Do dramatycznego wypadku doszło w nocy w miejscowości Dys pod Lublinem. Samochód prowadzony przez 16-latka na łuku drogi wypadł z jezdni, uderzył w drzewo i ogrodzenie posesji, a następnie dachował. Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną i zespoły ratownictwa medycznego.
Śledczy ustalili, że nastolatek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Badanie wykazało również, że pozostali trzej nastoletni pasażerowie byli pod wpływem alkoholu. Stan kierowcy był tak ciężki, że nie można było od razu przeprowadzić badania na obecność alkoholu.
Wszyscy uczestnicy wypadku trafili do szpitala dziecięcego. Najcięższe obrażenia odniósł 16-letni kierowca, którego życie jest zagrożone. W bardzo ciężkim stanie znajduje się także jeden z pasażerów, który doznał licznych złamań. Pozostali nastolatkowie odnieśli lżejsze obrażenia.
Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury. W czynnościach uczestniczy również biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Śledczy sprawdzają, w jaki sposób niepełnoletni kierowca wszedł w posiadanie samochodu, a także, co dokładnie doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem.
fot. KMP Lublin



Selekcja
To aż śledczy musieli ustalić że w wieku 16 lat nie ma prawka kat. B… 🫣
Seba Kowalski o tym samym pomyślałem
Mam nadzieję, że kierowca dostanie solidny wyrok… a razem z nim osoba, która udostępniła auto… lub nie dopilnowała, aby nie wpadło w niepowołane ręce…