Więcej wpisów

  • w

    Strzelanina na ul. Święty Marcin w Poznaniu. Nie żyje dwóch mężczyzn. Wypowiadają się znajomi (gloswielkopolski.pl)

    W wyniku strzelaniny na ulicy Święty Marcin w Poznaniu, zginęły dwie osoby. Nagranie z tego tragicznego zdarzenia krąży w sieci, ale ze względu na szacunek dla zmarłych i ich bliskich, nie zostało opublikowane. Znajomi ofiar i sprawcy wypowiadają się na temat okoliczności tego tragicznego incydentu.

    Według świadka zdarzenia, doszło do strzelaniny na ulicy Święty Marcin. Świadek relacjonuje, że słyszano trzy wyraźne strzały.

    Andrzej Borowiak z policji wielkopolskiej potwierdził, że w niedzielę około godziny 17 na ulicy Święty Marcin w Poznaniu doszło do użycia broni palnej. Jeden z mężczyzn nie przeżył, a drugi został zabrany do szpitala. Obaj byli mieszkańcami Poznania, jeden miał 30 lat, drugi 31 lat. Broń została zabezpieczona na miejscu zdarzenia.

    Policja nie podaje szczegółowych informacji na temat zdarzenia, a na miejscu trwają dalsze działania służb.

    Według niektórych źródeł, jeden z uczestników incydentu najpierw postrzelił drugą osobę, a następnie popełnił samobójstwo.

    Policja zabezpieczyła nagrania monitoringu i ustaliła naocznych świadków zajścia.

    Informacje, które ujawniono, wskazują, że zastrzelony mężczyzna był narzeczonym kobiety, a nie jej kochankiem. Sprawcą był były chłopak kobiety, który następnie popełnił samobójstwo.

    Bliscy ofiary wypowiadają się na temat jej śmierci, opisując ją jako bezsensowną. Apelują również, aby nie wierzyć w informacje medialne.

    Jeden z znajomych ofiary opisuje ją jako pozytywnego i pełnego energii chłopaka, artystę i blogera, zawsze uśmiechniętego i życzliwego. Jednocześnie wyraża szok, że sprawcą jest także jego znajomy, młody i inteligentny człowiek, którego nie spodziewał się, że sięgnie po broń i popełni tak okrutną zbrodnię.

  • w

    To syn Sylwii Peretti zginął w wypadku przy moście Dębnickim. Patryk nagrywał film z fatalnego rajdu ulicami Krakowa (AKTUALIZACJA) (gazetakrakowska.pl)

    W Małopolsce prowadzone jest dochodzenie ws. tragicznego wypadku drogowego w Krakowie. Czterech młodych mężczyzn straciło życie w wyniku szalonej przejażdżki ulicami miasta. Niestety, wśród ofiar znalazł się 24-letni Patryk, syn Sylwii Peretti, znanej z programu “Królowe życia”. Internet obiegło nagranie jednego z ich przejazdów, które wstrząsnęło użytkownikami.

    W nocy 15 lipca doszło do tragedii, gdy samochód marki Renault, którym poruszali się młodzi mężczyźni, stracił panowanie przy moście Dębnickim. Kierowca wjechał w słup sygnalizacyjny, a następnie dachował po schodach na Bulwar Czerwieński, gdzie uderzył w murek zaporowy. Rodzina Sylwii Peretti potwierdziła, że w wypadku zginął jej syn. Menedżer wyraził kondolencje dla bliskich ofiar.

    Patryk siedział za kierownicą samochodu

    Według ustaleń prokuratury, to Patryk był kierowcą pojazdu. Wszystkie materiały dowodowe, takie jak oględziny miejsca wypadku, fotografie i nagrania z monitoringu, jednoznacznie wskazują, że to on prowadził w momencie tragedii. Policja bada również możliwość, że mógł być pod wpływem alkoholu.

    W sieci opublikowano nagranie z prywatnego profilu Patryka na Instagramie, przedstawiające ich niebezpieczną jazdę. Na filmie można zauważyć, jak kierowca ignoruje czerwone światła i linie ciągłe, jadąc z dużą prędkością. Nagranie wzbudziło ogromny szok wśród oglądających je internautów.

  • w

    Na trasie S5 pod Trzebnicą kierowca zauważył samochód z napisem "POMOCY". Ruszył w pościg i powiadomił policję (gazetawroclawska.pl)

    W minioną sobotę na trasie ekspresowej S5 w pobliżu Trzebnicy jeden z podróżujących kierowców zauważył niepokojącą informację za tylną szybą jadącego przed nim BMW. Za szybą leżała maskotka, a przy niej napis “POMOCY”. Kierowca postanowił jechać za samochodem, a jego żona powiadomiła też policję. Nagranie z jego kamery samochodowej trafiło na YouTube.

    Do sytuacji doszło 8 lipca w sobotę około godziny 09: 45 na drodze ekspresowej S5 pod Trzebnicą. Jeden z kierowców, który jechał z Wrocławia do Poznania, zauważył, że wyprzedza go srebrne BMW, za którego tylną szybą siedzi pluszowy miś, a obok niego napis “POMOCY”. Maskotka była sporych rozmiarów i zasłaniała z tyłu cały widok. Pojazd miał również prawą tylną szybę zakrytą zasłoną przeciwsłoneczną. Kierowca postanowił podjechać bliżej BMW. Jednak gdy tylko to zrobił, samochód gwałtownie przyspieszył.

    Pościg z szybkością ponad 200 km/h

    Żona kierowcy postanowiła zadzwonić na policję, a jej mąż wyruszył w pogoń za BMW. W ostateczności zrezygnował z pościgu, gdy BMW osiągnęło prędkość około 205 km/h. Całe zdarzenie nagrała kamera kierowcy, a nagranie trafiło na kanale YouTube pod nazwą Bandyta z kamerką.

    Jak podaje st. asp. Daria Szydłowska z Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy, sprawą zainteresowali się funkcjonariusze z Trzebnicy, którzy po sprawdzeniu tablic rejestracyjnych namierzyli adres właściciela BMW. Po wyjaśnieniach okazało się, że był to jedynie głupi dowcip i żadna z osób nie była w tarapatach.

  • w

    Okrutny samosąd na kobiecie (dziennikbaltycki.pl)

    Całe zdarzenie miało miejsce w powiecie sławeńskim. Kobieta zobaczyła uchylone drzwi w jednym z domków i siatki z zakupami. Zaczęła je wynosić w celu kradzieży. Nagle pojawił się właściciel zakupów i pchnięty sadystycznymi pomysłami, postanowił ukarać kobietę za ten czyn. To jednak co jej zgotował, było dalece idącym brakiem sprawiedliwości. 

    W całym procederze brało udział dwóch mężczyzn. Uwięzili kobietę w domku i wymierzali jej sprawiedliwość w swój chory sposób. Kobieta była bita pasami, kablami, obcięto jej włosy nożyczkami, polano głowę atramentem i kazano pić wodę z toalety. Wszystkim czynnościom towarzyszyło straszenie, że wywiezie się kobietę do lasu i zakopie żywcem. Wszystko to było nagrywane i później udostępniane innym.

    Na szczęście nagranie trafiło do policji, która zajęła się sprawą. Kobieta została wypuszczona nieco wcześniej, jednak sama nie zgłosiła się na policję. Funkcjonariusze szybko ustalili jej tożsamość i tożsamość sprawców. Ofiara wciąż była jeszcze w szoku i nie wiedziała, ile była przetrzymywana. Zatrzymani mężczyźni przyznali się do czynu, twierdząc, że w ten sposób wymierzyli sprawiedliwość.

  • w

    Nożownik w Gdyni zaatakował mężczyznę na pasach (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj w godzinach wieczornych funkcjonariusze policji dostali wezwanie do niecodziennej sprawy. Otóż jak się okazuje, przy ulicy Morskiej w Gdyni na pasach nożownik ugodził ostrym narzędziem mężczyznę, który akurat tamtędy przechodził przez pasy. Świadek zdarzenia szybko wezwał pomoc. Sprawca oddalił się niezwłocznie z miejsca przestępstwa. 

    Poszkodowany został niezwłocznie zabrany karetką. Jego stan był na tyle poważny, że z karetki trafił prosto na stół operacyjny. Jego stan obecnie jest nieznany, jednak wiadomo, że rany zadane nożem wyrządziły dużo szkód. Zdrowie i życie poszkodowanego zależy od rozległości ran i poziomu uszkodzenia organów wewnętrznych. Walka o niego wciąż rozgrywa się w szpitalu.

    Napastnik z nożem

    Dzięki zeznaniom świadka, szybko ustalono tożsamość napastnika. Funkcjonariusze policji niezwłocznie udali się do jego miejsca zamieszkania, gdzie znaleźli zarówno sprawcę, jak i narzędzie zbrodni. Na razie okoliczności całego zajścia wciąż są ustalane. Nieznany jest również motyw napaści. Oskarżony przebywał właśnie w areszcie śledczym. Niebawem stanie przed sądem, gdzie odpowie za czyn. W zależności od stanu ofiary mężczyźnie może grozić wyższy lub niższy wymiar kary. Jedno jest pewna, po udowodnieniu mu winy, szybko nie wyjdzie na wolność.

  • Popularne

    w

    Tragedia na Dworcu Głównym w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Na torach przy Dworcu Głównym w Poznaniu znaleziono zwłoki martwego mężczyzny. Na miejscu szybko pojawiła się policja i straż pożarna. Miejsce zostało osłonięte policyjnym parawanem, a ruch na tych torach – wstrzymany. Okoliczności całego zdarzenia są jeszcze wyjaśniane. Kim był mężczyzna? W jaki sposób zginał?

    Wskazuje się, że mężczyzna, którego ciało znaleziono na torach w Poznaniu, to 61-latek. Obrażenia wskazują na potrącenie przez pociąg. Nie wiadomo jednak kiedy doszło do wypadku oraz jak do niego doszło. Ciało zostało znalezione na torach w poniedziałek 17-nastego kwietnia około godziny 21.30. Zgłoszono wówczas podejrzany przedmiot znajdujący się na torach, do odpowiednich służb. Funkcjonariusze szybko pojawili się na miejscu i po szybkich oględzinach okazało się, że jest to ludzkie ciało. W momencie odnalezienia mężczyzna już nie żył. Wciąż prowadzone jest śledztwo, jak doszło do tej tragedii.

    Śmierć na torach

     Choć tory umożliwiają szybsze poruszanie się pociągiem z punktu A do punktu B, to w rzeczywistości są również często miejscem, gdzie dochodzi do tragicznych wypadków. Złe oznakowanie. Pośpiech lub nieuwaga, często doprowadzają do zderzenia się pociągu z samochodami, co rzadko kiedy kończy się bez ofiar. Nie tylko jednak poruszanie się samochodem po torach bywa niebezpieczne. Dużo kampanii społecznych powstało również w celu przestrzeżenia ludzi przed poruszaniem się po torach w niedozwolonych miejscach. Przechodzenie przez „dzikie” przejścia może skończyć się potrąceniem, a w konsekwencji śmiercią.

  • w

    Naga kobieta biegała po parku (gazetawroclawska.pl)

    Do przedziwnego zdarzenia doszło jeszcze w weekend świąteczny w parku Tołpy we Wrocławiu. Czarnoskóra kobieta biegała zupełnie naga po parku wykrzykując różne rzeczy, goniąc spacerowiczów oraz wskakując do wody. Co grozi kobiecie? Pod wpływem jakich środków była naga Afroamerykanka?

    O tym nietypowym wydarzeniu policję poinformował mieszkaniec Wrocławia. Na świątecznym spacerze w parku bowiem spotkał kobietę, która była całkiem naga i wykrzykując różne rzeczy na zmianę biegała i spacerowała po parku. Od czasu do czasu podbiegała również do akwenu wodnego, w którym się zanurzała. Funkcjonariusze policji pojawili się stosunkowo szybko na miejscu i próbowali opanować kobietę. Krzyczała, wierzgała i uciekała policjantom, aż  w końcu udało się ją złapać. Choć kobieta sprawiała wrażenie, że jest pod wpływem środków odurzających, to na razie nie ustalono jakich.

    Co grozi nagusce?

    Bieganie nago po parku jest mało estetyczne i na pewno zaburza spokojny spacer wielu ludziom. Jak się jednak okazuje, nie jest to czyn karalny do tego stopnia, żeby wobec kobiety ruszyły się jakieś procedury karne. Schwytana przez policję kobieta, została odwieziona do szpitala. Jej stan wskazywał na spożycie pewnych substancji, przez co nie można było pozostawić ją samą sobie. Dodatkowo wcześniej po parku tylko goniła przechodni, jednak nie było wiadomo, jak inaczej może się to skończyć. Przez to właśnie należało zostawić kobietę na obserwacji oraz zapewnić jej bezpieczny schron, jakim jest szpital. To właśnie on wykona również na własną rękę testy na obecność niektórych substancji we krwi.

  • w

    Gdzie byliście 16 lat temu? Jeżeli na tej imprezie w Katowicach, to może jesteście na zdjęciach. To było SZALEŃSTWO! (katowice.naszemiasto.pl)

    Co robiłeś/aś niemal 16 lat temu – a dokładnie 2 września 2006 roku? Gwoli przypomnienia – mieliśmy wtedy sobotę. Jeżeli byłeś/byłaś (a może wciąż jesteś) fanem techno, to wielce prawdopodobne że odwiedziłeś wówczas katowicki Spodek, podczas 6. edycji festiwalu Mayday Polska. Te zdjęcia, to jak podróż do przeszłości. Zobacz fotografie sprzed 16 lat!

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.