Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka stanowczo odpiera zarzuty dotyczące rzekomego wstrzymania budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu pod naciskiem Niemiec. Polityk określił takie doniesienia jako „kłamstwa i manipulacje”, zarzucając opozycji rozpowszechnianie fake newsów. Spór wybuchł po wcześniejszych wypowiedziach polityków PiS i Konfederacji.
Według Marchewki problem nie dotyczył nacisków zagranicznych, lecz błędów w przygotowaniu inwestycji przez poprzedni rząd. Wskazał m.in. na niewłaściwe parametry techniczne, które uniemożliwiłyby wpływanie największych kontenerowców. Jego zdaniem projekt wymagał gruntownej przebudowy.
Obecnie inwestycja realizowana jest pod nazwą Przylądek Pomerania i obejmuje budowę nowoczesnego terminala głębokowodnego. Plan zakłada stworzenie 186 hektarów nowego terenu oraz toru podejściowego o długości 70 kilometrów. Dzięki temu port ma obsługiwać największe jednostki na świecie.
Wiceminister podkreślił, że trwają już konkretne prace, w tym przygotowanie infrastruktury i oczyszczanie dna morskiego z niebezpiecznych materiałów. Zapewnił, że projekt postępuje zgodnie z harmonogramem, mimo politycznych sporów i krytyki.
Marchewka zwrócił też uwagę na rosnącą konkurencyjność polskich portów wobec niemieckich. Przytoczył rekordowe wyniki przeładunków, które w ostatnich latach osiągnęły historyczne poziomy. Jego zdaniem to dowód na skuteczność obecnych działań i potencjał dalszego rozwoju.
Fot. Mateusz War / Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)


