Coraz więcej terenów leśnych na Lubelszczyźnie zostaje zamkniętych dla mieszkańców i turystów. Powodem jest ekstremalna susza oraz ogromne zagrożenie pożarowe. Leśnicy alarmują, że ściółka jest obecnie sucha jak papier, a jeden niedopałek może doprowadzić do katastrofy.
Wilgotność ściółki w regionie spadła miejscami nawet do 6,4 procent. To poziom, który według służb oznacza niemal krytyczne zagrożenie pożarem. W związku z tym zakaz wstępu do lasów wprowadziły już Nadleśnictwa Józefów i Zwierzyniec, a podobną decyzję podjął także Roztoczański Park Narodowy.
Władze parku podkreślają, że sytuację dodatkowo pogarsza ogromny pożar w rejonie Puszczy Solskiej. Ogień pojawił się zaledwie kilkanaście kilometrów od terenów chronionych, a obecne warunki pogodowe sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się płomieni. Zakaz ma obowiązywać do czasu opanowania zagrożenia i poprawy pogody.
Leśnicy przypominają, że od początku roku w Polsce doszło już do ponad 3300 pożarów lasów. To o ponad tysiąc więcej niż rok temu w tym samym okresie. Tylko w ciągu ostatnich dwóch dni strażacy interweniowali przy 136 takich zdarzeniach.


