1 września po południu doszło do kolejnego brutalnego napadu na nastolatka we Wrocławiu. Tym razem ofiarą młodych chuliganów padł 17-latek, który wraz z kolegami wracał z Wyspy Słodowej. Według ustaleń świadków chłopak został zaatakowany przez grupę liczącą od kilku do nawet kilkunastu osób.
Napastnicy skupili się przede wszystkim na jednym z uczniów. 17-latek był uderzany i kopany po głowie, w wyniku czego stracił przytomność i doznał wstrząśnienia mózgu. Nastolatek nadal przebywa w jednym z wrocławskich szpitali, a jego obrażenia są na tyle poważne, że policjanci nie zdążyli jeszcze go przesłuchać.
Funkcjonariusze próbują teraz ustalić tożsamość wszystkich osób uczestniczących w napaści. Policja nie wyklucza, że w ataku brało udział od kilku do kilkunastu osób w wieku około 16-18 lat. Motyw napaści pozostaje na razie nieznany. Sprawą zajmują się kryminalni z Komisariatu Policji Wrocław-Ołbin, którzy apelują do świadków o przekazywanie informacji i udostępnianie ewentualnych nagrań.
To kolejny podobny przypadek, do którego doszło ostatnio we Wrocławiu. Wcześniej grupa pseudokibiców miała zaatakować 15-latków, a napastnicy zainteresowali się ich butami i zegarkami, po czym pobili jednego z chłopców. W tamtej sprawie policja zatrzymała już pięć osób, a kolejnych trzech podejrzanych nadal jest poszukiwanych.


