Więcej wpisów

  • w

    Sąd skazał adwokata od „trumny na kółkach” za przyjmowanie fałszywych zwolnień lekarskich (www.o2.pl)

    Po pięciu latach procesu zapadł wyrok w sprawie 30 łódzkich adwokatów, którzy usłyszeli zarzuty przyjmowania nielegalnych zwolnień lekarskich od lekarki sądowej. Co więcej, na ławie oskarżonych zasiadał również znany adwokat „od trumny na kółkach”.

    Rozprawa dotycząca nielegalnych zwolnień lekarskich rozpoczęła się pięć lat temu. Należy zaznaczyć, że po odczytaniu aktu oskarżenia sąd postanowił wyłączyć jawność procesu. Jawność przywrócono dopiero przy ogłoszeniu wyroku. W rezultacie niektórzy oskarżeni zostali uniewinnieni, ponieważ sąd umorzył część spraw. Natomiast pozostałych skazano na karę więzienia w zawieszeniu, grzywnę i zakaz uprawiania zawodu.

    Przypomnijmy, że adwokat Paweł K. pojawił się w wiadomościach po wypadku pod Olsztynem w 2021 roku, w którym zginęły dwie osoby. Paweł K. podróżował jednym z samochodów, wracając z wesela. Po zdarzeniu stwierdził, że ludzie powinni kupować bezpieczniejsze auta, a nie jeździć pojazdami za kilka tysięcy złotych. Słowa te bardzo szybko wywołały lawinę krytyki pod jego adresem.

    Proces Pawła K. w sprawie wypadku pod Olsztynem wciąż trwa, a prokuratura twierdzi, że to on był sprawcą tej tragedii. Natomiast w sprawie przyjmowania nielegalnych zwolnień Paweł K. został skazany na karę 3 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok, grzywnę w wysokości 5 tys. zł i zakaz uprawiania zawodu przez rok.

    Najsurowszy wyrok otrzymał adwokat Eugeniusz Z.: 12 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok, grzywna w wysokości 10 tys. zł i zakaz uprawiania zawodu przez pięć lat.

    Łącznie skazano ośmiu oskarżonych.

  • w

    KRRiT nałożyła na TVN karę 550 tys. zł za emisję reportażu „Bielmo. Franciszkańska 3” (wydarzenia.interia.pl)

    Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła sankcję finansową w wysokości 550 tys. zł na TVN. Jest to kara za wyemitowany wcześniej reportaż „Bielmo. Franciszkańska 3”. W trakcie postępowania biegli stwierdzili, że doszło do naruszenia kryteriów reportażu i standardów etyki dziennikarskiej.

    Kontrowersja dotyczyła nadawanego przez TVN programu „Czarno na białym”, a szczególnie materiału „Bielmo. Franciszkańska 3”, który wyemitowano 6 marca 2023 roku. Emisja doprowadziła do oburzenia wśród społeczeństwa, czego dowodem może być ponad 6 tys. skarg zgromadzonych przez KRRiT. Co więcej, pod skargami podpisało się prawie 40 tys. osób.

    Eksperci zwrócili uwagę na brak obiektywizmu oraz rzetelności dziennikarskiej w omawianym materiale. Ich zdaniem praktykowano tutaj selektywne używanie źródeł, tendencyjną interpretację faktów oraz techniki manipulacyjne.

    Jak twierdzi KRRiT, autorzy opierali się na dokumentach Służby Bezpieczeństwa z czasów PRL-u, ignorując inne dostępne źródła. Zdaniem ekspertów narracja została dostosowana do wcześniejszej tezy, a treści audycji naruszały prawo i dobre obyczaje, szczególnie te dotyczące uczuć religijnych katolików.

    Przewodniczący KRRiT podkreślił, że działania Rady są zgodne z przepisami prawa prasowego oraz ustawą o radiofonii i telewizji. TVN zostało wezwane do przestrzegania przepisów prawa i obarczone karę finansową w wysokości 550 tys. zł, która jest sankcją za naruszenia.

  • w

    Rolnicy wkroczyli na teren Sejmu. Policja potraktowała Mentzena gazem łzawiącym (wlocie.pl)

    Wczoraj przed siedzibą Sejmu RP doszło do dramatycznych wydarzeń. Jak przekazuje reporter Interii, Jakub Krzywiecki, zorganizowany protest rolników nagle przybrał agresywny obrót. Demonstranci, domagając się uwagi w kwestii swoich problemów, zaczęli odpalać petardy. W ruch poszła też kostka brukowa.

    Protestujący rolnicy mieli wyrywać kostki brukowe z ulicy Wiejskiej, a potem użyć ich jako broni w kierunku interweniujących policjantów. W odpowiedzi na agresywne działania służby zdecydowały się na użycie gazu łzawiącego w celu rozproszenia tłumu. Protestujący odmówili odstawienia pirotechniki, prowokując eskalację konfliktu. Warto zaznaczyć, iż niektóre źródła podają, że to policja rzucała kostką brukową w rolników.

    Co więcej, podczas protestów poszkodowany został m.in. poseł Konfederacji, Sławomir Mentzen, którego policja potraktowała gazem łzawiącym.

    W jednym z najbardziej dramatycznych momentów protestu dwóch demonstrantów przedarło się na teren Sejmu, wymuszając natychmiastową interwencję sił porządkowych. Nad grupą rolników pojawił się nawet śmigłowiec policyjny.

    Wśród uczestników protestu był również poseł Grzegorz Braun, który próbował uspokoić napiętą sytuację.

    Zaistniałe wydarzenia z pewnością będą miały długotrwałe konsekwencje zarówno w kwestii dialogu między rolnikami a władzami, jak i sposobie organizacji protestów w Polsce.

  • w

    Rozbierana sesja przy paczkomacie w centrum Krakowa (espresso.com.pl)

    Nie od dzisiaj wiadomo, że Kraków to miasto pełne życia i rozmaitych niespodzianek. A jedna z nich wydarzyła się ostatnio przy paczkomacie na terenie Krakowa. Mowa o rozbieranej sesji zdjęciowej, podczas której kobieta pozowała nago w centrum miasta!

    Kobieta odważyła się na sesję w środku dnia i na dodatek w samym centrum miasta. Modelka odważnie pozowała obok paczkomatu, przy którym stała zaparkowana hulajnoga elektryczna. Reakcje mieszkańców na tę sytuację były różne: Jedni wyrażali swoje zdumienie, podczas gdy inni wybuchali śmiechem lub próbowali ignorować całe zdarzenie.

    Jak na tę chwilę tożsamość kobiety pozostaje tajemnicą. Spekuluje się, że mogła to być sesja dla serwisu Onlyfans lub innych portali pornograficznych. Jednakże są to tylko domysły.

    Mało tego, w internecie krąży również nagranie, na którym widać, jak kobieta spaceruje po mieście bez ubrań, a towarzyszący jej mężczyzna pstryka jej zdjęcia! Tutaj komentarze internautów również są bardzo barwne. Większość z nich reaguje śmiechem lub zdziwieniem, podczas gdy inni wykazują zainteresowanie lub dezaprobatę.

    Jakby nie było, Kraków ponownie udowodnił, że w dalszym ciągu potrafi zaskakiwać.

  • w

    Ryanair inwestuje w Katowice Airport. Pięć nowych tras, dodatkowy Boeing i 800 miejsc pracy (www.slazag.pl)

    Ryanair ogłosił bardzo atrakcyjny plan lotów, jakie będą odbywać się na lotnisku w Pyrzowicach w sezonie 2024. Plan Ryanair obejmuje ponad 160 lotów tygodniowo na 20 trasach, w tym pięć nowych tras na sezon wakacyjny. Jason McGuinness, dyrektor handlowy, poinformował, że Ryanair zainwestuje w Polsce aż 4,2 mld dolarów.

    Warto zaznaczyć, że nowy rozkład lotów obejmuje także dodatkowy samolot Boeing 737 na okres letni 2024. Dzięki temu powstanie ponad 800 miejsc pracy w Pyrzowicach, w tym dla pilotów, personelu pokładowego i inżynierów. Inwestycja Ryanair opiewa na 300 milionów dolarów, z czego 100 mln dolarów zostanie przeznaczone na dodatkowy samolot.

    Jak podaje Ryanair, zadaniem pięciu nowych tras lotniczych, w tym do Alicante, Bari, Malty, Rzymu i Zadaru, będzie obsłużenie miliona pasażerów w sezonie 2024. Linie rozpoczęły już trzydniową wyprzedaż biletów w cenie od 129 zł, podkreślając swoje zaangażowanie w całe przedsięwzięcie.

    Artur Tomasik, prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa, spółki zarządzającej Katowice Airport, wyraził przekonanie, że nowe kierunki Ryanair będą się cieszyć dużym zainteresowaniem, szczególnie że trasy biegną na południe Europy.

    Tomasik zapowiedział również oddanie do użytku nowego terminala pasażerskiego, który ma być dostępny od 2028 roku. Obiekt ma zapewnić utrzymanie wysokiego poziomu przepustowości na lotnisku w Pyrzowicach.

  • w

    Śmiertelna tragedia w Tatrach. Znaleziono zwłoki mężczyzny blisko szczytu Nosala (wiadomosci.wp.pl)

    Tragicznego odkrycia dokonano blisko szczytu Nosala, gdzie zespół ratowników TOPR odnalazł ciało mężczyzny w wieku około 35 lat. TOPR zawiadomiła przypadkowa turystka, która znalazła plecak wędrowca. Błyskawicznie przystąpiono do działań ratunkowych.

    We wtorek do tatrzańskich ratowników dotarła niepokojąca informacja od jednej z turystek, która wybrała się na wędrówkę po Tatrach. Kobieta zaznaczyła, że natrafiła na porzucony plecak na szlaku w okolicy szczytu Nosala. Centrala TOPR wysłała na miejsce zespół ratowników, który odnalazł ciało mężczyzny jakieś 40 metrów poniżej szczytu.

    Po zlokalizowaniu ciała i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia policjanci przeprowadzili oględziny pod nadzorem prokuratora. W rezultacie ciało skierowano do dalszych badań.

    W odnalezionym plecaku, który prawdopodobnie należał do zmarłego, znaleziono dokumenty, które nie do końca pozwoliły ustalić tożsamość mężczyzny. Jak na tę chwilę wiadomo, że ofiara nie pochodziła z Podhala, a przyczyną śmierci był prawdopodobnie upadek z wysokości.

    Dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratury.

  • w

    KO proponuje budowę Teatru Miejskiego na końcu Mola Rybackiego w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Koalicja Obywatelska – w ramach wyborów samorządowych w Gdyni – przedstawiła propozycję budowy nowego Teatru Miejskiego, który miałby powstać na końcu Mola Rybackiego. Przedstawiciele KO, partii lewicowych oraz Koalicji Ruchów Miejskich zaznaczają, że byłaby to znakomita promocja miasta, napędzana międzynarodowym konkursem architektonicznym.

    Początkowo na wspomnianym terenie miało powstać Muzeum Żeglarstwa Polskiego, jednak projekt nie został zrealizowany. Z kolei teraz planuje się wybudowanie teatru, co popiera kandydat na prezydenta Gdyni, Tadeusz Szemiot. Jak twierdzi, pomysł ten przyczyni się do promocji miasta, a do tego będzie wymagać współpracy z różnymi instytucjami, włączając Ministerstwo Kultury i samorząd województwa pomorskiego.

    Kandydat na radnego z ramienia PO, Mariusz Bzdęga, oznajmił, że dotychczasowy Teatr Miejski boryka się z problemami, które wynikają z jego niewystarczającej infrastruktury. Jest to kolejny dobry powód, aby zbudować nowoczesną siedzibę, która będzie spełniać aktualne standardy teatralne.

    Należy dodać, że KO planuje też utrzymać obecny budynek Teatru Miejskiego, aby stworzyć Trójmiejską Scenę Teatralną dla dzieci i młodzieży. Jak zaznacza Dominik Aziewicz, kandydat na radnego z ramienia PO, miasto powinno zapewnić miejsce dla lokalnych grup teatralnych, aby młodzież mogła obcować z kulturą na wysokim poziomie.

  • w

    Gdańscy policjanci zatrzymali 37-latka z narkotykami. Ukrył w bluzie prawie 1000 porcji (dziennikbaltycki.pl)

    W Gdańsku policja zatrzymała 37-latka, który miał przy sobie dużą ilość nielegalnych substancji psychotropowych. Okazało się, że mężczyzna ukrywał w bluzie prawie 1000 porcji ecstasy i klefedronu. W związku ze znaleziskiem 37-latek został oskarżony o posiadanie znacznej ilości narkotyków, za co może grozić mu nawet 10 lat za kratkami.

    W czwartek policjanci z Gdańska zareagowali na podejrzane zachowanie 37-letniego mężczyzny, który na widok radiowozu rzucił się do ucieczki. Dzięki sprawnym działaniom policji został szybko zatrzymany. Podczas legitymowania przyznał się do posiadania prawie 1000 porcji ecstasy i klefedronu. Narkotyki były ukryte w ponad 100 plastikowych i foliowych opakowaniach.

    W trakcie interwencji policjanci zabezpieczyli opakowania z białym proszkiem, a następnie przekazali je do analizy. Jak ustalili biegli, mężczyzna miał przy sobie 980 porcji ecstasy i klefedronu.

    Po doprowadzeniu do prokuratury podejrzany usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych, w związku z czym trafił do aresztu na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat więzienia.

  • w

    Tragiczne odkrycie w lubelskiej sortowni odpadów. Znaleziono martwy płód w śmieciach (kurierlubelski.pl)

    W zeszłym tygodniu w lubelskiej sortowni odpadów doszło do tragicznego znaleziska. Pracownicy zakładu – podczas wykonywania swoich obowiązków – natknęli się na martwy płód. Sprawą zajmuje się prokuratura.

    Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, pod nadzorem nadkom. Kamila Gołębiowskiego, potwierdzili, że taki incydent rzeczywiście miał miejsce w zeszłym tygodniu w sortowni odpadów przy ul. Metalurgicznej. Aktualnie śledztwo prowadzi prokuratura okręgowa.

    Jak relacjonuje prok. Agnieszka Kępka, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie, aktualnie oczekiwane są wyniki sekcji zwłok w celu ustalenia szczegółów zdarzenia. Badania powinny wykazać m.in., czy płód był żywy i co spowodowało jego śmierć.

    Śledztwo skupia się na artykule 149. dotyczącym matki, która może być odpowiedzialna za śmierć dziecka w okresie porodu. Kodeks karny przewiduje za taki czyn karę pozbawienia wolności do 5 lat. Prokurator Kępka podkreśla, że na tę chwilę ustalane są okoliczności znalezienia płodu i trwają też poszukiwania matki.

  • w

    Pobił swego dłużnika i ukradł mu telefon. Zatrzymali go policjanci z Sulechowa (gazetalubuska.pl)

    Policjanci z sulechowskiego komisariatu zatrzymali mężczyznę, który zaatakował fizycznie swojego kolegę, żeby ściągnąć z niego dług. Ostatecznie ukradł mu telefon komórkowy. Sprawcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie.

    Na policję w Sulechowie zgłosił się 23-letni mężczyzna, który poinformował o napadzie przed sklepem w centrum miasta. Napastnik zażądał od niego zwrotu długu, a gdy poszkodowany odmówił, został pobity i okradziony z telefonu komórkowego. W trakcie dokonywania kradzieży napastnik zmusił jeszcze swoją ofiarę do podania hasła dostępu do telefonu. Następnie jeszcze kopnął 23-latka, a potem uciekł z miejsca zdarzenia.

    Po otrzymaniu zgłoszenia kryminalni przystąpili do działań operacyjnych, identyfikując i zatrzymując podejrzanego na ulicach miasta, gdzie przebywał w towarzystwie znajomych. Mężczyzna próbował uciec, ale po kilkudziesięciu metrach został obezwładniony.

    Zatrzymany to 23-letni recydywista z Sulechowa, wcześniej notowany za podobne przestępstwa. W trakcie przesłuchania przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia. Podejrzany usłyszał zarzut rozboju, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Jadwiga Kułakowska-Gorczyńska stanęła na czele Prokuratury Okręgowej w Szczecinie (gs24.pl)

    Prokurator Jadwiga Kułakowska-Gorczyńska objęła stanowisko na czele Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, na mocy decyzji I Zastępcy Prokuratora Generalnego p.o. Prokuratora Krajowego Jacka Bilewicza. Kułakowska-Gorczyńska zastąpiła prokuratora Remigiusza Dobrowolskiego.

    Jadwiga Kułakowska-Gorczyńska, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego, rozpoczęła karierę w Prokuraturze Rejonowej w Szczecinie w 1989 roku. Od 1997 roku pełniła funkcje prokuratora w Prokuraturze Wojewódzkiej w Szczecinie, awansując do roli Zastępcy Prokuratora Okręgowego w Szczecinie w latach 2005-2016.

    W ramach Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prowadziła liczne postępowania karno-sądowe, w tym te o złożonej naturze gospodarczej i kryminalnej. W 2019 roku została mianowana na stanowisko Prokuratora Rejonowego w Świnoujściu na okres 6 miesięcy, na mocy decyzji ówczesnego Prokuratora Krajowego.

    W latach 2009-2013 uczestniczyła w Kolegium Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie, a także była członkiem Krajowej Rady Prokuratury w latach 2010-2012. Nadal utrzymuje aktywny kontakt dydaktyczny z Wydziałem Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, prowadząc m.in. wykłady na temat etyki prokuratorskiej.

  • w

    Prezydent Jaśkowiak wszczął procedurę zwolnienia Ewy Z. z posady dyrektora ogrodu zoologicznego (www.rmf24.pl)

    Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, postanowił podjąć działania wobec dyrektorki ogrodu zoologicznego, Ewy Z. Decyzja zapadła na podstawie pisma otrzymanego z prokuratury, co w rezultacie doprowadziło do zawieszenia dyrektorki w pełnieniu funkcji.

    We wtorek władze miasta zostały szczegółowo powiadomione o zarzutach, jakie postawiono Ewie Z. Poinformowano również o środkach zastosowanych przez prokuraturę, w tym o zawieszeniu w pełnieniu funkcji dyrektora i zakazie wstępu na teren ogrodu zoologicznego.

    Ratusz podkreślił, że zarzuty stawiane Ewie Z. są poważne, z racji czego prezydent podjął decyzję o rozwiązaniu z nią umowy o pracę. Jak argumentował, Ewa Z. nie jest już godna zaufania.

    Jednak pomimo prób doręczenia wypowiedzenia, Ewa Z. odmówiła przyjęcia rezygnacji, tłumacząc, że aktualnie przebywa na zwolnieniu lekarskim. Prezydent Jaśkowiak zapowiedział, że to zwolnienie zostanie poddane weryfikacji.

    Ewa Z. została zatrzymana i postawiono jej zarzuty, które obejmują m.in. przekroczenie uprawnień, oszustwa oraz przywłaszczenie mienia. Prokuratura oskarża ją o działania, które miały przynieść miastu znaczne straty finansowe.

    Obecnie ogrodem zoologicznym kieruje Anna Orchowska, którą wyznaczono na tymczasowego dyrektora.

  • w

    Są zarzuty dla trzech policjantów ws. zabójstwa dwóch funkcjonariuszy przez Maksymiliana F. (www.rmf24.pl)

    Trzej policjanci usłyszeli zarzuty w sprawie niedopełnienia obowiązków podczas zatrzymania mężczyzny w grudniu zeszłego roku. W efekcie sprawca śmiertelnie postrzelił dwóch funkcjonariuszy we Wrocławiu. Ponadto, policjanci zostali również zawieszeni w czynnościach.

    Według śledczych z dolnośląskiego wydziału prokuratury krajowej, podejrzani nie dokonali wnikliwego przeszukania zatrzymanego Maksymiliana F. W związku z tym sprawca sięgnął po ukrytą przy sobie broń i doprowadził do tragedii.

    Policjanci, wobec których postawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków, nie przyznali się do winy ani nie udzielili wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze. Jeżeli sąd zdecyduje się na pełny wymiar kary, mundurowi mogą trafić do więzienia na 3 lata.

    Przypomnijmy, że Maksymilian F. był poszukiwany listem gończym za oszustwo. Mężczyzna został zatrzymany przez patrol policji we Wrocławiu, gdzie następnie zastrzelił dwóch policjantów i zbiegł. Akcja poszukiwawcza trwała kilka godzin, zanim go schwytano.

    Jak relacjonuje asp. sztab. Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy z KWP we Wrocławiu, podczas transportu Maksymilian F. miał założone kajdanki, ale po zatrzymaniu już ich na sobie nie miał. W jaki sposób podejrzany zdołał przemycić broń do radiowozu, pozostaje nierozwiązane.

    Aktualnie nad wyjaśnieniem sprawy pracuje specjalny zespół policji.

  • w

    Kurdej-Szatan wraca do obelg rzucanych w straż graniczną i twierdzi, że Ziobro uprzykrza jej życie (www.salon24.pl)

    Barbara Kurdej-Szatan wypowiedziała się na temat dalszych kontrowersji, jakie związane są z jej wpisem o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Tym razem wskazała na udział Zbigniewa Ziobry, a do tego oskarżyła go o utrudnianie jej życia.

    Kontrowersyjny post Kurdej-Szatan w dalszym ciągu budzi emocje, pomimo że sąd umorzył już sprawę o zniesławienie. Aktorka nadal musi radzić sobie z negatywnymi reakcjami na swoje słowa o strażnikach granicznych. Przypomnijmy, że nazwała ich „maszynami bez serca i mózgu”. W obliczu hejtu Kurdej-Szatan na jakiś czas wycofała się z życia publicznego. Jednak teraz postanowiła jeszcze raz wrócić do tej sprawy.

    Kurdej-Szatan, dzieląc się nowym spojrzeniem na sprawę, sugeruje, że mimo oficjalnego zakończenia procedur prawnych były minister Ziobro nadal utrudnia jej życie, składając kolejne skargi.

    Jak twierdzi aktorka, wkrótce ludzie dowiedzą się więcej szczegółów związanych z całym incydentem. Faktem jest, że Kurdej-Szatan planuje załączyć dodatek do swojej biografii, w którym chce opisać wszystkie zawiłości związane z kontrowersyjnym wpisem. Co więcej, obiecała nawet, że ujawni kolejne tajemnice poprzedniego rządu.

    Kurdej-Szatan wyjawia, że zastanawia się nad dodaniem rozdziału do swojej książki, w którym opisze wszystkie wydarzenia sprzed ostatnich dwóch lat. Podkreśliła też, że jej książka została wydana dwa lata temu. Jednak z powodu zastraszania postanowiła zniknąć ze świateł reflektorów, co odbiło się również na promocji książki.

  • w

    Śmiertelny wypadek na poligonie wojskowym. Jeden żołnierz nie żyje, drugi jest ciężko ranny (www.rmf24.pl)

    W trakcie ćwiczeń na poligonie w Drawsku Pomorskim doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego jeden żołnierz zginął, a drugi został ciężko ranny. Incydent spowodował pojazd gąsienicowy.

    Śmiertelny wypadek miał miejsce przed godziną 9:00 na poligonie w Drawsku Pomorskim, gdzie odbywały się programowe ćwiczenia 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. Na wojskowych najechał pojazd gąsienicowy. Jeden z żołnierzy nie przeżył, a drugi został ciężko ranny i przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Szczecinie. Jego stan jest bardzo poważny.

    1 Warszawska Brygada Pancerna wraz z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zapewnili wsparcie i pomoc psychologiczną dla rodziny zmarłego żołnierza. Natomiast Żandarmeria Wojskowa oraz szczecińska prokuratura prowadzą dochodzenie, przyjmując, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Celem śledztwa jest wyjaśnienie przyczyn tej tragedii.

    Prokuratura Okręgowa w Poznaniu prowadzi postępowanie ws. śmierci żołnierza, badając przyczyny zgodnie z przepisami dotyczącymi wypadków z udziałem sprzętu wojskowego. Na miejscu wypadku prowadzone są czynności śledcze, a po ich zakończeniu rozpocznie się pełne dochodzenie zgodnie z przepisami prawa karnego.

    Przypomnijmy, że pod koniec lutego na poligonie drawskim rozpoczęły się międzynarodowe ćwiczenia NATO, w których uczestniczy 3 tys. wojskowych z różnych krajów, w tym Albania, Turcja, Hiszpania, Wielka Brytania i Polska. Ponadto, na miejscu jest 700 pojazdów, w tym transportery opancerzone i czołgi Leopard. Głównym celem ćwiczeń jest przetestowanie szybkiego przerzutu wojsk w rejon zagrożenia.

    Ćwiczenia 1 Warszawskiej Brygady Pancernej zostały zaplanowane niezależnie od trwających w kraju manewrów NATO Steadfast Defender 2024 oraz polskiej części Dragon-24.

  • w

    Tusk: Daniel Obajtek wydał milion złotych na detektywa, który śledził posłów opozycji (wiadomosci.onet.pl)

    Podczas konferencji prasowej Donald Tusk ujawnił, że prezes Obajtek wynajął detektywa, którego celem było identyfikowanie działań nieuczciwej konkurencji wobec PKN Orlen. Zadania detektywa obejmowały m.in. śledzenie posłów opozycji. Ponoć Orlen wydał na ten cel milion złotych.

    Premier poinformował, że prezes Obajtek zlecił detektywowi identyfikację i dokumentację działań nieuczciwej konkurencji, a także identyfikację źródeł przecieków dotyczących PKN Orlen. Jak dodaje, na usługi detektywistyczne wydano ponad milion złotych.

    Wydatek rzędu ponad miliona złotych przeznaczony był na śledzenie polityków opozycji dzień po dniu, obserwując poczynania posłów. A jednym z efektów było odkrycie, że zachodzą relacje między Marcinem Kierwińskim a jego ojcem. Tusk zaznaczył, że takie absurdy, jak sytuacja z detektywem, trafiają na biurko premiera każdego dnia.

    Daniel Obajtek stanowczo zaprzeczył oskarżeniom o wynajęciu detektywa do śledzenia posłów, argumentując, że kwota ta została przeznaczona na ochronę podczas strategicznych procesów połączenia firm.

  • w

    Prezes sądu zawieruszył akta trzech spraw. Przeszukano cały budynek krakowskiego sądu (wiadomosci.onet.pl)

    W krakowskim sądzie trwają poszukiwania akt dotyczących trzech spraw prowadzonych przez prezesa sądu Bartłomieja Migdę. Należy dodać, że Migda został powołany przez poprzedniego ministra sprawiedliwości. Natomiast zaginione akta dotyczą takich spraw jak oszustwa i jazda po pijanemu.

    Bartłomiej Migda, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, który został powołany przez Zbigniewa Ziobrę, nie tylko kieruje sądem. Migda orzekał też w sprawach na wokandzie, ale jedynie w niewielkim zakresie. Z kolei jego referat, który jest znacznie mniejszy niż w przypadku innych sędziów, znajduje się teraz w centrum uwagi, ponieważ zaginęły akta trzech postępowań.

    Zaginione akta dotyczyły odwołań od orzeczeń pierwszej instancji, w tym przypadków jazdy po pijanemu i oszustwa. Ponadto, co najmniej jedno z tych akt zawierało wrażliwe dane. Niestety, pomimo intensywnych poszukiwań, w tym dokładnego przeglądania szaf i gabinetów, akta nadal pozostają nienamierzone.

    W ramach odnalezienia akt przeszukano wszystkie pomieszczenia w sądzie, ale bezskutecznie. Z tego względu 26 lutego zdecydowano o odtworzeniu zaginionych akt. Warto zaznaczyć, że odtwarzanie akt to rzadka sytuacja.

    Z powodu utraty akt odwołano co najmniej jedną rozprawę, a sędzia Migda samodzielnie orzekał w tych sprawach. Wiadomo, że akta nie były udostępniane od listopada 2023 r., ale nie wiadomo, czy wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Jakby nie było, nie jest to pierwszy raz, gdy Migdzie zginęły akta z jego referatu.

  • w

    67-latek zabił 63-letnią znajomą w Katowicach. Uderzał ofiarę w głowę tępym narzędziem (katowice.naszemiasto.pl)

    W środę katowiccy funkcjonariusze aresztowali mężczyznę podejrzanego o morderstwo swojej znajomej. Zatrzymanemu postawiono zarzut zabójstwa, w związku z czym – na wniosek Prokuratury Rejonowej Katowice Zachód – został umieszczony w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Może spędzić w więzieniu nawet resztę swojego życia.

    Policjanci z Komisariatu Policji III aresztowali 67-latka w Katowicach, który podejrzany jest o zabicie swojej 63-letniej znajomej. Co więcej, 67-latek sam zgłosił ten incydent na policję, kiedy przebywał w mieszkaniu swojego znajomego. Mężczyzna poinformował, że w ich wspólnym mieszkaniu jest martwa kobieta.

    Badania policyjne wykazały, że to właśnie 67-latek był sprawcą tej zbrodni, podczas której zadał ofierze ciosy w głowę za pomocą tępego narzędzia. Dokładną przyczynę śmierci powinna ustalić zaplanowana sekcja zwłok.

    Mężczyzna został już zatrzymany i przebywa teraz w areszcie policyjnym. Co więcej, badanie alkomatem wykazało, że miał około 2 promili w wydychanym powietrzu. W efekcie usłyszał zarzut zabójstwa, za co trafił do aresztu tymczasowego na trzy miesiące.

    Sprawca złożył też wyjaśnienia i przyznał się do popełnienia czynu. Za zabójstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

    Na miejscu zdarzenia pracowali technicy policyjni pod nadzorem prokuratora.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.