Odwilż w Trójmieście ujawniła problem psich odchodów, które zalegają na chodnikach i trawnikach. Mieszkańcy wskazują, że jest to szczególnie widoczne w Gdyni, Gdańsku i Sopocie. Roztopy odsłoniły zanieczyszczenia, które przez zimę pozostawały ukryte pod śniegiem.
Pozostawione odchody to nie tylko problem estetyczny, lecz także zagrożenie zdrowotne. Mogą zawierać pasożyty niebezpieczne dla ludzi i zwierząt, co zwiększa ryzyko zakażeń. Mieszkańcy apelują do właścicieli psów o przestrzeganie obowiązków i sprzątanie po swoich pupilach.
Przepisy nakładają na opiekunów zwierząt obowiązek utrzymania czystości w przestrzeni publicznej. Za nieposprzątanie po psie grozi mandat do 500 zł, a interwencje mogą być podejmowane na podstawie obserwacji straży miejskiej lub wiarygodnego zgłoszenia. W praktyce działania służb nasilają się w okresach, gdy problem staje się najbardziej widoczny.
Jeśli nie można ustalić właściciela zwierzęcia, obowiązek uprzątnięcia nieczystości spoczywa na zarządcy terenu lub służbach miejskich. Urzędnicy podkreślają, że większość właścicieli zachowuje się odpowiedzialnie, jednak pojedyncze zaniedbania wpływają na wizerunek całej społeczności.



W jaki sposób egzekwowane mają być mandaty? Proszę o jakąś instrukcje jak zgłaszać właścicieli? Swoją drogą zapraszamy na Chwarzno – to już nie pole czy chodniki to jedno wielkie kupsko.
Dorota Szymkiewicz – Siurnicka musisz zabezpieczyć, przede wszystkim, materiał dowodowy, potem prokuratura…😉🤣
Franciszek Wichura Zabawne, nie życzę, aby wszedł Pan w gówno..🙃
Po pierwsze chordy dzieciaków z tymi szczurami laboratoryjnymi wychodzi i nie sprzata. No i matki z dziećmi, wózkami a psy luzem srają gdzie popadnie. No i eleganccy panowie wiecznie rozmawiając przez telefon podczas spaceru nie mają 3 ręki do posprzątania. Tak to wygląda 😜
Kupomaty niech lewica zarządzi!