Więcej wpisów

  • w

    Prezydent Szczecina wypowiedział się na temat miejskiej imprezy sylwestrowej (gs24.pl)

    Na mediach społecznościowych pojawiła się odpowiedź prezydenta miasta na pytanie: Czy w tym roku Szczecin będzie organizować miejską imprezę sylwestrową? Niestety, zdaniem prezydenta, w tym roku nie będzie to możliwe ze względu na oszczędności.

    Na Facebooku pojawiło się pytanie dotyczące Sylwestra 2023, które zadał jeden z mieszkańców miasta. Internauta zapytał, czy w tym roku odbędzie się miejska impreza sylwestrowa na Jasnych Błoniach. Niedługo po tym uzyskał odpowiedź od prezydenta miasta, która niestety nie była pocieszająca.

    Prezydent Szczecina odpisał, że miejska impreza sylwestrowa nie odbędzie się w tym roku ze względu na oszczędności. Miasto zrezygnowało z organizowania imprezy, ponieważ musi oszczędzać środki, jakimi dysponuje budżet miejski. Prezydent dodał, że podobnie jak w zeszłym roku, teraz również powodem jest zbyt niski budżet.

    Ponadto, prezydent miasta podkreślił, że ostatnia impreza sylwestrowa w Szczecinie odbyła się w 2019 roku, a więc jeszcze przed wybuchem pandemii. Natomiast w zeszłym roku, oprócz rezygnacji z imprezy, miasto zdecydowało się również na ograniczone dekoracje świąteczne w postaci mniejszego oświetlenia ulic i skwerów.

  • w

    Restauracja Krowarzywa zostanie zamknięta z powodu problemów związanych z remontem (gloswielkopolski.pl)

    Restauracja Krowarzywa przy ul. Kantaka, która serwuje swoje specjały od czerwca 2019 roku, ma na swoim koncie wiele wyzwań, w tym nawet pandemię, wojnę i inflację. Restauracja w ciągu swojego kilkuletniego istnienia przeżyła różne przeciwności losu. Jednak teraz zostanie zamknięta z powodu trudności związanych z remontem.

    Przedstawicielka restauracji, która pozostaje anonimowa, wyjaśnia, że remont elewacji, który rozpoczął się krótko po otwarciu lokalu, był początkiem kłopotów. Nawet pandemia okazała się łatwiejsza niż prace remontowe. Jednakże potem pojawiła się inflacja, a wraz z nią przyszedł kosztowny remont, który pogrążył działalność lokalu.

    Restauracja zostanie zamknięta 31 października br. Właściciele podjęli tę trudną decyzję, aby uniknąć zadłużenia. Wcześniej próbowali uratować lokal przed bankructwem poprzez próby zawieszenia czynszu i innych opłat. Z tego powodu zawiesili te wydatki, przerzucając się na opłaty manipulacyjne. A to dlatego, że czynsz wynosił ok. 5 tys. zł miesięcznie, a opłaty manipulacyjne to kwestia kilkuset złotych.

    Lokal, który właściciele wynajęli od ZKLZ, już od samego początku nie był w idealnym stanie. Wynajęli nieruchomość bez podłogi, sufitu, ścian i witryny. Jednak to stanowiło jedynie część problemu. Sytuację dodatkowo utrudniały obawy dotyczące podniesienia czynszu.

    Główny wykonawca remontu nie jest w stanie określić, jak długo potrwają prace nad lokalem, ponieważ są to skomplikowane zadania. Natomiast przedstawicielka restauracji podkreśla, że trudno jest prowadzić działalność, gdy nie ma się pewności co do przyszłości. Z tego względu lokal zostanie zamknięty.

  • w

    Pojawiła się koncepcja nowego podziału województwa dolnośląskiego i przeniesienia stolicy (gazetawroclawska.pl)

    Dr Łukasz Zaborowski z Instytutu Sobieskiego postanowił zaprezentować kilka sugestii dotyczących przyszłości Dolnego Śląska. Sugestie doktora obejmują podział województwa, jego powiększenie, a nawet możliwość przeniesienia stolicy do Legnicy lub Świdnicy.

    Raport zatytułowany „Korekta Układu Województw – Ku Równowadze Rozwoju” autorstwa dr. Łukasza Zaborowskiego przedstawia cztery warianty zmian obecnego podziału administracyjnego Polski. Omawia również potencjalne zmiany Dolnego Śląska.

    Według doktora obecny układ województw jest efektem przypadkowej hybrydy, a nie spójnej koncepcji. Jest to wynik rozszerzenia województw dużych o województwa średnie w wyniku polityki. W raporcie eksperta Instytutu Sobieskiego można przeczytać, że niektóre miasta zachowały swoją regionalną samodzielność, podczas gdy inne ją utraciły, co wpływa na ich znaczenie w sieci osadniczej kraju.

    W raporcie autor proponuje cztery różne warianty zmian, które różnią się zarówno kształtem województw, jak i lokalizacją stolic i siedzib urzędów. Warianty obejmują minimalne korekty, umiarkowane zmiany, równoważenie ośrodków metropolitalnych i koncepcję dużych województw opartych na wielkoskalowych układach osadniczych.

    Każdy wariant ma na celu dostosowanie podziału do zmieniających się potrzeb i standardów.

  • w

    Sondaż SW Research: 27,4% respondentów uważa, że Tusk powinien być kandydatem na premiera (i.pl)

    Według sondażu SW Research, który przeprowadzono dla rp.pl, 27,4% respondentów uważa, że kandydatem na premiera powinien być Donald Tusk. Drugie miejsce przypadło Rafałowi Trzaskowskiemu, którego wybrało 14,3% respondentów, a trzecie Szymonowi Hołowni, którego poparło 10,3% badanych.

    W trakcie sondażu 27,4% osób, które brały w nim udział, opowiedziało się za Donaldem Tuskiem. Uważają, że to on powinien być kandydatem na premiera. Rafał Trzaskowski uzyskał poparcie w wysokości 14,3%, a Szymon Hołownia w wysokości 10,3%. Warto też zaznaczyć, że 10,1% respondentów widziałoby na tym stanowisku Władysława Kosiniaka-Kamysza.

    Sondaż pokazuje, że 3,2% badanych preferuje Adriana Zandberga na stanowisku premiera, natomiast 1,4% wskazało Włodzimierza Czarzastego. 7,6% badanych uważa, że premierem powinien zostać inny polityk, podczas gdy 25,7% nie ma zdania w tej kwestii.

    Wyniki badań zostały też skomentowane przez prezesa agencji SW Research, Przemysława Wesołowskiego. Według niego wyniki pokazują, że Donald Tusk jest szczególnie popularny nie tylko wśród osób powyżej 50. roku życia (37%), ale i Polaków z wyższymi dochodami (34%).

    Sondaż przeprowadziła agencja SW Research w dniach 17-18 października 2023 r. W sumie zgromadzono odpowiedzi od 800 internautów powyżej 18. roku życia.

  • w

    Sebastian Kaleta o przyszłości Suwerennej Polski i współpracy z PiS (i.pl)

    W trakcie swojego wystąpienia na antenie RMF FM, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta rozwiał wątpliwości dotyczące przyszłości partii Suwerenna Polska. Kaleta omówił dalszą współpracę z partią Prawo i Sprawiedliwość, a także poruszył kwestię ewentualnego zastępcy na miejsce Zbigniewa Ziobry.

    Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, udzielił odpowiedzi na istotne pytania związane z przyszłością ugrupowania Suwerenna Polska. Przypomnijmy, że Suwerenna Polska to partia ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, wcześniej funkcjonująca pod nazwą Solidarna Polska.

    W trakcie rozmowy Kaleta wyraźnie stwierdził, że po wyborach Suwerenna Polska będzie nadal działać jako część klubu Prawa i Sprawiedliwości. I nie ma żadnych planów na tworzenie oddzielnego klubu. Wskazał także, że wynik wyborów jest stosunkowo nowy, a wszelkie analizy i przyszłe plany dopiero nadejdą.

    Na pytanie dotyczące przewodnictwa w Suwerennej Polsce, Kaleta jednoznacznie oznajmił, że nie przewiduje żadnych zmian na stanowisku lidera. Zbigniew Ziobro pozostaje liderem partii, podobnie jak Jarosław Kaczyński jest liderem Prawa i Sprawiedliwości.

  • w

    Studentka z Norwegii niosła transparent antysemicki podczas marszu w Warszawie (i.pl)

    Na manifestacji poparcia dla Palestyńczyków doszło do antysemickiego incydentu, podczas którego kobieta niosła kontrowersyjny transparent. Kobieta nazywa się Marie Andersen i jest obywatelką Norwegii, studiującą na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Zarówno uczelnia, jak i prezydent Andrzej Duda, szybko zareagowali na tę sytuację.

    Marie Andersen, uczestniczka manifestacji, została zidentyfikowana jako studentka piątego roku na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Jej kontrowersyjne działania, w tym porównywanie Izraela do III Rzeszy na mediach społecznościowych, wywołały duże oburzenie. Mimo powiadomienia władz uczelni o jej antysemickich postawach, nie podjęto żadnych działań w tej sprawie.

    Zdjęcia z manifestacji ukazujące Norweżkę niosącą kontrowersyjny transparent wywołały skandal w kraju. Prezydent Andrzej Duda wyraził stanowcze potępienie antysemickich haseł i podkreślił, że Polacy nie tolerują żadnych przejawów antysemityzmu ze względu na pamięć o ofiarach Holokaustu i ogólną zasadę szacunku dla innych.

    Warszawski Uniwersytet Medyczny oficjalnie potępił incydent i zapowiedział podjęcie kroków prawnych w związku z zachowaniem Marie Andersen. Uczelnia podkreśliła swoje zaangażowanie w walkę z dyskryminacją i nienawiścią.

  • w

    Spór miasta z wykonawcą o głębiarkę na terenie budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic (gazetakrakowska.pl)

    Między urzędem a wykonawcą linii tramwajowej do Mistrzejowic doszło do pewnych nieporozumień, które zaczęły odbijać się na prowadzonych pracach. Głębiarka, która potrzebna jest do wykonywania tunelu, została tymczasowo usunięta z placu budowy i powróci dopiero w listopadzie. Wykonawca ma o to pretensje do miasta.

    Faktem jest, że całkowity koszt związany z transportem i instalacją głębiarki wynosi około 500 tys. zł. Z kolei miasto twierdzi, że za te koszty odpowiedzialny jest wykonawca. Jednakże, jak uważa firma Gülermak, opóźnienia w pracach związane są z działaniami miasta, które spowodowały dodatkowe wydatki.

    Miasto argumentuje, że organizacja ruchu została zatwierdzona, a pozostałe kwestie należą do obowiązków wykonawcy. Jednak firma Gülermak twierdzi, że miasto opóźniło wdrożenie uzgodnień dotyczących organizacji ruchu, co spowodowało w tym przedsięwzięciu dodatkowe koszty.

    Głębiarka została wywieziona z placu budowy, gdzie miała wykonywać wykopy sięgające ponad 20 metrów w głąb ziemi. W rezultacie spór toczący się między stronami wstrzymał prace na terenie budowy.

    Krótko mówiąc, miasto twierdzi, że to wykonawca odpowiada za organizację pracy na placu budowy. A zdaniem firmy Gülermak to miasto powinno pokryć koszty związane z głębiarką, ponieważ przez swoją nieuzasadnioną zwłokę spowodowało opóźnienia w pracach.

  • w

    W Katowicach dobiegł końca największy festiwal roślin w Polsce (katowice.naszemiasto.pl)

    Katowice były weekendowym gospodarzem największej imprezy roślinnej w Polsce. Zielony Festiwal stworzył miłośnikom flory okazję do wyposażenia się w rozmaite rośliny – od dekoracyjnych po unikaty. Sprzedawano również atrakcyjne ozdoby i stroiki. Wydarzenie odbyło się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

    Właśnie zakończyła się największa impreza roślin w Polsce, znana jako Zielony Festiwal w Katowicach. Międzynarodowe Centrum Kongresowe przyciągnęło wielu miłośników flory, nawet pomimo niekorzystnej pogody. Goście festiwalu mogli zanurzyć się w zielonym gaju pełnym doniczkowych okazów z różnych obszarów kuli ziemskiej.

    Zwiedzający cieszyli się nie tylko bogatą ofertą festiwalu, ale też konkurencyjnymi cenami, dzięki którym można było zakupić wiele fascynujących okazów. Od miłośników kaktusów po poszukiwaczy palm dla teściowych, każdy tutaj znalazł coś dla siebie. Festiwal nie zawiódł także pasjonatów roślin łatwych w uprawie, oferując różne odmiany bluszczu i paproci.

    Oprócz setek roślin dostępne były również nawozy, nasiona, donice ozdobne, podłoża, elementy ogrodzeń, zestawy do przesadzania, ukorzeniacze i wiele innych produktów do pielęgnacji roślin.

    Pomimo że Festiwal Zielony zakończył się w ostatnią niedzielę, organizatorzy już szykują się na wiosenną edycję.

  • w

    Turyści z Bliskiego Wschodu zapewniają zyski mieszkańcom Zakopanego po sezonie (wiadomosci.wp.pl)

    Pomimo zakończenia sezonu letniego turyści z Bliskiego Wschodu nie opuszczają Zakopanego ani Podhala. Jest to duży plus dla górali, którzy dostrzegają teraz możliwość dalszego zysku w sektorze turystycznym. Warto dodać, że ostatnim hitem wśród turystów z Bliskiego Wschodu są kapcie góralskie, za które można zapłacić nawet kilkaset złotych.

    Początkowe obawy górali związane z trudniejszym sezonem, podniesionymi cenami i inflacją, zostały rozwiane przez mieszkańców Bliskiego Wschodu. A to dlatego, że mniejsza liczba krajowych turystów w regionie, szczególnie w Zakopanem, została zrekompensowana przez Słowaków i Arabów.

    Arabowie nie stronią od hojności, przybywają w licznych grupach rodzinnych i czerpią satysfakcję z uroków regionu. Niektórzy podróżują dorożkami z jedną żoną, podczas gdy pozostali członkowie rodziny oczekują z dziećmi. Jest to dość nietypowy widok prezentowany przez liczne nagrania w internecie, które ukazują, że Arabowie pokochali Zakopane.

    Latem głównym hitem wśród turystów z Bliskiego Wschodu były miody, które kupowali masowo. A teraz, nawet pomimo nieco gorszej pogody jesiennej, turyści zagraniczni nadal pozostają w regionie. Tylko że aktualnie celem ich zakupów stały się góralskie kapcie skórzane, na które wydają znaczne sumy. Co ciekawe, zakup jest zazwyczaj dla całej rodziny, co oznacza znaczny wydatek. Cena za kilka par wynosi nawet 800 złotych.

  • w

    Trójmiasto otoczone przez siły policyjne z psami i dronami. Trwają poszukiwania Grzegorza Borysa (dziennikbaltycki.pl)

    Od 20 października trwają intensywne działania poszukiwawcze Grzegorza Borysa, 44-letniego wojskowego, który jest głównym podejrzanym w sprawie tragicznego zabójstwa 6-letniego dziecka. Do akcji włączyło się około tysiąca osób, a całe Trójmiasto zostało otoczone przez siły policyjne, wspomagane przez latające drony.

    Nieustannie trwają działania poszukiwawcze w celu zatrzymania podejrzanego, 44-letniego Grzegorza Borysa. W sobotę policja ogłosiła, że w działaniach uczestniczy blisko tysiąc funkcjonariuszy, włączając w to policjantów, żołnierzy, strażników leśnych, strażaków oraz inne grupy poszukiwawcze.

    Jak zaznaczyła kom. Karina Kamińska, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, poszukiwania napędzane są determinacją i zaangażowaniem, wykorzystując do działań ogromne siły i środki, aby osiągnąć cel. Mimo trudnych warunków pogodowych działania poszukiwawcze nie zostały wstrzymane.

    W poszukiwaniach biorą udział przewodnicy z psami patrolowo-tropiącymi oraz psy specjalnie wyszkolone do wykrywania zapachów ludzkich zwłok. Nurkowie pracowali także w nocy, sprawdzając wytypowane zbiorniki wodne. Ponadto, zaangażowano też śmigłowiec wojskowy, który przeszukuje teren z powietrza.

    Należy dodać, że pogorszenie warunków atmosferycznych wpłynęło na opóźnienie uruchomienia dronów policyjnych. W rezultacie zostały użyte, ale ze względu na warunki pogodowe przez pewien czas musiały pozostać na ziemi. Nadal stanowią istotne narzędzie w działaniach poszukiwawczych w regionie.

  • w

    Brutalny atak na amerykańską koszykarkę Arki Gdynia. Zawodniczka doznała pęknięcia oczodołu (www.sport.pl)

    Amerykańska koszykarka VBW Arki Gdynia, Mikayla Cowling, padła ofiarą brutalnego napadu, który natychmiast zainteresował policję. Napastnikiem okazał się 48-letni mężczyzna z Gdańska, który miał już na swoim koncie podobne przestępstwa. Prezydent miasta, Wojciech Szczurek, wyraził oburzenie wobec tego incydentu.

    Mikayla Cowling, znana koszykarka amerykańska, dołączyła do zespołu VBW Arki Gdynia w lecie br. Natomiast w nocy z 18 na 19 października doznała brutalnych obrażeń w jednym z gdańskich klubów muzycznych. Sytuacja spowodowała pęknięcie jej oczodołu.

    Napad miał miejsce tuż po zwycięstwie Arki 77:47 nad szwajcarskim Fribourgiem. Po meczu zawodniczki udały się do klubu, gdzie doszło do agresywnego zachowania. Nieznany sprawca kilkukrotnie uderzył 27-letnią koszykarkę w głowę. Policja natychmiast zareagowała, prowadząc dochodzenie i zabezpieczając materiały dowodowe.

    W związku z zaistniałą sytuacją Arka wydała oficjalne oświadczenie, potępiając przemoc i deklarując pełne wsparcie dla Cowling. Koszykarka przebywa teraz w domu, gdzie pozostaje pod stałą opieką medyczną, a jej dalsza obecność w drużynie stoi pod znakiem zapytania. Powodem jest fakt, że w przypadku dłuższej absencji klub poniósłby straty, ponieważ Cowling jest jedną z najskuteczniejszych zawodniczek zespołu.

    Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek, publicznie potępił agresję wobec Mikayli Cowling, podkreślając, że przemoc jest absolutnie nie do przyjęcia. Policja szybko zidentyfikowała napastnika jako 48-letniego mieszkańca Gdańska, który wcześniej był karany za podobne przestępstwa. Teraz stoi przed zarzutem uszkodzenia ciała, a ze względu na swoją recydywę grozi mu długa kara więzienia.

  • w

    Uroczyste obchody 60. rocznicy śmierci zamordowanego Józefa „Lalusia” Franczaka (www.dziennikwschodni.pl)

    Dnia 21 października 1963 roku, schwytano i zamordowano ostatniego Żołnierza Niezłomnego. W związku z tym wydarzeniem wczoraj odbyła się msza święta za Józefa „Lalusia” Franczaka, który poległ w walce za Ojczyznę.

    W niedzielę (22 października) odbyła się uroczysta msza święta w Lublinie, aby uczcić pamięć o Józefie Franczaku, znanym jako „Laluś” – ostatnim Żołnierzu Niezłomnym, który zginął w obronie kraju. Uczestnicy obchodów wyruszyli w marsz, podążając trasą od Świdnika przez Las Krępiecki i Majdan Kozic Górnych (tutaj Józef Franczak został zamordowany), aż na teren jego pochówku w rodzinnym grobowcu w Piaskach.

    Przez 18 lat Franczak ukrywał się przed komunistami, udaremniając wiele prób jego schwytania. Urząd Bezpieczeństwa przez 12 lat dążył do pojmania żołnierza, aż w końcu dopiął swego 21 października 1963 roku. Grupa operacyjna otoczyła gospodarstwo Wacława Becia w Majdanie Kozic Górnych, w efekcie zabijając „Lalusia” po krótkiej walce.

    Po śmierci Franczaka jego ciało zostało pozbawione głowy na polecenie prokuratora, a następnie pochowane w bezimiennym grobie na cmentarzu komunalnym przy ulicy Unickiej w Lublinie. Dopiero w 1983 roku siostrze Józefa udało się uzyskać zgodę na ekshumację i przeniesienie szczątków do rodzinnego grobu w Piaskach.

    Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Józefa Franczaka Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski 17 marca 2008 roku. Odznaczenie odebrał jego syn, Marek Franczak.

    Natomiast w 2014 roku IPN odnalazł czaszkę „Lalusia”, umieszczoną przez komunistów w lubelskim Uniwersytecie Medycznym. Uroczysty pogrzeb Józefa Franczaka miał miejsce 24 marca 2015 roku w Archikatedrze Lubelskiej, a jego szczątki pochowano na cmentarzu w Piaskach przy wojskowej asyście honorowej z Dowództwa Garnizonu Warszawa.

  • w

    Wyłowiono ciało mężczyzny z Odry w Górkach Małych. Zwłoki są w stanie zaawansowanego rozkładu (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Dnia 21 października w pobliżu Sulechowa natrafiono na ludzkie zwłoki, które dryfowały w wodach Odry. Do niecodziennego znaleziska doszło w Górkach Małych, gdzie jeden z mieszkańców wybrał się na wieczorny spacer. Do akcji oddelegowano strażaków z Sulechowa i okolicznych wiosek.

    Zdarzenie miało miejsce w sobotę wieczorem około godziny 18:00 w miejscowości Górki Małe (gm. Sulechów, pow. zielonogórski). W pewnej chwili jeden z przechodniów zauważył, że w rzece Odrze dryfuje ludzkie ciało. Po odebraniu zgłoszenia do akcji wysłano trzy zastępy strażackie z Sulechowa i okolicznych posterunków OSP.

    Jak poinformowała podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, do działań przystąpili również funkcjonariusze z wydziału śledczego, zabezpieczając cały teren i prowadząc szczegółowe oględziny tragicznego znaleziska. Rzeczniczka potwierdziła, że z rzeki wyłowiono zwłoki dorosłego mężczyzny. Jednak na tę chwilę tożsamość ofiary nie jest znana, w związku z czym jego personalia ustalają teraz policjanci.

    Z nieoficjalnych źródeł wynika też, że wyłowione zwłoki są już w stanie zaawansowanego rozkładu.

  • w

    Szef sztabu PiS: Będziemy patrzeć nowej władzy na ręce i rozliczać ją z podjętych decyzji (gs24.pl)

    Szef sztabu PiS, Joachim Brudziński, pojawił się na konferencji prasowej w Szczecinie, gdzie wyraził poszanowanie dla demokracji. Europoseł stwierdził, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość znajdzie się w opozycji, wówczas będzie bacznie obserwować poczynania nowej władzy i rozliczać ją za podejmowane decyzje.

    W trakcie konferencji prasowej Joachim Brudziński podsumował wyniki wyborów parlamentarnych, szczegółowo informując o wynikach w okręgach wyborczych, takich jak Szczecin i Koszalin. Dodał, że rząd zapewnił wiele korzyści dla Pomorza Zachodniego, dlatego nie pozwoli tego zmarnować, jeżeli opozycja dojdzie do władzy wraz z zamiarem przekreślenia tych wcześniejszych wysiłków.

    W kontekście zmian w Sejmie Brudziński również wspomniał o odejściu dwóch wieloletnich posłów z PiS. W związku z tym przedstawił też dwóch nowych posłów, którzy ich zastąpią. Z kolei, jeśli chodzi o partię PiS, jej członkowie w dalszym ciągu będą pełnić funkcję strażników programów i inwestycji, jakie zrealizowano w trakcie poprzednich kadencji.

    Joachim Brudziński podsumował, że pomimo ewentualnych błędów w kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość i tak wygrało tegoroczne wybory parlamentarne. Natomiast on sam – jako szef sztabu – jest gotów ponieść odpowiedzialność polityczną za swoją pracę i podjąć ewentualne konsekwencje, jeśli zajdzie taka potrzeba.

  • w

    Rekordowy wynik podczas 22. Poznań Maratonu. Biegacze z Erytrei skradli całe show (gloswielkopolski.pl)

    22. Poznań Maraton, który odbył się 22 października, zakończył się zwycięstwem biegaczy z Erytrei. Petro Mamu Shaku ustanowił fantastyczny rekord trasy z czasem 2:09:57. Tym sposobem pobił dotychczasowy rekord o 1,5 minuty. Natomiast Tseginesh Mekonnin Legesse z Erytrei ukończyła maraton z wynikiem 02:27:27.

    Biegacze od początku dyktowali zabójcze tempo zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn, wyraźnie sugerując, że podczas tego biegu padnie rekord trasy. Petro Mamu Shaku, Erytrejczyk, triumfował po pasjonującym finiszu, wyprzedzając Etiopczyka Mesfina Nigusu. A na trzecie miejsce dobiegł Demeke Tadesse, również mieszkaniec Erytrei.

    Adam Nowicki, najszybszy Polak, stracił do zwycięzcy 2 minuty i 41 sekund. Biegacz walczył o złoty medal mistrzostw Polski z Mateuszem Kaszczorem, w rezultacie zajmując trzecie miejsce i wracając do domu z brązem.

    Tseginesh Mekonnin Legesse, urodzona w Erytrei, dotarła do mety, pozostawiając swoich rywali w tyle. Aczkolwiek zabrakło jej 26 sekund do pobicia rekordu trasy. Wśród Polek najszybsza była Monika Jackiewicz, która tym samym zachowała tytuł mistrzyni Polski w maratonie.

    Na Poznań Five (bieg towarzyszący poznańskiemu maratonowi) pojawiły się również gwiazdy takie jak Wanda Panfil, Małgorzata Sobańska, Patrycja Wyciszkiewicz-Zawadzka, Jan Szymański, Andrzej Krzyścin i Michał Bartoszak. Warto zaznaczyć, że na trasie 5 km zwyciężyli Cezary Suchora i Halina Rasińska, a w zawodach wzięło udział prawie 1000 osób.

  • w

    Pielgrzymka z Wrocławia pokonała 30 km do grobu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy (gazetawroclawska.pl)

    Ponad 6 000 uczestników przeszło niemal 30 km podczas corocznej pielgrzymki pieszej z Wrocławia do Trzebnicy. Jest to jedna z większych uroczystości tego typu w Polsce. Grupa wędrowców zmierzała do grobu św. Jadwigi Śląskiej, uroczyście celebrując pamięć o zmarłej.

    Piesza pielgrzymka do Trzebnicy za każdym razem gromadzi tłumy uczestników, w tym również dzieci. Grupa wiernych wyruszyła spod archikatedry wrocławskiej w sobotę o świcie, pokonując niemal 30 kilometrów w kilka godzin. Celem wędrówki było dotarcie do bazyliki trzebnickiej św. Jadwigi Śląskiej.

    Pielgrzymi pochodzili z różnych obszarów archidiecezji wrocławskiej – zarówno z Wrocławia, jak i innych miast w okolicy. Dla wielu osób pielgrzymka to tradycja i okazja do spotkania z Bogiem oraz jego wyznawcami.

    Grupa zakończyła wędrówkę uroczystą Mszą świętą w Trzebnicy, celebrowaną przez licznych kapłanów i biskupów, w tym arcybiskupa Józefa Kupnego, biskupa Macieja Małygę i biskupa Piotra Wawrzynka. Biskup Wawrzynek zachęcał uczestników do zwracania uwagi na bliźnich, do wspólnoty wiary i do czynienia dzieł miłosierdzia. Podkreślał, że pielgrzymka to okazja do odnawiania wiary w Boga.

    Biskup tłumaczył, że chodzi nie tylko o utrzymywanie własnej wiary, ale także o przekazywanie jej innym i zachęcanie ich do przyjęcia drogi chrześcijańskiej, podobnie jak to czyniła św. Jadwiga.

  • w

    Tomasz Siemoniak: Polsce brakuje potencjału na stworzenie 300-tysięcznej armii. Mariusz Błaszczak kontratakuje (i.pl)

    Były szef MON, Tomasz Siemoniak, stwierdził, że Polska nie ma demograficznego potencjału do utrzymania 300-tysięcznej armii. W odpowiedzi na te słowa obecny szef MON, Mariusz Błaszczak, stanowczo popiera cel utworzenia 300-tysięcznej armii zawodowej, uważając ten krok za rządowy priorytet.

    Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, jest zdeterminowany w realizacji planu zwiększenia liczebności Wojska Polskiego do 300 tys. żołnierzy, w tym 50 tys. WOT i 250 tys. zawodowych. Aktualnie w Wojsku Polskim służy 172 tys. żołnierzy.

    Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO, twierdzi, że utrzymanie 300-tysięcznej armii jest niemożliwe z powodu braku potencjału demograficznego. Jego zdaniem optymalnym rozwiązaniem byłaby 150-tysięczna armia zawodowa, wspierana przez obronę terytorialną i zasadniczą służbę wojskową.

    Siemoniak podkreślił też potrzebę zachowania planowanych wydatków na obronność, wynoszących 3% PKB, z możliwością wzrostu do 4%. W swojej wypowiedzi powołał się na słowa prezydenta USA, Joe Bidena, dotyczące zagrożenia ze strony Rosji. Według Siemoniaka jest to wystarczający argument za utrzymaniem wysokich nakładów na obronność Polski.

    Siemoniak opowiada się za zachowaniem Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, pod warunkiem większej przejrzystości oraz kontroli parlamentarnej. Jest zdania, że opozycja powinna ścisłe monitorować wydatki, szczególnie przy podejmowaniu wielomiliardowych zobowiązań.

    Mariusz Błaszczak odpowiada na te argumenty, tłumacząc, że obecnie Wojsko Polskie liczy 187 tysięcy żołnierzy, a słowa Siemoniaka sugerują redukcję armii, likwidację jednostek i obniżenie poziomu bezpieczeństwa w kraju.

  • w

    Jarosław Kaczyński: W Polsce działają formacje polityczne związane z Rosją i Niemcami (i.pl)

    W trakcie swojej ostatniej wypowiedzi Jarosław Kaczyński wskazał na potrzebę zrozumienia genezy i mechanizmów tworzenia niektórych formacji politycznych. Powiedział, że w kraju działają siły o wyraźnych powiązaniach z Niemcami i Rosją, które wpływają na życie polityczne Polski.

    Na IX Nadzwyczajnym Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej” w Spale, Jarosław Kaczyński rozważał wynik ostatnich wyborów parlamentarnych. Stwierdził, że służby specjalne powinny zainteresować się głębszymi przyczynami i mechanizmami powstawania pewnych formacji politycznych, zwłaszcza w obliczu możliwego przejęcia władzy przez opozycję.

    Kaczyński poruszył kwestię autonomii życia publicznego w obliczu wpływów zewnętrznych, zaznaczając, że takie wpływy istnieją w każdym państwie, włącznie ze Stanami Zjednoczonymi. Przypomniał, że od 1989 roku w Polsce działają siły związane z krajami sąsiadującymi, zwłaszcza Niemcami i Rosją, wskazując m.in. na Platformę Obywatelską.

    Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na działania sił zewnętrznych, które sprawnie operują formacjami działającymi w Polsce. Ponadto, uważają się za formacje patriotyczne, mimo że ich działania nie zawsze to potwierdzają. Z tego względu Polacy muszą być świadomi tego, że Polska jest poligonem różnych sił z zewnątrz, co może wpłynąć na kształtowanie całego kraju.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.