W Katowicach wybuchła awantura z udziałem kobiety z wózkiem i kierowcy jednego z autobusów miejskich. Okazało się, że kierowcy nie spodobał się sposób, w jaki pasażerka ustawiła wózek dziecięcy. W rezultacie mężczyzna zagroził, że wezwie policję, a następnie wyprosił ją z pojazdu.
Incydent miał miejsce w autobusie linii 297 na trasie z Piotrowic do centrum Katowic. Kierowca autobusu miejskiego zwrócił uwagę kobiecie, która podróżowała z podwójnym wózkiem. Kierowca miał problem, że pasażerka ustawiła wózek frontem do szyby. Kobieta próbowała wyjaśnić, że wózek jest zbyt duży, aby ustawić go poprawnie, w związku z czym kierowca zagroził wezwaniem policji.
Pasażerka opisała całe zdarzenie w mediach społecznościowych, skarżąc się na uporczywe problemy z kierowcą. Ostatecznie została wyproszona z autobusu. Internauci wyrazili swoje oburzenie w stosunku do zachowania kierowcy, krytykując jego kompetencje w tym zawodzie.
Wielu użytkowników potępiało jego działanie, podkreślając, że z pewnością nie ma on dzieci i nie rozumie takich sytuacji. Ponadto, pojawili się także internauci, którzy również opisywali nieprzyjemne doświadczenia z tym właśnie kierowcą.
Dzień po incydencie pasażerka poinformowała o swoim zwycięstwie w sporze, publikując oświadczenie prezesa PKM Katowice, który potępił zachowanie kierowcy. Zarząd zapowiedział, że pracownika czekają surowe konsekwencje. Ponadto zaznaczył, że przeprowadził też rozmowy z innymi kierowcami w celu przypomnienia im o właściwym postępowaniu wobec pasażerów.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Jak zwrócił za bilet to problemu nie widzę, jeśli nie – to dyscyplinarka.
Brawo ? kierowca.