Więcej wpisów

  • w

    Poznaniacy korzystają z przystanku komunikacji miejskiej w środku remontu na ul. 27 Grudnia (gloswielkopolski.pl)

    W centrum Poznania można zobaczyć niecodzienny widok, jakim jest przystanek komunikacji miejskiej, który został obudowany przez pracowników drogowych prowadzących prace remontowe. Z tego względu pasażerowie muszą teraz czekać na autobusy i tramwaje na przystanku otoczonym przez materiały budowlane i sprzęt do robót ciężkich.

    Warto zaznaczyć, że pomimo robót drogowych w centrum miasta, mieszkańcy Poznania mogą cieszyć się już odnowionym Starym Rynkiem. Od ostatnich dni Stary Rynek jest już gotowy do użytku, z racji czego przychodzi tutaj wiele osób, aby sprawdzić efekt długotrwałej pracy.

    I pomimo że rynek prezentuje teraz nienaganny wygląd, ul. 27 Grudnia nadal wymaga intensywnej pracy. Jak na tę chwilę mieszkańcy muszą dzielić teren z pracownikami budowy i sprzętem ciężkim, takim jak koparki. Co prawda, ruch tramwajowy został już przywrócony. Jednak obecnie działa on na obszarze, na którym czekający pasażerowie muszą przebywać w samym środku remontowanego otoczenia.

    Według prezentacji przedstawionej radnym prace remontowe na ulicach 27 Grudnia, Kantaka i Gwarnej potrwają jeszcze do czerwca 2024 roku. A to z kolei oznacza, że mieszkańcy będą musieli uzbroić się w cierpliwość na co najmniej sześć kolejnych miesięcy.

  • w

    Potrącenie dwóch rowerzystów pod Lubinem. Ojciec zginął na miejscu, a syn trafił do szpitala (gazetawroclawska.pl)

    Tragiczny wypadek miał miejsce pod Lubinem na Dolnym Śląsku, gdzie 26-letni kierowca potrącił dwóch rowerzystów. Jeden z poszkodowanych – 48-letni mężczyzna – zmarł wskutek zderzenia. Natomiast jego syn walczy o życie w szpitalu. Istnieją podejrzenia, że sprawca mógł być pod wpływem narkotyków.

    Do tragicznej sytuacji doszło w czwartek (28 grudnia) przed godziną 18:00 na drodze pomiędzy Oborą a Szklarami Górnymi w powiecie lubińskim. Kierowca samochodu osobowego marki Volkswagen potrącił rowerzystów, którzy zmierzali w tym samym kierunku. Jak się okazało, na rowerach przemieszczali się 48-letni ojciec i jego 15-letni syn.

    48-latek zginął na miejscu, a syn został przewieziony do szpitala. Kierowca nie odniósł żadnych obrażeń. Aczkolwiek są podejrzenia, że mógł być pod wpływem narkotyków. Wstępne badania wykazały obecność środków odurzających w jego organizmie, w związku z czym zlecono również badania laboratoryjne.

    26-letni kierowca został zatrzymany i umieszczony w policyjnej celi. Aktualnie władze oczekują na wyniki badań, które potwierdzą lub zaprzeczą wynikom wstępnego narkotestu. Śledczy oraz policja prowadzą dochodzenie w celu ustalenia okoliczności wypadku. Działania podejmowane są pod nadzorem prokuratury.

  • w

    Sekretarz generalny NATO o rakiecie nad Polską: Sojusz nieustannie monitoruje całą sytuację (i.pl)

    Sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg, wypowiedział się wczoraj w związku z incydentem obejmującym rakietę, która naruszyła polską przestrzeń powietrzną. Co więcej, Stoltenberg potwierdził też, że będzie prowadzić na ten temat rozmowę z prezydentem Andrzejem Dudą. Na koniec zapewnił, że Sojusz pozostaje czujny wobec prowokacji ze wschodu i nieustannie monitoruje całą sytuację.

    Jens Stoltenberg poinformował, że skontaktował się z prezydentem Dudą w sprawie incydentu z pociskiem w Polsce i zapewnił, że NATO wykazuje pełną solidarność wobec swojego sojusznika. Aktualnie trwa analiza faktów, a Sojusz aktywnie angażuje się w całą sprawę.

    To, że niezidentyfikowany obiekt naruszył polską przestrzeń powietrzną, zostało też potwierdzone przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sil Zbrojnych. Prezydent Duda prowadził w tej sprawie rozmowy z premierem Tuskiem oraz z najwyższymi dowódcami Wojska Polskiego.

    Po spotkaniu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła stwierdził, że to rosyjska rakieta wleciała nad terytorium Polski. Natomiast Dowódca Operacyjny RSZ gen. Maciej Klisz dodał, że rakieta przebywała w polskiej przestrzeni powietrznej przez jakieś trzy minuty.

  • w

    Nieoficjalne źródła: Andrzej Duda jest gotowy na ponowny akt łaski dla Kamińskiego i Wąsika (wiadomosci.onet.pl)

    Według nieoficjalnych informacji przygotowano już dokumenty dotyczące ponownego ułaskawienia byłych ministrów i liderów PiS. Sprawa, w której Andrzej Duda rozważa kolejny krok, dotyczy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

    Warto zaznaczyć, że już wielokrotnie pojawiały się zapewnienia współpracowników prezydenta o braku możliwości ponownego ułaskawienia Kamińskiego i Wąsika. Jednak Kancelaria Prezydenta sugeruje, że i tak przygotowano już dokumenty w tej sprawie.

    Andrzej Duda argumentuje, że obaj politycy PiS zostali już ułaskawieni prawomocnie osiem lat temu. Dlatego zdaniem prezydenta nowy wyrok nie powinien być brany pod uwagę. Ponadto, prezydent prawdopodobnie zaplanował już działanie w przypadku ewentualnego wyroku skazującego.

    Początek całej sytuacji sięga 16 lat wstecz, do 2007 roku, czyli do czasów rządów PiS. Sprawa Kamińskiego i Wąsika dotyczyła rzekomego łapówkarstwa, które miało związek z wicepremierem Andrzejem Lepperem i „aferą gruntową”. Pomimo braku dowodów na korupcję, sprawa ta wpłynęła na upadek koalicji rządzącej.

    Podczas rządów koalicji PO-PSL w 2015 roku Kamiński i Wąsik zostali skazani na kary więzienia i zakaz pełnienia funkcji publicznych. Zarzuty obejmowały podżeganie do korupcji i fałszowanie dokumentów. Nieprawomocny wyrok skłonił obu polityków do wieloletniej batalii z najwyższymi organami państwa, w tym z prezydentem, Sądem Najwyższym i Trybunałem Konstytucyjnym.

  • w

    Niezidentyfikowany obiekt w przestrzeni powietrznej Polski. Prezydent Duda zwołał pilne posiedzenie (www.polsatnews.pl)

    Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zgromadziło się na pilnym posiedzeniu zwołanym przez prezydenta Andrzeja Dudę. Nadzwyczajne spotkanie zwołano w związku z doniesieniami o niezidentyfikowanym obiekcie, który wczoraj około godziny 13:00 pojawił się na terytorium Polski. Obiekt nadleciał z Ukrainy.

    Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o niezidentyfikowanym obiekcie w przestrzeni powietrznej Polski, który został wykryty przez systemy obrony powietrznej kraju. Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił dostępne siły, zgodnie z obowiązującymi procedurami.

    Prezydent Andrzej Duda potwierdził informacje o niezidentyfikowanym obiekcie, podkreślając natychmiastową reakcję służb państwa. Odezwał się także na platformie X, informując o kontakcie z kluczowymi członkami rządu w celu podjęcia odpowiednich działań.

    Na pilnym spotkaniu w BBN uczestniczyli prezydent, minister obrony narodowej, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego oraz dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych. Premier Donald Tusk spotkał się z prezydentem Dudą przed posiedzeniem, zaznaczając, że jest gotowy na współpracę dla bezpieczeństwa Polski.

    Kancelaria Prezydenta ogłosiła, że w naradzie uczestniczyli też szefowie kluczowych biur prezydenckich, minister z KPRP oraz zastępca szefa BBN.

    W nocy i rano doszło do masowego ataku rakietowego Rosji na ukraińskie miasta, w tym Kijów, Odessę, Charków i Lwów. Ataki spowodowały śmierć co najmniej 12 osób, a rannych zostało co najmniej 76. Ukraina poinformowała, że Rosja wystrzeliła 158 pocisków różnego typu.

  • w

    Zatrzymano mieszkańca Krakowa z prawie 12 kg marihuany ukrytej w szpuli kablowej (www.weedweek.pl)

    Funkcjonariusze z krakowskiego CBŚP schwytali mężczyznę, który podejrzany jest o przemyt nielegalnych substancji odurzających. Okazało się, że mieszkaniec Krakowa związany jest z przemytem 11,5 kg marihuany, która przybyła do Polski z Hiszpanii.

    Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Krakowie, koncentrując się na działalności zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmuje się nielegalnym obrotem narkotykami. Dochodzenie wykazało, że mieszkaniec Krakowa wykorzystał firmę transportową do przemytu marihuany. Pomysłowy przemytnik umieścił marihuanę w szpuli kablowej, która ostatecznie i tak wylądowała w rękach policji.

    Transport z marihuaną, która sprowadzana była z Hiszpanii, został przechwycony 22 grudnia przez funkcjonariuszy z Krakowa. Podczas kontroli znaleziono i zabezpieczono 11,5 kg marihuany o wartości około 450 tysięcy złotych. W związku z tym mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące przemytu środków odurzających.

    Policjanci ustalili, że podejrzany wykorzystał szpulę kablową oraz firmę transportową do nielegalnego przewozu marihuany. Na podstawie zebranych dowodów sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego, który może zostać skazany nawet na 20 lat pozbawienia wolności za przemyt narkotyków. Postępowanie w tej sprawie nadal się toczy.

  • w

    CPK złożyło zażalenie ws. decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach (www.slazag.pl)

    Centralny Port Komunikacyjny złożył zażalenie wobec postanowienia, jakie wydał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach. Zażalenie dotyczy raportu oddziaływania na środowisko w kontekście planowanej budowy linii kolejowej dużych prędkości. Linia ta ma połączyć stolicę województwa śląskiego z granicą czeską w rejonie Mszany. Jednak CPK argumentuje, że nakładane na raport wymagania są zbyt szczegółowe na tym wczesnym etapie prac.

    Decyzja wydana przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska jest kluczowa dla budowy szybkiej kolei z CPK. Ponadto, w przypadku inwestycji o potencjalnie znaczącym wpływie na środowisko, inwestor musi dostarczyć raport środowiskowy. Natomiast planowana linia kolejowa wzbudza protesty ze względu na konieczność wyburzenia domów oraz obawy związane z hałasem, spadkiem wartości nieruchomości i zniszczeniem terenów zielonych.

    CPK skarży się, że wymagania postawione w raporcie są zbyt szczegółowe jak na obecny etap prac nad inwestycją, ponieważ nie ma jeszcze precyzyjnych danych i informacji technicznych. CPK twierdzi, że nałożono na nich obowiązki, które wykraczają poza ustawowe ramy tego typu dokumentu. Ich zażalenie zostało przekazane do rozpatrzenia dla Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska.

    Z kolei Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uważa, że zakres raportu jest zgodny z przepisami prawa.

  • w

    Turyści zjeżdżają na Sylwestra do Zakopanego! Zakorkowana zakopianka i wzmożony ruch w całym mieście (zakopane.naszemiasto.pl)

    W okresie sylwestrowym ruch turystyczny w Zakopanem znacznie narasta, co sprawia, że na drogach tworzą się irytujące korki. Zarówno na zakopiance, szczególnie w miejscowości Klikuszowa, jak i przy wjeździe do miasta, można zaobserwować duży wzrost natężenia ruchu na drogach. Przykładowo, korki w kierunku Zakopanego osiągnęły już prawie 7 km długości na trasie od Rdzawki do Klikuszowej, a także 4 km na trasie od Nowego Targu do Klikuszowej.

    W godzinach południowych podróż z Krakowa do Zakopanego (dystans 100 km) trwa obecnie ponad 2,5 godziny. Największe zatory pojawiają się w Klikuszowej, szczególnie przed sygnalizacją świetlną na zakopiance, utrudniając podróż w stronę Zakopanego. Z kolei kierowcy zmierzający w przeciwnym kierunku nie napotykają zbyt dużych trudności na drodze.

    Faktem jest, że przed rondem w Poroninie oraz przy wjeździe do Zakopanego tworzą się lekkie zatory. A to skłania służby drogowe do wyznaczania dróg alternatywnych, jak choćby przez Czarny Dunajec i Chochołów. Jednakże i na tych trasach pojawiają się już korki, zwłaszcza w rejonie Chochołowa. Największych zatorów Zakopane spodziewa się w sobotę.

    Ponadto, służby podają też informacje dotyczące korków na A4. Jadąc w kierunku Rzeszowa, można trafić na korek o długości 6 km, pomiędzy węzłami Kraków Tyniec – Kraków Południe. Natomiast w stronę Katowic zator ma jakieś 2 km, między węzłami Kraków Łagiewniki – w. Kraków Południe.

  • w

    ALDI otworzył swój drugi sklep w Gdyni. Jest to już 21. sklep tej sieci na Pomorzu (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj o godzinie 6:00 sieć supermarketów ALDI otworzyła swój nowy sklep przy ul. Władysława w Gdyni. Z okazji tego wydarzenia zaplanowano specjalne promocje oraz różne degustacje dla klientów. Warto zaznaczyć, że jest to już 21 sklep ALDI na Pomorzu.

    Klienci odwiedzający nowy sklep ALDI w Gdyni mogli korzystać z atrakcyjnych promocji na produkty marek własnych. Dodatkowo, w dniu otwarcia odbyła się również degustacja asortymentu dostępnego wyłącznie w ALDI, którą oferowano w godzinach od 11:00 do 19:00, przy specjalnie przygotowanych stanowiskach.

    Kinga Abramik, kierownik sprzedaży ALDI w Polsce, podkreśla, że sieć sukcesywnie rozbudowuje swoją obecność na mapie Polski, otwierając nowe punkty w różnych województwach. Całkiem niedawno firma świętowała otwarcie swojego 300. sklepu, a w przyszłości zaplanowano już kolejne otwarcia.

    Oczekuje się, że nowa placówka w Gdyni spotka się z entuzjazmem klientów. Sklep celuje w prostotę, wygodę i połączenie wysokiej jakości z przystępną ceną, co powinno stanowić przyjemną zachętę dla wielu okolicznych mieszkańców.

    Nowy sklep ALDI w Gdyni został urządzony zgodnie z aktualnym konceptem wizualnym tej marki. Powierzchnia sklepu wynosi około 1000 mkw. Natomiast sam sklep oferuje też klientom krajalnicę do chleba, z której można skorzystać na miejscu, a także małe wózki zakupowe dla dzieci.

    Przed sklepem jest pojemny parking, w tym dedykowane miejsca dla rodzin z dziećmi i osób niepełnosprawnych.

  • w

    Trójmiasto zaprasza na imprezy sylwestrowe w Gdańsku, Gdyni i Sopocie (dziennikbaltycki.pl)

    Sylwester w Trójmieście to znakomity sposób na przywitanie Nowego Roku. Gdańsk, Gdynia i Sopot oferują różnorodne opcje na atrakcyjną zabawę. Gdańsk przygotował koncerty Gromee’ego i Sylwii Grzeszczak, podczas gdy Sopot i Gdynia zaplanowały bardziej rodzinne wydarzenia.

    Sylwester w Gdańsku przygotował w tym roku dwa świetne koncerty. Pierwszy z nich odbędzie się na plaży w Brzeźnie, gdzie wystąpi popularny DJ Gromee. Z kolei na drugi występ zaprasza Chełm, gdzie publiczność będą rozgrzewać przeboje Sylwii Grzeszczak. Oba koncerty są bezpłatne, a do tego miasto udostępniło również dodatkową komunikację tramwajową.

    Sylwester rodzinny w Sopocie rozpocznie się już o godzinie 13:00. Zarówno rodziców, jak i dzieci, będzie bawić teatralny spektakl według Jana Brzechwy. A później zaplanowano dyskotekę sylwestrową dla najmłodszych, która potrwa do godziny 17:00. Tutaj wstęp na wydarzenia również będzie bezpłatny.

    Sylwester w Gdyni odbędzie się na Polsat Plus Arenie Gdynia. Wydarzenie znane jest jako „Wyskokowy Sylwester” i stworzono je z myślą o zabawie dla całych rodzin. Cała impreza potrwa od godziny 11:00 do 14:00, oferując atrakcje takie jak dmuchańce, muzykę z DJ-em na żywo, a także składanie życzeń noworocznych z udziałem prezydenta Wojciecha Szczurka. Natomiast Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni, zaznacza, żeby pamiętać o zabraniu obuwia na zmianę. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny.

  • w

    Prace na ulicy Wieniawskiej potrwają dłużej, niż zakładano. Powodem opóźnień jest zła pogoda (kurierlubelski.pl)

    Aktualnie w Lublinie panuje pewien dyskomfort wśród kierowców. Powodem są utrudnienia w ruchu, które występują na ul. Wieniawskiej i Jasnej i które utrzymają się aż do połowy stycznia. Należy zaznaczyć, że fragment ul. Wieniawskiej pomiędzy ulicami Czystą a Jasną został wyłączony z użytku publicznego.

    Prace postępujące na ulicach Wieniawskiej i Jasnej miały zakończyć się 22 grudnia, ale ze względu na warunki atmosferyczne pojawiły się niewielkie opóźnienia. Jak poinformowała Justyna Góźdź z biura prasowego ratusza, firma odpowiedzialna za prace budowlane wystąpiła już o przedłużenie terminu realizacji tego projektu.

    Według nowych ustaleń zamknięcie odcinka ul. Wieniawskiej od ul. Czystej do ul. Jasnej będzie obowiązywać do 15 stycznia 2024 r. Natomiast dojazd do ul. Jasnej i ul. Krótkiej jest teraz możliwy od ul. Ewangelickiej, a dojazd do ul. Bieczyńskiego dostępny jest z ul. Krakowskie Przedmieście.

  • w

    Jest akt oskarżenia ws. śmierci dwóch mężczyzn w oczyszczalni ścieków w Lubięcinie (gazetalubuska.pl)

    Do Sądu Rejonowego w Nowej Soli wpłynął akt oskarżenia, który związany jest z tragicznym wydarzeniem, do jakiego doszło w oczyszczalni ścieków w Lubięcinie. W ubiegłym roku doszło do sytuacji, w wyniku której dwóch mężczyzn zmarło, a jednego udało się uratować.

    W lipcu 2022 roku czterech mężczyzn przyjechało do oczyszczalni ścieków w Lubięcinie, gdzie kierownik referatu zaniedbał procedury bezpieczeństwa. W rezultacie wydał pracownikom polecenia dotyczące prac, które nie zostały należycie zabezpieczone. Jak poinformowała prokuratura, zaniedbania obejmowały brak przeprowadzenia niezbędnych szkoleń z zakresu BHP dla pracowników wykonujących prace na terenie oczyszczalni. A to z kolei przyczyniło się do tragicznych konsekwencji.

    Brak odpowiednich zabezpieczeń podczas wykonywania zadań spowodował, że dwie osoby zatruły się siarkowodorem, a życie trzeciej zostało zagrożone. Pracownicy nie posiadali niezbędnych środków ochrony, które wymagane są przy wykonywaniu takich zadań. W efekcie trzech mężczyzn straciło przytomność z powodu zatrucia, a dwóch z nich zmarło pomimo szybkiej interwencji strażaków. Trzeci poszkodowany powrócił do zdrowia.

    W grudniu Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko kierownikowi z urzędu gminy Nowa Sól. Przedstawiono mu zarzuty dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci oraz naruszenia przepisów BHP. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego czynu. Jednak w przypadku maksymalnej kary trafi do więziennej celi na 5 lat.

  • w

    Policjanci zatrzymali nietrzeźwą 18-latkę podczas nauki jazdy na Prawobrzeżu (wszczecinie.pl)

    W internecie już niejednokrotnie pojawiały się informacje na temat nietrzeźwych kursantów, którzy próbowali zdawać egzaminy w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Pomimo że takie incydenty zdarzają się dość rzadko, kolejny z nich miał miejsce w Dąbiu, gdzie pojawiła się 18-letnia kursantka po spożyciu alkoholu.

    Jak informuje Anna Gembala, rzeczniczka prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, kilka dni temu mundurowi z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie przerwali dalszą jazdę nietrzeźwej kursantce. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli samochód marki Toyota Yaris, którego kierowcą była 18-letnia mieszkanka Nowogardu. Badanie wykazało, że miała 0,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

    Policjanci z Dąbia będą kontynuować dochodzenie w tej sprawie. Zgodnie z przepisami, za prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu lub substancji podobnie działających grozi grzywna nie niższa niż 2500 zł i areszt do 30 dni, a także zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat i 15 punktów karnych. Anna Gembala dodaje, że należy też podać w wątpliwość odpowiedzialność instruktora.

    Policja podkreśla, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie na drodze. Alkohol znacząco wpływa na ostrość widzenia, reakcję, koncentrację, równowagę oraz ocenę zdolności kierowcy. Wszystko to zwiększa ryzyko wypadków drogowych.

  • w

    Policjanci pobili mężczyznę przewożonego w radiowozie? Świadek opublikował nagranie (gloswielkopolski.pl)

    Istnieją podejrzenia, że policjanci z Tarnowa Podgórnego, którzy przewozili radiowozem podejrzanego mężczyznę, mogli dopuścić się jego pobicia. Takie zdarzenie zarejestrował kierowca, który jechał za radiowozem. Na temat incydentu wypowiedział się Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

    Jeden ze świadków opowiedział, że widział policjantów, którzy wprowadzają mężczyznę do radiowozu w Rokietnicy. Zauważył, że zatrzymany był skuty kajdankami i wydawało się, że jest spokojny. Jednak podczas przewożenia mężczyzny radiowozem kierowca jadący za policjantami dostrzegł podejrzane zachowanie funkcjonariusza siedzącego na tylnym siedzeniu. Wyglądało na to, że bił aresztowanego mężczyznę.

    Świadek zaczął nagrywać sytuację, ale gdy policjantka za kierownicą radiowozu zorientowała się, że jest nagrywana, włączyła sygnały dźwiękowe i świetlne, a następnie przyspieszyła. Świadek próbował podążać za radiowozem, ale policjanci szybko się oddalili. W rezultacie świadek zgłosił sytuację na komisariacie w Poznaniu.

    Jak relacjonuje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, policjanci rzeczywiście zatrzymali mężczyznę w Rokietnicy, ponieważ naruszył zakaz zbliżania się do rodziny. Mężczyzna był agresywny i pijany. Funkcjonariusze postanowili przewieźć go do izby wytrzeźwień, ale podejrzany zaczął się buntować.

    Zdaniem Borowiaka policjantka za kierownicą radiowozu włączyła sygnały, gdy podejrzany chciał ją zaatakować. Przyspieszyła i pojechała do izby wytrzeźwień.

  • w

    Przewoziła 11 kotów w dwóch transporterach, a martwego wyrzuciła do śmietnika na dworcu we Wrocławiu (miejscawewroclawiu.pl)

    Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu opisało incydent związany z kobietą, którą zatrzymano na Dworcu Głównym. Ochrona obiektu zatrzymała podejrzaną, która wrzuciła martwego kota do kosza na śmieci, a przy okazji miała również przy sobie dwa transportery z jedenastoma zwierzakami.

    Uwagę ochroniarzy na wrocławskim dworcu zwróciła kobieta, która po opuszczeniu pociągu pozbyła się martwego kota, wyrzucając go do śmietnika. Zwierzę prawdopodobnie udusiło się w zatłoczonym transporterze. Po sprawdzeniu transporterów ochroniarze znaleźli w nich chore i przerażone zwierzęta, które miały być przewożone na długie dystanse. Wrocław nie był ich docelowym miejscem.

    Wszystkie zwierzęta przewieziono do schroniska przy ul. Ślazowej, a zwłoki kota zostały zabezpieczone, aby ustalić przyczyny śmierci.

    Schronisko poinformowało, że niektóre z kotów są chore i wymagają leczenia. Ponadto, zgłosiło też kobietę odpowiednim instytucjom, argumentując, że jej sposób przewozu zwierząt był nieludzki.

  • w

    Jacek Sobala: Tusk powinien oglądać się za siebie, bo sprawiedliwość już depcze mu po piętach (wiadomosci.wp.pl)

    Wieczorem w programie TV Republika były prezes Polskiego Radia, Jacek Sobala, ostrzegł premiera Donalda Tuska. Sobala ostrzegł premiera, twierdząc, że sprawiedliwość za niedługo zapuka do jego drzwi, więc dla własnego dobra, powinien już zacząć oglądać się za siebie. Jego opinia miała związek z decyzją Tuska ws. mediów publicznych.

    Po wywiadzie z Jarosławem Kaczyńskim, były prezes Polskiego Radia komentował, że prezes PiS przekonywał, iż likwidacja mediów publicznych musi być zgodna z prawem. A należy wspomnieć, że minister kultury postawił w stan likwidacji TVP, Polskie Radio i PAP. I dokonał tej decyzji po tym, jak prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę obejmującą kiepską przyszłość wspierania mediów publicznych przez budżet państwa.

    W dalszej części swojej wypowiedzi Jacek Sobala odniósł się do decyzji o postawieniu mediów w stan upadłości. Były prezes wysunął ostrzeżenie pod adresem premiera Tuska, uświadamiając go o nadchodzącej sprawiedliwości. W trakcie rozmowy Sobala krytykował też reakcje polityków na weto prezydenckie.

    Sobala kontynuował swoją krytykę, nie ograniczając swoich oskarżeń wobec polityków. Zasugerował, że unikają teraz odpowiedzialności za sytuację związaną z mediami publicznymi.

    Należy dodać, że po zawieszeniu nadawania przez TVP Info wielu zwolnionych dziennikarzy pojawiło się na antenie TV Republika. Dzięki temu w ostatnich dniach mogła pochwalić się rekordową oglądalnością.

  • w

    Były radny PiS o zmianach w TVP: „Musi polać się krew tych zdrajców” (natemat.pl)

    Gazeta Wyborcza ujawniła, że podczas protestu, który stworzono przeciwko odpartyjnieniu TVP, głos zabrał Tomasz Małek, były radny Prawa i Sprawiedliwości z Wrocławia. Polityk, nie przebierając w słowach, stwierdził, że „Musi polać się krew tych zdrajców”. Warto zaznaczyć, że Małek to również kandydat do Sejmu z list Zjednoczonej Prawicy.

    Protesty przeciwko zmianom w TVP rozszerzyły się już poza Warszawę, czego przykładem może być zgromadzenie Klubów Gazety Polskiej pod siedzibą TVP Wrocław. Według relacji Gazety Wyborczej jeden ze starszych polityków na spotkaniu powiedział, że „musi polać się krew tych zdrajców”, wskazując na konieczność odsunięcia ich od władzy.

    Jak się później okazało, te kontrowersyjne słowa padły z ust Tomasza Małka, polityka PiS. Małek startował z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, ale nie uzyskał mandatu poselskiego. Należy dodać, że był też przewodniczącym Solidarnych 2010 i mocno angażował się w propagowanie tez dotyczących katastrofy smoleńskiej. Jego radykalne poglądy na ten temat skutkowały usunięciem go z listy do rady Wrocławia w 2018 roku.

    Organizator protestu, Wojciech Machnicki stwierdził, że nie chce mieć nic wspólnego z wypowiedzią Małka o „przelewaniu krwi zdrajców”.

    Incydent z Małkiem nie jest pojedynczym przypadkiem; wcześniej były prezes Polskiego Radia, Jacek Sobala, groził Donaldowi Tuskowi na antenie TV Republika.

  • w

    Polsat nie zamierza przyjmować byłych pracowników TVP (teleshow.wp.pl)

    Piotr Witwicki, nowy szef pionu informacji i publicystyki w Polsacie, kategorycznie oświadczył, że stacja nie zamierza przyjmować byłych pracowników TVP. Zainteresowanie stacji koncentruje się wyłącznie na współpracy z dziennikarzami.

    W ostatnich tygodniach ruchy na rynku mediów są bardzo intensywne – wiele osób zmienia strony, nawiązując współpracę z nowym zarządem TVP albo traci pracę z powodu naruszenia zasad bezstronnego dziennikarstwa. Oferty współpracy z nowymi władzami stacji otrzymało około 60 byłych pracowników TVP.

    Część pracowników, którzy opuścili TVP, próbuje teraz znaleźć zatrudnienie w innych stacjach, takich jak Polsat. Niestety ich starania spotykają się z odmową już na samym starcie – nawet bez przeprowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej.

    Polsat zdecydował, że będzie prowadzić politykę wykluczającą byłych pracowników TVP, w związku z czym ich podania o pracę są automatycznie usuwane. Jedna z osób związanych z Polsatem ujawniła, że stacja nie jest zainteresowana współpracą z byłymi pracownikami TVP. Dodała, że zostało to wyraźnie zasygnalizowane już na samym początku procesu rekrutacji.

    Nowa linia programowa Polsatu wykazuje coraz większy dystans, jaki kreuje w stosunku do byłej partii rządzącej. Wszystko wskazuje na to, że Witwicki nie zamierza odpuścić w tej kwestii, co również zostało potwierdzone przez nowego premiera Donalda Tuska.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.