Więcej wpisów

  • w

    Komisja Europejska chce wdrożyć plan inwigilacyjny: Retencja danych i dostęp do urządzeń cyfrowych (www.patrick-breyer.de)

    Po niedzielnych wyborach UE planuje ponowne wprowadzenie bezkryterialnej retencji danych komunikacyjnych oraz zmuszenie producentów do udostępnienia organom ścigania dostępu do urządzeń cyfrowych. Komisja Europejska już złożyła propozycje, aby dotychczas bezpieczne urządzenia stały się dostępne dla policji.

    Zgodnie z planem monitoringu producenci będą prawnie zobowiązani do udostępniania stałego monitoringu dla urządzeń cyfrowych. Usługi komunikatorów, takich jak WhatsApp, będą zmuszone, aby udostępniać przechwytywanie. Ponadto, retencja danych ma być przywrócona i rozszerzona na usługi komunikacji internetowej.

    Propozycje Komisji Europejskiej obejmują również ramy prawne dostępu do szyfrowanych urządzeń używanych wyłącznie do komunikacji przestępczej. Producenci, tacy jak Apple, mają też być zmuszeni do pomocy w złamaniu szyfrowania skonfiskowanych smartfonów.

    Poseł do PE z ramienia Partii Piratów, Patrick Breyer, ostrzega przed szybką realizacją planu inwigilacji przez Komisję Europejską. Jego zdaniem ten skrajny plan jest nie do zaakceptowania i został opracowany bez rzeczywistej przejrzystości czy legitymacji demokratycznej.

    Kandydatka Partii Piratów na czele listy wyborczej do PE, Anja Hirschel, skrytykowała plany inwigilacji, nazywając je nadmiernym skokiem prosto w pełną inwigilację społeczeństwa.

  • w

    Sąd odrzucił wniosek prokuratury o areszt dla myśliwego, który zastrzelił żołnierza na poligonie (www.rmf24.pl)

    Myśliwy, który przypadkowo zabił 21-letniego żołnierza na poligonie w Szczecinie, nie trafi do aresztu. Sąd odrzucił wniosek prokuratury.

    Stanisław H., który zastrzelił żołnierza na poligonie, twierdził, że pomylił go z dzikiem. Do zdarzenia doszło, gdy myśliwy brał udział w odławianiu dzików. Jak twierdzi, pomylił żołnierza z drobnym drapieżnikiem, gdy ten wychylał się z okopu.

    Postawione zarzuty obejmują nieumyślne spowodowanie śmierci, a także nieudzielenie pomocy postrzelonemu, ponieważ myśliwy opuścił miejsce zdarzenia. Sąd jednak uznał, że w tej sprawie nie występuje ryzyko matactwa ani ucieczki za granicę, dlatego odrzucił wniosek prokuratury o areszt tymczasowy.

    Żołnierz został postrzelony w szyję i zmarł.

    W wyniku incydentu pojawiły się wątpliwości dotyczące przestrzegania procedur odstrzału dzików na terenach wojskowych. Reporterzy ustalili, że myśliwi nie zgłosili odłowu dzików do gminy, mimo że było to ich obowiązkiem.

  • w

    Polska wygrała z Ukrainą 3:1 w spotkaniu towarzyskim przed EURO 2024! (www.rmf24.pl)

    Wczoraj wieczorem polscy piłkarze zmierzyli się z reprezentacją Ukrainy na Stadionie Narodowym, wygrywając spotkanie 3:1. Jest to jeden z dwóch meczów towarzyskich, jakie zaplanowano przed Euro 2024. Następny odbędzie się z Turcją, 10 czerwca.

    Przed meczem uczczono minutą ciszy pamięć polskiego żołnierza Mateusza Sitka, a także ofiary zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę.

    Pierwsza połowa była pełna emocji. Arkadiusz Milik doznał kontuzji już w drugiej minucie, co zmusiło go do opuszczenia boiska. Jednak Polsce udało się objąć prowadzenie po bramce Walukiewicza.

    Po szybkiej akcji Polaków drugiego gola strzelił Zieliński. Natomiast Taras Romanczuk podwyższył wynik po rzucie rożnym. Ukraina odpowiedziała tylko jedną bramką, strzeloną przez Dowbyka.

    W drugiej połowie, pomimo wysiłków ze strony Ukrainy, wynik pozostał bez zmian.

    W poniedziałek reprezentacja Polski zagra spotkanie towarzyskie z Turcją, które również odbędzie się na PGE Narodowym.

  • w

    Donald Tusk podjął decyzję o odwołaniu prokuratora Tomasza Janeczka (www.rmf24.pl)

    W związku z zatrzymaniem polskich żołnierzy, którzy oddali strzały na granicy z Białorusią, premier Donald Tusk poinformował o dymisji prokuratora Tomasza Janeczka. Ponadto, podjął decyzję o konieczności szybkiego wprowadzenia zmian w polskim prawie, powierzając to zadanie szefowi MON, Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi.

    Premier Donald Tusk przekazał krótkie oświadczenie na temat dymisji Tomasza Janeczka, ale bez możliwości zadawania pytań.

    Tusk zaznaczył, że podjął decyzję o odwołaniu zastępcy Prokuratora Generalnego ds. wojskowych na wniosek ministra sprawiedliwości. Jednak procedura wymaga jeszcze zgody prezydenta, którą planuje uzyskać jeszcze dziś.

    Premier wyjaśnił, że prokurator krajowy przejmie bezpośredni nadzór nad dalszym postępowaniem w sprawie, aby zapewnić żołnierzom ochronę prawną w związku z działaniami na granicy.

    Tusk wskazał na konieczność zmian w polskim prawie, twierdząc, że ma ono jednoznacznie wspierać działania polskiego żołnierza w obronie granicy. Zaznaczył też, że żołnierze muszą mieć pełne poczucie prawnego bezpieczeństwa w sytuacjach zagrożenia.

  • w

    Prokuratura zatrzymała żołnierzy, którzy oddali strzały na granicy z Białorusią (www.rmf24.pl)

    Prokurator Generalny Anna Adamiak poinformowała, że żołnierze, którzy strzelali podczas interwencji na granicy polsko-białoruskiej, nie byli w sytuacji zagrażającej życiu. Nikt nie został ranny w wyniku oddanych strzałów. Dwaj mundurowi usłyszeli zarzuty, a trzeci został przesłuchany jako świadek.

    Sprawę bada VIII Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Straż Graniczna przekazała informacje i nagrania Żandarmerii Wojskowej, która na ich podstawie podjęła działania. W związku z incydentem zatrzymano trzech żołnierzy, których przewieziono do Prokuratury.

    Prokurator wszczął śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień. Nagrania wskazują, że żołnierze narażali migrantów na niebezpieczeństwo, strzelając w ich kierunku.

    Adamiak twierdzi, że żołnierze nie znajdowali się w sytuacji zagrażającej życiu. Po strzałach ostrzegawczych zaczęli strzelać w ziemię w obronie koniecznej. Dwaj zatrzymani usłyszeli zarzuty i zostali zawieszeni w czynnościach służbowych. Trzeci wojskowy został przesłuchany jako świadek.

  • w

    Zmarł polski żołnierz ugodzony nożem na granicy białoruskiej (www.polsatnews.pl)

    Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że nie żyje żołnierz, który został ranny w ataku nożem na granicy z Białorusią. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, premier Donald Tusk oraz prezydent Andrzej Duda wyrazili kondolencje w związku ze śmiercią żołnierza, który zmarł w wyniku odniesionych ran.

    Żołnierz 1 Brygady Pancernej, który został ugodzony nożem przy granicy polsko-białoruskiej, zmarł w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Pomimo starań lekarzy nie udało się go uratować.

    Wojsko potwierdziło, że atak na żołnierza miał charakter bandyckiego czynu na granicy z Białorusią.

    Szef MON oraz premier Donald Tusk wyrazili głęboki smutek i uhonorowali jego poświęcenie dla Ojczyzny. Prezydent Andrzej Duda również wyraził kondolencje.

    Atak na polskich żołnierzy miał miejsce pod koniec maja w rejonie Białowieży, gdy grupa migrantów próbowała sforsować granicę. Jeden z wojskowych został ciężko ranny nożem, broniąc granicy przed agresywnymi napastnikami.

  • w

    Porwali 18-latkę, wywieźli ją do lasu i zmusili do kopania własnego grobu (www.rmf24.pl)

    Policja zatrzymała dwie osoby, które podejrzane są o porwanie i pozbawienie wolności 18-letniej dziewczyny. Sprawcy zmusili swoją ofiarę do kopania grobu w lesie. Oprócz tego incydentu mają na koncie inne przestępstwa.

    Na komisariacie w Konstancinie-Jeziornie zgłoszono porwanie młodej kobiety, którą wciągnięto siłą do czerwonego seata i odwieziono w kierunku Góry Kalwarii. Policja szybko zareagowała i odnalazła uprowadzoną ofiarę.

    18-latka wyjaśniła, że za porwaniem stoją 34-latek i jego 46-letnia partnerka, z którymi miała osobiste kontakty. Ich działanie miało być zemstą za niekorzystne zeznania obciążające 46-latkę. Porwana dziewczyna została również zmuszona do kopania grobu w lesie.

    Para została szybko zatrzymana, a śledczy odkryli, że mają na swoim koncie więcej przestępstw. Odpowiadają również za groźby karalne wobec innej kobiety, a także za kradzież psa.

    Kobieta i mężczyzna zostali postawieni przed sądem z czterema zarzutami, w tym za groźby karalne, kradzież psa i pozbawienie wolności 18-latki. Sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował o umieszczeniu podejrzanych w areszcie na trzy miesiące.

  • w

    Ukrainka zatrzymana przez Straż Graniczną. Próbowała wywieźć z Polski kradzione auto o wartości 120 tys. zł (kresy.pl)

    Obywatelka Ukrainy została zatrzymana podczas kontroli granicznej. Ukrainka próbowała wywieźć z Polski skradziony samochód o wartości 120 tysięcy złotych.

    Na drogowym przejściu granicznym w Zosinie funkcjonariusze zatrzymali 34-letnią obywatelkę Ukrainy, która próbowała opuścić Polskę autem marki Honda CR-V z 2019 roku. Okazało się, że pojazd o wartości około 120 tys. zł został skradziony w Kanadzie.

    Nie jest to pierwsza taka sytuacja. W marcu Ukrainiec próbował wywieźć na Ukrainę samochód marki Lexus o wartości 170 tys. zł. Natomiast w styczniu obywatel Ukrainy został zatrzymany przez funkcjonariuszy ze Świecka za kradzież samochodu w Holandii.

    Innym razem funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Korczowej zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy próbujących wywieźć z Polski skradzione samochody marki Mercedes i BMW o łącznej wartości 110 tys. zł.

  • w

    Nie żyje por. Mieczysław Frąckiewicz. Lotnik Dywizjonu Bombowego 304 miał 104 lata (www.rmf24.pl)

    Porucznik Mieczysław Frąckiewicz, znany także jako John Franklin, zmarł we wtorek w wieku 104 lat. Frąckiewicz był radiooperatorem w Polskich Siłach Powietrznych, gdzie służył w Dywizjonie Bombowym 304.

    Mirosław Frąckiewicz urodził się w 1919 roku w Sopoćkinach na Białorusi. Po sowieckiej inwazji na Polskę w 1939 roku został zesłany na Syberię.

    Po dołączeniu do armii gen. Władysława Andersa w 1941 roku, Frąckiewicz został ewakuowany do Wielkiej Brytanii. A tam zgłosił się na ochotnika do Polskich Sił Powietrznych i został przyjęty do Dywizjonu 304.

    Jako radiooperator samolotu Vickers Wellington brał udział w 27 misjach, m.in. w poszukiwaniu niemieckich okrętów podwodnych. Jego najbardziej znaną akcją było uczestnictwo w zatopieniu niemieckiego U-Boota U-321 w 1945 roku.

    Po wojnie osiedlił się w Wielkiej Brytanii, gdzie założył firmę do renowacji antyków. Został odznaczony Krzyżem Walecznych i Medalem Lotniczym przez Prezydenta RP na Uchodźstwie.

  • w

    Daniel Obajtek w Budapeszcie. Przebywa w apartamencie biznesmenów związanych z premierem Węgier (wiadomosci.radiozet.pl)

    Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, został zlokalizowany w Budapeszcie. Okazuje się, że korzysta tam z luksusowego apartamentu, który należy do biznesmenów związanych z premierem Węgier, Viktorem Orbánem.

    Nie jest to pierwszy przypadek obcokrajowca, który szuka bezpieczeństwa na Węgrzech. W przeszłości azyl w tym kraju znaleźli m.in. były premier Macedonii Północnej, Nikola Gruevski, a także były prezydent Brazylii, Jair Bolsonaro.

    Co prawda, nie ma żadnych informacji, które wskazywałyby, że Obajtek korzysta z ochrony władz węgierskich albo że się z nimi komunikuje. Niemniej jednak istnieją dowody na jego relacje z Viktorem Orbánem. Przypomnijmy, że w 2022 r. doszło do podczas podpisania umowy między Orlenem a węgierskim koncernem naftowym MOL.

    W ostatnich dniach do apartamentu, gdzie przebywa Obajtek, przybył bliski współpracownik Orbána, Dávid Héjj. Wszedł do budynku, wpisując bez zastanowienia kod dostępu. Obajtek, zapytany o ten fakt przez media, stwierdził, że nigdy nie ukrywał korzystania z tego apartamentu. I dodał, że jako osoba prywatna, nie musi udzielać wyjaśnień na ten temat.

    Obajtek zapewnił, że nie unika kontaktu z prokuraturą ani komisją śledczą.

  • w

    Postrzelił 20-latka w twarz, bo nie poczęstował go papierosem. Policja opublikowała wizerunek sprawcy (wiadomosci.wp.pl)

    7 kwietnia wieczorem doszło do ataku w Warszawie, gdzie 20-latek został postrzelony w twarz. Napastnik zdecydował się na atak, ponieważ poszkodowany odmówił mu poczęstowania go papierosem. W rezultacie stracił wzrok w jednym oku. Ponadto, przed atakiem sprawca terroryzował też innych przechodniów.

    Atak miał miejsce 7 kwietnia wieczorem na kładce pieszo-rowerowej w Warszawie, gdzie bandyta strzelił w twarz 20-letniego mężczyzny. Wizerunek podejrzanego został opublikowany przez policję.

    Według świadków napastnik agresywnie zachowywał się na kładce – wyglądał na pobudzonego i zaczepiał przypadkowe osoby, kierując groźby pod ich adresem.

    W pewnym momencie zażądał papierosa od dwóch mężczyzn, a gdy jeden z nich odmówił, został postrzelony w twarz z pistoletu pneumatycznego. Ranny trafił do szpitala. W wyniku ataku stracił wzrok w jednym oku.

    Mimo intensywnej pracy operacyjnej policja jeszcze nie zatrzymała sprawcy, dlatego publikuje jego wizerunek i apeluje do mieszkańców o pomoc w jego identyfikacji.

  • w

    Migranci zaatakowali kamieniami policjantów na granicy polsko-białoruskiej. Uszkodzili dwa radiowozy (www.rmf24.pl)

    Na białoruskiej granicy doszło do ataku na polskich policjantów. Funkcjonariusze zostali obrzuceni kamieniami, podobnie jak ich radiowozy. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

    Atak miał miejsce w okolicach Białowieży, gdzie migranci po stronie białoruskiej rzucali kamieniami w policjantów. Przypomnijmy, że mundurowi udali się na ten obszar, aby wesprzeć strażników granicznych.

    Zaatakowani funkcjonariusze nie odnieśli obrażeń, ale zostały uszkodzone ich dwa radiowozy – na drzwiach i dachu znajdują się liczne wgniecenia.

    Zaatakowani policjanci należeli do grupy, która została wysłana w celu wzmocnienia sił w strefie przygranicznej, składającej się z prawie 250 mundurowych z oddziałów prewencji. W ramach wyposażenia zabrali ze sobą miotacze gazu, pałki, tarcze oraz trzy pojazdy Tajfun z armatkami wodnymi.

    Zadaniem policji jest patrolowanie drogi granicznej i wspieranie strażników granicznych, a także szkolenie ich do skutecznego odpierania ewentualnych ataków na granicę.

  • w

    Grzegorz Braun usunął flagę ukraińską z Kopca Kościuszki. Poseł twierdzi, że to nie jest właściwe miejsce (espresso.com.pl)

    Poseł Grzegorz Braun postanowił usunąć ukraińską flagę, która była umieszczona na szczycie Kopca Kościuszki w Krakowie. Jak zaznaczył, nie jest to jej właściwe miejsce.

    Poseł Konfederacji, Grzegorz Braun zdecydował, że usunie flagę Ukrainy, która znajdowała się na szczycie Kopca Kościuszki. Zdaniem posła krakowski kopiec jest niewłaściwym miejscem na takie flagi. Z tego względu w najbliższym czasie flaga Ukrainy powędruje w ręce ukraińskiego konsulatu.

    Decyzja posła Brauna spotkała się z aprobatą internautów, którzy publikowali przychylne opinie wobec jego działania. Jeden z internautów napisał, że jest ciekaw, ile polskich flag rozwieszonych jest na Ukrainie w ramach wdzięczności za pomoc, jaką Polska zapewnia temu krajowi.

    Inny internauta napisał, że życzy Ukrainie jak najlepiej, ale rozwieszanie tych flag w Polsce, gdzie tylko popadnie, jest po prostu przesadą. Jak dodał, Polacy powinni szanować i doceniać własne symbole państwowe, dlatego flagi obcych krajów powinny wisieć wyłącznie na budynkach ambasad.

  • w

    Radosław Sikorski planuje kampanię informacyjną, by zniechęcić migrantów do prób przekraczania granicy (www.rmf24.pl)

    Radosław Sikorski poinformował, że Polska planuje kampanię informacyjną dla obywateli tych krajów, z których pochodzą osoby próbujące nielegalnie przekroczyć granicę z Białorusią. Materiały mają uświadamiać, że przekroczenie granicy nie jest tak proste, jak się wydaje.

    Minister Sikorski wyjaśnił, że celem kampanii jest pokazanie rzeczywistej sytuacji na granicy, aby osoby te wiedziały, że są oszukiwane przez Białorusinów i Rosjan. Wspomniał też, że 90 proc. osób zatrzymanych na granicy posiada wizy rosyjskie, a Białoruś zniosła wizy dla obywateli niektórych państw.

    Minister zaznaczył, że kampania ma zniechęcić migrantów do podejmowania ryzyka i oddawania się w ręce przemytników. Materiały będą podkreślać, że granica jest strzeżona, co ma skłonić potencjalnych migrantów do rezygnacji z prób jej przekroczenia.

    Sikorski uważa, że kampania ta zmniejszy liczbę osób próbujących przekroczyć granicę. Ponadto dodał, że nagrania będą pokazywać działania polskich służb granicznych i będą przekazywane głównie przez polskie placówki dyplomatyczne.

  • w

    Kolejny ranny funkcjonariusz Straży Granicznej. Uderzony konarem, doznał obrażeń w okolicy oka (www.polsatnews.pl)

    Kolejny funkcjonariusz Straży Granicznej został ranny na granicy polsko-białoruskiej. Poszkodowany żołnierz doznał obrażeń głowy w okolicy oka. Na szczęście, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Do incydentu doszło w Białowieży, gdzie polski strażnik graniczny został zaatakowany przez grupę agresywnych migrantów. Grupa około 10 osób rzucała kamieniami i gałęziami w kierunku polskich służb, a niektórzy używali gazu. W rezultacie jeden z funkcjonariuszy został uderzony konarem w głowę i raniony w okolicy oka.

    Jest to kolejny atak z serii incydentów, jakie zachodzą na granicy polsko-białoruskiej. Przypomnijmy, że 28 maja inny polski funkcjonariusz został pchnięty nożem, który był przytwierdzony na końcu długiej gałęzi. W dalszym ciągu przebywa w szpitalu.

    Sprawę przejęła białostocka prokuratura, która prowadzi postępowanie w kierunku usiłowania zabójstwa. W związku z incydentem premier Donald Tusk ogłosił utworzenie strefy buforowej na granicy z Białorusią.

  • w

    Barbara Kurdej-Szatan: Straż Graniczna okrutnie i bezwzględnie traktuje migrantów (jastrzabpost.pl)

    Barbara Kurdej-Szatan wyraziła swoje obawy i krytykę wobec działań Straży Granicznej na wschodniej granicy Polski. Jej wypowiedzi na ten temat już wcześniej przysporzyły jej kłopotów.

    W Polsce rzadko celebryci angażują się w kwestie społeczno-polityczne. Jednak Kurdej-Szatan jest tutaj jednym z wyjątków. W przeszłości z powodu podobnych wypowiedzi doświadczyła już nieprzyjemności prawnych.

    W ostatnim czasie aktorka znowu skrytykowała działania na granicy, wyrażając troskę o migrantów i potępiając przemoc ze strony Straży Granicznej.

    Pomimo że Kurdej-Szatan nie opowiada się za otwartymi granicami, wzywa do bardziej humanitarnego traktowania osób migrujących. Jej zdaniem osoby te wykorzystywane są przez Białoruś i są ofiarami całej tej sytuacji.

    Aktorka zwróciła też uwagę na niedawny atak uchodźcy na strażnika granicznego, potępiając ten incydent. Aczkolwiek jednocześnie skrytykowała Straż Graniczną, twierdząc, że traktuje migrantów okrutnie i bezwzględnie. Według niej rząd powinien zająć się tą sprawą.

    Na koniec podkreśliła, że nie tylko ona, ale także inni aktywiści są zaniepokojeni i rozczarowani działaniami na granicy.

  • w

    Byli blisko zakupu nowego domu. W ostatniej chwili deweloper odebrał im dom i pieniądze (www.polsatnews.pl)

    Narzeczeństwo z Legnicy wpłaciło 130 tys. zł zadatku na wymarzony dom, jednak deweloper sprzedał nieruchomość innej osobie. Ponadto, do dzisiaj nie zwrócił pieniędzy pomimo prawomocnego wyroku sądu.

    Piotr i Iza zamierzali nabyć dom od dewelopera, który nagle pod koniec transakcji podniósł cenę o 30 tys. zł. Narzeczeństwo nie miało zamiaru tego zaakceptować, zaznaczając, że deweloper chciał ich wykorzystać, ponieważ wiedział, jak bardzo zależy im na kupnie tego domu.

    Okazało się, że deweloper wcześniej wystawił dom na sprzedaż za znacznie wyższą cenę niż ta, na którą zgodził się z narzeczonymi. Ostatecznie sprzedał go innemu klientowi. Pomimo wyroku sądu, który nakazał zwrot pieniędzy, deweloper do dzisiaj ich nie zwrócił.

    Sprawa trafiła do sądu, jednak deweloper sprzedał swoją spółkę, unikając odpowiedzialności. Nowy nabywca spółki wyczyścił konto i nie prowadził żadnej działalności. W rezultacie komornik umorzył egzekucję.

  • w

    Studenci AGH wygrali zawody łazików marsjańskich w Utah (krakow.tvp.pl)

    Zespół AGH Space Systems zwyciężył w międzynarodowych zawodach łazików marsjańskich w USA tzw. University mRover Challenge. Natomiast druga polska ekipa z Politechniki Wrocławskiej zajęła 13. miejsce.

    Zespół z Krakowa zdobył 392,76 punktów, wyprzedzając dwie drużyny z USA – Team Mountaineers i BYU Mars Rover.

    Nie jest to pierwszy sukces AGH Space Systems. Zespół już wcześniej wygrał zawody łazików marsjańskich w Kielcach.

    University Rover Challenge to międzynarodowe zawody łazików marsjańskich. Wydarzenie organizowane jest przez studentów przy wsparciu naukowców. Zawody odbywają się na pustyni Utah w Stanach Zjednoczonych.

    W tegorocznej edycji URC wzięło udział 38 zespołów z 10 krajów, w tym dwie drużyny z Polski. Polacy uczestniczą w tym konkursie od 2009 roku i mają na swoim niejeden sukces.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.