Pod koniec marca na Obwodnicy Trójmiasta doszło do potrącenia młodej wilczycy przez samochód osobowy. Zwierzę, mimo poważnych obrażeń, przeżyło i trafiło pod opiekę specjalistów. Jak ustalili naukowcy, była to niespełna roczna samica.
Bezpośrednio po wypadku wilczyca została uśpiona przez weterynarza i przewieziona do placówki naukowej w Gdańsku. Badania wykazały otwarte złamanie łapy, co wymagało pilnej interwencji chirurgicznej. Zwierzę przeszło operację w Koszalinie, a następnie dodatkowy zabieg korekcyjny w Grudziądzu.
Obecnie wilczyca przebywa w specjalistycznym ośrodku rehabilitacji dzikich zwierząt w Bielsku-Białej. Przed nią kilka tygodni leczenia i powrotu do sprawności, które zdecydują o jej dalszym losie. Specjaliści oceniają jej stan jako rokujący, co daje realną nadzieję na powrót do natury.
Jeśli rehabilitacja zakończy się sukcesem, zwierzę zostanie wypuszczone na wolność i wyposażone w obrożę telemetryczną. Dzięki temu naukowcy będą mogli monitorować jej losy i ustalić, do której watahy należy.


