W Ogrodzie Kasztanowym w pobliżu Dworca Głównego w Krakowie odnaleziono ciężko okaleczonego królika. Zwierzę zostało najprawdopodobniej przyniesione na plac zabaw przez człowieka, brutalnie skrzywdzone i porzucone. Interwencję przeprowadziło Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
Lekarze stwierdzili liczne obrażenia świadczące o celowym działaniu sprawcy. Królik miał obcięte uszy, głęboką ranę ciętą na grzbiecie z odsłoniętymi mięśniami oraz uszkodzenia pyska. Stwierdzono również złamanie jednej tylnej kończyny, zwichnięcie drugiej oraz skrajne wyniszczenie organizmu i infekcje.
Stan zwierzęcia był na tyle poważny, że konieczna okazała się amputacja tylnych łap. Zabieg był jedyną szansą na uratowanie życia z powodu rozwijającego się zakażenia. Mimo dramatycznych obrażeń królik wykazywał silną wolę życia i szybko zaczął samodzielnie jeść.
Zwierzę, które otrzymało imię Marcyś, ma trafić do nowego domu wraz z darami przekazanymi przez mieszkańców. Organizacja podkreśla, że sprawa wywołała duży odzew społeczny i zwiększyła wsparcie dla innych potrzebujących zwierząt.
Sprawcy brutalnego znęcania nie ustalono, a organizacja apeluje o informacje od świadków.


