Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 43-letniego kierowcy, który doprowadził do groźnego wypadku na trasie Przytok–Łaz koło Zielonej Góry. Mężczyzna miał prowadzić samochód, mając aż 2,4 promila alkoholu w organizmie. W aucie przewoził również dwoje dzieci w wieku 12 i 15 lat.
Do czołowego zderzenia doszło 20 czerwca z udziałem Forda oraz Dodge’a RAM. Według ustaleń prokuratury to właśnie kierowca Dodge’a zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do wypadku. Łącznie rannych zostało pięć osób.
Na miejsce skierowano straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego, policję oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obrażenia odnieśli wszyscy uczestnicy zdarzenia, a dzieci podróżujące z podejrzanym wymagały dalszej diagnostyki. Najciężej ucierpieli kierowca Forda i dwoje jego pasażerów, których obrażenia okazały się poważne.
We wtorek sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 43-latka trzymiesięczny areszt. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu do 4,5 roku więzienia. Śledczy zaznaczają jednak, że kwalifikacja prawna może jeszcze ulec zmianie wraz z napływem kolejnych opinii.
To nie jedyne zarzuty ciążące na podejrzanym. Prokuratura twierdzi, że próbował nakłonić inną osobę do utrudniania śledztwa i wprowadzenia organów ścigania w błąd, kto prowadził samochód w chwili wypadku. Postępowanie w tej sprawie nadal trwa.
fot.Policja lubuska (zdjęcie ilustracyjne)



ojciec roku😡