Od lipca mieszkańcy Gdyni, Rumi, Redy, Wejherowa oraz części gminy Kosakowo zapłacą więcej za wodę i odbiór ścieków. To już siódma podwyżka stawek w ciągu ostatnich siedmiu lat, wprowadzona przez PEWiK. Nowe taryfy zostały zatwierdzone przez Wody Polskie.
Cena metra sześciennego wody wzrośnie do 6,01 zł, natomiast odbiór ścieków będzie kosztował 8,14 zł za metr sześcienny. Przedstawiciele spółki wyliczają, że trzyosobowa rodzina zużywająca około 10 metrów sześciennych wody miesięcznie odczuje wzrost rachunków o blisko 14 proc. Zaplanowano także kolejne podwyżki w następnych dwóch latach.
PEWiK tłumaczy wzrost cen rosnącymi kosztami prowadzenia działalności. Wśród głównych powodów wymieniane są droższe materiały, wzrost płacy minimalnej oraz skutki wysokiej inflacji z poprzednich lat. Oznacza to, że mieszkańcy regionu muszą przygotować się na dalszy wzrost opłat za usługi wodno-kanalizacyjne.



W Gdyni wiecznie nie można używać wody, bo coś jest nie tak, ale podwyżki robią? XD
Kiedy znowu ecoli zawita i będziemy na własny koszt baniakami nosić? Te podwyżki za co? To urzędasom za niedopilnowanie powinni poucinać pensje, a mieszkańcom płacić odszkodowania za narażenie zdrowia, bo informacja doszła z opóźnieniem.