Więcej wpisów

  • w

    Krakowski radny: Autobusy stojące w korkach powinny wypuszczać pasażerów. MPK: Radny nie zna przepisów (gazetakrakowska.pl)

    W Krakowie pojawiły się spore korki, które skutecznie unieruchomiły autobusy komunikacji miejskiej, z racji czego pasażerowie utknęli wewnątrz pojazdów. Krzysztof Kwarciak ze Stowarzyszenia Ulepszamy Kraków! nie szczędził słów krytyki, mówiąc, że ta sytuacja to jakiś „biurokratyczny absurd”. Na jego wypowiedź zareagowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne S.A., twierdząc, że Kwarciak nie ma pojęcia o znajomości prawa.

    Dnia 27 grudnia Krzysztof Kwarciak zasugerował, że jest metoda na to, aby pasażerowie mogli opuszczać autobusy, które stoją w korkach. Tym rozwiązaniem jest chodnik. MPK oświadczyło, że takie działanie byłoby pogwałceniem obowiązujących przepisów, które mówią, że pasażerów można wypuszczać tylko na przystankach.

    MPK odniosło się tutaj do prawa transportowego, które zabrania wysiadania poza wyznaczonymi przystankami, a do tego grozi też karą finansową. Z tego względu wszystkie proponowane zmiany w tym zakresie powinny być adresowane do organów prawnych, a nie do MPK.

    W dalszej wypowiedzi MPK tłumaczy, że otwieranie drzwi tylko na przystankach zapewnia bezpieczeństwo pasażerom podczas wsiadania i wysiadania. Ponadto, MPK również zadało pytanie związane z tym, kto poniesie odpowiedzialność w przypadku niedozwolonej wysiadki na chodnik z powodu korków.

    Zarząd MPK zdaje sobie sprawę z tego, że sytuacje z korkami mogą wywoływać frustrację wśród pasażerów. Jednakże nie zgadza się na łamanie prawa i przypomina też, że istnieje ryzyko dla pasażerów, którzy opuszczają autobus poza wyznaczoną strefą przystankową, zwłaszcza dla tych z ograniczoną mobilnością.

  • w

    Katowice usuną siedem nowych kasztanowców z ul. Stawowej. Drzewa nie spełniają wymogów przetargowych (www.portal.katowice.pl)

    Miasto podjęło decyzję w sprawie drzew, które zostały zasadzone na ulicy Stawowej. Zdaniem Katowic drzewa nie spełniły wymogów przetargowych i zostaną wymienione.

    Niedawno na ulicy Stawowej posadzono siedem kasztanowców czerwonych. Jednakże po zakończeniu prac stwierdzono, że nie spełniają one wymogów przetargowych. Calla, która była wykonawcą tego projektu, złożyła reklamację do szkółki odpowiedzialnej za dostarczenie drzew i planuje ich wymianę po otrzymaniu nowych egzemplarzy.

    Specyfikacja przetargowa precyzyjnie określiła, że korony drzew powinny być równomiernie ukształtowane w celu stworzenia szpaleru. Zalecenia te mają zapewnić estetyczny wygląd i łatwiejszą pielęgnację drzew. Podobne wymagania obowiązują również na innych reprezentacyjnych miejscach w Katowicach, takich jak Plac Kwiatowy.

    Firma Calla, po wykryciu nieprawidłowości, złożyła reklamację do szkółki za dostarczenie nieodpowiednich drzew. Wymiana zostanie przeprowadzona na ich koszt, a obecne drzewa zostaną zwrócone. Ulica Stawowa, będąca ważnym deptakiem w centrum miasta, ma być zazieleniona zgodnie z dwoma projektami budżetu miejskiego.

    Wiosną tego roku zasadzono dwa kasztanowce żółte, a następnie zostały otoczone około 600 innymi roślinami, tworząc apetyczną dla oka rabatę. Warto wspomnieć, że wcześniej cała ta przestrzeń była nieużywanym miejscem parkingowym, a teraz zyskała nowe życie, zamieniając się w obszar z zielenią i różnorodnymi roślinami ozdobnymi.

  • w

    Turyści walczą o miejsca parkingowe w Zakopanem, a parking przy dworcu świeci pustkami (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem z dnia na dzień panuje coraz większy ruch, który spowodowany jest zbliżającą się imprezą sylwestrową. Największy problem mają kierowcy, ponieważ nie mogą znaleźć miejsca do parkowania w tym ogromnym tłumie. Aczkolwiek jest w mieście jeden parking, który z reguły świeci pustkami. A do tego jest jednym z najtańszych parkingów w Zakopanem.

    W ostatnim czasie miasto pod Giewontem przygotowuje się na swój szczytowy okres. Tatrzańska Izba Gospodarcza zauważa już dynamiczny wzrost rezerwacji noclegów, które zamawiane są z różnych okazji. Niektórzy wpadają do miasta tylko na święta, inni tylko na sylwestra, a jeszcze inni na cały świąteczny okres.

    Obecnie do Zakopanego nadciąga największy napływ turystów, co oznacza wzmożone poszukiwania miejsc parkingowych w centrum miasta. Problemy z korkami ulicznymi i zapełnionymi parkingami stają się coraz częstsze, zwłaszcza że w sylwestra część większego parkingu będzie niedostępna ze względów bezpieczeństwa.

    Informacje te potwierdzają też taksówkarze, wskazując na trudności w poruszaniu się po mieście. I dodają, że znalezienie wolnego parkingu zajmuje czasem 20-30 minut. Jednak warto zaznaczyć, że istnieje nowy, zupełnie opustoszały parking w centrum. Jest to wielopoziomowy parking przy dworcu. 

    Należy jednak podkreślić, że na tym parkingu mogą parkować za darmo tylko osoby, które korzystają też z innych środków transportu publicznego – autobusów miejskich lub pociągów. Wykupienie biletu na transport zbiorowy umożliwia bezpłatne parkowanie przez 24 godziny.

  • w

    Sztorm usunął plażę w Lubiatowie i zrzucił kilka drzew z klifu orłowskiego (dziennikbaltycki.pl)

    Służby Ochrony Wybrzeża Urzędu Morskiego w Gdyni analizują szkody związane z niedawnym sztormem na Bałtyku. Na przykład, w wyniku załamania pogody plaża w Lubiatowie straciła kilkanaście metrów. Natomiast z orłowskiego klifu w Gdyni spadło kilka dorosłych drzew.

    Niedawne sztormy w północnej Polsce spowodowały podmycie plaży w Lubiatowie w powiecie wejherowskim, a do tego uszkodziły klif w Gdyni Orłowie. Według rzeczniczki Urzędu Morskiego w Gdyni, z klifu spadło kilka większych drzew, a krawędź skarpy została naruszona, co znacznie utrudnia dostęp ekipom służbowym.

    W ostatnich dniach klif stał się niebezpiecznym miejscem dla spacerujących. W związku z tym pracownicy umieścili tablice ostrzegawcze. Warto dodać, że klif orłowski, będący częścią rezerwatu przyrody „Kępa Redłowska”, nie podlega działaniom ochronnym dla utrzymania naturalnych procesów brzegowych.

    Warto też dodać, że sztorm spowodował podmycie plaży w Lubiatowie, zwłaszcza w rejonie wejścia nr 44. Miejsce to jest najwęższe i najbardziej narażone na erozję. Z powodu podmycia służby zamknęły dostęp do plaży, aby oszacować powstałe szkody.

    W szacowaniu strat po sztormie biorą udział pracownicy ochrony wybrzeża. Aczkolwiek nie odnotowano zniszczeń w budynkach przeznaczonych do ochrony brzegów morskich. Są to obiekty, w których po każdym sztormie powstają raporty opisujące straty dla administracji morskiej.

  • w

    Agresor z siekierą dokonał licznych zniszczeń w infrastrukturze PKP SKM (dziennikbaltycki.pl)

    SKM Trójmiasto poinformowało o incydencie, który dotyczył młodego mężczyzny. Podejrzany dokonał zniszczeń w automatach biletowych, gablotach, kamerach monitoringu i falomatach. W sumie spowodował straty w wysokości około 20 tys. zł. Po tym, jak oszacowano straty, firma zgłosiła zniszczenie mienia na policję.

    Według informacji podanej przez spółkę w dniu 23 grudnia młody mężczyzna dwukrotnie przeszedł tunelem pod przystankiem Gdańsk Politechnika. Sprawca miał przy sobie siekierę, którą zniszczył dwa automaty biletowe, rozbił cztery szyby w gablotach, uszkodził kamery monitoringu, a na koniec skasował falomaty.

    SKM Trójmiasto dostarczyła organom ścigania zdjęcia sprawcy incydentu, licząc na szybkie namierzenie podejrzanego. SKM ma nadzieję, że poszukiwania zakończą się sukcesem dzięki szczegółowemu obrazowi z nowego systemu monitoringu.

    Wstępne oszacowanie strat, które dotyczą tylko samego sprzętu firmowego, bez wliczania falomatów, wynosi około 20 tys. zł. Aczkolwiek w trakcie postępowania może okazać się, że tak naprawdę straty mogą być znacznie większe. Po dokładnym ustaleniu kwoty za zniszczenia firma zamierza złożyć pełne zawiadomienie do prokuratury.

  • w

    Ukrainka wjechała busem w ciężarówkę, zabijając 17-letniego pasażera w Bełżcu (kurierlubelski.pl)

    Nieopodal granicy polsko-ukraińskiej wydarzył się tragiczny wypadek. Kobieta kierująca ukraińskim busem w Bełżcu wjechała w pojazd ciężarowy, który czekał w kolejce do granicy w Hrebennem. W wyniku silnej kolizji śmierć na miejscu poniósł 17-letni pasażer busa.

    Prokurator rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, Artur Hypiak podał informacje dotyczące wszczętego dochodzenia. Według ustaleń kobieta naruszyła zasady bezpieczeństwa drogowego, nie zachowując ostrożności, co doprowadziło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jak dodaje prokurator, bus uderzył prawym bokiem w stojącą na drodze ciężarówkę, co spowodowało śmierć pasażera busa, który siedział na miejscu obok kierowcy.

    Na początku trudno było ustalić wiek pasażera, co wyjaśniła dopiero sekcja zwłok. Okazało się, że ofiarą wypadku jest 17-letni chłopak, który zginął z powodu licznych obrażeń wielonarządowych.

    Śledczy stwierdzili, że kierująca busem Ukrainka naraziła pasażerów na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. A do tego spowodowała obrażenia u dwóch osób. Na wniosek prokuratury wobec podejrzanej zastosowano poręczenie majątkowe. Natomiast za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym może trafić do więziennej celi nawet na 8 lat.

  • w

    Oliwia Glińska z Zielonej Góry zdobyła trzy medale na mistrzostwach Polski w Bydgoszczy (gazetalubuska.pl)

    W Bydgoszczy odbyły się zimowe mistrzostwa Polski juniorów 16-letnich, w których udział wzięła Oliwia Glińska, reprezentująca Towarzystwo Pływackie Zielona Góra. Sportsmenka osiągnęła na mistrzostwach imponujący sukces, zdobywając w sumie aż trzy medale.

    Oliwia Glińska jest zawodniczką z Zielonej Góry, która ćwiczy pod bacznym okiem trenera Jacka Miciula. W tym roku Glińska triumfowała na dystansie 400 m stylem zmiennym, uzyskując czas 4.49,78 s. Jakby tego było mało, zajęła też drugie miejsce na 200 m stylem motylkowym (2.20,84) oraz trzecią pozycję na 200 m stylem zmiennym (2.19,46). W finale na 800 m stylem dowolnym uplasowała się na szóstym miejscu (9.10,61).

    Natomiast Natalia Kot, która również reprezentuje klub z Zielonej Góry, debiutowała na mistrzostwach Polski w stylu dowolnym. Warto zaznaczyć, że wcześniej specjalizowała się głównie w stylu „żabki”. Występ Natalii Kot okazał się bardzo udany, dzięki czemu zawodniczka znacząco poprawiła swoje rekordy życiowe. W rezultacie Kot zajęła czwarte miejsca na 200 m (2.06,27) i 800 m (9.01,36), oraz piąte miejsce na 400 m (4.24,31).

  • w

    Sąd ogłosił wyrok ws. Jakuba P. Oskarżono go o utopienie dziewczyny na bagnach (gs24.pl)

    Aktualnie toczy się proces sądowy w Szczecinie, dotyczący sprawy Jakuba P., który od roku przebywa w areszcie. Mężczyzna odpowiada za śmierć dziewczynki Malwiny, do której doprowadził na bagnach w Moryniu w lutym 2022 r.

    Oskarżony już od roku przebywa w areszcie – od momentu popełnienia zbrodni, która miała miejsce 16 lutego 2022 r. na terenie bagien jeziora Morzycko w Moryniu. Według ustaleń mężczyzna doprowadził do tragicznej śmierci dziewczynki, topiąc ją w wodzie. Ofiara zginęła z powodu nagłego uduszenia. Ciało Malwiny, które sprawca ukrył na bagnach, zostało odnalezione miesiąc później przez przypadkowego przechodnia.

    Policja ustaliła również przebieg wydarzeń ostatnich godzin przed zaginięciem dziewczyny. Malwina nie wróciła wieczorem do domu, co sprawiło, że rodzice zaczęli jej poszukiwania. Po dwóch dniach powiadomiono policję, która dowiedziała się, że od chwili zniknięcia Malwina z nikim się nie kontaktowała.

    Jakub P. zapowiedział już przedstawienie swojej wersji wydarzeń, którą dotąd utrzymywał w tajemnicy. Prokuratura twierdzi, że to on doprowadził do utonięcia dziewczyny na bagnach. W sądzie przyznał się do zabójstwa, jednak argumentował, że słowa Malwiny, gdy byli razem na randce, spowodowały u niego nagłą eksplozję emocji, co doprowadziło do tragicznego zdarzenia. Jednak nie potrafi sobie przypomnieć, co dokładnie powiedziała Malwina.

    Prokurator domagał się dożywotniego wyroku, co argumentował brakiem skruchy ze strony oskarżonego. Ponadto, żądał też odszkodowania w wysokości 500 tysięcy złotych dla rodziny ofiary. Z kolei adwokat proponował 15 lat więzienia, wskazując na okoliczności łagodzące, takie jak brak wcześniejszych przestępstw, młody wiek i problemy Jakuba z akceptacją wśród rówieśników.

    Jakub P. został skazany na 25 lat w zakładzie karnym.

  • w

    Politycy PiS: Utrzymanie TVP Poznań kosztuje 60 tys. zł dziennie, a stacja nie nadaje żadnych programów (angora24.pl)

    Posłowie PiS pojawili się w siedzibie TVP w Poznaniu. W trakcie swojej wizyty politycy Prawa i Sprawiedliwości poinformowali o dezorganizacji redakcji, a także o prawdopodobnych stratach, liczonych w setkach tysięcy złotych.

    Bartłomiej Wróblewski i Szymon Szynkowski vel Sęk z PiS przeprowadzili interwencję poselską, krytykując brak programów informacyjnych w TVP Poznań. Sytuacja wystąpiła w momencie, gdy nowy rząd wprowadził zmiany w zarządzie. Szynkowski vel Sęk twierdzi, że ta zmiana nie przestrzegała ustawy o Radzie Mediów Narodowych.

    Politycy PiS podkreślali koszty utrzymania telewizji, która aktualnie nie emituje programów. Twierdzą, że przez ostatnie siedem dni koszt działania ośrodka wynosił około 60 tysięcy złotych dziennie, ale nie nadawano żadnych programów. Zdaniem PiS jest to absurdalna sytuacja, która niesie ze sobą opłakane skutki finansowe, a także kreuje rozczarowanie wśród widzów, którzy nie mogą oglądać lokalnych programów.

    Jak na tę chwilę nie wiadomo, kiedy TVP Poznań wznowi nadawanie. Nieoficjalnie sugerowano, że może to nastąpić wkrótce.

  • w

    Alarm przeciwpowodziowy we Wrocławiu i okolicach. Niebezpieczny poziom wody na Widawie, Ślęzie i Oławie (www.tuwroclaw.com)

    Wrocław ogłosił alarm przeciwpowodziowy na trzech głównych rzekach – Widawa, Ślęza i Oława. Ostrzeżenie objęło aż 32 osiedla, a 21 z nich znajduje się w strefie czerwonych alertów. Wrocławską listę zasilają m.in. obszary takie jak Psie Pole, Widawa, Nowy Dwór i Jagodno.

    Największe zagrożenie reprezentuje tutaj Widawa, która już od kilkunastu dni przekracza stany alarmowe. W miejscowościach jak Zbytowa i Krzyżanowice utrzymuje się wysoki poziom wód (404 cm w Zbytowej i 251 cm w Krzyżanowicach). Bardzo bliski zalania jest także wrocławski most Wilczycki – brakuje mu zaledwie kilku centymetrów. Alarm przeciwpowodziowy ogłoszono też dla osiedla Widawa, a na zalanej ulicy Ludowej na Swojczycach zablokowano ruch drogowy.

    Podobnie jak Widawa, rzeka Ślęza również przekracza poziomy alarmowe, szczególnie pod Strzelinem i na granicy Wrocławia. Natomiast na Oławie ogłoszono alert drugiego stopnia, głównie w pobliżu osiedli. Wysokość wody na moście w Oławie wynosi 248 cm, co przekracza stan ostrzegawczy o 48 cm. Jeżeli woda podniesie się o kolejne 2 cm, zostanie ogłoszony stan alarmowy.

  • w

    UOKiK nałożył milion złotych kary na portal wakacje.pl za ceny mylące klientów (mycompanypolska.pl)

    Prezes UOKiK nałożył karę w wysokości miliona złotych na portal wakacje.pl. Decyzja została podjęta ze względu na nieprawidłowości w prezentowanych cenach ofert. Ponadto, podobne postępowania są również w toku przeciwko innym biurom, takim jak travelplanet.pl.

    Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, skrytykował sposób prezentacji cen na portalu wakacje.pl, gdzie internauci mogą wyszukiwać i kupować wycieczki online. Okazało się, że wyniki wyszukiwania często różniły się od cen prezentowanych po kliknięciu w szczegóły oferty. Zjawisko to dotyczyło co najmniej 40% sprawdzonych propozycji. Używano tych metod, aby zafałszować wyniki wyszukiwania.

    Internautom nie dostarczano wiarygodnych informacji o cenach wycieczek, co uniemożliwiało też dokładne porównanie ofert. W efekcie wprowadzało w błąd i skutkowało podejmowaniem innych decyzji zakupu. Tym sposobem klienci tracili czas na nieodpowiednie oferty, zamiast trafiać na te właściwe.

    Przykłady takich nieprawidłowości to m.in. różnice w cenach ofert wyświetlanych na stronie, a także tych po rozwinięciu szczegółów oferty. Prezes UOKiK podkreślił, że strony internetowe powinny prezentować aktualne i pełne ceny, zapewniając konsumentom klarowne informacje.

    Portal wakacje.pl ukarano karą finansową na ponad milion złotych. Co więcej, musi też zaniechać nielegalnych praktyk. Decyzja jest jednak nieprawomocna, co daje portalowi możliwość złożenia odwołania.

    UOKiK prowadzi też podobne postępowania ws. portalu travelplanet.pl, a także biur podróży oraz organizatorów turystyki.

  • w

    Andrzej Duda zawetował ustawę budżetową. Hołownia nie zwoła wcześniejszego posiedzenia Sejmu (www.onet.pl)

    Marszałek Sejmu Szymon Hołownia potwierdził, że Sejm będzie działał według ustalonego harmonogramu. W związku z tym kolejne posiedzenie zaplanowano na 10-11 stycznia 2024 r. Decyzja została ogłoszona po wezwaniu prezydenta Andrzeja Dudy do wcześniejszego zwołania posiedzenia Sejmu.

    W sobotę 23 grudnia Andrzej Duda zawetował ustawę budżetową z powodu zmian w mediach publicznych, zapowiadając własny projekt, który zostanie przedstawiony w Sejmie RP. Prezydent wezwał Marszałka Sejmu i Marszałek Senatu do pilnego zwołania posiedzenia obu izb w celu rozpatrzenia projektu jeszcze w tym roku.

    Szymon Hołownia odniósł się do projektu prezydenta, informując, że nie planuje wcześniejszego zwoływania posiedzenia. Wniosek prezydenta dotyczący ustawy budżetowej został skierowany do wstępnego opiniowania przez służby prawne Sejmu, a po zakończeniu tej procedury zostaną nadane numery druków sejmowych. Projekt trafi do konsultacji oraz zostanie przesłany do premiera.

    Andrzej Duda zawetował ustawę dotyczącą budżetu na rok 2024 ze względu na brak finansowania mediów publicznych, uzasadniając to jako rażące naruszenie zasad demokratycznego państwa prawa. Prezydent zapowiedział własny projekt, zawierający podwyżki dla nauczycieli i inne wydatki planowane w ustawie budżetowej.

    Z kolei premier Tusk skrytykował weto prezydenta, wskazując na konsekwencje dla nauczycieli i podwyżki dla prezesów państwowych spółek.

  • w

    Georgette Mosbacher o nowym rządzie w Polsce: Jest nadzieja (www.salon24.pl)

    Georgette Mosbacher wyraziła swoje spojrzenie na zmiany polityczne w Polsce, wskazując na potencjalne korzyści nowego rządu w relacjach z Unią Europejską i administracją Joe Bidena. Była ambasador zwróciła też uwagę na nadzieje związane z poprawą komunikacji między nową administracją polską a USA oraz UE. Aczkolwiek wyraziła też swoje obawy dotyczące planów Tuska w kwestii Inicjatywy Trójmorza.

    Mosbacher podkreśliła, że zmiana w rządzie może być pozytywna, jednocześnie wskazując, jak istotne znaczenie ma dla Polski pozycja w UE. Dodała, że wypowiedzi premiera Tuska na temat kontynuacji obronności państwa i roli NATO zostały pozytywnie odebrane w Waszyngtonie. A to z kolei może sprzyjać dalszemu zbliżeniu stosunków między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

    Natomiast w kwestii Inicjatywy Trójmorza oznajmiła, że występuje brak zainteresowania tym projektem przez nowy rząd. Jej zdaniem Inicjatywa Trójmorza jest kluczowym projektem dla Europy Środkowej i Wschodniej, ponieważ przyczynia się do współpracy infrastrukturalnej. Dlatego ma nadzieję, że nowy rząd poprze tę inicjatywę, ponieważ projekt ten cieszy się także poparciem ze strony USA.

    Mosbacher wypowiedziała się również na temat wyborów nadchodzących w USA. Była ambasador popiera Donalda Trumpa, twierdząc, że zapewni on wsparcie dla Polski i Inicjatywy Trójmorza.

  • w

    TVP3 Kraków znika z ekranów w Małopolsce (gazetakrakowska.pl)

    Wprowadzanie przez nowy rząd zmian w mediach publicznych zaniepokoiło również mieszkańców Krakowa i Małopolski. Internauci donoszą, że z anteny zniknął TVP3 Kraków. PO twierdzi, że zmiany służą przywracaniu legalności i obiektywizmu w mediach publicznych. Innego zdania jest PiS, który jest pełen obaw w związku z tymi działaniami.

    Minister kultury odwołał prezesów zarządów i rady nadzorcze w Telewizji Polskiej, Polskim Radiu oraz Polskiej Agencji Prasowej. Rządzący określają te kroki jako ruch w kierunku przywrócenia porządku prawnego. Jednak lokalne społeczności donoszą już m.in. o zniknięciu z telewizorów TVP3 Kraków.

    Blokada sygnału TVP3 Kraków sprawiła, że organizacje oraz rada programowa jednogłośnie domagają się powrotu emisji. Z kolei politycy PiS, w tym Marek Pęk, manifestują swoje niezadowolenie z działań rządu, określając je jako „niezgodnymi z prawem zamachami”.

    Pomimo że nie pojawiły się żadne oficjalne komentarze ze strony lokalnych dziennikarzy, istnieje przekonanie, że po zastosowaniu zmian w mediach publicznych, programy takie jak „Kronika”, powrócą na ekrany w Krakowie i Małopolsce.

    Poprzez wprowadzenie zmian w mediach publicznych rząd wywołał reakcję mieszkańców, polityków oraz lokalnych mediów. A to spowodowało niepokój i obawy związane z przyszłością lokalnych programów publicznych.

  • w

    Zakończyła się koalicja pomiędzy PiS a prezydentem Katowic Marcinem Krupą (www.slazag.pl)

    Dziewięcioletnia koalicja pomiędzy prezydenckim Forum Samorządowym a PiS w Katowicach dobiegła już końca, Aktualnie nowym partnerem ugrupowania Marcina Krupy w radzie miasta zostanie PO. Zmiana ta ma wpływ na obsadę stanowiska wiceprezydenta miasta i została oficjalnie ogłoszona przez regionalne władze PO oraz prezydenta Krupę.

    Koalicja prezydenckiego Forum i PiS przetrwała dziewięć lat, a ich współpraca miała różne okresy. Były chwile bezproblemowe jak poparcie PiS dla Krupy w wyborach prezydenckich w 2018 roku. Aczkolwiek były też obietnice inwestycji ze strony premiera Morawieckiego, które nigdy nie zostały zrealizowane.

    Prezydent Krupa stopniowo oddalał się od PiS, a do tego publicznie krytykował decyzje prezydenta Dudy i premiera Morawieckiego wobec samorządów. Dodatkowo, od dwóch lat Krupa jest w strukturach Ruchu Samorządowego „Tak dla Polski”. Ma to też związek z przewrotem w sejmiku i odejściem z PiS marszałka Chełstowskiego oraz trójki radnych. Forum Samorządowe zbliżało się z kolei do Platformy Obywatelskiej, początkowo krytykując władze miasta, aby ostatecznie spekulować na temat „cichej koalicji”.

    „Cicha koalicja” została oficjalnie ogłoszona na konferencji prasowej z udziałem szefa struktur PO, Wojciecha Saługi, prezydenta Krupy i jego zastępcy, Bogumiła Sobuli. Oznacza to koniec współpracy Forum Samorządowego z PiS.

  • w

    Roszczeniowi turyści to prawdziwa plaga w Zakopanem (styl.interia.pl)

    Zakopane od zawsze przyciąga turystów nieodpartym urokiem, ale niestety w szczycie sezonu odsłania również swoją ciemną stronę. Na ulicach szerzy się pijaństwo, a w knajpach hałaśliwe awantury. Z kolei na całych Krupówkach słychać siarczyste przekleństwa. Co więcej, miasto pełne jest turystów „uprzywilejowanych”, którzy chcieliby wszystko za pół darmo, bo im się należy.

    Aktualnie Zakopane dosłownie pęka w szwach. Turystyczna fala sunie Krupówkami, a ulice są bardzo zatłoczone. Dla wielu jest to znakomity wybór na zimowy wypoczynek, mimo paragonowych szoków i świdrujących cen. Zakopane to również zbiór straganów z chińską tandetą, przyciągających rzesze turystów.

    Jednakże należy też wskazać na trudności, z jakimi zmaga się to miasto w zimowym sezonie turystycznym.

    Na mieście można zauważyć coraz więcej roszczeniowych turystów, którzy wymagają wszystkiego za tzw. stówkę. Nierzadko próbują też wyłudzić zwrot pieniędzy. Z tego względu dla miejscowych przedsiębiorców hasło „płacę, więc mi się należy” jest twardym orzechem do zgryzienia.

    Prowadzenie biznesu w Zakopanem staje się coraz trudniejsze – inflacja kosztów i zniszczenia dokonane przez turystów. Ponadto, okres ten jest również niewygodny dla mieszkańców z powodu braku miejsca do parkowania, zatłoczonych dróg i niewłaściwego zachowania przyjezdnych.

    Fajerwerki stanowią kolejne wyzwanie. Hałas przed Sylwestrem może wystraszyć zwierzęta, w tym niedźwiedzie, które w 2018 roku zostały wybudzone ze snu.

  • w

    Kierowca autobusu zasłabł podczas kursu i zderzył się z drzewem w Sopocie (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 26 grudnia na ulicach Sopotu wydarzył się bardzo niebezpieczny incydent z udziałem kierowcy autobusu. Siedzący za kierownicą mężczyzna w pewnym momencie zasłabł, zjechał z ulicy i uderzył w przydrożne drzewo. Na szczęście nie pojawiły się żadne informacje o osobach poszkodowanych.

    Do niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorek około godziny 12:00 w Sopocie. Kierowca autobusu linii nr 187 zasłabł podczas kursu, podróżując ulicą Powstańców Warszawy. W rezultacie wypadł z jezdni i wjechał na pobocze, gdzie uderzył w pobliskie drzewo.

    Jak relacjonuje dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Wojewódzkiego PSP, do akcji oddelegowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej w Sopocie oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Strażacy zabezpieczyli obszar wypadku, a medycy pogotowia zajęli się poszkodowanym kierowcą. Nie podano, czy ucierpiał ktoś jeszcze oprócz kierowcy.

    Z powodu zdarzenia ruch na drodze został częściowo zablokowany. Powrócił do normy dopiero po zakończeniu oględzin przez policjantów i oczyszczeniu miejsca wypadku.

  • w

    Mołdawianin dźgnął Ukraińca w Gdańsku. Pili alkohol i wybuchła awantura (dziennikbaltycki.pl)

    W wyniku niebezpiecznego starcia, do którego doszło na ulicach Gdańska, ucierpiał 35-letni mieszkaniec Ukrainy. Mężczyzna został dźgnięty nożem przez 43-letniego obywatela Mołdawii. Z powodu ataku podejrzany trafił do aresztu policyjnego, gdzie może teraz spędzić kilka lat.

    Groźny incydent miał miejsce w niedzielę w dzielnicy Morena. Policja otrzymała zgłoszenie, że jeden mężczyzna ugodził drugiego nożem. Po przybyciu na miejsce mundurowi zastali dwóch cudzoziemców. Jednym z nich był poszkodowany 35-latek, którego zraniono w okolicy klatki piersiowej.

    W związku z atakiem zatrzymano 43-letniego Mołdawianina. Podczas badania alkomatem okazało się, że obywatel Mołdawii ma w wydychanym powietrzu ponad trzy promile alkoholu.

    Natomiast ranny mężczyzna został przewieziony do szpitala. Dochodzenie wykazało, że obaj spożywali alkohol, a później doszło do awantury, która zakończyła się atakiem nożem.

    Mołdawianin odpowie za uszkodzenie ciała i narażenie życia. Sąd umieścił go w trzymiesięcznym areszcie, a pełny wyrok może oznaczać nawet 5 lat więzienia.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.