Mieszkańcy Gdańska od długiego czasu borykają się z uciążliwym odorem, jaki wydobywa się z Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach. Problem ten dotyczy nie tylko osób mieszkających w okolicy, ale także mieszkańców dalszych osiedli takich jak Suchanino, Siedlce i Nowy Port.
W związku z powyższym politycy PiS, Andrzej Jaworski i Hubert Grzegorczyk, postanowili podjąć działania interwencyjne. Ich inicjatywa zakłada przeprowadzenie dokładnej kontroli przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Politycy chcą, aby badania obejmowały szeroki zakres aspektów, nawet tych, które nie były wcześniej uwzględniane.
W przeszłości Zakład Utylizacyjny w Szadółkach otrzymał liczne kary administracyjne, m.in. za problemy z monitorowaniem odpadów i wydobyciem odpadów przed rozpoczęciem prac budowlanych. Mandaty nałożono też na pracowników zakładu. Jednak do końca nie wiadomo, czy dzisiaj wymogi te są w pełni przestrzegane przez zakład.
Jaworski i Grzegorczyk dają zakładowi dwa tygodnie na przedstawienie planu działań mających na celu eliminację problemu smrodu. Powodem jest fakt, że mieszkańcy skarżą się na dolegliwości zdrowotne, takie jak bóle głowy, problemy z układem oddechowym, alergie i uczulenia spowodowane odorem.
Warto zaznaczyć, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska prowadzi już kontrolę w zakresie działalności Zakładu Utylizacyjnego. A po jej zakończeniu zostaną przedstawione uzyskane wyniki.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
8 lat mieli na to