Nagranie z jednej z ulic Warszawy pokazało, jak łatwo na drodze puszczają hamulce emocji. Twórca kanału „Konfitura” blokował kierowcom możliwość omijania korka drogą dla rowerów. Jednym z kierowców okazał się dziennikarz Marcin Meller, który nie przebierał w słowach.
Na filmie słychać pod adresem rowerzysty wulgaryzmy w stylu „kawał ch…ja” i „tępy ch…j”. Cała sytuacja dotyczyła nagminnego wjeżdżania samochodów na infrastrukturę rowerową, co stanowi wykroczenie i zagrożenie dla bezpieczeństwa. Kierowcy, którym uniemożliwiono łamanie tych przepisów, reagowali agresją i frustracją.
Sam zainteresowany odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. Przyznał, że „puściły mu nerwy”, ale nie przeprosił za swoje zachowanie. Wpis sugerował raczej próbę usprawiedliwienia sytuacji niż skruchę.
Jest to kolejny głośny incydent drogowy z udziałem znanej osoby, po niedawnym konflikcie z udziałem Radosława Majdana. Dyskusja o kulturze jazdy i agresji na drogach znów rozgrzała internet. Jedni mówią o obywatelskiej postawie rowerzysty, inni o prowokacji.


