Prokuratura w Gdańsku wszczęła śledztwo po śmierci 20-letniej pacjentki, która zmarła po planowanym zabiegu urologicznym w szpitalu św. Wojciecha. Śledczy badają, czy doszło do narażenia kobiety na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Postępowanie dotyczy również nieumyślnego spowodowania śmierci młodej pacjentki.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła matka zmarłej. Początkowo sprawą zajmowała się prokuratura w Chojnicach, jednak ostatecznie śledztwo trafiło do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa. Jak podkreślają śledczy, obecnie postępowanie prowadzone jest „w sprawie”, a nikomu nie przedstawiono jeszcze zarzutów.
20-latka trafiła do szpitala 7 lutego 2026 roku na planowany zabieg urologiczny. Dwa dni później lekarze wykonali zabieg endoskopowy w znieczuleniu ogólnym. Początkowo stan kobiety był stabilny, jednak już następnego dnia doszło do gwałtownego pogorszenia jej zdrowia.
Według prokuratury u pacjentki rozwinęła się ciężka sepsa. Młoda kobieta została przewieziona na oddział intensywnej terapii, gdzie lekarze przez kilka dni walczyli o jej życie. Niestety 17 lutego stwierdzono jej zgon.
Po śmierci 20-latki wykonano sekcję szpitalną, jednak nie przeprowadzono sekcji na zlecenie prokuratury, ponieważ zawiadomienie wpłynęło dopiero po kilku tygodniach. Śledczy zabezpieczają dokumentację medyczną oraz planują przesłuchania bliskich kobiety. W sprawie mają zostać powołani także biegli z zakresu medycyny sądowej.


