Na Nosalu planowana jest budowa nowej stacji narciarskiej, jednak pomysł ten nie podoba się ekologom. W związku z tym domagają się oni od Tatrzańskiego Parku Narodowego, aby utworzył strefę ochrony sokoła wędrownego, którego gniazda znajdują się w okolicach Nosala w Zakopanem.
Wniosek o utworzenie strefy ochrony złożyła Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, argumentując, że inwestycja mogłaby zaszkodzić przyrodzie i gatunkom chronionym, takim jak sokół wędrowny.
Radosław Ślusarczyk z Pracowni podkreśla, że planowana inwestycja stwarza zagrożenie dla siedlisk wielu gatunków ptaków chronionych, w tym sokoła wędrownego i orła przedniego. Jest również zagrożeniem dla 10 gatunków nietoperzy. Ponadto, omawiany obszar to także bardzo istotne miejsce dla wilków, rysi i niedźwiedzi.
Należy zaznaczyć, że istnieje tu pewien paradoks, ponieważ inwestorem projektu jest sam Tatrzański Park Narodowy, którego celem jest ochrona przyrody. Plany budowy stacji narciarskiej obejmują stworzenie kolejki krzesełkowej, a także instalację oświetlenia i sztucznego naśnieżania trasy. Niestety, każde z tych zadań wiązałoby się z wycięciem lasu.
Co prawda, Regionalna Dyrekcja Środowiska w Krakowie nie dostrzegła znaczącego oddziaływania inwestycji na środowisko. Jednak stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i tak postanowiło podjąć działania w celu ochrony środowiska na Nosalu. Wniosek o utworzenie strefy ochrony wokół gniazda sokoła wędrownego został już złożony w TPN.
Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Szymon Ziobrowski, podkreśla, że park reprezentuje najwyższą formę ochrony i nie ma obowiązku tworzenia stref ochrony dla wybranych gatunków. Aczkolwiek wszelkie działania na rzecz ochrony sokoła wędrownego będą poddane ocenie środowiskowej.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Ekozjeby
Indianie z Ameryki mówią że kiedy człowiek zetnie ostatnie drzewo I zabije ostatnie zwierzę zrozumie, że nie można jeść pieniędzy.
Kto tam jakiego sokola widział? Debilizm pewnie chcą za to pieniędzy pseudo ekolodzy