Więcej wpisów

  • w

    Andrzej Duda zawetował ustawę budżetową. Hołownia nie zwoła wcześniejszego posiedzenia Sejmu (www.onet.pl)

    Marszałek Sejmu Szymon Hołownia potwierdził, że Sejm będzie działał według ustalonego harmonogramu. W związku z tym kolejne posiedzenie zaplanowano na 10-11 stycznia 2024 r. Decyzja została ogłoszona po wezwaniu prezydenta Andrzeja Dudy do wcześniejszego zwołania posiedzenia Sejmu.

    W sobotę 23 grudnia Andrzej Duda zawetował ustawę budżetową z powodu zmian w mediach publicznych, zapowiadając własny projekt, który zostanie przedstawiony w Sejmie RP. Prezydent wezwał Marszałka Sejmu i Marszałek Senatu do pilnego zwołania posiedzenia obu izb w celu rozpatrzenia projektu jeszcze w tym roku.

    Szymon Hołownia odniósł się do projektu prezydenta, informując, że nie planuje wcześniejszego zwoływania posiedzenia. Wniosek prezydenta dotyczący ustawy budżetowej został skierowany do wstępnego opiniowania przez służby prawne Sejmu, a po zakończeniu tej procedury zostaną nadane numery druków sejmowych. Projekt trafi do konsultacji oraz zostanie przesłany do premiera.

    Andrzej Duda zawetował ustawę dotyczącą budżetu na rok 2024 ze względu na brak finansowania mediów publicznych, uzasadniając to jako rażące naruszenie zasad demokratycznego państwa prawa. Prezydent zapowiedział własny projekt, zawierający podwyżki dla nauczycieli i inne wydatki planowane w ustawie budżetowej.

    Z kolei premier Tusk skrytykował weto prezydenta, wskazując na konsekwencje dla nauczycieli i podwyżki dla prezesów państwowych spółek.

  • w

    Georgette Mosbacher o nowym rządzie w Polsce: Jest nadzieja (www.salon24.pl)

    Georgette Mosbacher wyraziła swoje spojrzenie na zmiany polityczne w Polsce, wskazując na potencjalne korzyści nowego rządu w relacjach z Unią Europejską i administracją Joe Bidena. Była ambasador zwróciła też uwagę na nadzieje związane z poprawą komunikacji między nową administracją polską a USA oraz UE. Aczkolwiek wyraziła też swoje obawy dotyczące planów Tuska w kwestii Inicjatywy Trójmorza.

    Mosbacher podkreśliła, że zmiana w rządzie może być pozytywna, jednocześnie wskazując, jak istotne znaczenie ma dla Polski pozycja w UE. Dodała, że wypowiedzi premiera Tuska na temat kontynuacji obronności państwa i roli NATO zostały pozytywnie odebrane w Waszyngtonie. A to z kolei może sprzyjać dalszemu zbliżeniu stosunków między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

    Natomiast w kwestii Inicjatywy Trójmorza oznajmiła, że występuje brak zainteresowania tym projektem przez nowy rząd. Jej zdaniem Inicjatywa Trójmorza jest kluczowym projektem dla Europy Środkowej i Wschodniej, ponieważ przyczynia się do współpracy infrastrukturalnej. Dlatego ma nadzieję, że nowy rząd poprze tę inicjatywę, ponieważ projekt ten cieszy się także poparciem ze strony USA.

    Mosbacher wypowiedziała się również na temat wyborów nadchodzących w USA. Była ambasador popiera Donalda Trumpa, twierdząc, że zapewni on wsparcie dla Polski i Inicjatywy Trójmorza.

  • w

    TVP3 Kraków znika z ekranów w Małopolsce (gazetakrakowska.pl)

    Wprowadzanie przez nowy rząd zmian w mediach publicznych zaniepokoiło również mieszkańców Krakowa i Małopolski. Internauci donoszą, że z anteny zniknął TVP3 Kraków. PO twierdzi, że zmiany służą przywracaniu legalności i obiektywizmu w mediach publicznych. Innego zdania jest PiS, który jest pełen obaw w związku z tymi działaniami.

    Minister kultury odwołał prezesów zarządów i rady nadzorcze w Telewizji Polskiej, Polskim Radiu oraz Polskiej Agencji Prasowej. Rządzący określają te kroki jako ruch w kierunku przywrócenia porządku prawnego. Jednak lokalne społeczności donoszą już m.in. o zniknięciu z telewizorów TVP3 Kraków.

    Blokada sygnału TVP3 Kraków sprawiła, że organizacje oraz rada programowa jednogłośnie domagają się powrotu emisji. Z kolei politycy PiS, w tym Marek Pęk, manifestują swoje niezadowolenie z działań rządu, określając je jako „niezgodnymi z prawem zamachami”.

    Pomimo że nie pojawiły się żadne oficjalne komentarze ze strony lokalnych dziennikarzy, istnieje przekonanie, że po zastosowaniu zmian w mediach publicznych, programy takie jak „Kronika”, powrócą na ekrany w Krakowie i Małopolsce.

    Poprzez wprowadzenie zmian w mediach publicznych rząd wywołał reakcję mieszkańców, polityków oraz lokalnych mediów. A to spowodowało niepokój i obawy związane z przyszłością lokalnych programów publicznych.

  • w

    Zakończyła się koalicja pomiędzy PiS a prezydentem Katowic Marcinem Krupą (www.slazag.pl)

    Dziewięcioletnia koalicja pomiędzy prezydenckim Forum Samorządowym a PiS w Katowicach dobiegła już końca, Aktualnie nowym partnerem ugrupowania Marcina Krupy w radzie miasta zostanie PO. Zmiana ta ma wpływ na obsadę stanowiska wiceprezydenta miasta i została oficjalnie ogłoszona przez regionalne władze PO oraz prezydenta Krupę.

    Koalicja prezydenckiego Forum i PiS przetrwała dziewięć lat, a ich współpraca miała różne okresy. Były chwile bezproblemowe jak poparcie PiS dla Krupy w wyborach prezydenckich w 2018 roku. Aczkolwiek były też obietnice inwestycji ze strony premiera Morawieckiego, które nigdy nie zostały zrealizowane.

    Prezydent Krupa stopniowo oddalał się od PiS, a do tego publicznie krytykował decyzje prezydenta Dudy i premiera Morawieckiego wobec samorządów. Dodatkowo, od dwóch lat Krupa jest w strukturach Ruchu Samorządowego „Tak dla Polski”. Ma to też związek z przewrotem w sejmiku i odejściem z PiS marszałka Chełstowskiego oraz trójki radnych. Forum Samorządowe zbliżało się z kolei do Platformy Obywatelskiej, początkowo krytykując władze miasta, aby ostatecznie spekulować na temat „cichej koalicji”.

    „Cicha koalicja” została oficjalnie ogłoszona na konferencji prasowej z udziałem szefa struktur PO, Wojciecha Saługi, prezydenta Krupy i jego zastępcy, Bogumiła Sobuli. Oznacza to koniec współpracy Forum Samorządowego z PiS.

  • w

    Roszczeniowi turyści to prawdziwa plaga w Zakopanem (styl.interia.pl)

    Zakopane od zawsze przyciąga turystów nieodpartym urokiem, ale niestety w szczycie sezonu odsłania również swoją ciemną stronę. Na ulicach szerzy się pijaństwo, a w knajpach hałaśliwe awantury. Z kolei na całych Krupówkach słychać siarczyste przekleństwa. Co więcej, miasto pełne jest turystów „uprzywilejowanych”, którzy chcieliby wszystko za pół darmo, bo im się należy.

    Aktualnie Zakopane dosłownie pęka w szwach. Turystyczna fala sunie Krupówkami, a ulice są bardzo zatłoczone. Dla wielu jest to znakomity wybór na zimowy wypoczynek, mimo paragonowych szoków i świdrujących cen. Zakopane to również zbiór straganów z chińską tandetą, przyciągających rzesze turystów.

    Jednakże należy też wskazać na trudności, z jakimi zmaga się to miasto w zimowym sezonie turystycznym.

    Na mieście można zauważyć coraz więcej roszczeniowych turystów, którzy wymagają wszystkiego za tzw. stówkę. Nierzadko próbują też wyłudzić zwrot pieniędzy. Z tego względu dla miejscowych przedsiębiorców hasło „płacę, więc mi się należy” jest twardym orzechem do zgryzienia.

    Prowadzenie biznesu w Zakopanem staje się coraz trudniejsze – inflacja kosztów i zniszczenia dokonane przez turystów. Ponadto, okres ten jest również niewygodny dla mieszkańców z powodu braku miejsca do parkowania, zatłoczonych dróg i niewłaściwego zachowania przyjezdnych.

    Fajerwerki stanowią kolejne wyzwanie. Hałas przed Sylwestrem może wystraszyć zwierzęta, w tym niedźwiedzie, które w 2018 roku zostały wybudzone ze snu.

  • w

    Kierowca autobusu zasłabł podczas kursu i zderzył się z drzewem w Sopocie (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 26 grudnia na ulicach Sopotu wydarzył się bardzo niebezpieczny incydent z udziałem kierowcy autobusu. Siedzący za kierownicą mężczyzna w pewnym momencie zasłabł, zjechał z ulicy i uderzył w przydrożne drzewo. Na szczęście nie pojawiły się żadne informacje o osobach poszkodowanych.

    Do niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorek około godziny 12:00 w Sopocie. Kierowca autobusu linii nr 187 zasłabł podczas kursu, podróżując ulicą Powstańców Warszawy. W rezultacie wypadł z jezdni i wjechał na pobocze, gdzie uderzył w pobliskie drzewo.

    Jak relacjonuje dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Wojewódzkiego PSP, do akcji oddelegowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej w Sopocie oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Strażacy zabezpieczyli obszar wypadku, a medycy pogotowia zajęli się poszkodowanym kierowcą. Nie podano, czy ucierpiał ktoś jeszcze oprócz kierowcy.

    Z powodu zdarzenia ruch na drodze został częściowo zablokowany. Powrócił do normy dopiero po zakończeniu oględzin przez policjantów i oczyszczeniu miejsca wypadku.

  • w

    Mołdawianin dźgnął Ukraińca w Gdańsku. Pili alkohol i wybuchła awantura (dziennikbaltycki.pl)

    W wyniku niebezpiecznego starcia, do którego doszło na ulicach Gdańska, ucierpiał 35-letni mieszkaniec Ukrainy. Mężczyzna został dźgnięty nożem przez 43-letniego obywatela Mołdawii. Z powodu ataku podejrzany trafił do aresztu policyjnego, gdzie może teraz spędzić kilka lat.

    Groźny incydent miał miejsce w niedzielę w dzielnicy Morena. Policja otrzymała zgłoszenie, że jeden mężczyzna ugodził drugiego nożem. Po przybyciu na miejsce mundurowi zastali dwóch cudzoziemców. Jednym z nich był poszkodowany 35-latek, którego zraniono w okolicy klatki piersiowej.

    W związku z atakiem zatrzymano 43-letniego Mołdawianina. Podczas badania alkomatem okazało się, że obywatel Mołdawii ma w wydychanym powietrzu ponad trzy promile alkoholu.

    Natomiast ranny mężczyzna został przewieziony do szpitala. Dochodzenie wykazało, że obaj spożywali alkohol, a później doszło do awantury, która zakończyła się atakiem nożem.

    Mołdawianin odpowie za uszkodzenie ciała i narażenie życia. Sąd umieścił go w trzymiesięcznym areszcie, a pełny wyrok może oznaczać nawet 5 lat więzienia.

  • w

    Posłowie Czarnek i Kanthak zaplanowali protest w lubelskim oddziale TVP (kurierlubelski.pl)

    W ostatnim czasie lubelski oddział Telewizji Polskiej odwiedziło dwóch posłów, którzy postanowili zostać w budynku na dłużej. Jednym z nich jest Jan Kanthak, a drugim Przemysław Czarnek.

    Przemysław Czarnek wypowiedział się w sprawie wyłączenia sygnału telewizji regionalnych w okresie świątecznym. Poseł wyraził stanowczy sprzeciw wobec takich działań, twierdząc, że to jest całkiem nowe zjawisko, nawet przy niedawnych zmianach władzy.

    Posłowie zaznaczyli, że zlikwidowano transmisję wydarzeń kulturalnych związanych z Bożym Narodzeniem. Jak dodają, wcześniej był to stały element programu Telewizji Polskiej w Lublinie. Dlatego ich zdaniem jest to wyraźny przejaw braku szacunku dla lokalnych społeczności.

    W związku z zaistniałą sytuacją zaplanowano przeprowadzenie protestu, który ma potępiać takie metody. Protest odbędzie się w najbliższy piątek o godzinie 18:00 przy ul. Raabego. Zaproszenie do udziału w wydarzeniu wysunął poseł Przemysław Czarnek.

  • w

    Trwa proces mężczyzny, który brutalnie pobił i zadusił swoją partnerkę (gazetalubuska.pl)

    W Zielonej Górze trwa proces w sprawie mężczyzny oskarżonego o brutalny atak na partnerkę. W rezultacie napastnik spowodował śmierć ofiary. Oskarżony nie przyznaje się do winy.

    Dnia 9 grudnia 2022 roku w miejscowości Borowe karetka pogotowia zabrała 25-letnią kobietę do szpitala w Zielonej Górze. U pacjentki stwierdzono poważne obrażenia. Podejrzenia padły na jej partnera. Policja przeprowadziła obławę, która trwała jakieś kilkanaście godzin, w efekcie zatrzymując podejrzanego – próbował uciec samochodem.

    Międzyczasie lekarze walczyli o życie kobiety, która niestety zmarła w wyniku licznych obrażeń spowodowanych przez jej partnera. Prokuratura oznajmiła, że przyczyną śmierci było brutalne bicie i duszenie ofiary.

    Mężczyzna był wcześniej karany i odbywał już karę więzienia. Z kolei w tej sprawie analiza dowodów oraz opinia biegłego z medycyny sądowej pomogły ustalić przebieg zdarzenia i zakwalifikować czyn jako zabójstwo.

    Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut zabójstwa poprzez bicie i duszenie. Oskarżony nie przyznaje się do tego czynu, ale przyznał się do innych przestępstw. Jeżeli sąd wymierzy mu pełny wymiar kary, trafi do więziennej celi na resztę życia.

  • w

    Na szczecińskim Kolejarzu pojawiły się pęknięcia i głębokie rysy (wszczecinie.pl)

    Rzeźba Kolejarza, która jest jedną z najpopularniejszych wizytówek Dworca Głównego w Szczecinie, potrzebuje szybkiego liftingu. W konstrukcji pojawiły się dwie długie rysy, które wymagają uwagi.

    Zaniepokojeni internauci zgłosili pęknięcia na rzeźbie, w związku z czym urzędnicy miasta planują złożenie wizyty na dworcu i sprawdzenie stanu obiektu. Warto też zaznaczyć, że prawdopodobnie nie będzie wystarczających funduszy na naprawę. Wszystko zależy od zakresu uszkodzeń i budżetu miasta.

    W Szczecinie trwa także przebudowa ulicy i torowiska, którą zajmują się Tramwaje Szczecińskie. Jednak nie obejmuje ona obszaru, na którym znajduje się rzeźba. Aktualnie przedstawiciele spółki nie posiadają informacji dotyczących uszkodzeń na pomniku. Być może powodem uszkodzenia była postępująca nieopodal budowa. Zdaniem ekspertów rzeźbę można naprawić, sklejając pęknięcia i uzupełniając je specjalną zaprawą.

    Z historią rzeźby Kolejarza wiążą się różne renowacje – na przykład, w przeszłości konieczna była renowacja nogi i ręki. Dzieło zostało stworzone w 1964 roku przez Ryszarda Chachulskiego.

  • w

    Poznań świętował Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego (www.rmf24.pl)

    Dzień 27 grudnia to data upamiętniająca Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Święto jest hołdem dla triumfu Polaków w zrywie przeciwko Niemcom w latach 1918–1919. Insurekcja wybuchła dokładnie tego dnia.

    Powstanie rozpoczęło się 27 grudnia 1918 roku w Poznaniu, a jego sukces został potwierdzony rozejmem w Trewirze podpisanym 16 lutego 1919 roku przez Niemcy. Ostateczne zwycięstwo zostało przypieczętowane traktatem wersalskim 28 czerwca 1919 roku, co doprowadziło do powrotu prawie całej Wielkopolski do Polski.

    W przeddzień głównych uroczystości rocznicowych, na Dworcu Letnim w Poznaniu, odbyła się inscenizacja przyjazdu Ignacego Jana Paderewskiego. Po wjeździe na stację pociągu specjalnego rozległy się okrzyki: „Wiwat Paderewski!” Następnie przyszedł czas na koncert pieśni patriotycznych.

    Podczas centralnych obchodów 105. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego złożono kwiaty na mogile gen. Stanisława Taczaka i płk. Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan.

    W intencji powstańców odbyła się msza św. w poznańskiej farze, a później główna ceremonia złożenia kwiatów przy pomniku Powstańców Wielkopolskich. Całodniowe wydarzenia obejmowały odwiedziny Krypty Zasłużonych Wielkopolan, obozowisko powstańcze na Starym Rynku, spacer historyczny, warsztaty dla dzieci oraz możliwość zobaczenia unikatowego pociągu pancernego „Poznańczyk” w Muzeum Broni Pancernej.

  • w

    Raport wojewódzki: Ukraińcy nie chcą mieszkać w małych wsiach na Dolnym Śląsku, wolą Wrocław. (gazetawroclawska.pl)

    Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu wydał szczegółowy raport dotyczący uchodźców z Ukrainy, osiedlających się na Dolnym Śląsku. Dokument podsumowuje proces asymilacji przybyłych obywateli Ukrainy, wskazując, że mimo przygotowania mniejszych miejscowości, to głównie Wrocław przyciągał ich uwagę.

    Raport „Wstępna diagnoza integracji uchodźców ukraińskich po 24.02.2022 roku na terenie Dolnego Śląska” omawia sytuację Ukraińców w kwestiach mieszkaniowych, edukacyjnych i zawodowych. Podkreśla, że Dolny Śląsk jest drugim województwem w Polsce pod względem liczby uchodźców z Ukrainy, z ponad 150 tysiącami osób, z czego najwięcej zamieszkuje Wrocław (66 tys.) i powiat wrocławski (12,5 tys.).

    Większość Ukraińców preferuje osiedlanie się w dużych miastach, widząc w mniejszych miejscowościach lub wsiach wykluczenie społeczne, trudności z transportem, zacofanie cywilizacyjne oraz ograniczone perspektywy życiowe i zawodowe.

    Raport zaznacza, że pomimo przykładów współistnienia i wzajemnej pomocy organizowanej przez samorządy, występują także problemy w różnych gminach i powiatach Dolnego Śląska.

    Autorzy raportu wskazują na zjawiska takie jak pozostawianie dzieci bez opieki, nadużywanie alkoholu, agresywne reakcje na trudne sytuacje życiowe, brak szacunku dla instytucjonalnych dóbr materialnych, stosowanie kar cielesnych wobec dzieci oraz niechęć do adaptacji do polskiej rzeczywistości, jak na przykład odmowa mówienia po polsku.

  • w

    Ukraina narzeka na Polskę. Chyba zapomniała o szczodrym wsparciu militarnym i humanitarnym (wiadomosci.wp.pl)

    W ostatnim czasie relacje między Polską a Ukrainą zaczynają być coraz chłodniejsze. Pomimo że Polska udzieliła pomocy w krytycznych momentach dla Ukrainy, wygląda na to, że Kijów przestaje doceniać polskie wsparcie militarne i charytatywne. Głównymi powodami są dostawy uzbrojenia i spór dotyczący ukraińskiego zboża.

    Co prawda były rząd PiS zakończył kontrowersyjny spór związany z blokadą importu ukraińskiego zboża. Jednakże to wcale nie stłumiło obaw, jakie utrzymują się w relacjach między obydwoma krajami. Co więcej, kryzys na granicy i protesty pracowników firm transportowych również pogorszyły całą sytuację. Rząd twierdzi, że dzięki temu Niemcy zbliżyły się do Ukrainy.

    Premier Mateusz Morawiecki podkreślał rolę Polski w udzielaniu pomocy Ukrainie w czasie kryzysu, jednocześnie ostrzegając prezydenta Zełeńskiego przed niemieckimi intencjami. Niemniej jednak relacje Polski z Ukrainą ulegają osłabieniu, a relacje Ukrainy z Niemcami stają się coraz mocniejsze.

    Okazuje się, że Niemcy są głównym krajem przyjmującym ukraińskich emigrantów, a ich pomoc humanitarna przewyższa pomoc Polski. Jednakże w kwestii dostaw uzbrojenia Polska znacząco przewyższa Niemcy. Faktem jest, że Wojsko Polskie dostarczyło znaczną ilość czołgów, haubic i innego sprzętu na Ukrainę. Był to silny zastrzyk militarny dla ukraińskich sił zbrojnych.

    Polska przekazała Ukrainie znaczną ilość sprzętu wojskowego w czasie kluczowych momentów konfliktu z Rosją. Dostarczono zarówno broń, jak i pojazdy ciężkie, które pozwoliły Ukrainie szybko zwiększyć potencjał bojowy. Niestety, zaniepokojenie w relacjach między Polską a Ukrainą narasta, a brak klarownej polityki informacyjnej ze strony polskiego rządu przyczynia się do osłabienia wizerunku Polski na arenie międzynarodowej.

  • w

    OMZRiK złożył zawiadomienie do prokuratury po wywiadzie Moniki Jaruzelskiej i Grzegorza Brauna (www.pudelek.pl)

    Monika Jaruzelska zaprosiła Grzegorza Brauna do dyskusji na temat jego postępowania w Sejmie. Chodzi oczywiście o użycie gaśnicy do zgaszenia świecy chanukowej. Warto zaznaczyć, że wywiadem zainteresował się Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

    Faktem jest, że ostatnio Sejm wzbudza więcej emocji niż programy rozrywkowe. Nagłe wydarzenia podczas obrad stają się bardzo popularne w mediach, podobnie jak wydarzenia kuluarowe. Przykładowo, skandal z udziałem posła Brauna, który użył gaśnicy do zdmuchnięcia chanukiji, szeroko odbił się na całym świecie.

    Za swoje zachowanie Braun został wykluczony z posiedzenia Sejmu, a do tego ukarano go finansowo. I pomimo że wiele osób natychmiast odcięło się od posła Konfederacji, Jaruzelska postanowiła dać szansę politykowi, aby zrozumieć jego punkt widzenia. W trakcie rozmowy z córką generała Braun tłumaczył swoje działania, podkreślając, że w Sejmie nie ma miejsca na rytuały religijne.

    Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, po usłyszeniu wywiadu, postanowił złożyć zawiadomienie w sprawie Brauna i Jaruzelskiej. OMZRiK zarzuca Jaruzelskiej i Braunowi znieważenie Żydów oraz szerzenie nienawiści. W rezultacie skarga wpłynęła do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

  • w

    Marcin Wiącek: Należy wycofać stosowanie „pushbacków” przez straż graniczną (forsal.pl)

    Rzecznik Praw Obywatelskich, Marcin Wiącek, skierował list do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marcina Kierwińskiego. W treści listu poruszył główny problem związany z praktyką „pushbacków”, jakie stosowane są przez straż graniczną. RPO domaga się uchylenia obowiązujących przepisów umożliwiających takie działania.

    W piśmie do ministra MSWiA rzecznik podkreślił, że kluczowym problemem jest wykorzystywanie „pushbacków”, czyli odsyłania cudzoziemców do granicy bez oceny ich sytuacji prawnej i osobistej. Zmiany wprowadzone wraz z rozporządzeniem z marca 2020 uniemożliwiają skuteczne przekroczenie granicy cudzoziemcom ubiegającym się o ochronę międzynarodową. Co więcej, utrudniają też złożenie wniosku o ochronę.

    Po interwencji RPO i wizytacji na granicy stwierdzono, że są tam wielokrotnie stosowane „pushbacki”, jeszcze przed formalnym zatrzymaniem cudzoziemców. Ponadto, praktykowane są także dwa sposoby odsyłania osób na białoruską stronę granicy. Rzecznik zauważył, że żadna z tych procedur nie gwarantuje należytego poszanowania prawa cudzoziemców do złożenia wniosku o ochronę międzynarodową w Polsce.

    RPO podkreślił, że odesłanie cudzoziemców do granicy powinno być wyjątkiem, wymagającym gwarancji ochrony przed nieludzkim traktowaniem. Aktualne przepisy w Polsce nie odpowiadają temu standardowi, dlatego rzecznik domaga się uchylenia obowiązujących rozporządzeń i zmiany lub nowelizacji ustawy o cudzoziemcach.

  • w

    Dwie karetki na sygnale zderzyły się w centrum Krakowa (www.polsatnews.pl)

    W centrum Krakowa wydarzył się niebezpieczny wypadek, w wyniku którego zderzyły się dwie karetki pogotowia. Kolizja miała miejsce 24 grudnia. Obie karetki pędziły na sygnale, a jedna z nich wiozła ze sobą pacjenta. Wypadek poszkodował jednego z kierowców, a drogę zablokowano na czas oględzin.

    Jak informuje Anna Zbroja, rzecznik prasowa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, dnia 24 grudnia przez centrum Krakowa przejeżdżały na sygnale dwie karetki pogotowia. Dojeżdżając do skrzyżowania ulic Krowoderskiej i Słowackiego, ambulanse zderzyły się ze sobą. Siła uderzenia przewróciła na bok jedną z karetek, co spowodowało obrażenia u kierowcy tego pojazdu. Poszkodowany mężczyzna został odwieziony do szpitala.

    Jak dodaje rzeczniczka, w drugim ambulansie przewożono pacjenta. Na szczęście ani pacjent, ani zespół medyczny nie doznali żadnych obrażeń.

    Z kolei mł. kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej, zaznaczył, że w akcji ratunkowej wzięły udział cztery zastępy strażaków. Ze względu na oczyszczanie miejsca wypadku i przeprowadzanie oględzin, ruch na drodze został częściowo zablokowany.

  • w

    Unikato najbrzydszym budynkiem w Katowicach? (www.slazag.pl)

    Blok Unikato, zlokalizowany na południowym śródmieściu Katowic przy ul. Koszarowej, często pojawia się w zestawieniach architektonicznych jako jeden z najgorszych i najbrzydszych budynków na świecie. Wiele osób krytykuje jego czarny kolor i nietypowe balkony, które wystają jak losowe szuflady w komodzie.

    Unikato często figuruje w zestawieniach „najbrzydszych budynków na świecie” z powodu swojej czerni i dziwnych balkonów. Jest to pierwszy projekt mieszkalny stworzony przez Roberta Koniecznego z pracowni KWK Promes, który znany jest z projektów domów jednorodzinnych.

    Budynek powstał w latach 2013-2014 i był efektem współpracy z niewielką, prywatną firmą deweloperską. Projekt realizowano w ramach niskiego budżetu, co poskutkowało tanimi materiałami wykończeniowymi i nietypowymi rozwiązaniami, takimi jak balkony pełniące funkcję magazynową ze względu na ograniczoną przestrzeń mieszkań.

    Inspiracją dla Unikato była architektura miasta – często pokryta warstwą brudu, co sprawiało, że przybierała ciemnoszary kolor. To właśnie stąd wziął się pomysł na czarną elewację budynku.

    Prawda jest taka, że Unikato za każdy razem prezentuje się inaczej, jeśli obserwowany jest pod różnymi kątami. Ponadto, z daleka balkony zlewają się z czarną elewacją, a z bliska budynek zaskakuje dynamiką i różnorodnością formy. Unikato otrzymał również pozytywną ocenę komercyjną i projektową, zyskując nagrody architektoniczne i nominacje do prestiżowych wyróżnień, takich jak nagroda SARP-u czy German Design Award.

    Unikato obejmuje 24 mieszkania o zróżnicowanych metrażach oraz parking na 9 miejsc.

  • w

    Burmistrz Zakopanego o zmianach w TVP i ich wpływie na „Sylwestra Marzeń” (www.onet.pl)

    Burmistrz Zakopanego, Leszek Dorula zaznaczył, że obecnie losy „Sylwestra Marzeń” zależą wyłącznie od władz TVP. Dorula poinformował, że w najbliższym czasie zapadną różne decyzje, jakie podejmie stacja telewizyjna, w tym także ta dotycząca imprezy sylwestrowej TVP w Zakopanem.

    Od momentu, gdy przejęto TVP, jeszcze żaden przedstawiciel władz miasta nie skontaktował się w sprawie koncertu. Jednak burmistrz Zakopanego zaznaczył, że umowy zostały już podpisane i obowiązkiem obu stron jest ich dotrzymanie. Pomimo że w stacji wprowadzono zmiany, a przygotowania do sylwestrowej sceny na Równi Krupowej trwają, jak na tę chwilę TVP nie odezwała się jeszcze w tej kwestii.

    Dorula zaznaczył, że umowy z artystami podpisuje TVP, natomiast miasto Zakopane odpowiada jedynie za zapewnienie bezpieczeństwa oraz porządku po wydarzeniu. Liczba zgłoszonych uczestników imprezy wynosi 30 tysięcy osób. Jednak jak co roku na terenach przyległych bawi się znacznie więcej ludzi. Na profilu TVP2 codziennie publikowane są nazwiska artystów, którzy wystąpią na sylwestrowym koncercie.

    Aktualnie nie ma sygnałów wskazujących na odwołanie „Sylwestra Marzeń”. Warto dodać, że jeszcze kilka tygodni temu wydarzenie to stało pod znakiem zapytania. Jednak ostatecznie stacja podpisała umowę z Zakopanem na organizację imprezy.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.