Dzisiaj w Gdańsku rozpocznie się dwudniowa Konferencja na Rzecz Odbudowy Ukrainy organizowana przez polski rząd. Międzynarodowemu wydarzeniu towarzyszą jednak napięcia polityczne oraz zapowiedziane demonstracje. Odbędą się dwa protesty dotyczące relacji polsko-ukraińskich i polityki historycznej.
Atmosfera wokół konferencji zaostrzyła się po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent Ukrainy nadał jednostce wojskowej nazwę „Bohaterów UPA”, co wywołało falę krytyki w Polsce. W efekcie Zełenski zrezygnował z udziału w konferencji. Ukrainę reprezentować ma delegacja z premierem.
Pierwsza manifestacja odbędzie się rano na Targu Rybnym pod hasłem „Wołyń pamiętamy. Protest przeciwko banderyzacji Ukrainy”. Organizatorzy zapowiadają, że chcą zwrócić uwagę na pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej oraz wyrazić sprzeciw wobec gloryfikowania UPA. Uczestnicy mają również apelować o bardziej stanowczą postawę polskich władz wobec działań strony ukraińskiej.
Drugie zgromadzenie zaplanowano na godzinę 18:00 na placu Solidarności pod hasłem „Gdańsk przeciwko banderyzmowi”. Organizatorzy podkreślają, że sprzeciwiają się organizacji konferencji oraz upamiętnianiu UPA przez władze Ukrainy. W swoich wystąpieniach odwołują się do ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej oraz domagają się pełnego wyjaśnienia kwestii ekshumacji polskich ofiar.
W obu przypadkach organizatorzy zapowiadają pokojowy przebieg manifestacji i zachęcają mieszkańców do udziału. Policja będzie czuwać nad bezpieczeństwem uczestników oraz gości międzynarodowej konferencji.
W związku z wydarzeniami kierowcy i piesi muszą liczyć się z utrudnieniami w centrum Gdańska.


