w

Wyrok w głośnej sprawie motorniczego. Tramwaj ciągnął czterolatka przez 400 m, dziecko nie przeżyło

Sąd ogłosił wyrok w sprawie tragicznego wypadku tramwajowego przy ul. Jagiellońskiej w Warszawie. Czteroletni chłopiec zginął po tym, jak drzwi wagonu przytrzasnęły go podczas wysiadania z babcią. Tramwaj ruszył i ciągnął dziecko przez około 420 metrów.

Do zdarzenia doszło w sierpniu 2022 roku na przystanku Batalionu „Platerówek”. Chłopiec wysiadał z ostatniego wagonu tramwaju typu Konstal 105 jadącego w kierunku Żerania FSO. Obrażenia odniesione w wyniku wypadku okazały się śmiertelne.

Sąd Rejonowy Warszawa Praga-Północ uznał motorniczego Roberta S. za winnego naruszenia zasad bezpieczeństwa. Wymierzono mu karę 1,5 roku pozbawienia wolności, czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty po 100 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców dziecka. Wyrok nie jest prawomocny.

W uzasadnieniu wskazano, że motorniczy nie obserwował prawidłowo sytuacji przy drzwiach i korzystał z telefonu podczas jazdy. Sąd podkreślił, że warunki techniczne pojazdu były prawidłowe, a inne osoby nie przyczyniły się do tragedii. Według biegłych dziecko i jego opiekunka powinni być widoczni dla prowadzącego pojazd.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

Jeden komentarz

Brutalne tortury na króliku w centrum Krakowa. Marcyś przeszedł operację i trafi do nowego domu

Ciężarówka z Niemiec wiozła 23 tony odpadów do Polski. Transport zatrzymano i cofnięto do nadawcy