Pięcioro notariuszy z Pomorza (z Gdyni, Gdańska i Redy) i notariusza z Warszawy objęto śledztwem dotyczącym przestępstw związanych z nieprawidłowościami w obrocie nieruchomościami. Sprawa dotyczy tzw. mafii mieszkaniowej, która miała wykorzystywać osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej i finansowej.
Do sądów trafiło dotychczas dziewięć aktów oskarżenia przeciwko 56 osobom. Wśród oskarżonych jest sześciu notariuszy, z czego część odpowiada w więcej niż jednym postępowaniu. Żadna ze spraw nie zakończyła się jeszcze prawomocnym wyrokiem.
Śledczy ustalili, że pokrzywdzeni byli często osobami zadłużonymi, schorowanymi, w podeszłym wieku lub z problemami uzależnień. Oferowano im niewielkie kwoty gotówki na spłatę zobowiązań w zamian za udzielenie pełnomocnictw do zbycia mieszkań. W praktyce prowadziło to do utraty nieruchomości wartej wielokrotnie więcej.
W części przypadków osoby pozbawione mieszkań dowiadywały się później, że oferowane im lokale zastępcze nie nadają się do zamieszkania lub wymagają kosztownych remontów. Gdy pożyczki nie były spłacane w terminie, nieruchomości trafiały do kolejnych nabywców, co uniemożliwiało ich odzyskanie. Śledztwo wciąż trwa, a prokuratura zapowiada kolejne czynności.


