszczają go, a potem wracają po kilku godzinach, darmowa godzina nie będzie dostępna.

    Opinie pacjentów korzystających z usług szpitala są zróżnicowane. Z jednej strony godzina darmowego parkowania jest mile widziana. Jednak z drugiej pojawiają się wątpliwości, czy tyle czasu wystarczy na załatwienie spraw związanych z wizytą. A to dlatego, że w niejednym przypadku czas oczekiwania na poradnie specjalistyczne może być znacznie dłuższy.

  • w

    Mężczyzna leżał na torach w Trójmieście. Maszynista zahamował pociąg w ostatniej chwili (raportkolejowy.pl)

    Niebezpieczna sytuacja miała miejsce na stacji Gdynia Wzgórze Świętego Maksymiliana, gdzie maszynista pociągu PKP SKM Trójmiasto w ostatniej chwili dostrzegł leżącego na torach mężczyznę. Dzięki szybkiej reakcji maszynisty pociąg został w porę zatrzymany. W trakcie incydentu pojawili się również dwaj pasażerowie, którzy zaoferowali swoją pomoc.

    Spółka PKP Szybka Kolej Miejska opublikowała na mediach społecznościowych niezwykłą historię o ratowaniu życia. Post szybko spotkał się z pozytywnymi komentarzami od licznych internautów.

    Do zdarzenia doszło w sobotę (20 stycznia) na stacji Gdynia Wzgórze Św. Maksymiliana. W pewnym momencie maszynista pociągu dostrzegł leżącego na torach mężczyznę. Zareagował błyskawicznie, zatrzymując pociąg, zanim zdążyło dojść do okropnej tragedii. Stan mężczyzny sprawdził kierownik pociągu, któremu udało się go ocucić.

    Chwilę później swoją pomoc zaoferowało też dwóch młodych pasażerów, którzy zaopiekowali się mężczyzną do czasu przybycia policji. Ponadto, wspólnym wysiłkiem bezpiecznie wydostali go na peron.

    Funkcjonariusze policji przejęli opiekę nad mężczyzną, a pociąg opuścił stację z niewielkim opóźnieniem. Spółka PKP SKM Trójmiasto poszukuje teraz tych dwóch młodych pasażerów, aby osobiście podziękować im za ich zaangażowanie. Co więcej, spółka wyraziła też swoją wdzięczność dla załogi pociągu za niezwłoczną pomoc w sytuacji awaryjnej.

  • w

    Gdański przedsiębiorca zapłaci milion złotych kary za stworzenie nielegalnego wysypiska (www.trojmiasto.pl)

    Gdański przedsiębiorca został obciążony karą w wysokości miliona złotych. Nałożona grzywna to konsekwencje nielegalnego składowania odpadów na działce w dzielnicy Ujeścisko-Łostowice.

    Historia ma swój początek w 2020 roku, gdy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku ujawnił nielegalne składowanie odpadów przez przedsiębiorcę. Odpady były wyrzucane na obszarze znajdującym się około 5 km od centrum Gdańska. W trakcie kontroli stwierdzono, że spółka gromadziła różnorodne odpady bez wymaganego zezwolenia, takie jak odpady budowlane, komunalne, samochodowe, a także te pochodzące z prac remontowych i demontażu.

    Składowane na nieutwardzonym terenie odpady nie były adekwatnie zabezpieczone, przez co wystąpiło zagrożenie zanieczyszczenia środowiska. Co więcej, chaotyczne składowanie, mieszanie różnych rodzajów odpadów, a także obecność łatwopalnych materiałów stwarzały wysokie ryzyko wybuchu pożaru. Warto zaznaczyć, że teren bezpośrednio sąsiadował z budynkami mieszkalnymi.

    W wyniku naruszeń Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wymierzył karę w wysokości miliona złotych. Z kolei przedsiębiorca próbował się odwołać od tej decyzji przez kilka lat. Niemniej jednak główny Inspektor Ochrony Środowiska podtrzymał nałożoną karę i uznał decyzję za ostateczną.

    Odpady zostały już usunięte.

  • w

    Lublin planuje zwiększyć o 41 proc. diety dzielnicowych radnych (kurierlubelski.pl)

    Miasto poinformowało, że diety dzielnicowych radnych z Lublina zostaną zwiększone – przewodniczący zarządów dzielnic mają otrzymać 381 zł, a członkowie rad dzielnic otrzymają 23 zł. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należeć do miejscowych radnych, którzy muszą włączyć zielone światło dla proponowanych zmian.

    Obecnie wysokość diet dla dzielnicowych radnych uzależniona jest od kwoty bazowej ustalonej rocznicowo w ustawie budżetowej dla osób pełniących kierownicze funkcje państwowe. Wprowadzone zmiany przewidują podwyżki dla różnych stanowisk, takich jak przewodniczący zarządów dzielnic, przewodniczący rad dzielnic, sekretarze zarządów dzielnic, oraz pozostali członkowie rad dzielnic. Proponowane zwiększenie stawek wynosi 41,7% – ma to odzwierciedlać wzrost kosztów życia w ostatnich latach.

    Projekt spotyka się z poparciem ze strony Fundacji Wolności, która wcześniej złożyła petycję o podwyższenie diet o 50%. Pomimo odrzucenia tej propozycji przez Radę Miasta, obecny projekt przewiduje podniesienie diet o ponad 41%, co zdaniem prezesa Fundacji jest satysfakcjonującym konsensusem.

    W razie przyjęcia zmian nowe stawki diet dla przewodniczących rad i zarządów oraz sekretarzy dzielnic mają być naliczone i wypłacone do 10 lutego. Natomiast diety dla pozostałych członków rad dzielnic mają być wypłacone do 10 kwietnia, zgodnie z obowiązującymi przepisami uchwały Rady Miasta Lublin z marca 2019 roku.

  • w

    Strażacy uczyli dzieci w Łagowie Lubuskim zasad bezpieczeństwa podczas ferii zimowych (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Nad jeziorem Ciecz w Łagowie Lubuskim przeprowadzono szkolenie z zakresu bezpiecznego zachowania nad wodą dla najmłodszych. Jest to część kampanii „Bezpieczne ferie”, którą promuje straż pożarna. Wśród uczestników byli głównie uczniowie Zespołu Szkół w Łagowie.

    Rzecznik prasowy Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, Arkadiusz Kaniak twierdzi, że takie szkolenia przed feriami są bardzo istotne, aby zapewnić bezpieczeństwo i zdrowie podczas tej zimowej przerwy. Jak dodał, w ostatnich dniach nadeszła odwilż, ale lód nadal utrzymuje się na jeziorze Ciecz. Z tego względu dzieci muszą wiedzieć, że jest to potencjalne zagrożenie, zwłaszcza dla osób, które wchodzą na taflę, żeby sprawdzić jej wytrzymałość.

    W trakcie pokazów skupiono się na tym, jak postępować w sytuacji, gdy dojdzie do załamania się lodu. Ponadto, strażacy pokazywali również, jak reagować, gdy ktoś wpadnie do wody. Podczas zajęć straż ostrzegała też uczniów przed niebezpiecznym zjeżdżaniem na sankach w kierunku ulic.

    Jak mówią strażacy, uczniowie wykazywali duże zainteresowanie szkoleniem i aktywnie uczestniczyli w zajęciach, zadając liczne pytania. Zdaniem uczniów tego typu akcje są bardzo potrzebne w zachowaniu bezpieczeństwa.

  • w

    Król Danii odwiedzi Szczecin podczas wizyty w Polsce (offshorewindpoland.pl)

    W dniu 31 stycznia do Polski przybędzie król Danii, Fryderyk X, przewodniczący misji handlowej duńskich firm w naszym kraju. Główne tematy rozmów będą obejmować efektywność energetyczną, rolnictwo przyjazne dla klimatu, a także kwestię biogazu. Szczególna uwaga skupi się na rozwijanych projektach Vestas w Szczecinie, mających związek z morskimi farmami wiatrowymi.

    W towarzystwie króla przybędzie delegacja złożona z przedstawicieli 38 duńskich firm oraz trzech ministrów, w tym ministra spraw zagranicznych i ministra klimatu. Wizyta będzie koncentrować się na wzmacnianiu współpracy handlowej i wymianie doświadczeń w dziedzinie energetyki oraz rolnictwa.

    Planowane spotkania króla Danii obejmują rozmowy z prezydentem Andrzejem Dudą, Marszałkami Sejmu i Senatu oraz udział w uroczystości zmiany warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Priorytetem pozostaje jednak wspieranie działań związanych z morską energetyką wiatrową i rozwojem portów, zwłaszcza w Szczecinie.

    Duńskie firmy, takie jak Vestas i Ørsted, odgrywają kluczową rolę w budowie morskich farm wiatrowych w Polsce. Szczecińska fabryka Vestas ma dostarczać komponenty zarówno na rynek krajowy, jak i globalny, tworząc ponad 1700 miejsc pracy. Wspomniana firma planuje także budowę fabryki łopat dla sektora offshore wind, co dodatkowo przyczyni się do wzrostu zatrudnienia.

    Ørsted, we współpracy z PGE Polską Grupą Energetyczną, realizuje ambitne projekty morskich farm wiatrowych Baltica 2 i Baltica 3, tworząc Morską Farmę Wiatrową Baltica o łącznej mocy 2,5 GW. Te inwestycje pozwolą zasilać energią niemal 4 miliony polskich gospodarstw domowych.

  • w

    Ciężarówka wjechała w słup drogowy w Poznaniu, powodując długie korki na ulicach (gloswielkopolski.pl)

    Dziś rano na skrzyżowaniu ulic Św. Wawrzyńca i Żeromskiego doszło do kolizji, w wyniku której samochód ciężarowy uderzył w przydrożny słup. Z powodu wypadku zaczęły tworzyć się długie korki, a utrudnienia w ruchu drogowym mogą trwać nawet kilka godzin.

    Sytuacja na ul. Żeromskiego jest krytyczna – z powodu przewróconego masztu z tablicami drogowymi zablokowano pas od ul. Dąbrowskiego do ul. Wawrzyńca. Okoliczni mieszkańcy donoszą, że na ulicach zapanował chaos, ponieważ w kierunku Wawrzyńca czynny jest tylko jeden z pasów. Na przeciwnym stoi rozbity pojazd Remondis.

    Służby otrzymały zgłoszenie o wypadku około godziny 6:30. Policja została poinformowana, że na skrzyżowaniu ulic Św. Wawrzyńca i Żeromskiego w Poznaniu ciężarówka uderzyła w słup. W zdarzeniu uczestniczył tylko jeden pojazd i nikt nie został ranny.

    Po kolizji na ul. Żeromskiego, między Dąbrowskiego a św. Wawrzyńca utworzyły się duże korki. ZDM podaje, że doszło do znacznego zawężenia ruchu, a usuwanie skutków wypadku może trwać kilka godzin. Władze nie wykluczają też całkowitego zamknięcia drogi na krótki czas.

    Oczyszczaniem miejsca wypadku zajmują się strażacy, a funkcjonariusze policji ustalają przebieg i przyczynę zdarzenia.

  • w

    Studenci ucinają sobie drzemki podczas zajęć na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu (www.pulshr.pl)

    Na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu studenci mogą ucinać sobie drzemki podczas zajęć. Dzięki temu uzyskują dodatkowe punkty ECTS. Inicjatywa ta powstała w ramach fakultetu „Drzemkologia stosowana”.

    Koncepcja zajęć z „Drzemkologii stosowanej” pojawiła się podczas lekcji „Humoru i Pozytywnej psychologii”. Pomysłodawczyni fakultetu, dr Maria Kmita, zauważyła, że studenci niejednokrotnie są zmęczeni, co spowodowane jest nakładem pracy w dążeniu do zostania lekarzem, czy innym pracownikiem służby zdrowia.

    Początkowo planowano, że fakultet będzie dostępny dla 24 osób. Jednak później okazało się, że chętnych studentów jest dwukrotnie więcej. Zajęcia odbywają się w Centrum Symulacji Medycznej UWM. Na drzwiach widnieje informacja, że tutaj śpią przyszli lekarze.

    Na zajęciach „Drzemkologii stosowanej” studenci uczą się, jak skutecznie zasypiać i korzystać ze snu dla dobra organizmu. W trakcie zajęć słuchają specjalnej muzyki, eksperymentują z różnymi sposobami zasypiania, a nawet próbują uciąć sobie drzemkę po wypiciu kawy.

    W nadchodzącym semestrze naukowcy będą badać „śpiących studentów” przy użyciu ankiety. Możliwe, że użyte zostaną również profesjonalne smartwatche, które posłużą do monitorowania snu. Ponadto, badania obejmą też analizę faz snu, a także ich długości i jakości. Następnie wyniki zostaną porównane z ogólnym stanem studentów, skupieniem podczas innych zajęć, kreatywnością oraz nastrojem.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.