Więcej wpisów

  • w

    Wizz Air odwołuje kolejne połączenia w Pyrzowicach z powodu problemów technicznych (dziennikzachodni.pl)

    W ostatnim czasie linia lotnicza Wizz Air boryka się z problemami technicznymi, które zmusiły ją do uziemienia około 50 swoich samolotów. Decyzja ta wywołała znaczne zakłócenia w rozkładach lotów. W rezultacie lotnisko w Pyrzowicach straciło pięć dogodnych połączeń.

    Pod koniec zeszłego roku linia Wizz Air zadeklarowała, że wystąpiła potrzeba uziemienia około 50 samolotów z powodu usterek w silnikach Pratt & Whitney serii A320neo i A321neo. Okazało się, że jednostki wymagają generalnych przeglądów i napraw. Podjęte działania wpłynęły na liczne ograniczenia w rozkładach lotów, co odczuły również lotniska w Polsce, zwłaszcza w Katowicach, Wrocławiu i Krakowie.

    W ramach zmian, które dotknęły lotnisko w Pyrzowicach, linia Wizz Air zawiesiła pięć połączeń, w tym kursy do takich miejsc jak Bruksela Charleroi, Ibiza, Castellon, Bergen i Oslo-Torp. Ponadto, przedłużyło się również zawieszenie lotów do Akaby.

    Linia Wizz Air dokonała również cięć w częstotliwości lotów na wybranych trasach, np. do Kutaisi. W przypadku tej destynacji liczba lotów została zmniejszona. Natomiast w kilku innych przypadkach połączenia zostały przełożone na późniejsze terminy – na przykład do Burgas loty zostaną wznowione dopiero w czerwcu.

    Należy zaznaczyć, że zmiany pojawiły się również w terminach lotów do Splitu, Podgoricy i Tirany.

  • w

    Brutalny rozbój w Jabłonce. Poszkodowany doznał licznych złamań czaszki (zakopane.naszemiasto.pl)

    W miejscowości Jabłonka (woj. małopolskie) doszło do rozboju, w wyniku którego mężczyzna doznał licznych złamań czaszki. Poszkodowanego znalazł jeden z mieszkańców, który natychmiast powiadomił funkcjonariuszy policji. Dzięki sprawnej akcji mundurowych napastnicy zostali aresztowani następnego dnia.

    Dramatyczny incydent miał miejsce wieczorem 7 lutego w Jabłonce (pow. nowotarski), która mieści się tuż przy granicy ze Słowacją. Jak podają policjanci, sprawcy najpierw brutalnie zaatakowali swoją ofiarę, a następnie ukradli jej telefon komórkowy.

    Poszkodowany mężczyzna, którego odnalazł jeden z mieszkańców Jabłonki, doznał licznych złamań czaszki i twarzoczaszki. Policja rozpoczęła intensywne działania, które doprowadziły do szybkiego zidentyfikowania napastników i ustalenia miejsca ich pobytu.

    W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy zostali aresztowani następnego dnia. Znaleziono przy nich skradziony telefon komórkowy.

    Napastnicy to dwaj mężczyźni w wieku 26 i 18 lat, z których jeden trafił do tymczasowego aresztu, a drugi został objęty środkami zapobiegawczymi, w tym dozorem policyjnym i zakazem kontaktu z pokrzywdzonym.

    Za popełnione przestępstwo grozi kara od 2 do 15 lat pobytu w zakładzie karnym.

  • w

    Granat w piwnicy bloku mieszkalnego w Sopocie. Ewakuacja mieszkańców i działania saperów (dziennikbaltycki.pl)

    Do nietypowego i niebezpiecznego odkrycia doszło w piwnicy jednego z bloków mieszkalnych w Sopocie, gdzie znaleziono ręczny granat. Służby podjęły decyzję o błyskawicznej ewakuacji mieszkańców. Podstawiono nawet autobusy. Na miejsce wysłano saperów, którzy sprawnie zajęli się ładunkiem wybuchowym, dzięki czemu lokatorzy mogli bezpiecznie wrócić do swoich domów.

    Granat ręczny został znaleziony w piwnicy bloku mieszkalnego przy ul. Wejherowskiej w Sopocie. O znalezisku z miejsca poinformowano służby, które oddelegowały do akcji saperów i ogłosiły natychmiastową ewakuację całego budynku. W celu ułatwienia działań ewakuacyjnych miasto udostępniło mieszkańcom autobusy.

    Następnie do działań przystąpili saperzy, którzy zabezpieczyli ładunek i bezpiecznie usunęli go z terenu budynku. Po zakończonej akcji lokatorzy mogli spokojnie wrócić do swoich mieszkań.

    Prezydent Sopotu, Magdalena Czarzyńska-Jachim, podziękowała służbom za szybką reakcję i zabezpieczenie granatu. Ponadto dodała, że ewakuacja mieszkańców przebiegła bardzo sprawnie, wraz z organizacją autobusów i zapewnieniem opieki dla osób potrzebujących.

  • w

    Ukończono już połowę prac nad Morskim Terminalem Przeładunkowym przy Rafinerii Gdańskiej (investmap.pl)

    Wszystko wskazuje na to, że prace związane z Morskim Terminalem Przeładunkowym przy Rafinerii Gdańskiej idą zgodnie z planem. Działania obejmują zarówno część rafineryjną, jak i sam terminal. Jak na tę chwilę prace ukończone są już w 50%, w tym roboty żelbetowe i montaż konstrukcji stalowych.

    Realizacja projektu uwzględnia budowę nabrzeża o długości około 380 metrów, z dwoma stanowiskami przeładunkowymi dla zbiornikowców. Dodatkowo planowane są także budynki, rurociągi i infrastruktura, które mają połączyć terminal z rafinerią. Inwestorem jest Grupa ORLEN, a prace realizuje konsorcjum spółek z Grupy NDI.

    W ostatnim czasie wykonano prace kafarowe, palowe i żelbetowe związane z infrastrukturą nabrzeża oraz nadbudową pomostów przeładunkowych. Wykonano również podstawy pod pomosty komunikacyjne i budynki, oraz prace przy układzie drogowym.

    Aktualnie prowadzone są prace porządkowe i montażowe na terenie terminala, w tym instalacja wyposażenia hydrotechnicznego i prace budowlane. Z kolei na części rafineryjnej kontynuowane są prace fundamentowe, montaż konstrukcji stalowych i elementów technologii.

    Ukończenie inwestycji ma poprawić efektywność i bezpieczeństwo dostaw surowców do produkcji biopaliw oraz transportu produktów rafineryjnych. Terminal pozwoli na przeładunek ponad miliona ton produktów rocznie, odciążając bocznicę kolejową, którą dotychczas używano do transportu.

    Całkowity koszt projektu to ponad pół miliarda złotych.

  • w

    Nowa organizacja ruchu i postoje taksówek zmorą dla kierowców parkujących pod dworcem PKP (kurierlubelski.pl)

    Lublin wprowadził zmiany w organizacji ruchu przy Dworcu Metropolitalnym, zastępując tradycyjny parking strefą Kiss&Ride. Mieszkańcy nie są zadowoleni z tej opcji, ponieważ muszą zmagać się teraz z trudnościami związanymi z parkowaniem. Ponadto zaznaczają, że nie można podjechać bliżej pod dworzec, bo wszędzie są postoje dla taksówek.

    Organizacja ruchu w pobliżu Dworca Metropolitalnego w Lublinie skomplikowała dla mieszkańców sytuację z parkowaniem. Miejsca postojowe zastąpiono strefą Kiss&Ride, a ulice zdominowały taksówki, pozostawiając niewiele miejsca dla tradycyjnych kierowców.

    W związku z organizacją ruchu wypowiedziała się Justyna Góźdź z biura prasowego ratusza, która poinformowała, że w okolicy Dworca PKP i Dworca Lublin obowiązują jasno oznaczone miejsca postojowe. Ponadto zaznaczyła, że straż miejska aktywnie patroluje rejon dworców i pilnuje, aby przestrzegano obowiązujących przepisów.

    Funkcjonariusze straży miejskiej potwierdzają, że na tym obszarze dochodzi do licznych interwencji. I dodają, że od nowego roku wypisano już 138 mandatów na łączną kwotę 18 tys. zł. Nałożone kary dotyczą oczywiście nieprawidłowego parkowania w rejonie dworców.

    Justyna Góźdź podkreśla, że pod Dworcem Lublin dostępny jest podziemny parking typu P&R dla pasażerów transportu zbiorowego, który jest w stanie pomieścić ponad 170 pojazdów. Kierowcy mogą również skorzystać z ośmiu miejsc typu Kiss&Ride, które przeznaczone są dla szybkiego odbioru lub odstawienia podróżnych.

  • w

    Urzędnicy protestują w Zielonej Górze. Nie chcą przeniesienia PUP do Sulechowa (zielonagora.naszemiasto.pl)

    W Zielonej Górze pojawił się pomysł przeniesienia Powiatowego Urzędu Pracy do Sulechowa. Celem tej inicjatywy jest zmniejszenie kosztów funkcjonowania urzędu. Należy zaznaczyć, że pomysł jest odpowiedzią na fakt, że prezydent miasta nie przekazał dotacji celowej.

    Przedstawiciele pracowników PUP zebrali się przed urzędem miasta, gdzie rozpoczęli protesty, stając w obronie urzędników i podkreślając swoje oddanie mieszkańcom. Protestujący apelują o podpisanie porozumienia dotyczącego dotacji celowej, co jest kluczowe dla stabilności urzędu.

    Anna Janczak z PUP argumentuje, że brak dotacji oznacza konieczność przeniesienia urzędu do Sulechowa. Bez tej dotacji urząd zwyczajnie nie ma środków na codzienne funkcjonowanie. Takie rozwiązanie będzie utrapieniem dla mieszkańców miasta, bezrobotnych i pracowników – zwiększy koszty dojazdu i utrudni dostęp do usług urzędu.

    Protestujący wyrażają swoje niezadowolenie z propozycji przeniesienia urzędu i nawołują do podpisania porozumienia, żeby mogli nadal spokojnie pracować w Zielonej Górze. Dodają też, że jak na tę chwilę uchwała została wyłączona z obrad radnych, jednak ta ciemna chmura nadal wisi nad zielonogórskim urzędem.

    Starosta poinformował, że dostępne środki pozwolą na funkcjonowanie urzędu tylko do kwietnia.

  • w

    Panattoni wybuduje ogromne centrum dystrybucyjne w Szczecinie. Powstanie ok. 500 miejsc pracy (investmap.pl)

    Panattoni, globalny lider w branży nieruchomości przemysłowych, planuje budowę nowego centrum dystrybucyjnego w Szczecinie o powierzchni około 54 500 mkw. W ramach tej inwestycji powstanie około 500 miejsc pracy. Projekt będzie poddany rygorystycznej certyfikacji BREEAM na poziomie Outstanding.

    W trzecim kwartale Panattoni BTS we współpracy z Panattoni Emerging Markets rozpocznie realizację projektu we wschodniej części Szczecina. Obiekt o powierzchni przemysłowej 51 500 mkw. i powierzchni biurowej 2 870 mkw. umożliwi obsługę północno-zachodniej Polski i regionu Berlina. Zakończenie prac planowane jest na połowę 2025 r.

    Szczecin jest świetnym miejscem na realizację tego projektu, z kilku powodów: dogodna lokalizacja, proinwestycyjne podejście władz, a także niewielka odległość do granicy niemieckiej i portu w Świnoujściu. Dzięki temu nowy obiekt będzie objęty doskonałą komunikacją. Natomiast jego budowa będzie zgodna z najwyższymi standardami zrównoważonego budownictwa, z certyfikatem BREEAM na najwyższym poziomie Outstanding.

    Deweloper planuje wzmocnienie dachu obiektu, instalację fotowoltaiczną o mocy 1 MWp, a także ogrzewanie za pomocą ekologicznych pomp ciepła. W celu oszczędności zasobów zaplanowano m.in. instalację wody szarej. Z kolei dla pracowników powstanie infrastruktura rowerowa oraz punkty ładowania samochodów elektrycznych.

  • w

    CBA rozbiło grupę przestępczą w Wielkopolsce. Skarb Państwa poniósł straty w wysokości 57 mln zł (gloswielkopolski.pl)

    Funkcjonariusze CBA przeprowadzili działania, w ramach których udało się zatrzymać członków grupy przestępczej wystawiającej fałszywe faktury w Wielkopolsce. Przestępcy działali głównie w sektorze budowlanym i stalowym.

    Grupa prowadziła swoją działalność w latach 2017-2023, wystawiając ponad 5,5 tys. fałszywych faktur VAT na kwotę przekraczającą 122 mln zł. W sumie spowodowali straty Skarbu Państwa na około 57 mln zł.

    Funkcjonariusze przeszukali lokale w Poznaniu, a także w Krakowie, zabezpieczając telefony komórkowe, dokumentację finansową i akty notarialne. Podejrzani zostali aresztowani i doprowadzeni przed oblicze prokuratury, gdzie postawiono im zarzuty w ich sprawie.

    Działania CBA pozwoliły zabezpieczyć też 7,5 mln zł na poczet przyszłych kar. Jak podaje prokuratura, w sprawę zamieszanych jest 30 podejrzanych, którym postawiono 61 zarzutów. Śledztwo ma charakter rozwojowy, a CBA nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

  • w

    Naładował auto na wrocławskim lotnisku, oszukując system. Potrzebował taśmy, kartki i długopisu (motoryzacja.interia.pl)

    W 2024 roku ładowanie samochodów elektrycznych miało być prostą czynnością. Jednakże przykład lotniska we Wrocławiu pokazuje, że proces ten może być znacznie bardziej skomplikowany. Powodem jest fakt, że może być konieczne fałszowanie tablic rejestracyjnych, co jest wręcz absurdalne.

    Do ładowania pojazdu elektrycznego potrzebny jest nie tylko kabel i ładowarka, ale także kartka, taśma samoprzylepna i coś do pisania. Zestaw tego typu potrzebny jest na przykład na lotnisku we Wrocławiu.

    Jeden z kierowców poinformował, że próbował naładować swój samochód na wrocławskim lotnisku. Jednak pomimo rezerwacji miejsca na parkingu, musiał sfałszować tablice rejestracyjne, aby dostać się do strefy z ładowarką. W rezultacie w naładowaniu samochodu pomogła mu pracownica recepcji.

    Należy zaznaczyć, że stacja ładowania mieści się na parkingu w strefie „G”, gdzie nie mogą wjechać pojazdy, które zarezerwowane są w innych strefach (A-D). Z tego względu system nie drukuje osobnego biletu, jeżeli samochód wjechał już na parking inną bramką.

    Jak twierdzi kierowca, pracownica recepcji nie była zaskoczona tą sytuacją. Od razu podała mu kartkę i długopis, a następnie wyjaśniła, co powinien zrobić. Okazało się, że mężczyzna musiał wyjechać z parkingu i sfałszować swoje tablice rejestracyjne, a później odjechać od parkingu co najmniej kilkaset metrów i wrócić, aby system wydrukował mu nowy bilet na sfałszowanych tablicach.

    Warto dodać, że zasłanianie i przerabianie tablic rejestracyjnych jest nielegalne. Grozi mandatem w wysokości 500 zł. Natomiast kierowca musiał krążyć pod lotniskiem na fałszywych numerach.

  • w

    Aplikacja „Mąż zaufania” kosztowała prawie 2 mln zł. Skorzystało z niej osiem osób (www.komputerswiat.pl)

    Wiceminister ds. cyfryzacji ujawnił liczbę użytkowników aplikacji „Mąż zaufania”, która została wykorzystana podczas wyborów parlamentarnych. Jak się okazuje, z aplikacji skorzystało jedynie osiem osób. W sprawie wypowiedział się były szef resortu, Janusz Cieszyński.

    Pomimo wydania blisko dwóch milionów złotych na stworzenie tej apki, podczas wyborów skorzystało z niej zaledwie osiem osób spośród 415 zarejestrowanych. Wiceminister Dariusz Standerski zaznaczył, że jeśli podzielić całkowity koszt aplikacji przez liczbę filmików, wychodzi na to, że daje to kwotę ponad 230 tys. zł na jeden filmik.

    Standerski dodaje, że aplikacja „Mąż zaufania” powstała przed wyborami w 2023 roku i miała służyć do zgłaszania nieprawidłowości w pracach komisji wyborczych. Z kolei PiS wprowadził przepisy kodeksu wyborczego, zobowiązujące do kontynuowania programu.

    Janusz Cieszyński skrytykował wypowiedź Standerskiego, podkreślając, że aplikacja została stworzona w oparciu o elastyczną technologię chmurową, co pozwoliło na uniknięcie kosztownej infrastruktury. Zaznaczył również, że apka miała być alternatywą dla drogiego i skomplikowanego systemu nagrywania przebiegu głosowania.

    Według Cieszyńskiego mała liczba użytkowników aplikacji świadczy o braku podejrzeń o nieprawidłowości podczas wyborów, co uznaje za sukces osób odpowiedzialnych za organizację wyborów. Ponadto, zaznaczył, że do aplikacji zgłosiły się wszystkie ogólnopolskie komitety.

  • w

    Większość Polaków uważa, że Kościół zbyt mocno angażuje się w politykę (wiadomosci.wp.pl)

    W ostatnim badaniu dla Wirtualnej Polski odkryto, że rośnie liczba Polaków, którzy sądzą, że Kościół katolicki nie powinien mieszać się w sprawy polityczne. Kwestię tę poparło aż 70 proc. respondentów, których zdaniem Kościół zbyt mocno angażuje się w działania polityczne w Polsce.

    W relacjach między rządzącymi a duchowieństwem, szczególnie w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy, zaobserwowano wzmocnienie tej więzi. Oczywiście nie jest to nowe zjawisko, ponieważ konkordat, który przewidywał autonomię dla państwa i Kościoła w tej sprawie, podpisano już w 1993 roku. A jego konsekwencje w postaci m.in. małżeństw konkordatowych i obecności religii w szkołach, wprowadziły Kościół na nowe obszary życia społecznego.

    Badanie przeprowadzone na zlecenie Wirtualnej Polski przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna ujawniło, że 70 proc. ankietowanych Polaków uważa, iż wpływ religii na władzę jest zbyt duży. Wyniki ukazują, że 23 proc. zgadza się z opinią, że Kościół zbyt mocno angażuje się w politykę, a 47 proc. zgadza się z nią zdecydowanie. I tylko 18 proc. respondentów nie widzi w tym żadnego problemu.

    Badanie przeprowadzono metodą CAWI na 1045 respondentach, w dniach 26-29 stycznia.

  • w

    Aktywa Lotosu sprzedane po zaniżonej cenie rynkowej. Orlen wiedział, że spółka jest warta znacznie więcej (www.money.pl)

    W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że koncern kierowany przez Daniela Obajtka posiadał wyceny wskazujące, że wartość aktywów Lotosu przekroczyła 8 mld złotych. O fakcie tym doniósł Business Insider Polska.

    Sprzedanie aktywów Lotosu poniżej ich rynkowej wartości to główny zarzut, jaki postawiono w sprawie fuzji z Orlenem, nad którą czuwał Daniel Obajtek. W celu zrealizowania połączenia obu koncernów Komisja Europejska nałożyła środki zaradcze, wymagając sprzedaży 30% udziałów w Rafinerii Gdańskiej, stacji paliw Lotosu, hurtowej części biznesu oraz sektorze logistycznym.

    Orlen otrzymał z tego około 5 mld zł. Jednak Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że jest to zdecydowanie za niska kwota, powołując się na wartość rynkową. Według dokumentów eksperci Orlenu wiedzieli, że sprzedawane aktywa Lotosu są warte więcej niż kwota, którą za nie uzyskano. Co więcej, na większą wartość wskazywały nawet wyceny minimalne.

    Wyceny opracowane przez doradców zatrudnionych przez Orlen były dostępne dla zarządu spółki na początku stycznia 2022 roku, przy głównym udziale EY i Pekao Investment Banking. W ostatnich dniach prezesury Daniela Obajtka Orlen zdecydowanie zaprzeczył wszystkim oskarżeniom, jakie postawiła w sprawie fuzji Najwyższa Izba Kontroli.

  • w

    Trzej bracia wyruszyli na poszukiwania złodziei auta ich ojca. Sprawców zatrzymał 18-latek (gazetakrakowska.pl)

    Komenda Powiatowa Policji w Myślenicach poinformowała o niezwykłym czynie 18-letniego mieszkańca Jasienicy. Młody mężczyzna stanął w obronie majątku rodzinnego i udaremnił nietrzeźwemu kierowcy kradzież samochodu, który należał do jego ojca. Złodziejom grozi do 10 lat pobytu w zakładzie karnym.

    W niedzielę wieczorem 22-letni mieszkaniec Jasienicy powiadomił policję o zaginięciu samochodu osobowego marki Ford, który należał do jego ojca. Powiedział, że wcześniej skontaktował się z innymi członkami rodziny, ale żaden z nich nie wziął samochodu. 22-latek zorientował się, że auto zostało skradzione i wraz z dwoma braćmi (24 i 18 lat) wyruszyli na poszukiwania winowajcy.

    Pojazd został namierzony przez 18-latka, któremu udało się zatrzymać sprawców. Najpierw zajechał im drogę, a później wyszedł z auta, żeby skonfrontować się ze złodziejami. Sprawcy nie dawali za wygraną i próbowali uciec autem, doprowadzając do kolizji. Jednak nadal nie chcieli wysiąść z pojazdu. 19-latek próbował zabrać im kluczyki, w związku z czym doszło do szarpaniny. Pomógł mu jeden ze świadków zdarzenia.

    Sprawcy zostali zatrzymani i przekazani policji. Okazało się, że złodzieje to mężczyźni w wieku 20 i 29 lat, mieszkańcy Myślenic. Jak podaje policja, podejrzani byli pod wpływem alkoholu, a kierowca wydmuchał 1,5 promila. Ponadto dodali, że 18-latek wykazał się tutaj wzorową postawą, skutecznie krzyżując ich plany kradzieży.

    Podejrzani trafili już do aresztu. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Stare buki w Lesie Murckowskim zostaną objęte ochroną. Powstanie też Aleja Buków dla mieszkańców (dziennikzachodni.pl)

    Las Murckowski, który jest domem dla ponad 200 buków, został w końcu objęty zasłużoną ochroną. A wszystko dzięki wspólnym działaniom Miasta Katowice i Lasów Państwowych Nadleśnictwa Katowickiego, które stworzyły pakiet ochronny dla leśnego kompleksu. Podjęto decyzję, że bukom zostanie nadany status drzew ekologicznych. Co więcej, powstanie również Aleja Buków oraz dwa Zespoły Przyrodniczo-Krajobrazowe.

    Las Murckowski to las bukowy o cechach naturalnych, położony tuż obok aglomeracji. Kompleks leśny charakteryzuje się bogactwem drzew, w tym imponującą liczbą wiekowych buków, wśród których są okazy sięgające nawet 150 lat. Ponadto, rezerwat powiększono o ponad 40 ha, z dodatkową otuliną dla zwiększonej ochrony. W sumie Nadleśnictwo będzie nadzorować 216 wybranych drzew ekologicznych.

    Marcin Krupa, prezydent Katowic, wskazał też na potrzebę dalszych działań, w tym nadania bukom specjalnego statusu i utworzenia Alei Buków.

    Po konsultacjach z Nadleśnictwem wiekowe buki otrzymają status drzew ekologicznych, podlegający szczególnej opiece leśników. Decyzja obejmuje 216 drzew w Lesie Murckowskim, które zostaną oznaczone literą E.

    Ponadto, 30 najcenniejszych buków stanie się również pomnikami przyrody, tworząc Aleję Buków, która będzie dostępna dla mieszkańców. Oprócz tego planowane są także dwa Zespoły Przyrodniczo-Krajobrazowe, z myślą o zachowaniu naturalnego charakteru terenu.

    Projekt uchwały w tej sprawie ma być przedstawiony na marcowej sesji rady miasta.

  • w

    Potrącił ciężarówką trzy psy w Zakopanem. Dwa zginęły, a trzeciemu udało się uciec (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wczoraj rano doszło do tragicznego zdarzenia na Oberconiówce w Zakopanem, gdzie kierowca ciężarówki przejechał trzy psy. Mężczyzna nawet nie wysiadł z pojazdu – po dokonaniu czynu po prostu pojechał sobie dalej. Dwa psy zginęły, a jednemu udało się uciec. Świadkowie zdarzenia poinformowali policję.

    Dramatyczna sytuacja miała miejsce 12 lutego około godziny 9:00 na Oberconiówce w Zakopanem, gdzie podróżował kierowca ciężarówki. W pewnym momencie na jezdnię weszły trzy psy. Mężczyzna potrącił zwierzęta, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia, nawet nie sprawdzając, w jakim są stanie.

    Na miejscu wypadku zatrzymał się inny kierowca, który od razu powiadomił o zdarzeniu służby. Do działań skierowano funkcjonariuszy straży miejskiej. Strażnicy sprawdzili nagrania z kamery monitoringu, którą zamontowano na pobliskim budynku i która zarejestrowała całe zdarzenie.

    Na skutek potrącenia zginęły dwa psy, a trzeci zdążył uciec. Straż miejska przekazała sprawę policji, która wszczęła już dochodzenie w tej sprawie.

  • w

    Pijany 30-latek potknął się, próbując złapać pociąg. Utknął między peronem a wagonem (www.polsatnews.pl)

    Na peronie stacji kolejowej w Gdyni Cisowej doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem 30-letniego mężczyzny. Pasażer, spiesząc się na pociąg, w pewnej chwili się potknął i wpadł pomiędzy wagon a peron. Na szczęście, na miejscu byli policjanci, którzy akurat prowadzili działania w innej sprawie. Błyskawicznie udzielili mu pomocy.

    Gdyńscy mundurowi przybyli na stację w związku ze zgłoszeniem o zakłócaniu porządku na peronie SKM w Gdyni Cisowej. Po dotarciu na miejsce natknęli się też na dramatyczny incydent z udziałem 30-letniego pasażera, który śpieszył się, żeby zdążyć na pociąg. Warto zaznaczyć, że pociąg był już w ruchu.

    W trakcie biegu 30-latek potknął się i wylądował pod peronem, zaraz obok wagonu. Motorniczy szybko zareagował i zatrzymał skład, a policjant bez wahania podjął działania ratunkowe. Bezpiecznie nawiązał kontakt z uwięzionym mężczyzną, sprawdził jego stan zdrowia, a następnie rozpoczął procedurę bezpiecznego wydobycia mężczyzny z groźnej pułapki.

    Po udanej akcji okazało się, że 30-latek był pod wpływem alkoholu. Potraktowano go alkomatem, który wykazał ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został przekazany pod opiekę ratowników medycznych, w ramach której otrzymał niezbędną pomoc.

  • w

    IPN oddaje hołd Lechowi Kaczyńskiemu w Gdańsku. Jarosław Kaczyński: To był zamach! (dziennikbaltycki.pl)

    Instytut Pamięci Narodowej oddał hołd pamięci Lecha Kaczyńskiego, byłego Prezydenta RP. W ramach uroczystości odsłonięto tablicę pamiątkową w gdańskiej siedzibie IPN-u. W ceremonii uczestniczyli członkowie rodziny, w tym córka Marta Kaczyńska-Zielińska oraz brat Jarosław Kaczyński.

    Tablica upamiętniająca Lecha Kaczyńskiego pojawiła się przy alei Grunwaldzkiej w siedzibie IPN-u. Odsłonięto ją w poniedziałek, 12 lutego. Oprócz rodziny Prezydenta, w ceremonii uczestniczyli prezes IPN, dr Karol Nawrocki, biskup Wiesław Szlachetka oraz inni ważni goście. W trakcie swojej przemowy Jarosław Kaczyński podkreślił zasługi Lecha Kaczyńskiego dla Solidarności oraz jego patriotyzm.

    Jarosław Kaczyński wyraził przekonanie, że jego brat oraz 95 innych osób zginęło w zamachu, który miał na celu powstrzymanie polskich działań na rzecz niepodległości. Dodał, że Lech Kaczyński stał się zagrożeniem dla Federacji Rosyjskiej, co mogło być również przyczyną jego śmierci.

    Od początków swojej działalności Lech Kaczyński miał silne powiązania z Gdańskiem. Uczęszczał na Uniwersytet Gdański, gdzie bronił doktoratu. Aktywnie działał też w opozycji antykomunistycznej, był współautorem porozumienia gdańskiego i pełnił funkcje w NSZZ Solidarność.

    Po internowaniu w okresie stanu wojennego Lech Kaczyński kontynuował swoją działalność opozycyjną. Pracował z Lechem Wałęsą i był aktywnym uczestnikiem procesu transformacji ustrojowej w Polsce.

    Ponadto, pełnił szereg ważnych funkcji publicznych, m.in. senatora, ministra sprawiedliwości oraz prezydenta m.st. Warszawy. Zaangażował się również w projekty kulturalne, m.in. w otwarcie Muzeum Powstania Warszawskiego.

  • w

    Olbrzymie kolejki na granicy w Hrebennem i Dorohusku. Tiry czekają cztery dni na przejazd (kurierlubelski.pl)

    W niedzielę można było zobaczyć sznur złożony z około 400 ciężarówek, które przez cztery dni muszą czekać w kolejce na przejazd przez granicę w Hrebennem. Podobna sytuacja utrzymuje się w Dorohusku, gdzie kierowcy zmuszeni są do trzydniowego postoju z powodu protestów rolników.

    W związku z sytuacją Michał Deruś z lubelskiej IAS ostrzega przed możliwymi utrudnieniami w ruchu na trasach dojazdowych do przejść granicznych z Ukrainą. Powodem jest fakt, że na przejściach stoją setki pojazdów ciężarowych. Na przykład w niedzielę kolejka sięgnęła około 400 tirów w Hrebennem.

    Jak dodaje Deruś, średni czas oczekiwania na przejazd wynosi około 100 godzin. Zaznacza również, że sznur pojazdów ciągnie się na długości ośmiu kilometrów, aż do Bełżca.

    Bardzo podobnie sprawy mają się na przejściu granicznym w Dorohusku, gdzie ustawiło się około 650 ciężarówek, tworząc ogon ciągnący się na 16 kilometrów, aż do Srebrzyszcza. W przypadku przejścia w Dorohusku kierowcy tirów muszą czekać w kolejce na przejazd średnio 80 godzin.

    Warto zaznaczyć, że od piątku protestujący rolnicy przepuszczają tylko jedną lub dwie ciężarówki na godzinę.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.