Kuba Heisig z Chorzowa przemierza rowerem historyczne granice Górnego Śląska, jednocześnie nagłaśniając zbiórkę pieniędzy na leczenie onkologiczne swojej ciężarnej partnerki. Podczas przejazdu przez Ostrawę doszło jednak do dramatycznego zdarzenia. Mężczyzna został zaatakowany przez grupę Polaków, którzy mieli pomylić żółto-niebieskie barwy Górnego Śląska z symboliką Ukrainy.
Do pobicia doszło w piątek wieczorem w centrum Ostrawy. Rowerzysta wracał ze sklepu i w penym momencie minął grupę mężczyzn. Chwilę później miał zostać uderzony w głowę i przewrócony na ziemię. Napastnicy kopali leżącego 31-latka i wyzywali go, nazywając „Ukraińcem” oraz „banderowcem”. Powodem ich agresji miała być czapka z napisem „GŌRNY ŚLŌNSK” w żółto-niebieskich barwach.
Po ataku Heisig musiał przerwać wyprawę na kilka godzin i zgłosić sprawę czeskiej policji. Po zakończeniu czynności na komisariacie 31-latek wrócił na trasę i kontynuuje swoją podróż. Wyprawa pod nazwą „Rajza dlo Marceliny” rozpoczęła się 9 września na rynku w Chorzowie, a jej uczestnik porusza się rowerem cargo wzdłuż historycznych granic Górnego Śląska.
fot. Borys Tynka / Facebook


