Zakończyły się intensywne poszukiwania 35-letniej kobiety oraz jej syna, którzy mogli znajdować się w sytuacji zagrażającej życiu. Oboje zostali odnalezieni w jednym z hosteli w centrum Lublina i przekazani pod opiekę ratowników medycznych.
Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie w środę późnym wieczorem. Zaniepokojony mąż kobiety poinformował, że po powrocie do domu nie zastał żony ani dziecka, a pozostawiona wiadomość wskazywała na możliwe zagrożenie ich życia.
Na VI Komisariacie Policji ogłoszono alarm, a do działań skierowano funkcjonariuszy z różnych jednostek i wydziałów. Policjanci sprawdzali szpitale, hotele i hostele oraz analizowali zapisy miejskiego monitoringu, próbując jednocześnie nawiązać kontakt z kobietą.
Przełom przyniosła analiza nagrań z kamer, które pozwoliły zawęzić obszar poszukiwań do ścisłego centrum miasta. W jednym z hosteli policjanci odnaleźli kobietę i jej syna. Dzięki szybkiej reakcji służb zdarzenie zakończyło się bez tragicznych konsekwencji.


