Nowosądecki inspektor nadzoru budowlanego jest zmorą dla przedsiębiorców. Może być przyczyną bankructwa już na samym początku otwierania biznesu. Dobrym przykładem jest tutaj sytuacja Renaty Stelmach, która nie jest odosobnionym przypadkiem.
Pani Renata zainwestowała ponad 8 mln zł w pensjonat Miodowa Klinika w Sudetach. Jednakże w momencie, gdy złożyła wniosek o pozwolenie na użytkowanie, zaczęły się poważne problemy z powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego.
Nowosądecki inspektor wielokrotnie zaznaczał pani Renacie, aby wycofywała wnioski i nanosiła poprawki w dokumentach, pod groźbą nałożenia na nią kar. Renata Stelmach zaznacza, że wszyscy w branży uświadamiali ją, że jeszcze nikt nie wygrał z tym inspektorem, a dyskusja z nim nie ma żadnego sensu.
PINB ma 21 dni na wydanie pozwolenia. Niestety pani Renata nie otrzymała go na czas, co spowodowało poważne kłopoty z bankiem i doprowadziło ją nawet do myśli samobójczych. Nie pomogły żadne prośby i błagania. Dopiero po zwróceniu się do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krakowie bez problemów wydano jej pozwolenie.
Cały proces kosztował ją wiele czasu i pieniędzy, uniemożliwiając regularną spłatę kredytu i prowadzenie biznesu. Należy zaznaczyć, że inni inwestorzy z powiatu nowosądeckiego również doświadczają podobnych problemów z tym inspektorem.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!