Lista osób zainteresowanych objęciem fotela prezydenta Krakowa stale się wydłuża. Do grona kandydatów dołączyła też Aleksandra Owca, krakowska radna związana z partią Razem. Polityczka oficjalnie ogłosiła swój start w nadchodzących wyborach samorządowych, podkreślając, że chce wprowadzić znaczące zmiany w funkcjonowaniu miasta.
Podczas prezentacji swojej kandydatury zaznaczyła, że Kraków od lat zmaga się z wieloma problemami, które wymagają zdecydowanych działań. Wśród najważniejszych wyzwań wymieniła trudną sytuację mieszkaniową oraz rosnące koszty życia. Jej zdaniem wielu mieszkańców ma coraz większe problemy z uzyskaniem stabilności finansowej i mieszkaniowej.
Radna nie szczędziła również krytyki pod adresem obecnych władz miasta. Zarzuciła samorządowcom oderwanie od codziennych problemów mieszkańców oraz wskazywała na przypadki przyznawania stanowisk i przywilejów osobom związanym politycznie z rządzącym obozem. Według niej takie praktyki powinny zostać całkowicie wyeliminowane z życia publicznego. Zaznaczyła, że „Kraków nie jest nagrodą dla działaczy politycznych zwycięskiej opcji. Tę patologię trzeba wreszcie skończyć”.
W swoim programie wyborczym Aleksandra Owca zapowiedziała działania na rzecz budowy dostępnych cenowo mieszkań, poprawy sytuacji na rynku pracy oraz zwiększenia wsparcia dla studentów. Wśród jej propozycji znalazły się również tańszy transport publiczny, rozwój opieki zdrowotnej oraz lepsza pomoc dla seniorów. Kandydatka przekonuje, że miasto powinno aktywniej odpowiadać na potrzeby mieszkańców.
Polityczka podkreśliła, że jej kampania ma opierać się przede wszystkim na bezpośrednich spotkaniach z krakowianami. Zapowiedziała tysiące rozmów prowadzonych we wszystkich dzielnicach miasta oraz szerokie zaangażowanie wolontariuszy. Jak twierdzi, to mieszkańcy mają być najważniejszą siłą napędową jej wyborczego projektu.
fot. Aleksandra Owca (Facebook)



Ciekawe kiedy do was dotrze że w Krakowie nie wygra: skrajna prawica, populiści ani kobieta.
Grzegorz Poleski a co stoi na przeszkodzie?
Maciej Kubica Kraków od lat uchodzi za miasto o specyficznym profilu politycznym. Jego elektorat jest postrzegany jako stosunkowo konserwatywny, a zarazem mieszczański, pragmatyczny i ostrożny w podejmowaniu wyborczych decyzji.
Charakterystyczną cechą krakowskich wyborców jest niechęć do politycznych skrajności. Historycznie miasto rzadko udzielało zdecydowanego poparcia kandydatom reprezentującym radykalne lub wyraźnie populistyczne nurty. Znacznie większe szanse mają osoby postrzegane jako sprawni gospodarze, wyważeni technokraci oraz przedstawiciele szeroko rozumianego umiarkowanego centrum
A powiedziała co zamierza zrobić z SCT, cenami biletów komunikacji miejskiej i kolesiostwem w spółkach miejskich?
i ja tysz kce
Im więcej kandydatów, tym bardziej widać, że nie o Miszalskiego chodziło. Mąciciele grają, a Kraków traci autorytet.