Klienci z różnych części Polski informują o problemach z firmą zajmującą się sprzedażą i montażem drzwi, działającą w okolicach Wrocławia. Jak relacjonują, wpłacali zaliczki lub pełne kwoty za zamówienia, ale nie mają ani drzwi, ani zwrotu pieniędzy. Liczba poszkodowanych może sięgać nawet kilkuset osób.
Jedną z nich jest mieszkanka Szczecina, która wraz z narzeczonym zapłaciła 6 tysięcy złotych za drzwi wejściowe. Montaż miał odbyć się w ciągu kilku dni, jednak termin był wielokrotnie przekładany. Podobne historie opisują klienci z Warszawy i innych miast, którzy czekają na realizację zamówień od kilku miesięcy, mimo wcześniejszych zapewnień przedstawicieli handlowych.
Część osób, aby sfinansować zakup, zdecydowała się na kredyt. Jak relacjonują, po kontakcie z producentami okazywało się, że zamówienia w ogóle nie zostały złożone. Klienci wskazują na utrudniony kontakt z firmą i powtarzające się wyjaśnienia dotyczące rzekomych problemów logistycznych, montażowych lub opóźnień po stronie producentów.
Właściciel firmy potwierdził, że przedsiębiorstwo jest w trakcie restrukturyzacji i przygotowuje dokumenty dla sądu. Zapewnił, że celem jest możliwie największe zaspokojenie wierzycieli, jednak nie zadeklarował jednoznacznie zwrotu środków wszystkim klientom. Poszkodowani podkreślają, że zdecydowali się nagłośnić sprawę, aby ostrzec innych przed podobnymi problemami.


