W jednym z hosteli w centrum Lublina doszło do wstrząsającej tragedii. Sprzątaczka znalazła ciało 10-letniego Filipa. Ustalenia śledczych nie pozostawiają wątpliwości, że chłopiec został uduszony przez własną matkę. Kobieta przyznała się do popełnienia zbrodni.
Według prokuratury dziecko zostało przykryte kołdrą i przygniecione ciałem matki. W wyniku tego doszło do uduszenia, któremu towarzyszyły krwawe wybroczyny oraz rozedma płuc. Śledczy podkreślają wyjątkowe okrucieństwo czynu, zwłaszcza że ofiarą było własne dziecko sprawczyni.
Ojciec chłopca nie kryje rozpaczy i szoku. Mężczyzna mówi, że nie jest w stanie spać i wciąż wraca myślami do ostatnich chwil syna.
Do tragedii doprowadziła seria wydarzeń rozpoczętych kilka dni wcześniej. Kobieta wyszła z domu pod pretekstem odebrania syna ze szkoły i zniknęła razem z nim. Wieczorem poinformowała męża, że nie zamierza wracać i rozważa rozwód.
Dzień później ojciec rozmawiał jeszcze z dzieckiem przez telefon. Ojciec opisuje, że chłopiec prowadził z nim normalną rozmowę i że planowali wspólne spędzenie czasu po jego powrocie.
Po dokonaniu zabójstwa kobieta opuściła hostel i wyjechała w kierunku Puław, gdzie została zatrzymana. Usłyszała zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące. Grozi jej kara dożywotniego więzienia.
Sprawa ma także wcześniejsze tło kryminalne. Kobieta była związana z działalnością charytatywną, jednak wcześniej usłyszała zarzuty przywłaszczenia ponad 200 tysięcy złotych. Rodzina i znajomi twierdzą, że nic nie wskazywało na tak dramatyczny finał.



Stara sprawa z 2019 roku, po co do tego wracać !!! Dla kliknięć ?! Dno!
Madzia Magdalena taaaa i dożywocia nie dostała… jednak
Edyta Snarska a niewiem jak ją skazano, nie pamiętam to tak dawno było, stara sprawa a ktoś sobie wyświetlenia na tym próbuje nabić, no słabe…
To twoja siostra że ci tak zależy?
Kara śmierci tylko powinna wrócić