w

58-latek trafił do szpitala po ataku psa. Są dwie wersje wydarzeń, sprawę rozstrzygnie sąd

Groźne sceny rozegrały się 2 maja w okolicy wieżowca przy ulicy Złotej w Kołobrzegu. Podczas spaceru młodego mężczyzny z dwoma psami rasy pitbull lub podobnej doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem przechodnia. Jedno ze zwierząt miało zaatakować 58-latka i odgryźć mu fragment ucha lub poważnie je uszkodzić.

Na miejsce szybko wezwano policję oraz ratowników medycznych. Poszkodowany otrzymał pomoc na miejscu, a następnie został przewieziony do szpitala. Jak ustalono, mężczyzna opuścił już placówkę, jednak sprawa wzbudziła ogromne emocje wśród mieszkańców.

Policjanci podjęli interwencję wobec właściciela psów, ale ten odmówił przyjęcia mandatu. Obie strony przedstawiają zupełnie inną wersję wydarzeń i inaczej opisują przyczyny całego zajścia. Z tego powodu ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie przed sądem.

Według ustaleń prasowych psy miały aktualne szczepienia oraz wymagane badania. Właściciel twierdził również, że zwierzęta były w kagańcach, jednak mimo tego doszło do ataku. Śledczy nadal wyjaśniają, jak dokładnie przebiegało zdarzenie i kto ponosi odpowiedzialność za obrażenia 58-latka.

Na tę chwilę policja nie udziela informacji ze względu na toczące się postępowanie.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

63 komentarze

  1. Marta Ewa Riseborough no zobacz a u mnie zupełnie na odwrót. Mój małych gabarytów piesek chodzi na smyczy i był cztery razy pogryziony (w tym raz ja ,ratując go przed Amstafem) Wszystkie psy dużych ras Owczarek, Amstaf , i mieszańce biegały luzem , a właściciele zarzekali się że one nic nie zrobią. Po ostatnim pogryzieniu gdzie mój pies miał 12 szwów, a ja 5 sprawę oddałam do sądu.

  2. Mam ogromne doświadczenie z psami i zastanawia mnie to jak pies rasy pitbull, nie jest to duży pies, wręcz jest to rasa uznawana jako średnia odgryzł kawałek ucha. To albo osoba ta pochylała się nad psem i coś od niego chciała, albo osoba musiałaby leżeć na ziemi, czyli być powalona na ziemię, żeby pies mógł dostać się do ucha i odgryźć mu kawałek ucha. Jest to trochę dziwne i niespotykane zjawisko. Od 43 lat szkolę psy, zwłaszcza te w typie Bull oraz agresywne i z zaburzeniami psychicznymi. Bardzo proszę właściciela pitbulla o kontakt ze mną chętnie wysłucham go i zobaczymy jak to naprawdę

Tajemnicza śmierć 20-latki po zabiegu. Prokuratura bada sprawę szpitala w Gdańsku

Ukrainiec latami łamał prawo w Polsce. Zostanie przymusowo deportowany