Więcej wpisów

  • w

    Woda z nasypu kolejowego zalewa posesje pod Stargardem. Mieszkańcy obwiniają PKP PLK (www.polsatnews.pl)

    W okolicach Stargardu mieszkańcy już od trzech lat walczą z problemem regularnego zalewania ich domów i posesji. Woda utrzymuje się na tych terenach nawet całymi tygodniami. Okazuje się, że problem pojawił się po remoncie linii kolejowej Poznań-Szczecin, przeprowadzonym przez PKP PLK.

    Pan Henryk, mieszkaniec Stargardu, mówi, że jego posesja jest regularnie zalewana już od trzech lat. Według niego przyczyną jest przeciekająca skarpa, na której stworzono niezabezpieczony rów ściekowy. Woda spływa z nasypu kolejowego, zalewając działki. Natomiast PKP PLK nie bierze odpowiedzialności za tę sytuację.

    Faktem jest, że wielu mieszkańców boryka się z podobnymi problemami na tym obszarze. Zalane posesje prowadzą do poważnych strat materialnych i utrudnień w codziennym funkcjonowaniu lokalnej społeczności.

    Pomimo próśb o interwencję i domagania się odszkodowań, poszkodowani nie otrzymują pomocy ani wsparcia ze strony kolei. Władze lokalne również unikają tematu, zrzucając odpowiedzialność na inwestora, PKP PLK.

  • w

    Zamknęła 4-letniego syna w bagażniku samochodu, bo ją zdenerwował (www.rmf24.pl)

    Dramatyczna sytuacja miała miejsce w Chodzieży, gdzie matka zamknęła małe dziecko w bagażniku auta. Jak ustaliła policja, kobieta umieściła syna w bagażniku, ponieważ ją zdenerwował.

    We wtorek policja poinformowała, że 6 kwietnia przyjęła zgłoszenie o niepokojącym zachowaniu matki wobec dziecka przed sklepem w Chodzieży. Jak się okazało, czterolatek biegał po terenie, szukając swojej mamy i niewiele brakowało, aby w pewnym momencie wpadł pod jadący samochód.

    Kiedy matka w końcu się pojawiła, gwałtownie chwyciła swojego syna i wsadziła do bagażnika. Całą sytuację zaobserwowała pracownica sklepu, która widziała, jak dziecko uderza w szybę pojazdu.

    Po zbadaniu sprawy policjanci potwierdzili ten fakt. Początkowo matka opowiedziała policji inną wersję zdarzenia. Jednak po przedstawieniu jej nagrań z monitoringu przyznała się, że podjęła tę decyzję w ramach kary dla syna za ucieczkę ze sklepu.

    Ponadto, policja podejrzewała, że zachowanie kobiety może prowadzić do przemocy zarówno psychicznej, jak i fizycznej również w miejscu zamieszkania, w związku z czym postanowiono wdrożyć procedurę niebieskiej karty.

  • w

    Wrocław jednym z najlepszych miast inwestycyjnych w Europie Środkowej (investmap.pl)

    Wrocław ponownie udowadnia, że stanowi atrakcyjną lokalizację inwestycyjną w Europie Środkowej. Miasto zajmuje drugie miejsce w najnowszym rankingu potencjału inwestycyjnego polskich miast, co potwierdza jego rosnącą popularność zarówno wśród krajowych, jak i zagranicznych inwestorów.

    Według raportu BEAS Wrocław jest jednym z głównych ośrodków akademickich w Polsce. Miasto oferuje bogatą ofertę kierunków studiów oraz wysoką jakość infrastruktury technologicznej. A to sprawia, że jest atrakcyjnym miejscem dla centrów R&D i outsourcingu procesów wiedzy.

    Wrocław wyróżnia się obfitością talentów, zwłaszcza w sektorach IT, inżynierii i nowoczesnych usługach dla biznesu. Konkurencyjne wynagrodzenia dla specjalistów w tych dziedzinach, potwierdzone przez raporty płacowe, odzwierciedlają rosnące zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowaną kadrę w mieście.

    Ponadto, Wrocław jest również liderem w Polsce pod względem liczby startupów, co świadczy o jego atrakcyjności dla innowacyjnych przedsiębiorstw.

  • w

    Przegrał wybory na wójta gminy Wilkowice, pomimo że był jedynym kandydatem (www.polsatnews.pl)

    Nietypowa sytuacja miała miejsce w województwie śląskim, gdzie Janusz Zemanek przegrał wybory na stanowisko wójta gminy Wilkowice. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że był jedynym kandydatem. Ostatecznie nie udało mu się uzyskać wymaganego poparcia.

    Okazało się, że zwycięstwo w wyborach nie było dla Zemanka tak pewne, jakby mogło się wydawać, pomimo że był jedynym kandydatem na to stanowisko. Powodem jego porażki może być kontrowersyjny projekt studium zagospodarowania przestrzennego, który spotkał się z dezaprobatą licznych mieszkańców. Projekt zakładał oddanie gruntów rolnych pod zabudowę.

    I pomimo że Zemanek zrezygnował z niektórych z tych założeń, mieszkańcy pamiętali o jego wcześniejszych działaniach. Prawdopodobnie z tego powodu nie uzyskał wystarczającego poparcia wyborców. Zemanek zdobył tylko 39,76 proc. głosów poparcia, podczas gdy potrzebował co najmniej 50 proc.

    Decyzja o wyborze nowego wójta należy teraz do rady gminy, która może zaproponować własnego kandydata na to stanowisko. Zemanek nie jest jeszcze pewien, czy będzie próbował przekonać radę do swojej kandydatury.

  • w

    Grupa nastolatków ugotowała żywcem ptaka, który był pod ścisłą ochroną. Nagranie trafiło do sieci (www.wprost.pl)

    Niedawno w internecie pojawiło się nagranie ukazujące brutalne zachowanie nastolatków z powiatu włodawskiego. Sprawcy w okrutny sposób ugotowali żywcem ptaka, który był pod ścisłą ochroną.

    Reakcja społeczności internetowej oraz interwencja policji szybko doprowadziły do identyfikacji i zatrzymania dziewięciu nieletnich sprawców tego makabrycznego czynu.

    Według informacji policyjnych młodociani sprawcy w wieku od 14 do 16 lat pochodzą z terenu powiatu włodawskiego. Nastolatkowie złapali ptaka w sieć, a następnie postanowili ugotować go żywcem i nagrać całe zdarzenie, publikując je na sieci.

    Zgodnie z prawem, sprawcom tak okrutnej przemocy nad zwierzęciem grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. Jednakże ze względu na wiek niektórych sprawców, sprawa może trafić do Sądu Rodzinnego. Według prawa karą więzienia mogą zostać objęte osoby, które ukończyły 16 lat.

  • w

    Prokuratura postawi zarzut mężczyźnie ws. poczwórnego zabójstwa na warszawskiej Woli (wiadomosci.onet.pl)

    We wtorek (9 kwietnia) prokuratura przedstawi zarzut jednemu z mężczyzn, który podejrzany jest o poczwórne zabójstwo w kamienicy na warszawskiej Woli, gdzie znaleziono ciała czterech osób. Wcześniej ustalono, że osoba, która powiadomiła policję o tym makabrycznym znalezisku, pomieszkiwała w tej kamienicy. Kobieta obawiała się o własne życie.

    W kamienicy przy ul. Grzybowskiej, w samym sercu Warszawy, znaleziono ciała czterech mężczyzn. W związku ze sprawą zatrzymano siedem osób. Według nieoficjalnych ustaleń zwłoki były rozmieszczone w różnych częściach budynku, w tym także na strychu i w piwnicy. W niektórych pomieszczeniach natrafiono też na ślady walki i krwi.

    Dwa z ciał znaleziono w niedzielę. Ukryto je na jednym z pięter, pod śmieciami i śpiworami. Na pozostałe dwa natrafiono w poniedziałek, odkopując je na najniższej kondygnacji, gdzie nie było podłogi. Zwłoki różniły się stopniem rozkładu, co sugeruje, że śmierć nastąpiła w różnym czasie. Co więcej, niektóre z nich zostały nadgryzione przez szczury.

    Zwłoki miały na sobie ślady obrażeń, co może wskazywać na udział osób trzecich. Martwe osoby to prawdopodobnie bezdomni, podobnie jak podejrzani, których zatrzymano w sprawie.

    Niewykluczone, że w kamienicy mogą być jeszcze inne ciała.

  • w

    Zamierzał zdać egzamin na prawo jazdy za swojego kolegę. Może trafić do więzienia na 5 lat (gazetakrakowska.pl)

    W Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Krakowie doszło do nietypowego zdarzenia, podczas którego 47-letni mężczyzna próbował zdać egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategorii C za swojego kolegę. Za tę „przysługę” grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

    W dniu 3 kwietnia policja otrzymała zgłoszenie z ośrodka, że osoba zdająca egzamin podszywa się pod inną osobę. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy ustalili, że 47-latek używał cudzych danych osobowych i dokumentów, co wzbudziło podejrzenia egzaminatora.

    Podczas egzaminu, gdy egzaminator poprosił o podanie danych osobowych, mężczyzna stał się nerwowy i przyznał, że posługiwał się tożsamością swojego kolegi. Jak tłumaczył, próbował pomóc koledze, który z osobistych powodów nie mógł sam przystąpić do egzaminu.

    W rezultacie został zatrzymany przez policję, a za swoje postępowanie może teraz trafić do więziennej celi nawet na 5 lat. Zarzuty obejmują posługiwanie się cudzym dokumentem i wprowadzenie w błąd funkcjonariusza.

    Co więcej, konsekwencje prawne grożą również osobie, która namówiła 47-latka do popełnienia przestępstwa.

  • w

    Wielki pożar hali magazynowej Farmacolu w Katowicach. W środku składowano hulajnogi elektryczne (katowice.naszemiasto.pl)

    Wczoraj wieczorem liczne zastępy straży pożarnej wzięły udział w akcji gaśniczej przy ul. Rzepakowej w Katowicach. Ogień objął halę magazynową, która należała do firmy Farmacol.

    Pożar wybuchł w poniedziałek wieczorem w hali magazynowej Farmacolu przy ul. Rzepakowej w Katowicach. Początkowo na miejsce skierowano 18 zastępów straży pożarnej, a później zaczęły dojeżdżać kolejne jednostki.

    Pojawiły się informacje, że w hali magazynowej, której właścicielem był Farmacol, znajdowały się hulajnogi elektryczne. Okazuje się, że Farmacol (firma farmaceutyczna) wynajmował ten magazyn innej firmie.

    Około godziny 21:00 ogień został już niemal całkowicie opanowany, a większość strażaków odesłano do bazy. Jednak na miejscu wciąż pozostało 20 zastępów, które zajęły się dogaszaniem i oddymianiem pogorzeliska.

    Z powodu pożaru ulica Rzepakowa została zamknięta dla ruchu drogowego.

  • w

    Ratownicy TOPR znaleźli ciało w Tatrach. Zwłoki były w stanie zaawansowanego rozkładu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 8 kwietnia ratownicy TOPR zauważyli ze śmigłowca ciało, które leżało w Tatrach Zachodnich. Według informacji zwłoki musiały już długo leżeć na tym terenie, ponieważ stwierdzono zaawansowany stan rozkładu. Znalezisko okazało się wyzwaniem dla zakopiańskiej policji, które miała trudności z identyfikacją ofiary.

    Wczoraj ratownicy TOPR natknęli się na ciało człowieka, które zlokalizowano w rejonie Ciemniaka w Tatrach Zachodnich. Ratownicy zauważyli je z pokładu śmigłowca. Po zabezpieczeniu zwłoki zostały przetransportowane do Zakopanego, gdzie przejęła je lokalna policja.

    Jak podają policjanci, ze względu na zaawansowany stan rozkładu ciała pojawiły się znaczne trudności w jego identyfikacji. Ponadto, przy ciele nie znaleziono żadnych dokumentów ani rzeczy osobistych. W związku z tym zwłoki przekazano prokuraturze w celu dalszych badań.

    Istnieje podejrzenie, że ciało może należeć do turysty, który zaginął w Tatrach jesienią 2023 roku.

  • w

    Pijana 36-latka spała za kierownicą na ul. Morskiej w Gdyni. Obudzili ją policjanci (dziennikbaltycki.pl)

    Gdyńska policja zatrzymała kobietę, która zasnęła za kierownicą osobówki. Okazało się, że mieszkanka Gdyni była pod wpływem alkoholu, a do tego złamała dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Może trafić za kratki nawet na 5 lat.

    Do skandalicznej sytuacji doszło na ul. Morskiej w Gdyni, gdzie kobieta zasnęła za kierownicą samochodu osobowego marki Fiat. Dyżurny przyjął zgłoszenie, że kierowca prawdopodobnie jest pod wpływem alkoholu, w związku z czym do akcji wysłano patrol policyjny.

    Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze z gdyńskiej drogówki zauważyli, że silnik w samochodzie jest włączony, a siedząca za kierownicą kobieta śpi sobie w najlepsze. Mundurowi obudzili pijaną 36-latkę i przebadali alkomatem, który wykazał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Co więcej, okazało się, że naruszyła też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

    Gdynianka odpowie teraz za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości oraz za złamanie zakazu sądowego. Przy maksymalnym wyroku trafi do więzienia na 5 lat.

  • w

    Dziki w Trójmieście czują się jak w domu. Kradną żywność z plecaków i kocyków piknikowych (www.trojmiasto.pl)

    Obecność dzików w Trójmieście budzi mieszane uczucia wśród mieszkańców. Jedni uważają je za zagrożenie, a inni twierdzą, że dziki są już stałą częścią miasta, dlatego powinny być zostawione w spokoju. Faktem jest, że zwierzęta już na dobre zadomowiły się na tym obszarze, co potwierdzają liczne nagrania i relacje mieszkańców.

    Obecność dzików w Trójmieście stała się tematem politycznym, którym interesują się nawet politycy startujący w wyborach samorządowych. Urzędnicy dyskutują nad sposobami radzenia sobie z tym problemem, aby uniknąć szkód na trawnikach i potencjalnego zagrożenia dla ludzi.

    Rozwiązanie kwestii dzików w Trójmieście staje się przedmiotem debaty między utrzymaniem naturalnego ekosystemu a zapewnieniem bezpieczeństwa mieszkańcom. Wiele zależy tutaj od regulacji na szczeblu krajowym, a istniejące przepisy związane z chorobą ASF utrudniają skuteczne działania.

    Dziki kontynuują swoje codzienne życie w środowisku miejskim, a ich obecność w Trójmieście staje się coraz bardziej widoczna. Niektóre z nich kradną nawet żywność. Na przykład, jeden z dzików ukradł dziecku plecak, w którym było jedzenie, a inne skradły przysmaki prosto z piknikowego kocyka.

  • w

    PiS zwycięzcą w wyborach do Sejmiku Województwa Lubelskiego (kurierlubelski.pl)

    Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki wyborów do Sejmiku Województwa Lubelskiego, które ukazują, że zwycięstwo przypadło partii Prawo i Sprawiedliwość. Faktem jest, że PiS zdobył poparcie 47 proc. wyborców.

    Prawo i Sprawiedliwość odniosło zdecydowane zwycięstwo, zgarniając aż 47 proc. głosów. Jest to wzrost o ponad trzy punkty procentowe w porównaniu do poprzednich wyborów. Jednak należy też zaznaczyć, że frekwencja była niższa o blisko 50 tys. osób w porównaniu z ostatnimi wyborami.

    Koalicja Obywatelska zajęła drugie miejsce, zdobywając poparcie na poziomie 19 proc., a trzecią pozycję zajęła Trzecia Droga, która otrzymała 15 proc. głosów. Pozostałe ugrupowania uzyskały mniejsze poparcie: Komitet Konfederacji i Bezpartyjnych Samorządowców uzyskał niecałe 9 proc., a Lewica niecałe 5 proc.

    Analiza danych PKW wykazała, że najlepszy wynik indywidualny osiągnął urzędujący marszałek województwa, Jarosław Stawiarski z PiS. Polityk uzyskał 53,8 tys. głosów. Obliczenia lokalnych mediów wskazują, że PiS zdobył 21 mandatów spośród 33 radnych Sejmiku Województwa Lubelskiego. A to z kolei zapewnia partii stabilną większość w tym gremium.

  • w

    W pobliżu Nowej Soli powstało siedem nowych inwestycji za 16 mln zł (gazetalubuska.pl)

    W gminie wiejskiej Nowa Sól otwarto aż siedem inwestycji przed Świętami Wielkanocnymi. Jest to kontynuacja projektu, dzięki któremu odnowiono już m.in. cztery parki. Koszt przedsięwzięcia to 16 mln zł.

    W ostatnim czasie do istniejących już miejsc, takich jak Zielony Amfiteatr w Lubięcinie czy Park Folwarczny w Lubieszowie, dołączyło kilka nowych inwestycji, które mają przyciągać mieszkańców i turystów oraz podkreślać walory przyrodnicze.

    Nowe inwestycje obejmują przebudowane dworce PKP w Ciepielowie i Lipinach, a także odnowioną górkę i budynek po dawnej poczcie w Lubięcinie. Ponadto, w Ciepielowie powstał też park, w Kiełczu pojawił się ogród angielski, a do tego zagospodarowano również plażę w Chełmku.

    Oficjalne oddanie do użytku siedmiu nowych inwestycji miało miejsce 27 marca w Lubięcinie. Projekt współfinansuje Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego.

  • w

    CBA przeprowadza kontrolę w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego (gs24.pl)

    Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego rozpoczęli kontrolę w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego. Działania CBA dotyczą umowy na dostawę 17 zespołów trakcyjnych z firmą Newag SA.

    Kontrola, która od 26 marca prowadzona jest przez Wydział Postępowań Kontrolnych Delegatury CBA w Szczecinie, skupia się na prawidłowości realizacji umowy z 2016 roku. Dokument ten dotyczy dostawy zespołów trakcyjnych.

    Celem kontroli jest sprawdzenie ewentualnych praktyk firmy Newag SA, które mogą prowadzić do ograniczenia konkurencji na rynku serwisowania elektrycznych zespołów trakcyjnych, ponieważ może to spowodować szkody dla województwa zachodniopomorskiego.

    Zgodnie z przepisami kontrola powinna zakończyć się w ciągu trzech miesięcy. Jednakże działania te mogą być również przedłużone przez szefa CBA, ale nie dłużej niż o sześć miesięcy i tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach.

  • w

    Zarzuty dla członków rady nadzorczej Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Mieszkańcy stracili 500 tys. zł (gloswielkopolski.pl)

    Poznańska prokuratura oskarżyła przewodniczącego rady nadzorczej spółdzielni oraz przewodniczącą komisji rewizyjnej o niegospodarność i wyrządzenie szkody majątkowej na dużą skalę. Według ustaleń prokuratury, mieszkańcy spółdzielni ponieśli straty wynoszące około 500 tys. zł na niekorzystnych umowach dotyczących monitoringu osiedlowego.

    Po rocznym śledztwie podejrzanym postawiono zarzuty dotyczące podpisania niekorzystnej umowy z firmą Cerber, zajmującą się obsługą kamer monitoringu na terenie spółdzielni. Nowa umowa przewidywała wyższe wynagrodzenie dla firmy niż poprzednia.

    Dnia 4 kwietnia prokuratura ogłosiła zarzuty niegospodarności i wyrządzenia szkody majątkowej na kwotę około 500 tys. zł. Oskarżeni odmówili składania wyjaśnień, a prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia ich w obowiązkach.

    Podejrzani mieli działać na szkodę spółdzielni, podpisując niekorzystne umowy w latach 2021-2022, gdy pełnili funkcje zarządcze. Dochodzenie nadal trwa, a akt oskarżenia zostanie wkrótce skierowany do sądu. Część członków spółdzielni przekazała też dokumenty, które posłużyły jako dowody w śledztwie.

  • w

    Galeria Neonów przy ul. Ruskiej zostanie zdemontowana (miejscawewroclawiu.pl)

    Na początku marca Urząd Miejski Wrocławia wydał komunikat w związku z Galerią Neonów przy ul. Ruskiej. Urząd zapewnił, że neony będą ozdabiać ten teren jeszcze przez cały rok. Jednak teraz okazuje się, że już w najbliższy czwartek zostaną zdemontowane.

    Galeria Neon Side poinformowała, że w najbliższych dniach neony przy ul. Ruskiej zostaną zdemontowane. Powodem są nieudane negocjacje z Gminą Wrocław, które trwały przez kilka miesięcy. W rezultacie nie udało się osiągnąć porozumienia w związku z dalszym funkcjonowaniem tego miejsca.

    Jak podaje Galeria Neon Side, zgodnie z nałożoną na nich umową użyczenia, 11 kwietnia planowany jest demontaż neonów przy ul. Ruskiej we Wrocławiu. Co prawda, działania obejmujące demontaż galerii opóźniono o tydzień z powodu wyborów. Jednak teraz – jak twierdzą administratorzy galerii – nie mogą już dłużej wstrzymywać się od narzuconych wymagań.

  • w

    Pavel Żaczek: Europejscy politycy prawicowi otrzymywali pieniądze z Rosji (www.wprost.pl)

    Pojawiły się informacje, że z Rosji przekazywano pieniądze prawicowym politykom w Europie. Największą uwagę w tej sprawie przykuwa niemiecki polityk AfD, Petr Bystron. Co więcej, szef czeskiej komisji ds. bezpieczeństwa, Pavel Żaczek, twierdzi, że w działania te mogła być zaangażowana Polska.

    Według Żaczka pieniądze mogły dotrzeć do czeskich polityków przez Polskę. Aczkolwiek nie jest pewny, jakiej narodowości jest sam pośrednik. Źródła w służbach specjalnych sugerują, że przekazy sięgały setek tysięcy, a może nawet i miliona euro. W reakcji na te doniesienia rząd Czech umieścił prorosyjski portal Voice of Europe na liście sankcyjnej.

    Istnieją również sugestie, że pieniądze z Rosji mogły trafić do niemieckiej Alternatywy dla Niemiec za pośrednictwem Voice of Europe.

    W sprawie obciążono niemieckiego posła AfD, Petra Bystrona, który znalazł się w centrum uwagi po ujawnieniu taśm z nagraniami. Bryston nie do końca zaprzeczył przyjęciu płatności od rosyjskich źródeł. W związku z tym istnieją podejrzenia, że mógł otrzymywać pieniądze od Ukraińca Wiktora Medwedczuka (bliskiego znajomego Putina), który również figuruje na liście sankcyjnej w Czechach.

    Sprawa jest badana przez czeską komisję ds. bezpieczeństwa.

  • w

    Liczne dyscyplinarki dla górników za alkohol w pracy. Zarząd kopalni zainstalował alkomaty (www.money.pl)

    Zarząd kopalni Lubelskiego Węgla Bogdanka podjął działania w celu zwalczania problemu alkoholu w miejscu pracy. Z tego względu zainstalowano alkomaty przed wejściem do zakładu. Kopalnia nie akceptuje żadnych usprawiedliwień w tej kwestii, z racji czego rośnie liczba dyscyplinarek za alkohol.

    Zarząd konsekwentnie działa przeciwko osobom, które pojawiają się w pracy, będąc pod wpływem alkoholu. Związek zawodowy Górników z Lubelskiego Węgla Bogdanka zaznaczył, że wzrosła liczba przypadków zwolnień dyscyplinarnych po losowych kontrolach pracowników.

    Zarząd kopalni nie stosuje wyjątków w tych sprawach i decyduje o krokach dyscyplinarnych niezależnie od stażu czy pozycji pracownika.

    Związki zawodowe nie mają możliwości ani argumentów, aby pomóc pracownikom w takich sytuacjach. Z tego względu zalecają im wcześniejsze przebadanie się alkomatem przed wejściem do kopalni, jeśli mają jakiekolwiek wątpliwości co do swojego stanu trzeźwości.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.