Więcej wpisów

  • w

    Ukraińcy grożą polskiemu rolnikowi. Otrzymał od nich przesyłkę z nabojem do karabinu (kresy.pl)

    Hubert Ojdana to polski rolnik uczestniczący w protestach, który został zastraszony przez Ukraińców. W efekcie otrzymał od nich „prezent” w postaci przesyłki z nabojem do karabinu. W obliczu tego zdarzenia Ojdana zwrócił się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z apelem o interwencję.

    Ojdana został wymieniony na „liście wrogów Ukrainy” przez organizację Myrotworec, która jest powiązana ze służbami ukraińskimi. Natomiast groźby rzucano nie tylko pod adresem Ojdany, ale także jego rodziny, co skłoniło go do poważnego rozważenia wyjazdu z Polski. I pomimo że ze względu na tę sytuację został objęty ochroną państwową, ostatecznie i tak zdecydował się na opuszczenie kraju z powodu nasilających się gróźb.

    Niedawno Ojdana otrzymał przesyłkę z napisem „Hubert” w języku ukraińskim, w której znajdował się nabój do karabinu. Publicznie zwrócił się do MSWiA z prośbą o interwencję w tej sprawie.

    Warto dodać, że działania Myrotworca już w przeszłości wzbudzały kontrowersje. Powodem było publikowanie danych osób publicznych, a także prowadzenie działań mających wpływ na ich życie osobiste i zawodowe.

  • w

    Sąd podjął decyzję ws. Piotra Zelta. Aktora oskarżono o znieważenie rzeczniczki Straży Granicznej (www.polsatnews.pl)

    Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów wydał decyzję w sprawie Piotra Zelta. Znany aktor oskarżony był o znieważenie byłej rzecznik prasowej Komendanta Głównego Straży Granicznej. Ostatecznie został oczyszczony z zarzutów.

    Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów postanowił prowadzić proces ws. Piotra Zelta bez jawności. Jak argumentował swoją decyzję sąd, wypowiedź Piotra Zelta nie wyszła poza granice wolności wypowiedzi oraz prawa do krytyki. W związku z tym oskarżony został uniewinniony.

    Przypomnijmy, że sprawa dotyczyła wpisu, jaki Zelt zamieścił na Facebooku w październiku zeszłego roku. Aktor z „13 posterunku” odniósł się do rzeczniczki SG, Anny Michalskiej, twierdząc, że reprezentuje ona „bestialskie, bandyckie standardy państwa PiS”.

    Pomimo aktu oskarżenia Zelt od samego początku zaznaczał, że jego słowa nie miały na celu znieważenia munduru. Jak sam dodał, wpis na Facebooku był jego opinią na temat postawy rzeczniczki SG wobec mediów i obywateli.

  • w

    Prof. Młynarski: Jesteśmy blisko wyleczenia wszystkich przypadków białaczki u dzieci (www.wprost.pl)

    Profesor Wojciech Młynarski z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi podzielił się optymistycznymi wieściami w zakresie leczenia białaczki u dzieci. Jak zaznacza sam specjalista, dzięki zaawansowanym badaniom molekularnym lekarze są coraz bliżej całkowitego wyleczenia tej choroby.

    Prof. Młynarski tłumaczy, że badania molekularne pozwalają zrozumieć różne rodzaje białaczki. Dzięki nim można lepiej dostosować terapię do potrzeb konkretnego pacjenta, co zwiększa szanse na wyleczenie. A to z kolei oznacza, że lekarze mogą odnieść większy sukces w leczeniu, unikając jednocześnie niepotrzebnych skutków ubocznych. Lepsze wyniki oznaczają też lepsze szanse dla dzieci z białaczką.

    Jak zaznacza prof. Młynarski, dzięki tym zaawansowanym badaniom świat medycyny coraz bardziej zbliża się w stronę całkowitego wyleczenia wszystkich przypadków białaczki u dzieci. I dodaje, że jest to bardzo duży krok w walce z tą chorobą.

    W Polsce białaczka dotyka około 250-300 dzieci rocznie.

  • w

    Hołownia: Należy zachować spokój w kwestii aborcji. Odpowiedź Żukowskiej: “Wypier…aj z tym spokojem” (wiadomosci.wp.pl)

    Anna Maria Żukowska, członkini Lewicy, wzbudziła kontrowersje swoim nieodpowiednim zachowaniem. Słowa Żukowskiej były reakcją na wypowiedź marszałka Sejmu dotyczącą ustaw aborcyjnych i spowodowały lawinę krytyki ze strony opinii publicznej.

    Po usłyszeniu wypowiedzi marszałka Szymona Hołowni na temat ustaw dotyczących aborcji, Anna Maria Żukowska szybko zareagowała, wyrażając swoje zdanie na portalu społecznościowym. Hołownia zaznaczył, że należy zachować spokój w kwestii ustaw dotyczących aborcji. Z kolei Żukowska opublikowała na platformie X: „W…j z tym spokojem”.

    Reakcje na kontrowersyjne słowa Żukowskiej były różne. Internauci, podobnie jak politycy, domagali się publicznych przeprosin i nie szczędzili słów krytyki pod adresem Żukowskiej. Ponadto, politycy oskarżyli ją również o cynizm w kontekście politycznych strategii Lewicy, jednocześnie nazywając jej słowa „rynsztokiem”.

  • w

    Zazdrosny funkcjonariusz używał systemów policyjnych do inwigilacji swojej partnerki (www.polsatnews.pl)

    Zazdrosny funkcjonariusz policji postanowił wykorzystać pozycję służbową w celu dokonywania inwigilacji swojej partnerki. Pomimo zgłoszenia incydentu udało mu się uniknąć kary i wszystkich innych konsekwencji.

    Łukasz G. pełni funkcję oficera wydziału kryminalnego w miejscowości Koło (woj. wielkopolskie). Jego partnerka również jest policjantką i pracuje w tej samej miejscowości, ale w wydziale dochodzeniowym.

    Łukasz G. był chorobliwie zazdrosny o swoją partnerkę, w związku z czym wykorzystał uprawnienia służbowe, aby ją monitorować. W ramach swoich działań dodawał numery telefonów potencjalnych kochanków do dokumentacji dotyczącej śledztw narkotykowych. Dodał też numer partnerki. Dzięki temu mógł korzystać z policyjnych systemów, aby ją śledzić i pozyskiwać dane z jej telefonu.

    Korzystając ze swoich metod, Łukasz G. dowiedział się o spotkaniu partnerki z kolegą, który później zapewniał, że ich relacje były czysto towarzyskie. Łukasz G. nie dał się przekonać. W efekcie zaatakował mężczyznę, używając pałki teleskopowej. Jednak mimo zgłoszenia incydentu uniknął konsekwencji dyscyplinarnych, a następnie przeszedł na emeryturę. Obecnie prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie.

  • w

    Prokuratura zakończyła śledztwo wobec sędzi, która zajmowała się sprawą śmierci ojca Zbigniewa Ziobry (wiadomosci.onet.pl)

    Prokuratura przez siedem lat prowadziła dochodzenie w sprawie sędzi Agnieszki Pilarczyk. Powodem jest fakt, że sędzia Pilarczyk wydała orzeczenie uniewinniające lekarzy oskarżonych o błędy w leczeniu ojca Zbigniewa Ziobry. Ostatecznie prokuratura poinformowała, że nie doszło do żadnego przestępstwa.

    Sprawa naruszenia procedur medycznych w sprawie śmierci ojca byłego ministra sprawiedliwości, Jerzego Ziobry, szybko przyciągnęła uwagę prokuratury. Dochodzenie skupiło się na działaniach sędzi Agnieszki Pilarczyk, która uniewinniła lekarzy na podstawie ekspertyz biegłych.

    Po zmianie rządu dochodzenie, które było prowadzone aż przez siedem lat, zostało zakończone. Śledczy z Katowic stwierdzili, że występuje brak podstaw do dalszego kontynuowania postępowania.

    Sędzia Pilarczyk uważa, że śledztwo prokuratury miało za zadanie wywrzeć na niej nacisk. Jednak, jak zaznacza, swoje decyzje w tej sprawie uznaje za słuszne i zgodne ze swoim sumieniem.

  • w

    Polska ma jeden z najliczniejszych rządów w Europie. Zasiada w nim aż 120 członków (www.rmf24.pl)

    Według najnowszych informacji Polska dysponuje jednym z najliczniejszych rządów w Europie, plasując się w pierwszej trójce tego rankingu.

    Faktem jest, że gabinet Donalda Tuska, który oprócz premiera liczy 27 członków, jest jednym z największych składów rządowych w Europie, ustępując jedynie Rosji i Białorusi. Ponadto, składa się również z 93 sekretarzy i podsekretarzy stanu, a niektórzy z ministrów mają nawet siedmiu zastępców.

    Warto zaznaczyć, że aktualna koalicja rządząca, która krytykowała poprzedników za 125-osobowy skład członków gabinetu, już zaledwie po trzech miesiącach rządów dobiła do liczby 120. A jak wiadomo, wcześniej 125-osobowy skład rządu PiS doprowadził do nieuchronnych cięć, których celem było zmniejszenie tej liczby o 20 proc.

    Dane wskazują też na rosnący udział kobiet w rządzie, które stanowią nieco ponad jedną czwartą całego gabinetu. Ponadto, istnieje także zauważalna różnorodność w obsadzie ministerstw, zarówno pod względem płci, jak i przynależności politycznej.

  • w

    W sieci opublikowano wizerunki i dane policjantów z zamieszek w Warszawie. Władze są oburzone (polskieradio24.pl)

    W Warszawie zakończył się protest rolników, w związku z którym w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia i dane osobowe policjantów biorących udział w zabezpieczaniu manifestacji. W sprawie wypowiedziała się stołeczna policja, zaznaczając, że nie wyraża zgody na takie działania.

    Podczas protestu rolników w stolicy doszło do starć z policją. W pewnym momencie rolnicy zaczęli rzucać kostką brukową w stronę funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli gazem łzawiącym. W ramach akcji policyjnej zatrzymano 26 osób, a wizerunki niektórych funkcjonariuszy zostały udostępnione w sieci społecznościowej.

    Polska policja potępiła publikację wizerunków i danych osobowych policjantów, podkreślając, że to narusza prawa funkcjonariuszy, a także naraża ich na szykany oraz groźby. Jak dodaje policja, mundurowi wykonują swoje obowiązki zgodnie z prawem, a ich celem jest ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego.

  • w

    Żywe szkodniki w ziarnach prosa z Ukrainy. 24 tony zatrzymane na granicy (radio.lublin.pl)

    Na polsko-ukraińskiej granicy zatrzymano znaczną ilość ziaren prosa, które importowane jest z Ukrainy. Powodem wstrzymania transportu okazała się obecność żywych szkodników. O sprawie poinformowała Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

    Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych podjęła decyzję o natychmiastowym zakazie wprowadzenia do obrotu prawie 24 ton ziarna prosa importowanego z Ukrainy. Decyzja została podjęta ze względu na obecność w ziarnie żywych szkodników.

    Co więcej, na granicy zatrzymano też inne produkty, takie jak koncentrat pomidorowy o zaniżonej kwasowości oraz maliny mrożone zawierające plastik.

    Na mocy rozporządzenia Ministra Rozwoju i Technologii z września 2023 roku, Polska wprowadziła bezterminowy zakaz przywozu niektórych produktów rolnych z Ukrainy. Zakaz ten obejmuje m.in. niektóre rodzaje zbóż, nasiona oleiste i makuch.

  • w

    Sejm RP zagłosował ws. importu żywności z Rosji i Białorusi (www.polsatnews.pl)

    Sejm podjął decyzję dotyczącą nałożenia sankcji na import żywności pochodzącej z Rosji i Białorusi. Projekt został poparty przez 441 posłów, a tylko dwóch wstrzymało się z decyzją. Poprawki zaproponowane przez PiS nie zdobyły większości.

    Projekt uchwały został opracowany przez prezydium Sejmu RP. I mimo że partia Prawo i Sprawiedliwość zgłosiła pewne poprawki, zostały one odrzucone podczas głosowania. Uchwałę poparło 441 posłów, a dwóch posłów Konfederacji wstrzymało się od głosu.

    W dokumencie apelowano do Komisji Europejskiej o wprowadzenie sankcji wobec importu żywności i produktów rolnych z Rosji i Białorusi do UE. Dodano, że import z tych krajów nadal przynosi znaczne dochody. Jednak obecnie konieczne jest zaniechanie handlu, który może wspomagać działania Rosji i Białorusi na Ukrainie.

    W zeszłym roku eksport polskiej żywności do Rosji przyniósł saldo dodatnie na poziomie 240 mln dolarów, a do Białorusi 180 mln dolarów. Z kolei w tym samym roku import żywności z Rosji do Polski wyniósł 380 mln dolarów, a z Białorusi 86 mln dolarów.

  • w

    Daniel Obajtek miał dostęp do ściśle tajnych dokumentów. Udzielił mu go Jacek Sasin (www.onet.pl)

    Media informują, że Daniel Obajtek, dyrektor PKN Orlen, korzystał zregularnego dostępu do „tajnych” i „ściśle tajnych” dokumentów, pomimo że nie posiadał certyfikatu. Według ustaleń wicepremier Jacek Sasin udzielił Obajtkowi dostępu do tajnych informacji co najmniej 21 razy. Działania Sasina i Obajtka spotkały się z ostrą krytyką byłego szefa CBA, Pawła Wojtunika.

    Daniel Obajtek, który wcześniej kierował innymi instytucjami państwowymi, objął stanowisko w PKN Orlen w 2015 roku. Należy tu wspomnieć, że jego relacje z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS, były bardzo przychylne. A to z kolei przyczyniło się do utrzymania pozycji i wpływów Obajtka.

    Zdaniem Wojtunika jest to wyraźne obchodzenie prawa i jawny skandal. Faktem jest, że pomimo długiego okresu sprawowania funkcji w Orlenie, Obajtek nigdy nie dysponował certyfikatem uprawniającym do dostępu do dokumentów niejawnych. Informacje o tym zostały ogłoszone przez media już trzy lata temu, wywołując kontrowersje na temat jego przeszłości. Ponadto, Obajtek unikał również pełnej weryfikacji przez ABW.

  • w

    Najnowsze badania skutków ubocznych szczepionek na COVID-19 (wlocie.pl)

    Powszechnie wiadomo, że w obliczu pandemii COVID-19 szczepionki stały się kluczowym narzędziem w walkach z wirusem. Jednak ostatnio naukowcy z Global Vaccine Data Network we współpracy z WHO odkryli potencjalne skutki uboczne szczepionek na COVID-19.

    Badania nad niemal 100 milionami zaszczepionych osób z ośmiu krajów wykazały zwiększone ryzyko wystąpienia zaburzeń pracy serca i mózgu. Analizując 13 potencjalnych skutków ubocznych, badacze stwierdzili, że najczęstsze z efektów niepożądanych to zapalenie mięśnia sercowego i zakrzepy krwi.

    Pomimo tego potencjalnego ryzyka raport podkreśla, że koronawirus jest bardziej niebezpieczny niż sama szczepionka. Faktem jest, że ponad 70% populacji światowej przyjęło szczepionkę na COVID-19. Jednakże w Polsce obserwuje się spadek zaufania do tych preparatów, czego wyraźnym dowodem może być zmniejszająca się liczba osób, które decydują się na kolejne dawki.

    Naukowcy podkreślają, że większość ze zgłaszanych skutków ubocznych była łagodna.

  • w

    Sąd skazał adwokata od „trumny na kółkach” za przyjmowanie fałszywych zwolnień lekarskich (www.o2.pl)

    Po pięciu latach procesu zapadł wyrok w sprawie 30 łódzkich adwokatów, którzy usłyszeli zarzuty przyjmowania nielegalnych zwolnień lekarskich od lekarki sądowej. Co więcej, na ławie oskarżonych zasiadał również znany adwokat „od trumny na kółkach”.

    Rozprawa dotycząca nielegalnych zwolnień lekarskich rozpoczęła się pięć lat temu. Należy zaznaczyć, że po odczytaniu aktu oskarżenia sąd postanowił wyłączyć jawność procesu. Jawność przywrócono dopiero przy ogłoszeniu wyroku. W rezultacie niektórzy oskarżeni zostali uniewinnieni, ponieważ sąd umorzył część spraw. Natomiast pozostałych skazano na karę więzienia w zawieszeniu, grzywnę i zakaz uprawiania zawodu.

    Przypomnijmy, że adwokat Paweł K. pojawił się w wiadomościach po wypadku pod Olsztynem w 2021 roku, w którym zginęły dwie osoby. Paweł K. podróżował jednym z samochodów, wracając z wesela. Po zdarzeniu stwierdził, że ludzie powinni kupować bezpieczniejsze auta, a nie jeździć pojazdami za kilka tysięcy złotych. Słowa te bardzo szybko wywołały lawinę krytyki pod jego adresem.

    Proces Pawła K. w sprawie wypadku pod Olsztynem wciąż trwa, a prokuratura twierdzi, że to on był sprawcą tej tragedii. Natomiast w sprawie przyjmowania nielegalnych zwolnień Paweł K. został skazany na karę 3 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok, grzywnę w wysokości 5 tys. zł i zakaz uprawiania zawodu przez rok.

    Najsurowszy wyrok otrzymał adwokat Eugeniusz Z.: 12 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok, grzywna w wysokości 10 tys. zł i zakaz uprawiania zawodu przez pięć lat.

    Łącznie skazano ośmiu oskarżonych.

  • w

    KRRiT nałożyła na TVN karę 550 tys. zł za emisję reportażu „Bielmo. Franciszkańska 3” (wydarzenia.interia.pl)

    Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła sankcję finansową w wysokości 550 tys. zł na TVN. Jest to kara za wyemitowany wcześniej reportaż „Bielmo. Franciszkańska 3”. W trakcie postępowania biegli stwierdzili, że doszło do naruszenia kryteriów reportażu i standardów etyki dziennikarskiej.

    Kontrowersja dotyczyła nadawanego przez TVN programu „Czarno na białym”, a szczególnie materiału „Bielmo. Franciszkańska 3”, który wyemitowano 6 marca 2023 roku. Emisja doprowadziła do oburzenia wśród społeczeństwa, czego dowodem może być ponad 6 tys. skarg zgromadzonych przez KRRiT. Co więcej, pod skargami podpisało się prawie 40 tys. osób.

    Eksperci zwrócili uwagę na brak obiektywizmu oraz rzetelności dziennikarskiej w omawianym materiale. Ich zdaniem praktykowano tutaj selektywne używanie źródeł, tendencyjną interpretację faktów oraz techniki manipulacyjne.

    Jak twierdzi KRRiT, autorzy opierali się na dokumentach Służby Bezpieczeństwa z czasów PRL-u, ignorując inne dostępne źródła. Zdaniem ekspertów narracja została dostosowana do wcześniejszej tezy, a treści audycji naruszały prawo i dobre obyczaje, szczególnie te dotyczące uczuć religijnych katolików.

    Przewodniczący KRRiT podkreślił, że działania Rady są zgodne z przepisami prawa prasowego oraz ustawą o radiofonii i telewizji. TVN zostało wezwane do przestrzegania przepisów prawa i obarczone karę finansową w wysokości 550 tys. zł, która jest sankcją za naruszenia.

  • w

    Rolnicy wkroczyli na teren Sejmu. Policja potraktowała Mentzena gazem łzawiącym (wlocie.pl)

    Wczoraj przed siedzibą Sejmu RP doszło do dramatycznych wydarzeń. Jak przekazuje reporter Interii, Jakub Krzywiecki, zorganizowany protest rolników nagle przybrał agresywny obrót. Demonstranci, domagając się uwagi w kwestii swoich problemów, zaczęli odpalać petardy. W ruch poszła też kostka brukowa.

    Protestujący rolnicy mieli wyrywać kostki brukowe z ulicy Wiejskiej, a potem użyć ich jako broni w kierunku interweniujących policjantów. W odpowiedzi na agresywne działania służby zdecydowały się na użycie gazu łzawiącego w celu rozproszenia tłumu. Protestujący odmówili odstawienia pirotechniki, prowokując eskalację konfliktu. Warto zaznaczyć, iż niektóre źródła podają, że to policja rzucała kostką brukową w rolników.

    Co więcej, podczas protestów poszkodowany został m.in. poseł Konfederacji, Sławomir Mentzen, którego policja potraktowała gazem łzawiącym.

    W jednym z najbardziej dramatycznych momentów protestu dwóch demonstrantów przedarło się na teren Sejmu, wymuszając natychmiastową interwencję sił porządkowych. Nad grupą rolników pojawił się nawet śmigłowiec policyjny.

    Wśród uczestników protestu był również poseł Grzegorz Braun, który próbował uspokoić napiętą sytuację.

    Zaistniałe wydarzenia z pewnością będą miały długotrwałe konsekwencje zarówno w kwestii dialogu między rolnikami a władzami, jak i sposobie organizacji protestów w Polsce.

  • w

    Kurdej-Szatan wraca do obelg rzucanych w straż graniczną i twierdzi, że Ziobro uprzykrza jej życie (www.salon24.pl)

    Barbara Kurdej-Szatan wypowiedziała się na temat dalszych kontrowersji, jakie związane są z jej wpisem o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Tym razem wskazała na udział Zbigniewa Ziobry, a do tego oskarżyła go o utrudnianie jej życia.

    Kontrowersyjny post Kurdej-Szatan w dalszym ciągu budzi emocje, pomimo że sąd umorzył już sprawę o zniesławienie. Aktorka nadal musi radzić sobie z negatywnymi reakcjami na swoje słowa o strażnikach granicznych. Przypomnijmy, że nazwała ich „maszynami bez serca i mózgu”. W obliczu hejtu Kurdej-Szatan na jakiś czas wycofała się z życia publicznego. Jednak teraz postanowiła jeszcze raz wrócić do tej sprawy.

    Kurdej-Szatan, dzieląc się nowym spojrzeniem na sprawę, sugeruje, że mimo oficjalnego zakończenia procedur prawnych były minister Ziobro nadal utrudnia jej życie, składając kolejne skargi.

    Jak twierdzi aktorka, wkrótce ludzie dowiedzą się więcej szczegółów związanych z całym incydentem. Faktem jest, że Kurdej-Szatan planuje załączyć dodatek do swojej biografii, w którym chce opisać wszystkie zawiłości związane z kontrowersyjnym wpisem. Co więcej, obiecała nawet, że ujawni kolejne tajemnice poprzedniego rządu.

    Kurdej-Szatan wyjawia, że zastanawia się nad dodaniem rozdziału do swojej książki, w którym opisze wszystkie wydarzenia sprzed ostatnich dwóch lat. Podkreśliła też, że jej książka została wydana dwa lata temu. Jednak z powodu zastraszania postanowiła zniknąć ze świateł reflektorów, co odbiło się również na promocji książki.

  • w

    Śmiertelny wypadek na poligonie wojskowym. Jeden żołnierz nie żyje, drugi jest ciężko ranny (www.rmf24.pl)

    W trakcie ćwiczeń na poligonie w Drawsku Pomorskim doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego jeden żołnierz zginął, a drugi został ciężko ranny. Incydent spowodował pojazd gąsienicowy.

    Śmiertelny wypadek miał miejsce przed godziną 9:00 na poligonie w Drawsku Pomorskim, gdzie odbywały się programowe ćwiczenia 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. Na wojskowych najechał pojazd gąsienicowy. Jeden z żołnierzy nie przeżył, a drugi został ciężko ranny i przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Szczecinie. Jego stan jest bardzo poważny.

    1 Warszawska Brygada Pancerna wraz z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zapewnili wsparcie i pomoc psychologiczną dla rodziny zmarłego żołnierza. Natomiast Żandarmeria Wojskowa oraz szczecińska prokuratura prowadzą dochodzenie, przyjmując, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Celem śledztwa jest wyjaśnienie przyczyn tej tragedii.

    Prokuratura Okręgowa w Poznaniu prowadzi postępowanie ws. śmierci żołnierza, badając przyczyny zgodnie z przepisami dotyczącymi wypadków z udziałem sprzętu wojskowego. Na miejscu wypadku prowadzone są czynności śledcze, a po ich zakończeniu rozpocznie się pełne dochodzenie zgodnie z przepisami prawa karnego.

    Przypomnijmy, że pod koniec lutego na poligonie drawskim rozpoczęły się międzynarodowe ćwiczenia NATO, w których uczestniczy 3 tys. wojskowych z różnych krajów, w tym Albania, Turcja, Hiszpania, Wielka Brytania i Polska. Ponadto, na miejscu jest 700 pojazdów, w tym transportery opancerzone i czołgi Leopard. Głównym celem ćwiczeń jest przetestowanie szybkiego przerzutu wojsk w rejon zagrożenia.

    Ćwiczenia 1 Warszawskiej Brygady Pancernej zostały zaplanowane niezależnie od trwających w kraju manewrów NATO Steadfast Defender 2024 oraz polskiej części Dragon-24.

  • w

    Tusk: Daniel Obajtek wydał milion złotych na detektywa, który śledził posłów opozycji (wiadomosci.onet.pl)

    Podczas konferencji prasowej Donald Tusk ujawnił, że prezes Obajtek wynajął detektywa, którego celem było identyfikowanie działań nieuczciwej konkurencji wobec PKN Orlen. Zadania detektywa obejmowały m.in. śledzenie posłów opozycji. Ponoć Orlen wydał na ten cel milion złotych.

    Premier poinformował, że prezes Obajtek zlecił detektywowi identyfikację i dokumentację działań nieuczciwej konkurencji, a także identyfikację źródeł przecieków dotyczących PKN Orlen. Jak dodaje, na usługi detektywistyczne wydano ponad milion złotych.

    Wydatek rzędu ponad miliona złotych przeznaczony był na śledzenie polityków opozycji dzień po dniu, obserwując poczynania posłów. A jednym z efektów było odkrycie, że zachodzą relacje między Marcinem Kierwińskim a jego ojcem. Tusk zaznaczył, że takie absurdy, jak sytuacja z detektywem, trafiają na biurko premiera każdego dnia.

    Daniel Obajtek stanowczo zaprzeczył oskarżeniom o wynajęciu detektywa do śledzenia posłów, argumentując, że kwota ta została przeznaczona na ochronę podczas strategicznych procesów połączenia firm.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.