Więcej wpisów

  • w

    Ciężarówka wbiła się w wiatę tramwajową w Poznaniu, powodując niebezpieczny rozprysk szkła (gloswielkopolski.pl)

    Wczoraj w Poznaniu zdarzył się nietypowy wypadek, w wyniku którego pojazd firmowy wjechał w wiatę przystankową. Samochód należał do firmy zajmującej się remontem w centrum miasta. Kolizja spowodowała, że szkło rozsypało się w drobny mak, a miejsca zdarzenia nie zostało zabezpieczone.

    W internecie pojawiły się zdjęcia uszkodzonej wiaty przystankowej w Poznaniu, które opublikował jeden z mieszkańców. Można na nim zobaczyć ciężarówkę, która wbiła się w przystanek, kompletnie niszcząc trzy szyby. Kierowca pracujący dla firmy remontowej odjechał z miejsca zdarzenia, nie zabezpieczając przystanku, którego teren został pokryty rozbitym szkłem.

    Według policji rozprysk szkła był na tyle silny, że osoby przebywające w pobliżu doznałyby poważnych obrażeń. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jak dodają policjanci, uszkodzeniu uległa nowa wiata tramwajowa, którą postawiono przy ulicy Ratajczaka. Znajduje się nieopodal Biblioteki Uniwersyteckiej.

    Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło już do Poznańskich Inwestycji Miejskich, a także do wykonawcy prac remontowych.

  • w

    Volvo zwolni 25 proc. pracowników z wrocławskiego zakładu produkującego autobusy (gazetawroclawska.pl)

    Firma Volvo Polska oraz NSZZ „Solidarność” Pracowników Volvo podpisały porozumienie dotyczące planowanych zwolnień grupowych we wrocławskim zakładzie. Wynika to z decyzji o wycofaniu produkcji autobusów z Wrocławia, jaką wcześniej podjęła firma motoryzacyjna.

    Przedstawiciele „Solidarności” otrzymali zawiadomienie od Zarządu Volvo o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych we wszystkich organizacjach związkowych działających w Volvo Polska Sp. z o.o. Pierwszy etap zwolnień planowany jest na styczeń 2024 r.

    Pracownicy objęci zwolnieniami w pierwszym etapie byli informowani o tym procesie od połowy listopada. Grupa poddana zwolnieniom składa się z około 340 pracowników produkcji i logistyki oraz prawie 50 pracowników administracyjno-biurowych. Stanowi to około 1/4 całkowitej liczby zatrudnionych w Volvo Polska, gdzie pracuje około 1500 osób. Porozumienia dotyczące pakietu socjalnego zostały uzgodnione już wcześniej.

    Produkcja w Volvo ma zostać zakończona już w pierwszym kwartale 2024 roku, a hale produkcyjne przejmie firma szwedzka Vargas Holding, działająca jako spółka holdingowa inwestująca w technologię i telekomunikację.

    W ramach pakietu finansowego przewidziano wypłatę odprawy pieniężnej zgodnie z przepisami prawa. Ponadto, zwolnieni pracownicy otrzymają również odprawę dodatkową – będzie ona uzależniona od stażu pracy w Volvo Polska. Jej miesięczna kwota wyniesie 3600 zł brutto za każdy pełny rok zatrudnienia.

  • w

    Zapadł wyrok w sprawie rodziny K., która nękała sąsiadów i groziła im śmiercią (uwaga.tvn.pl)

    Małgorzata K. oraz jej syn, Andrzej K., zostali skazani przez sąd w Mielcu na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Wyrok zapadł również w sprawie córki, która została skazana na siedem miesięcy w zawieszeniu na 3 lata. Wszyscy oskarżeni dobrowolnie zaakceptowali wyrok.

    Podczas rozprawy w Sądzie Rejonowym w Mielcu, członkowie rodziny K. zdecydowali się na dobrowolne przyjęcie kary, która nie jest jeszcze prawomocna. Co więcej, oprócz kary pozbawienia wolności, nałożono na nich również zakaz zbliżania się do ofiar, w tym Bożeny Wołowicz. Zakaz obejmuje zachowanie odległości nie mniejszej niż 30 metrów przez 5 lat. Ponadto, sąd nakazał też wypłatę zadośćuczynienia każdemu z pokrzywdzonych.

    W Sądzie Rejonowym w Tarnowie toczy się kolejna sprawa dotycząca stalkingu ze strony rodziny K. Rozprawa została zaplanowana na kwiecień 2024 roku. Warto przypomnieć, że 10 lat temu Bożena Wołowicz sprzedała rodzinie K. dom, który sąsiaduje z jej domem. Od tego momentu zaczął się jej koszmar. Kobieta była systematycznie nękana i otrzymywała groźby śmierci.

    Pani Bożena musiała uciekać przed członkami rodziny K., opuszczając swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania. Przez długi czas wracała do domu jedynie w obecności policji, odwiedzając swoją posesję raz lub dwa razy w tygodniu. W rezultacie musiała sprzedać nieruchomość, którą zakupił pan Antoni. Niestety on również zaczął doświadczać nękania ze strony piekielnych sąsiadów.

  • w

    UE: Polska ma „wybór” – albo przyjmie migrantów, albo zdecyduje się na wkład finansowy (pch24.pl)

    Rada i Parlament Europejski doszły do porozumienia w sprawie paktu migracyjnego. Ylvy Johansson, komisarz UE ds. wewnętrznych, stwierdziła, że jest to historyczny moment.

    Zaproponowane rozwiązania nowego paktu migracyjnego zakładają zrównoważenie obecnego systemu migracyjnego. Państwa członkowskie będą miały możliwość „wyboru” formy indywidualnego wkładu. Przyjęcie migrantów z krajów trzecich miałoby być proporcjonalne do liczby mieszkańców kraju. Na przykład w Polsce byłaby to liczba około 2500 osób. A jeśli kraj chce odmówić przyjęcia migrantów, musi wówczas zdecydować się na wkład finansowy na rzecz pomocy krajom trzecim, do których Unia chce przenieść część uchodźców.

    Reakcje polityków Prawa i Sprawiedliwości na porozumienie ws. paktu migracyjnego pojawiły się w mediach społecznościowych. Paweł Jabłoński, były wiceminister spraw zagranicznych, zauważył, że pakt wprowadza zasadę przymusowej solidarności, co w praktyce może oznaczać przymusową relokację nielegalnych imigrantów do Polski. Z kolei decyzja w tej sprawie nie będzie należeć do Polski, tylko do Komisji Europejskiej i Rady UE.

    Mariusz Błaszczak, były szef MON, zaznaczył, że jeśli dokument zostanie przyjęty, Polska będzie musiała podporządkować się decyzjom unijnych urzędników. Przypomniał, że wcześniej ostrzegano przed próbami wymuszania na państwach członkowskich przyjmowania migrantów, a Donald Tusk zaprzeczał takim planom. Błaszczak dodał, że Tusk i jego europosłowie mają obowiązek sprzeciwiać się tym zmianom na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady UE.

  • w

    Polityk Konfederacji będzie walczyć o legalizację marihuany w Polsce (www.rmf24.pl)

    Konrad Berkowicz (Konfederacja) ogłosił powołanie parlamentarnego zespołu do legalizacji marihuany. Polityk ma zamiar udostępnić obywatelom korzystanie z konopi indyjskich, które nasączone są THC. W związku z tym Berkowicz zachęca też innych polityków do współpracy, niezależnie od ich partii politycznych.

    Konrad Berkowicz wyznaje, że duża grupa osób wyznaje wolnościowe poglądy. Z tego względu uważa, że Polska nie powinna traktować dorosłych jak dzieci, tylko pozwolić im na podejmowanie decyzji o własnym życiu. Celem grupy zwolenników marihuany jest jej legalizacja, a także zlikwidowanie kar za jej posiadanie, ponieważ są one bezsensowne i nieludzkie.

    Berkowicz wspomniał o wcześniejszych próbach utworzenia zespołu w poprzedniej kadencji Sejmu. A teraz ma nadzieję na zmianę podejścia z uwagi na nowy rząd, który deklaruje większą otwartość na ideę wolności. Zachęcając do współpracy, poseł Konfederacji zaprosił innych polityków, którzy podzielają te postulaty, aby dołączyli do nowo powołanego zespołu.

    Warto wspomnieć, że od 2017 r. w Polsce legalne są tylko produkty konopne z niskim poziomem THC, a posiadanie wyższych stężeń grozi surowymi karami. Marihuana legalna w Polsce zawiera wyłącznie związek CBD, a stężenie THC dostępne jest tylko na poziomie maksymalnie 0,3%, co nie wywołuje żadnego odurzenia w użytkowniku.

  • w

    Nowoczesny śmigłowiec Bell dołączył do krakowskiej policji. Szykuje się koniec nielegalnych wyścigów (motoryzacja.interia.pl)

    Policja w Krakowie postanowiła położyć kres nielegalnym wyścigom ulicznym, których uczestnicy będą mieli teraz twardy orzech do zgryzienia. A to dlatego, że na horyzoncie pojawił się nowy przeciwnik, jakim jest policyjny śmigłowiec Bell 407-Gxi. Nowoczesna maszyna będzie regularnie patrolować drogi, namierzając nielegalne rajdy ulicami Krakowa.

    Polska policja weszła w posiadanie czterech śmigłowców Bell 407-Gxi. Zakup opiewał na kwotę 170 milionów złotych, z czego większość nadeszła z funduszy unijnych. W sumie policja w kraju dysponuje już siedmioma takimi jednostkami. Z kolei najwięcej śmigłowców Bell mają Stany Zjednoczone – około 30 sztuk.

    Dwa śmigłowce Bell operują już w Warszawie, a jeden w Poznaniu. A teraz zamówiono kolejne cztery – po jednym dla Wrocławia, Szczecina, Łodzi i Krakowa. Śmigłowiec w Krakowie ma pomóc w kontrolowaniu nielegalnych wyścigów ulicznych, które są prawdziwą zmorą dla małopolskich funkcjonariuszy.

    Śmigłowiec policyjny wyposażony jest w zaawansowany System Obserwacji Lotniczej z kamerami termowizyjnymi i specjalną kamerą optometryczną. Ponadto, ma również dodatkowy zbiornik paliwa, pozwalający na 3,5-godzinny lot o zasięgu 700 km.

    W Małopolsce śmigłowiec Bell będzie wykorzystywany nie tylko do zwalczania nielegalnych wyścigów, lecz także do monitorowania ruchu drogowego i interwencji w trudnych sytuacjach. Co więcej, będzie też częstym uczestnikiem patroli nad autostradą A4.

  • w

    Dr Tomasz Słupik: Przejęcie TVP przez nowy rząd jest niezgodne z prawem, ale nie do końca (www.slazag.pl)

    Zdaniem Tomasza Słupika, politologa z Uniwersytetu Śląskiego, zmiany w Telewizji Polskiej będą miały swoje konsekwencje. Dr dodaje, że spór dotyczący przejęcia mediów publicznych przez rządzącą koalicję budzi wątpliwości w kwestii postępowania zgodnie z prawem.

    Dr Tomasz Słupik wypowiedział się na temat sytuacji w TVP, zaznaczając, że plany dotyczące zmian w mediach publicznych pojawiły się z powodu wykorzystywania ich jako narzędzia propagandowego dla partii rządzącej. Według niego media te nie były niezależne, lecz działały jako narzędzie propagandowe – łamały standardy obiektywności i etyki dziennikarskiej.

    Jednakże, jak twierdzi, obecne działania dotyczące przejęcia TVP budzą wątpliwości co do zgodności z prawem. A to dlatego, że pominięto rolę Rady Mediów Narodowych, która upoważniona jest do odwoływania i nominowania szefów mediów publicznych. Choć formalnie działania te mogą łamać prawo, interpretuje się je inaczej w kontekście prawa handlowego, co pozwala ministrowi na zmiany zarządu i rady.

    Słupikowi zadano też pytanie związane z usprawiedliwieniem metod, jakich użyto podczas środowego „sprzątania” TVP. Politolog odpowiedział, że patrząc czysto politycznie, taka interwencja mogła wynikać z przekroczenia granic, jakiego TVP Info dopuściło się po wyborach. Mogło to skłonić rządzących do podjęcia takich decyzji. Jak dodaje, politycy często działają na zasadzie faktów dokonanych, co może usprawiedliwiać ich czyny.

    Zapowiedzi Koalicji o zmianach w praworządności budzą wiele wątpliwości, ponieważ rodzi się tutaj konflikt w kontekście postanowień, jakie zostaną podjęte po przejęciu TVP. Tomasz Słupik ma nadzieję, że dojdzie do uporządkowania mediów publicznych, ale też wskazuje na trudności wynikające z procesu legislacyjnego, który mógłby zostać zawetowany przez prezydenta Dudę.

  • w

    Urzędnicy zastanawiają się, czy sytuacja w TVP wpłynie na imprezę sylwestrową w Zakopanem (zakopane.naszemiasto.pl)

    Scena sylwestrowa w Zakopanem rośnie w oczach, a przygotowania do występów idą pełną parą. Pojawia się jednak pytanie, czy obecne zamieszanie w siedzibie TVP w Warszawie spowoduje, że impreza zostanie odwołana.

    Budowa sceny sylwestrowej na Równi Krupowej rozpoczęła się zgodnie z umową, jaką TVP zawarło z Zakopanem. Teren wyznaczony pod budowę pilnowany jest przez ochronę, a robotnicy codziennie pracują nad sceną, aby dopracować każdy szczegół przed imprezową nocą. Scena koncertowa pojawi się w tym samym miejscu, gdzie odbywały się poprzednie koncerty sylwestrowe.

    Główna konstrukcja sceny jest już prawie kompletna i jak na tę chwilę trwają jeszcze prace nad elementami dekoracyjnymi. Ponadto, Telewizja Polska przedstawiła już listę artystów, którzy mają wystąpić w ostatni dzień 2023 r. Na scenie pojawią się m.in. takie nazwiska jak Maryla Rodowicz, Edyta Górniak, Justyna Steczkowska i Zenon Martyniuk.

    Należy jednak zaznaczyć, że aktualne zamieszanie w centrali TVP rodzi spekulacje co do realizacji koncertu w Zakopanem. Jak informuje wiceburmistrz Zakopanego, nie pojawiły się żadne oficjalne informacje o zmianach dotyczących występów sylwestrowych. Więc, jak na razie, wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy miasta i turyści będą mogli świętować Nowy Rok na zakopiańskiej imprezie.

    Niemniej w Urzędzie Miasta Zakopane utrzymują się wątpliwości w sprawie koncertu. W związku z tym urzędnicy cały czas obserwują sytuację, jaka ma miejsce teraz w siedzibie TVP.

  • w

    Prezydent Szczurek zapewnił, że do Gdyni powrócą „normalne” połączenia komunikacji miejskiej (dziennikbaltycki.pl)

    Rada Miasta Gdyni zatwierdziła już budżet na nadchodzący rok, a szczegółami całego planu podzielił się prezydent Wojciech Szczurek podczas konferencji prasowej. W budżecie uwzględniono środki na przywrócenie połączeń komunikacji miejskiej, a także przewidziano podwyżki dla pracowników sektora budżetowego Gdyni.

    Przed rozpoczęciem obrad Rady Miasta Gdyni prezydent Wojciech Szczurek przeprowadził briefing prasowy, podkreślając zaangażowanie środków budżetowych na przywrócenie połączeń komunikacji miejskiej oraz zwiększenie wynagrodzeń pracowników służb budżetowych. Szczurek zaznaczył, że nowy budżet ma na celu przywrócenie standardów usług publicznych, których mieszkańcy Gdyni oczekują.

    Opozycyjni radni zwracają uwagę, że zaprezentowany budżet może mieć związek z nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Jednakże w kwestii przywrócenia połączeń komunikacji miejskiej zareagowali pozytywnie. Tadeusz Szemiot, przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej, wskazał na elastyczność nowego budżetu. Według niego ma na to wpływ kampania wyborcza.

    Z kolei radni z Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że zadłużenie Gdyni w przyszłym roku sięgnie miliarda złotych. Dodają, że wcześniej władze miasta nieustannie wspominały o braku funduszy, a teraz, gdy nadchodzą wybory, nagle znalazły się pieniądze. Marek Dudziński, radny PiS, skrytykował zapowiedzi dotyczące budżetu na 2024 r., twierdząc, że jest to wyraźny element kampanii wyborczej.

  • w

    Niedoszły samobójca znaleziony w mieszkaniu w Gdańsku. Lokal był pełen narkotyków (dziennikbaltycki.pl)

    Gdańska policja zatrzymała 31-latka, który wcześniej wysyłał alarmujące wiadomości do swojej przyjaciółki, pisząc, że chce targnąć się na swoje życie. W związku ze sprawą policjanci rozpoczęli poszukiwania mężczyzny.

    W wyniku podjętych działań policjanci ostatecznie trafili do jednego z mieszkań w Gdańsku. Wewnątrz lokalu przebywał nie tylko poszukiwany mężczyzna, ale również 18-latek. Wszędzie unosił się intensywny zapach marihuany, a do tego mieszkanie było pełne różnych narkotyków. Okazało się, że należą do 18-latka, który został aresztowany pod zarzutem posiadania większej ilości nielegalnych środków odurzających. Może trafić za kratki nawet na 10 lat.

    Zgłoszenie dotyczące zaginięcia mężczyzny nadeszło od jego przyjaciółki, która poinformowała, że 31-latek chce popełnić samobójstwo. Policjanci szybko zareagowali, rozpoczynając intensywne poszukiwania. W rezultacie odnaleźli go w jednym z gdańskich mieszkań, około godziny 1:00 w nocy.

    Na szczęście mężczyzna odnalazł się cały i zdrowy. Aczkolwiek w jego mieszkaniu znaleziono również ponad 100 gramów marihuany, amfetaminy, ecstasy i klefedronu. Wszystkie narkotyki należały do 18-latka, który również przebywał w mieszkaniu. Został zatrzymany i umieszczony w areszcie.

    Zabezpieczone narkotyki przekazano do badań, które stwierdziły, że można z nich przygotować ponad 400 porcji na czarnym rynku. W związku ze sprawą sąd nałożył na 18-latka areszt tymczasowy na trzy miesiące. Za swoje czyny może teraz okupować więzienną celę nawet przez 10 lat.

  • w

    PGE Dystrybucja buduje Centralną Dyspozycję Mocy w Lublinie (investmap.pl)

    PGE Dystrybucja rozpoczęła pracę nad budową Centralnej Dyspozycji Mocy (CDM) w Lublinie. Głównym celem tej decyzji jest poprawa niezawodności dostaw energii elektrycznej dla około 6 milionów odbiorców. W sumie zainwestowano ponad 34 mln zł.

    Ja zaznacza prezes Zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej, Wojciech Dąbrowski, priorytetem PGE Dystrybucja jest dążenie do cyfryzacji systemu energetycznego, aby dokonać modernizacji sieci dystrybucyjnych, jednocześnie gwarantując bezpieczne dostawy dla wielu klientów. CDM będzie kluczowym punktem nadzoru systemu elektroenergetycznego.

    Nowoczesny budynek CDM w Lublinie powstaje na terenie siedziby spółki i ma być dostosowany do zarządzania siecią 110 kV. Obiekt będzie wyposażony w zaawansowane technologie zapewniające niezawodność dostaw energii elektrycznej.

    Wdrożenie Centralnej Dyspozycji Mocy pozwoli na standaryzację planowania i zarządzania siecią WN w spółce, gwarantując lepszą koordynację pracy i szybką reakcję na zdarzenia. Dzięki temu zwiększą się bezpieczeństwo i ciągłość dostaw energii elektrycznej.

    Ponadto, CDM przyczyni się także do aktywnego zarządzania infrastrukturą sieciową i wykorzystania odnawialnych źródeł energii, pozwalając na optymalizację miksu energetycznego. CDM w Lublinie będzie centrum zarządzania siecią wysokiego napięcia PGE Dystrybucja, odbierającym informacje o wszelkich wydarzeniach czy uszkodzeniach linii w obszarze spółki.

  • w

    100 osób poszkodowanych w pożarze hali w Przylepie zgłosiło się do prokuratury w Zielonej Górze (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Policja informuje, że osoby poszkodowane w pożarze składowiska odpadów w Przylepie mogą wciąż zgłaszać się do Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Aktualnie prokurator oczekuje na raport wydany przez ekspertów, który jest kluczowy w dalszym prowadzeniu dochodzenia. Warto też dodać, że wydano wyrok związany ze składowaniem odpadów.

    W lipcu br. doszło do pożaru w hali przechowującej niebezpieczne odpady w Przylepie. Prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie, oczekując na opinie z zakresu pożarnictwa oraz analizę chemiczną pobranych próbek. Kolejne badania terenowe, a także dodatkowe analizy próbek, mają istotne znaczenie dla śledztwa.

    Nadal prowadzone są przesłuchania, zwłaszcza osób poszkodowanych. W związku z tym prokuratura apeluje do potencjalnych pokrzywdzonych, ponieważ jeszcze jest czas, aby dołączyli się do tego postępowania. Osoby poszkodowane mogą kontaktować się z Prokuraturą Okręgową w Zielonej Górze.

    Jak do tej pory zgłosiła się już spora liczba mieszkańców Przylepu, składając około 100 zawiadomień. Wszystkie zgłoszenia włączono do trwającego dochodzenia.

    Wcześniej prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko podejrzanym, którzy mają coś wspólnego ze składowaniem odpadów. Wśród oskarżonych są osoby związane ze spółką, a także urzędnicy, którzy prawdopodobnie wstrzymali czynności dotyczące wydania decyzji o pozwoleniach.

    Niedawno sąd pierwszej instancji wydał nieprawomocny wyrok w tej sprawie, wydając wyroki skazujące i obowiązek zapłacenia znacznej sumy zadośćuczynienia. Pracownicy starostwa otrzymali wyrok w zawieszeniu i wysokie grzywny.

  • w

    Unikalne atrakcje Szczecina – pomnik Krzysztofa Jarzyny z kultowego filmu „Poranek Kojota” (buzz.gazeta.pl)

    W Szczecinie znajduje się pomnik Krzysztofa Jarzyny, który jest hołdem dla bohatera kultowego filmu „Poranek kojota”.

    „Poranek kojota” to komedia z 2001 roku w reżyserii Olafa Lubaszenki, która przez lata zdobyła status kultowej produkcji. W filmie występują m.in. Maciej Stuhr, Karolina Rosińska i Michał Milowicz. Natomiast jedną z ulubionych postaci wielbicieli tej produkcji jest tajemniczy Krzysztof Jarzyna ze Szczecina.

    Pomimo tego, że Krzysztof Jarzyna ze Szczecina pojawia się w filmie tylko przez kilka minut, inni bohaterowie często wspominają o tej postaci. W Jarzynę wcielił się Edward Linde-Lubaszenko. Jarzyna to małomówny gangster i szef mafii, który kieruje polskim półświatkiem. Postać grana przez Edwarda mocno utknęła w pamięci widzów, z racji czego mieszkańcy Szczecina postanowili ją uczcić, stawiając jej pomnik.

    W 2018 roku projekt został zgłoszony do Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Pomimo że nie wszyscy poparli ten pomysł, projekt i tak zdobył najwięcej głosów. Ostatecznie rzeźbę Jarzyny odsłonięto 10 grudnia 2021 roku.

    Pomnik Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina, autorstwa Ewy Bone i Ewy Kozubal, przedstawia nietypowo zaprojektowaną figurę z unikalnym zarysem głowy i charakterystycznymi okularami. Można go podziwiać w Łasztowni nad Duńczycą, obok innych symboli Szczecina takich jak diabelski młyn czy Pomnik Paprykarza Szczecińskiego.

    Odkąd pojawił się w Szczecinie, pomnik Krzysztofa Jarzyny nie narzeka na brak zainteresowania ze strony turystów, którzy pstrykają sobie z nim fotki niemal każdego dnia.

  • w

    Poznańskie CBA zlikwidowało grupę vatowską. Szacowana kwota wyłudzeń to ponad 4 mln zł (wielkopolskamagazyn.pl)

    Funkcjonariusze z Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Poznaniu zatrzymali osiem osób należących do przestępczej grupy zajmującej się wyłudzaniem podatku VAT. Śledztwo nadzoruje Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

    Śledztwo dotyczy fałszowania transakcji przy użyciu nierzetelnych faktur, którymi posługiwała się grupa firm, symulując działalność gospodarczą. Szacowana kwota wyłudzeń podatku VAT przekracza 4 mln zł. Grupa działała w latach 2018–2023, wykorzystując ponad 700 fikcyjnych faktur.

    Z zebranych dowodów wynika, że członkowie grupy wyłudzali podatek VAT, podszywając się pod działalność gospodarczą związaną z dostawami dla KGHM Polska Miedź S.A. W oszustwa zaangażowanych było co najmniej osiem firm.

    W listopadzie, na polecenie prokuratora, funkcjonariusze Delegatur Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali osiem osób na terenie województw dolnośląskiego i śląskiego. Podczas przeszukań miejsc zamieszkania i lokali działalności gospodarczej zabezpieczono ponad 400 tys. zł w gotówce.

    Podejrzani trafili do Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu, gdzie usłyszeli zarzuty. Dwóch podejrzanych aresztowano na trzy miesiące, a dla pozostałych sześciu zastosowano inne środki zapobiegawcze, takie jak dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe do 200 tys. zł. Całkowita suma poręczeń wynosi 700 tys. zł, a zabezpieczenia majątkowe osiągnęły wartość prawie 6 mln zł.

  • w

    Luksusowa rezydencja kalifornijska na sprzedaż we Wrocławiu. Cena 15,5 mln zł (gazetawroclawska.pl)

    Na obrzeżach Wrocławia maluje się wyjątkowa posiadłość – luksusowa willa w stylu kalifornijskich posiadłości, znanych z amerykańskich produkcji filmowych. Ta unikatowa nieruchomość warta jest ponad 15 milionów złotych i jest jedną z najdroższych rezydencji w regionie.

    Rezydencja przy ulicy Wilkszyńskiej na zachodnich przedmieściach Wrocławia przypomina domy znane z hollywoodzkich produkcji. Powierzchnia domu liczy prawie 1200 mkw. i jest wystawiona na sprzedaż za 15,5 miliona złotych. Została wybudowana z materiałów sprowadzonych z USA i krajów Ameryki Południowej, nawiązując do charakterystycznej architektury kalifornijskiej.

    Ekskluzywny budynek cechuje się bogatym wykończeniem. Parter oferuje posadzki z marmuru, naturalnego kamienia i drewna mahoniowego. Wnętrze domu ozdabia kryształowy żyrandol, rozświetlający salon o wysokości prawie sześciu metrów. Natomiast w jadalni zainstalowano kominek wykończony alabastrem i marmurem. Na piętrze są tarasy z granitowymi schodami z kutą, ręcznie wykonaną balustradą. A na poddaszu mieści się strefa rozrywki z prywatną sceną i barkiem.

    Ta luksusowa posiadłość usytuowana jest na środku działki z bezpośrednim dostępem do lasu. Ogród otacza płot z lanego betonu i ręcznie kutej stali. Jest także kuchnia grillowa oraz garaż na trzy samochody, wykończony granitem.

  • w

    „Reset” znika z platformy Telewizji Polskiej. Michał Rachoń: Nadciąga „Reset 2.0” (dorzeczy.pl)

    Serial dokumentalny „Reset” na dobre zniknął już z platformy Telewizji Polskiej. Warto przypomnieć, że twórcami „Resetu” są Michał Rachoń i dr Sławomir Cenckiewicz, którzy stworzyli ten dokument, aby przedstawiać coraz bliższe stosunki rządu PO-PSL z Rosją, które trwają już od 2007 roku.

    W momencie, gdy władze nowego rządu zajęły siedzibę TVP, ich natychmiastową decyzją była likwidacja serialu dokumentalnego „Reset”, który został już usunięty z serwisu VOD. Michał Rachoń stwierdził, że koalicja, która wydała to postanowienie i przyjęła uchwałę kagańcową, powinna być nazwana „koalicją 13 grudnia”. Dodał też, że zakończenie emisji programu „Reset” było pierwszą decyzją podjętą przez tę koalicję.

    Ponadto zaznaczył, że priorytetem nowej władzy było umieszczenie bohaterów „Resetu” na kluczowych stanowiskach. Natomiast ich priorytetem jest likwidacja komisji badającej rosyjskie wpływy. Od momentu, gdy tylko przedstawiciele nowego rządu mogli dobrać się do infrastruktury TVP, z miejsca rozpoczęli czystki w tej instytucji. A jedną z tych konsekwencji jest usunięcie dokumentu „Reset”.

    Należy zaznaczyć, że ministerstwem kultury kieruje pułkownik związany z tzw. grupą krakowską. Pułkownik Urzędu Ochrony Państwa odpowiedzialny jest za nielegalne działania dotyczące TVP, takie jak okupowanie gabinetu prezesa. Zdaniem autorów usuniętego dokumentu jest to dopiero początek działań prowadzonych przez nowe służby, tzw. Reset 2.0.

  • w

    Posłowie PiS pełnią dyżury w gmachu TVP w obronie wolnych mediów. Kaczyński spędził z nimi całą noc (www.polsatnews.pl)

    Jarosław Kaczyński określił protest posłów w TVP jako obronę demokracji. Prezes PiS wskazał na znaczenie pluralizmu mediów, a także na obecność silnych mediów antyrządowych. Według niego sytuacja w Polsce, szczególnie w mediach publicznych, wymaga od posłów PiS pełnienia dyżurów w TVP, ze względu na obawy związane z manipulacją i kontrolowaniem stacji.

    Sejm przyjął uchwałę w celu przywrócenia ładu prawnego, obiektywizmu oraz rzetelności w mediach publicznych i Polskiej Agencji Prasowej. W głosowaniu nie uczestniczyło około 100 posłów PiS. Zamiast tego, udali się do siedziby TVP na Mokotowie w Warszawie. Jarosław Kaczyński oraz szef klubu Mariusz Błaszczak również przyłączyli się do grupy, a Kaczyński spędził w TVP całą noc. Zapowiedział też dyżury, jakie będą pełnić politycy PiS.

    Były premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że demokracja to prawo do prezentowania różnorodnych poglądów, wskazując na brak pluralizmu w obecnym monopolu mediów. Krytykował sytuację w TVP Info, argumentując, że rzekome dążenie do pluralizmu jest jedynie fałszowaniem rzeczywistości.

    Morawiecki wyraził potrzebę różnorodności w prezentowaniu poglądów, oskarżając większość mediów o jednostronność i podkreślając rolę TVP w dostarczaniu alternatywnego punktu widzenia. Jego zdaniem należy unikać monopolu, który był bardzo powszechnym zjawiskiem w czasach PRL-u.

    Morawiecki zaznaczył, że dzisiaj istnieje tzw. koalicja ośmiu gwiazdek, która dąży do monopolizacji rynku medialnego, z zamiarem opanowania telewizji publicznej. Apelował do społeczeństwa o obronę niezależności mediów, wyrażając potrzebę zapewnienia TVP możliwości prezentowania odmiennego punktu widzenia niż inne stacje.

  • w

    PGZ-Narew przyjęło zamówienie na 24 nowoczesne radary dla Wojska Polskiego (www.polon.pl)

    Agencja Uzbrojenia podpisała umowę wykonawczą na zakup 24 radarów dalekiego zasięgu P-18PL (UW-10) od konsorcjum PGZ-Narew. Łączna wartość tego innowacyjnego sprzętu wojskowego szacowana jest na 3,1 mld zł.

    Umowa obejmuje realizację kontraktu w latach 2023-2035, zawierając nie tylko dostawę samych radarów, ale również serwis, szkolenia i wsparcie techniczne. Radar P-18PL może integrować się z systemami dowodzenia i obrony Sił Powietrznych oraz OPL Wojska Polskiego. Docelowo ma współpracować z Systemem Dowodzenia IBCS dla zestawów obrony powietrznej o kryptonimie NAREW i zestawami WISŁA.

    Podpisanie umowy ma istotne znaczenie dla Konsorcjum PGZ-NAREW i Wojska Polskiego. P-18PL stanowi zaawansowane rozwiązanie w radiolokacji, dopełniając system obrony przeciwlotniczej Narew i Wisła. Jest to potwierdzenie innowacyjności technicznej PIT-RADWAR S.A., ustanawiającej trendy w radiolokacji na światowym poziomie.

    Zadania radaru obejmują wczesne wykrywanie zagrożeń powietrznych, a także określanie kierunku ataku i rodzaju ataku. Tym sposobem radar pozwala na identyfikację celów do kierowania ogniem. P-18PL to trójwspółrzędny radar, skanujący przestrzeń w płaszczyznach azymutu i elewacji.

    W radarze jest antena aktywna z elektronicznie sterowaną wiązką nadawczą (AESA), umożliwiając wykrycie odległości, azymutu oraz wysokości celu. Praca radaru odbywa się w zakresie fal metrowych, co stanowi wyjątek w porównaniu z większością zachodnich konstrukcji, działających w paśmie mikrofalowym.

    P-18PL charakteryzuje się zdolnością wykrywania pocisków balistycznych i hipersonicznych, obiektów typu Stealth oraz śmigłowców w zawisie. Potrafi działać też w trybie pasywnym, zachowując wysoką mobilność. Gotowość bojową osiąga w czasie poniżej 30 minut.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.