Mieszkańcy Krakowa od dłuższego czasu toczą walkę ze szkodliwymi substancjami, które przedostają się do potoku Olszanickiego z pobliskiego lotniska. Skutki tego zanieczyszczenia szkodzą środowisku naturalnemu, a do tego stwarzają zagrożenie dla zdrowia mieszkańców.
We wtorek mieszkańcy oraz członkowie stowarzyszenia „Nasza Olszanica” zorganizowali konferencję nad potokiem Olszanickim. W trakcie spotkania przedstawiono pierwsze wyniki społecznego monitoringu jakości wód. Jak się okazuje, przez lata z lotniska Kraków-Balice do potoku przedostawały się niebezpieczne substancje używane do odladzania samolotów.
Jednym z głównych problemów jest nieprzyjemny zapach unoszący się z potoku na odległość kilku kilometrów. Substancje te są również niebezpieczne dla zdrowia ludzi. Profesor Mariusz Czop z AGH zaznacza, że są to lotne związki organiczne, a formaldehyd – substancja rakotwórcza – jest tutaj na bardzo wysokim poziomie.
Od dłuższego czasu mieszkańcy Krakowa domagają się, aby lotnisko stworzyło odpowiednią infrastrukturę wokół swoich terenów, taką jak oczyszczalnia ścieków. Jednakże pomimo planowanej inwestycji na rozbudowę portu, która warta jest wiele milionów, plany te nie obejmują skutecznych środków zwalczania zanieczyszczeń.
Organizator konferencji, Tomasz Pytko twierdzi, że władze lotniska są świadome problemu od lat, ale ignorują przepisy dotyczące ochrony środowiska i zdrowia mieszkańców. Jego zdaniem nie można dłużej tolerować sytuacji, gdzie rakotwórcze substancje przepływają między domami, a uciążliwy smród deprymuje codzienne życie.
Mieszkańcy terenów sąsiednich z lotniskiem zapowiedzieli skierowanie pozwu przeciwko władzom portu lotniczego.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!