W centrum Warszawy doszło do brutalnego pobicia 20-letniego obywatela Ukrainy, który znajdował się w kryzysie bezdomności. Mężczyzna został zaatakowany przez 48-letniego Polaka, również bezdomnego. Do zdarzenia doszło w rejonie Pasażu Wiecha, gdzie świadkami były przypadkowe osoby.
W wyniku ataku młody Ukrainiec stracił przytomność i doznał ciężkich obrażeń głowy, które zagrażały jego życiu. Mimo że w pobliżu znajdowało się wiele osób, przez dłuższy czas nikt nie zareagował na brutalne pobicie. Dopiero później sprawą zajęły się służby.
Policja szybko ustaliła tożsamość sprawcy i zatrzymała go kilka godzin później w Parku Świętokrzyskim. Śledczy ustalili, że kilka dni wcześniej między mężczyznami doszło do sprzeczki, a 48-latek postanowił samodzielnie „rozliczyć” młodszego. Po zatrzymaniu usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowy areszt i został on uwzględniony. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi za kratami, a za brutalny atak grozi mu nawet do 20 lat więzienia.



Co za bydlaki.