w

Agresywny amstaff na Boninie. Miał pogryźć kobietę i trzy inne psy

Na poznańskim Boninie mieszkańcy obawiają się agresywnego psa rasy amstaff. Niezaszczepione zwierzę miało dotkliwie pogryźć kobietę w łydkę na klatce schodowej, a także zaatakować trzy psy.

Według informacji przekazanych przez policję właścicielowi grożą konsekwencje, ponieważ nie zachował środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Może to być grzywna do tysiąca złotych, ograniczenie wolności lub nagana. Postępowanie ma ustalić pełne okoliczności zdarzenia.

Poszkodowana kobieta może również dochodzić roszczeń na drodze cywilnej. Ma prawo ubiegać się o odszkodowanie oraz zadośćuczynienie za doznane obrażenia. Sprawa pozostaje w toku, a mieszkańcy apelują o szybkie rozwiązanie problemu.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

149 komentarzy

  1. 1. Nie ma czegoś takiego jak rasa „amstaff” jest to skrót od American Staffordshire Terriera.
    2. Aby psa można było nazywać American Staffordshire Terrierem pies musi posiadać rodowód ( Europa z FCI, lub z USA – AKC)
    3. Każdy pies bez udokumentowanego pochodzenia jest kundelkiem lub „w typie rasy”
    4. Jeśli nie potraficie określić czy pies był zaszczepiony na wściekliznę to wątpię, że ktoś widział rodowód.

    Ale jak to jest w zwyczaju pseudo dziennikarzy od ponad 30 lat – amstaff, pitbull w tytule brzmi poczytnie, bo kto by chciał czytać artykuł o kundelku co pogryzł…

  2. Bo ludzie przesadzaja zaczynają wariować, historische robić przed takim psem. A dla psa to zachowanie jest nieobliczalne. Zapewne reaguje na to bo ludzie stoją nagle i się gapią prosto w oczy psu. Idz i zachowuj sie normalnie to pies też zachowa sie normalnie! Ile raus wieczorem idzie ktoś i nagle staje. Mój pies reaguje bo nie wie w jakim celu człowiek nagle stoi i patrzy jagby chciał zaatakować. To pies chce mnie i siebie Bronić.

      • Marta Kowalewska z resztą wszyscy się go bali na wasi więc nam to na rękę pani nie zrozumie skoro pani nigdy nie była pogryziona przez psa a lekarz sam powiedział że to niebezpieczna rasa bo jak poczują krew to mięso wyrywają więc proszę mi nie mówić jakie to są milusie psy od Obrze że w bloku w którym mieszkam nit takich kundli nie trzymie bo zaraz były by otrute jak chcesz to miej dom jednorodzinny i trzymaj ale nie tam gdzie są dzieci starsze osoby i ludzie co się boją takich ras niestety mam uraz który do końca życia pozostanie a bardzo kochałam każdego psa i nawet takie co wejść nie szło

      • Emilia Hyży Psy nie zdychają, tylko umierają. Opowiadasz takie pierdoły, że czytać się tego nie da. Jaką krew, jakie mięso wyrywają, zmień tego lekarza, bo studiów to on na pewno nie skończył 😂 Dzięki Bogu, że nie mam takich powalonych sąsiadów jak ty, którzy by truli psy, bo nie lubią akurat takiej rasy i sobie jej nie życzą w bloku. Jakbyś kochała psy, nigdy nie powiedziałabyś, że pies “zdycha”, nie używałabyś w sposób pogardliwy określenia “kundel” i nigdy nie przestałabyś ich kochać, bo się bałaś jakiegoś amstaffa. Jesteś typowym zacofanym ignorantem, na bank uważasz, że pies powinien stać

  3. A czemu nikt nie pisze o maltanczykach które gryzą 🤔 mojego pit bulla zaatakował maltańczyk który zerwał się z smyczy i na nas ruszył mój pies unikał konfliktu a tamten był tak zajadły że wlascicielka bała się wyciągnąć do niego rękę dopiero jak docisnalem go do ziemi to przestał kozaczyć i był podniesiony za kark oczywiście – ja agresywny biednego pieska zaatakowałem który kilka razy ugryzł mojego pita w tyłek bo się odwracał bokiem pokazując że nie chce konfliktu a gdyby nie wytrzymał i go rozszarpał byłoby agresywny pit Bull zaatakował , dodam że mojego psa pogryzł też jamnik, hiuahua ( ch

  4. Jestem przerażona poziomem naszego społeczeństwa. Kobieta musiała przejść poważną operację przez to, że została pogryziona przez psa, a ponad połowa komentujących wrzuca kpiące teksty i “sweet” focie swoich piesków.
    Najwyraźniej nie zrozumieli przekazu lub tak mało jest w nich empatii. Podejrzewam jednak, że gdyby ich członka rodziny spotkało takie nieszczęście, to byliby mniej do przodu i skupili się na MERITUM sprawy – pogryzieniu, psie i jego nieodpowiedzialnemu właścicielowi, na którego od dłuższego czasu są skargi. To jest nie pierwsza sytuacja związana z zaatakowaniem innych osób i brak

  5. Psy (bo były dwa) zostały odebrane przez naszą Fundacja WIOZ Wielkopolski Inspektorat Ochrony Zwierząt i zabezpieczone w Schronisko dla zwierząt w Poznaniu.
    Także Bonin może chodzić spokojnie już na spacery ze swoimi psami.
    I naprawdę nie skupiajmy sie na „rasie” psa tylko każdy pies ma być odpowiednio zabezpieczony na spacerach przez swojego właściciela – opiekuna.
    Miłego dnia.

Ciężarówka z Niemiec wiozła 23 tony odpadów do Polski. Transport zatrzymano i cofnięto do nadawcy

Miasto domaga się od wykonawcy remontu Alei Jana Pawła II i zapowiada działania prawne