W rejonie Dworca Głównego w Krakowie doszło do serii oszustw, których sprawcą okazał się 18-letni obywatel Rumunii. Młody mężczyzna zaczepiał przechodniów i prosił o pieniądze na zakup biletu, obiecując natychmiastowy zwrot przelewem. Aby uwiarygodnić historię, pokazywał ekran telefonu sugerujący wykonanie transakcji. W rzeczywistości pieniądze nigdy nie trafiały do pokrzywdzonych.
Sprawa zaczęła się pod koniec ubiegłego roku, kiedy pierwsze osoby zgłosiły się na policję. W kolejnych miesiącach pojawiały się następne zgłoszenia, a schemat działania sprawcy za każdym razem wyglądał niemal identycznie. Dzięki analizie tych przypadków funkcjonariusze wytypowali podejrzanego i rozpoczęli jego poszukiwania. Ostatecznie zatrzymano go 8 kwietnia w okolicach dworca.
W jednej z sytuacji oszust posunął się znacznie dalej. Nakłonił swoją ofiarę do podpisania umowy abonamentowej i zakupu telefonu o wartości około 10 tysięcy złotych. Poszkodowany oddał mu telefon w nadziei na szybki przelew, jednak ten nigdy nie został wykonany. W efekcie stracił pieniądze i urządzenie.
Śledczy postawili 18-latkowi zarzuty oszukania czterech osób na ponad 3 tysiące złotych oraz dodatkowego przestępstwa związanego z telefonem. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju. Młodemu mężczyźnie grozi teraz nawet 8 lat więzienia.


