Więcej wpisów

  • w

    Ochroniarz Biedronki zamknął 79-latkę w wiacie śmietnikowej (www.trojmiasto.pl)

    W sklepie Biedronka ochroniarz zamknął starszą kobietę w wiacie śmietnikowej. Pracownik ochrony przyłapał seniorkę na wyciąganiu rzeczy z kontenerów na odpady warzywne. Nagranie wywołało falę kontrowersji w internecie.

    W chłodny poranek przy sklepie Biedronka na Morenie przebywała 79-letnia kobieta. Zrozpaczoną seniorkę zauważyła przypadkowo przechodząca kobieta, pani Lucyna. 79-latka powiedziała jej, że kupiła w sklepie dwie bułki, bo tylko na tyle było ją stać. Dlatego potem postanowiła sprawdzić śmietnik, gdzie sklep pozbywa się przeterminowanej żywności.

    Dostrzegł ją ochroniarz i zamknął w wiacie śmietnikowej, wystawiając starszą panią na ziąb i chłód. Seniorka, próbując wydostać się z wiaty, poraniła sobie rękę. Jakiś czas później ochroniarz wrócił i ją wypuścił.

    Pani Lucyna przeprowadziła rozmowę z kierowniczką sklepu i ochroniarzem, wyjaśniając, dlaczego ich zachowanie wobec starszej kobiety było karygodne. W rezultacie ochroniarz przy wszystkich przeprosił seniorkę za swoje postępowanie.

    Warto nadmienić, że podobny przypadek miał miejsce w 2022 roku w Białymstoku. Sąd uchylił mandat nałożony na kobietę, która wzięła jedzenie z kontenera na odpady. Decyzję uzasadnił tym, że rzeczy porzucone nie mogą być przedmiotem kradzieży, zwłaszcza jeśli są one o wątpliwej wartości.

  • w

    Przestój w procesie banksterów z Grębowa. Władze zapomniały dowieźć do sądu byłą prezes banku (echodnia.eu)

    W ostatnim czasie nastąpił przestój w procesie byłych pracowników Banku Spółdzielczego w Grębowie. Każdy z oskarżonych odpowiada na zarzuty dotyczące przekrętów finansowych. Zaplanowano też przesłuchanie byłej prezes banku, Janiny K. Jednak przełożono je na późniejszy termin, ponieważ zapomniano, że ma zeznawać.

    Grupa składająca się z byłych pracowników Banku Spółdzielczego w Grębowie została oskarżona o związek z przekrętem na kwotę wielu milionów, który w efekcie doprowadził do bankructwa. Większość oskarżonych złożyła już wyjaśnienia przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. Jednak wyjaśnienia byłej prezes Janiny K. zostały odroczone, zgodnie z zasadami postępowania sądowego.

    W dniu rozprawy z zakładów karnych miało dojechać do sądu 10 oskarżonych. Konwoje wiozące dwóch z oskarżonych dotarły na czas. Jednakże konwój z Lublina zaliczył zbyt duże opóźnienie. Sąd próbował nawiązać kontakt z transportem, jednak bezskutecznie.

    Niespełna godzinę później okazało się, że funkcjonariusze z Lublina zapomnieli o terminie rozprawy. Jak donieśli policjanci z aresztu, nikt ich nie poinformował o potrzebie dostarczenia Janiny K. na rozprawę sądową. Ostatecznie proces został wstrzymany do 17 stycznia.

    Wszyscy aresztowani, którzy przybyli na rozprawę, zostali odwiezieni z powrotem do aresztów.

  • w

    Cenzura w Polskim Radio Zachód. Łukasza Brodzika nie wpuszczono do studia (gazetalubuska.pl)

    W Polskim Radio Zachód miał miejsce kontrowersyjny incydent, w wyniku którego redaktorowi Łukaszowi Brodzikowi odmówiono wejścia do studia. Redaktor miał w planie przeprowadzić przegląd prasy, jednak nie wpuszczono go do środka.

    Udział Brodzika w audycji zatrzymał Tomasz Oszmiański, prowadzący poranny program. W związku z tym Brodzik nagrał film, na którym oskarża wydawcę o cenzurę, stwierdzając, że decyduje on o artykułach i tytułach prasowych. I jeżeli Brodzik się na to nie zgodzi, nadawanie jego audycji zostanie wstrzymane.

    Po opublikowaniu tej informacji na Facebooku rozwinęła się intensywna dyskusja. Dziennikarze związani z rządem bronili Oszmiańskiego. Natomiast redaktor Marek Poniedziałek z radiowej Solidarności bronił Brodzika, wskazując utrzymanie zasady wolności mediów. Ne szczędził też krytyki pod adresem Oszmiańskiego, zarzucając mu nadużywanie swojej pozycji.

    Wydarzenia w Radio Zachód nie są jedynym takim przypadkiem. Wcześniej prorządowi pracownicy wyłączyli nadajnik w trakcie wywiadu z konserwatywnym komentatorem, tym samym uniemożliwiając dalszy przebieg rozmowy.

    Faktem jest, że cało to napięcie wynika z nieprawnych działań rządu Donalda Tuska w obszarze mediów publicznych, w tym siłowego przejmowania stacji radiowych i telewizyjnych.

  • w

    Szczecińska prokuratura: Tomasz Grodzki nie jest oskarżony ani podejrzany o korupcję (www.polsatnews.pl)

    Prokurator regionalny ze Szczecina przekazał, że Tomasz Grodzki nie jest oskarżony ani podejrzany o korupcję w sprawie jednego ze szczecińskich szpitali. Aczkolwiek, prokuratura wnioskuje do Senatu o odebranie Grodzkiemu immunitetu. Umożliwiłoby to złożenie przez niego zeznań w sądzie.

    Prokuratura Regionalna w Szczecinie postawiła zarzuty korupcyjne wobec 30 osób związanych ze Specjalistycznym Szpitalem im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie. Tomasz Grodzki, polityk Platformy Obywatelskiej, został wciągnięty w ten proceder, jednak stanowczo zaprzecza swojemu udziałowi. Prokurator Marcin Lorenc podkreślił, że decyzja o złożeniu zeznań przez byłego marszałka Senatu zależy wyłącznie od jego woli politycznej.

    Materiał dowodowy zgromadzony przez śledczych obejmuje ponad 300 stron dokumentujących działania mające na celu wyłudzanie łapówek od pacjentów, pragnących przyspieszyć operacje związane z otyłością. Śledztwo opiera się m.in. na wyjaśnieniach byłego dyrektora oddziału oraz dokumentacji finansowej fundacji, na której konta miały trafiać łapówki. Według prokuratora część tych pieniędzy była przeznaczana na wyjazdy Grodzkiego do różnych krajów.

    Tomasz Grodzki stanowczo zaprzecza zarzutom o korupcję, nazywając działania prokuratury brutalnymi ruchami zbrojnego ramienia PiS. Prokuratura podaje, że podejrzanym za przestępstwa korupcyjne grozi kara do 10 lat więzienia, a dla osoby odpowiedzialnej za księgowość – grzywna i do 2 lat więzienia.

  • w

    Galeria Malta po 14 latach znika z mapy Poznania. Rozpoczęła się rozbiórka budynku (gloswielkopolski.pl)

    Właśnie ogłoszono rozpoczęcie rozbiórki Galerii Malta w Poznaniu, która zapowiadana była już od lipca 2023 roku. Wcześniej cały proces został wstrzymany z powodu różnych skarg. Jednak w listopadzie zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.

    Dnia 18 grudnia zakończyła się działalność Galerii Malta w Poznaniu, gdzie ostatnim czynnym punktem był klub do gry w squasha. Galerię całkowicie zamknięto z dniem 19 grudnia, a teraz rozpoczął się długo planowany proces rozbiórki.

    Wcześniej rozbiórkę Galerii Malta wstrzymano ze względu na trzy skargi, które wpłynęły w połowie września 2023 roku. Po dokładnym rozpatrzeniu sprawy 3 listopada wojewoda odrzucił te skargi. Jak stwierdził, w żaden sposób nie są uzasadnione i nie mają związku z przedmiotem sprawy.

    Według informacji przekazanej przez rzecznika wojewody, Jarosława Władczyka, przeprowadzona analiza procesu nie wykazała nieprawidłowości, a same skargi zostały uznane za nieuzasadnione.

  • w

    Pogryziona przez pitbulla, zakrwawiona sarna biegała po ulicach we Wrocławiu (www.tuwroclaw.com)

    Mieszkańcy Wrocławia poinformowali, że dostrzegli płoszoną sarnę. Zwierzę było zakrwawione i miało ślady pogryzień. Prawdopodobnie zostało zaatakowane przez pitbulla.

    Jak donosi świadek zdarzenia, zmierzając do swojego samochodu w okolicy ul. Walońskiej, zauważył, jak pies agresywnie gryzie sarnę. Wraz z mężczyzną, który przechodził obok, postanowili zareagować i zaczęli odganiać psa, ale ten nie chciał ustąpić. Po chwili na miejscu pojawił się właściciel, w związku z czym pies odpuścił i uciekł od poranionej sarny. Pies był rasy pitbull.

    Jak dodaje świadek, po incydencie zadzwonił na komendę, ale policjanci powiedzieli, że to nie jest ich zadanie. Ostatecznie zgłosił sytuację straży miejskiej. Według dyżurnego wrocławskiej straży miejskiej pierwsze zgłoszenie o rannej sarnie dotarło z ul. Mazowieckiej. Następne odebrano z ul. Walońskiej, a potem z ul. Szybkiej. W rezultacie sarna dotarła do parku.

    Próby schwytania rannego zwierzęcia trwały ponad dwie godziny. Po schwytaniu okazało się, że sarna ma poranioną głowę, z racji czego troskliwą opiekę zapewnili jej weterynarze z ośrodka rehabilitacji pod Żmigrodem.

  • w

    Bardzo surowe kary za pojazdy bez OC. Kierowcy ciężarówek mogą zapłacić nawet 12 900 zł! (www.salon24.pl)

    Należy zaznaczyć, że konsekwencją wzrostu płacy minimalnej w 2024 roku jest zwiększenie mandatów za brak ubezpieczenia OC. Grzywny za to niedopatrzenie osiągną w tym roku rekordową kwotę, sięgającą prawie 13 tysięcy złotych.

    Od początku 2024 roku minimalna pensja wzrosła do 4242 zł brutto, co oznacza stawkę godzinową na poziomie 27,7 zł brutto. Aczkolwiek wzrost płacy minimalnej wpływa też bezpośrednio na wysokość mandatu za brak OC i będzie zależeć od okresu braku ubezpieczenia pojazdu. Tak więc im dłuższy okres bez OC, tym wyższy mandat.

    Mandaty za brak OC różnią się w zależności od rodzaju pojazdu i okresu, w jakim występuje brak ubezpieczenia. Dla samochodów osobowych brak OC przez 1-3 dni oznacza mandat w wysokości 1700 zł, natomiast powyżej dwóch tygodni kwota wzrasta nawet do 8490 zł.

    Takimi mandatami będą również obciążeni posiadacze motocykli i pojazdów ciężarowych. W przypadku motocyklistów taki mandat może wynieść nawet 1400 złotych. Natomiast kierowcy ciężarówek mogą zapłacić maksymalnie 12 900 zł! Grzywny te, tak jak w przypadku samochodów osobowych, będą rosnąć w zależności od okresu braku ubezpieczenia.

    Wzrost stawek mandatów za brak OC dla różnych rodzajów pojazdów jest związany z kolejnym podwyższeniem płacy minimalnej od lipca 2024 roku.

  • w

    Zaostrzenie przepisów drogowych w Polsce – kierowcy mogą stracić swoje pojazdy (namasce.pl)

    Przepisy na polskich drogach zaostrzają się coraz bardziej, czego dowodem mogą być zmiany, jakie nadejdą wraz z marcem. Wszystko wskazuje na to, że nowe przepisy wymuszą na kierowcach znacznie większą ostrożność.

    Nowe prawo, które zacznie obowiązywać od 14 marca 2024 roku, cieszy się pozytywną opinią większości internautów. Przepisy te będą koncentrować się na redukowaniu przypadków jazdy po pijaku. Powodem jest fakt, że problem nietrzeźwych kierowców w dalszym ciągu jest dość powszechny i tylko nieznacznie poprawił się z biegiem lat.

    Zaostrzenie przepisów ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa. Przykładowo, liczba zatrzymanych nietrzeźwych kierowców w sylwestra nadal jest bardzo wysoka, co wymaga zastosowania bardziej radykalnych środków, które mają przynieść oczekiwane rezultaty.

    Z tego względu nowe zasady zakładają rygorystyczne sankcje dla kierowców z ponad 1,5 promila alkoholu we krwi, a także dla tych, którzy powodują wypadki, mając promil alkoholu w organizmie. Jak na tę chwilę jeszcze nie wiadomo, czy konieczne będzie tutaj odebranie pojazdu.

    Prawo obejmie również tych kierowców, którzy próbują uciec z miejsca wypadku. Dla takich osób konsekwencje będą jeszcze sroższe, obejmując utratę pojazdu lub bardzo wysoką grzywnę. Ponadto, zabezpieczone samochody trafią najpierw na parking policyjny, a decyzję o ich dalszym losie podejmą prokuratura i sąd. W większości przypadków auta zostaną zlicytowane, a uzyskane środki zasilą skarb państwa.

  • w

    Tusk: W Polsce nie będzie żadnej przymusowej relokacji migrantów w ramach UE (wiadomosci.wp.pl)

    Podczas konferencji prasowej, po posiedzeniu Rady Ministrów, Donald Tusk wypowiedział się na temat przyjmowania migrantów. Premier stanowczo oświadczył, że Polska nie zaakceptuje żadnego przymusowego mechanizmu relokacji migrantów w ramach UE.

    W kwestii podejścia do polityki migracyjnej w UE premier Tusk wyraził stanowczą dezaprobatę wobec przymusowej relokacji. Oświadczył, że od lat jest przeciwny tzw. przymusowej solidarności, dodając, że taki mechanizm nigdy nie wszedł w życie za jego kadencji w Radzie Europejskiej.

    Donald Tusk stwierdził, że uważa kwestię migracji za zamkniętą i nie ma zamiaru do niej wracać. Jednocześnie skrytykował podejście swoich poprzedników, wspominając o aferze wizowej i jej wpływie na napływ nielegalnych migrantów do Polski. Wyraził przekonanie, że zakończenie rządów PiS oznacza większe bezpieczeństwo kraju w kontekście niekontrolowanego napływu migrantów.

    Co więcej, w 2015 roku Donald Tusk pochwalił rząd Beaty Szydło, twierdząc, że wykazuje w tej kwestii dużą ostrożność. Tusk już wtedy krytykował ten mechanizm, co doprowadziło go nawet do konfliktu z Angelą Merkel.

    Przypomnijmy, że afera wizowa, która ujrzała światło dzienne w sierpniu i wrześniu, była powodem odwołania byłego wiceministra spraw zagranicznych, Piotra Wawrzyka. Prokuratura Krajowa prowadziła śledztwo związane z nieprawidłowościami ws. wydawania kilkuset wiz w ciągu 18 miesięcy.

  • w

    Urząd Miasta Krakowa przeznaczył prawie 30 mln zł na nagrody dla pracowników w 2023 roku (gazetakrakowska.pl)

    W roku 2023 Urząd Miasta Krakowa postanowił zwiększyć budżet przeznaczony na nagrody dla pracowników. Kwota wzrosła z 28,7 mln zł do 29,4 mln zł. Nagrody pieniężne trafiły do ponad trzech tysięcy pracowników UMK, z czego czterech zastępców Prezydenta Miasta Krakowa otrzymało blisko 240 tys. zł.

    Według Joanny Dubiel z biura prasowego w 2023 roku dyrektorom jednostek miejskich przyznano łącznie 1,4 mln złotych. Dyrektorzy miejscowych jednostek organizacyjnych, w tym żłobków i domów pomocy społecznej, otrzymali odpowiednio 0,33 mln złotych i 0,38 mln złotych.

    Dyrektorzy miejscowych jednostek organizacyjnych, takich jak GUP, ZTP, ZZM, ZIS, ZDMK, ZIM, MCOO, MCPU, ZCK, KEGW, SM, ZBK, MOPS, otrzymali łącznie nagrody w wysokości 0,79 mln złotych. 

    Zastępcy Jacka Majchrowskiego również otrzymali znaczne nagrody pieniężne w 2023 roku. Bogusław Kośmider otrzymał najwyższą kwotę, czyli 73 tys. zł, a Anna Korfel-Jasińska otrzymała 58 tys. zł. Z kolei wiceprezydenci Andrzej Kulig i Jerzy Muzyk otrzymali po 54 tys. zł. Kryteria przyznawania tych nagród obejmują bieżącą ocenę pracy oraz skuteczną realizację obowiązków służbowych.

    Urząd Miasta Krakowa poinformował, że system premiowy obowiązywał tylko do czerwca. W pierwszej połowie 2023 roku pracownicy UMK na stanowiskach pomocniczych i obsługi otrzymali łącznie 2,1 mln zł premii, co stanowi do 70 proc. ich wynagrodzenia zasadniczego.

    Od lipca 2023 roku zmieniono zasady wynagradzania i zlikwidowano premie.

  • w

    Wojciech Kałuża nie będzie dłużej wiceprezesem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (www.slazag.pl)

    W dniu 3 stycznia br. zakończyła się najbardziej doniosła kariera w okresie zmian na Górnym Śląsku. Doszło do tego w momencie, gdy rada nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej odwołała Wojciecha Kałużę z funkcji wiceprezesa do spraw rozwoju JSW. Rada postawiła na stanowisko prezesa Tomasza Cudnego, który przejął obowiązki Kałuży.

    W środę krótko po godzinie 13:00 zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej ogłosił, że Rada Nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu Wojciecha Kałuży ze stanowiska Zastępcy Prezesa Zarządu ds. Rozwoju. Dodano, że od 3 stycznia obowiązki Zastępcy Prezesa Zarządu ds. Rozwoju przejmie Tomasz Cudny.

    Jest to kolejny krok w restrukturyzacji kadrowej w spółkach Skarbu Państwa, którą zapowiedział minister Borys Budka. Zmiany personalne rozpoczęły się od usunięcia Wojciecha Kałuży. Warto zaznaczyć, że pomimo braku doświadczenia w górnictwie Kałuża i tak został wiceprezesem do spraw rozwoju, a jego wykształcenie oraz doświadczenie menedżerskie przedstawiano w pozytywnym świetle.

    Były prezes JSW, Jarosław Zagórowski był także zaskoczony faktem, że skandal w Funduszu Górnośląskim nie stanowił żadnej przeszkody w powołaniu Kałuży na stanowisko wiceprezesa. Przypomnijmy, że afera ta miała związek z wydatkami spółki, gdzie znaczna część środków miała trafić do firm związanych ze znajomym prezesa. Na skutek zawyżonych cen spółka straciła miliony złotych. Z kolei Kałuża nadzorował Fundusz województwa i stracone środki. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi prokuratura.

  • w

    Młoda kobieta dwukrotnie oszukana w Zakopanem. Dała się naciągnąć na kwatery widmo (zakopane.naszemiasto.pl)

    W okresie sylwestrowym młoda kobieta, która poszukiwała noclegu w Zakopanem, padła ofiarą dwóch przypadków oszustw związanych z tzw. kwaterami widmo. Kobieta zgłosiła pierwsze oszustwo na policję. Jednak po dokonaniu zgłoszenia oszukano ją po raz drugi.

    Według informacji policji w sylwestra doszło do serii oszustw związanych z wynajmem kwater widmo. Na lokalną komendę zgłosiło się około 30 osób, które po dotarciu do Zakopanego odkryły, że zarezerwowane przez nich miejsce noclegowe nie istnieje. Oczywiście oznaczało to utratę pieniędzy i brak zakwaterowania.

    Jak podaje asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji, oszukane osoby natrafiły na te oferty na popularnym portalu ogłoszeniowym. Jednym z przykładów jest młoda kobieta, która dwukrotnie padła ofiarą tego oszustwa. Po zgłoszeniu pierwszego incydentu na policję kobieta opuściła komendę. Następnie skorzystała z kolejnego ogłoszenia internetowego i ponownie padła ofiarą oszustwa.

    Każdy z poszkodowanych stracił od 150 zł do 1000 zł. W związku z tym policja apeluje do turystów, aby dokładnie analizowali ogłoszenia i weryfikowali ich autentyczność przed dokonaniem płatności. Jak wiadomo, bardzo niska cena z reguły oznacza, że jest to zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe.

    Policja doradza, aby zawsze sprawdzać takie lokale w miejskiej bazie noclegowej, gdzie wymienione są legalne placówki. Baza ta jest dostępna na stronie internetowej Urzędu Miasta Zakopane.

  • w

    Nagły atak zimy w Trójmieście. Obfite opady śniegu zmusiły drogowców do intensywnej pracy (dziennikbaltycki.pl)

    Do Trójmiasta powróciła zimowa aura, pokrywając białym puchem całą okolicę. Ulice utonęły pod warstwą świeżego śniegu, w związku z czym lokalni samorządowcy wysłali do akcji służby komunalne, aby rozpoczęły odśnieżanie zasypanych dróg. Planowane działania będą kontynuowane aż do ustania opadów i oczyszczenia ulic.

    W Trójmieście zapanowała prawdziwa zima, a śnieg pokrył znaczną część ulic i chodników. Z racji tego władze regionu oddelegowały do pracy służby komunalne w celu usunięcia białej pierzyny. Prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz zaznaczyła, że w związku z ponownym nadejściem zimy należy zachować ostrożność, wykorzystując do działań odpowiednie środki.

    W apelu do mieszkańców Trójmiasta władze Gdyni zapowiedziały, że sprzęt oczyszczający drogi będzie pracować do momentu ustania opadów. Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju, ostrzegł też kierowców o trudnościach na drogach z powodu nieprzerwanych opadów śniegu, prosząc o zachowanie szczególnej ostrożności.

    Policja przypomina o prowadzeniu rozsądnej jazdy i braniu pod uwagę trudnych warunków atmosferycznych. Ważne jest również, aby pojazdy były w dobrym stanie technicznym. Natomiast kierowcy powinni pamiętać o zachowaniu odpowiedniej odległości między samochodami.

  • w

    Pijany Ukrainiec zniszczył kijem bejsbolowym 11 samochodów w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    40-letni Ukrainiec pod wpływem alkoholu dopuścił się aktu wandalizmu, do którego użył kija bejsbolowego. Sprawca uszkodził łącznie 11 samochodów, powodując straty na prawie 140 tysięcy złotych. Został zatrzymany przez mundurowych z komisariatu w Gdańsku Osowej.

    Jak relacjonuje Magdalena Ciska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, do incydentu z udziałem wandala doszło w poniedziałek. Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie demolującym auta na parkingu przy ul. Kadetów. Podczas patrolowania okolicy funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który odpowiadał opisowi sprawcy. Podejrzany leżał sobie w jednym z uszkodzonych pojazdów.

    Policjanci z komisariatu w Gdańsku Osowej zatrzymali 40-letniego obywatela Ukrainy na miejscu zdarzenia, konfiskując używany przez niego kij bejsbolowy. Badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu we krwi. Okazało się, że mężczyzna zniszczył 11 samochodów; powybijał szyby, a także rozbił lusterka i lampy. Straty oszacowano na prawie 140 tysięcy złotych.

    Podczas przesłuchania mężczyzna tłumaczył, że zrobił to, aby utrzymać porządek na osiedlu. Policjanci nie dali się nabrać. W efekcie przedstawiono mu 11 zarzutów zniszczenia mienia, za co grozi kara do 5 lat więzienia.

    Nie jest to pierwszy taki akt wandalizmu. Na początku 2024 roku policja zatrzymała też pijanego 19-latka, który demolował samochody we Władysławowie. Grozi mu do 5 lat więzienia. Z kolei inny młody mężczyzna niszczył maczetą samochody na parkingu, za co też może dostać 5 lat za kratkami.

  • w

    Lubelska policja interweniowała prawie 500 razy w noc sylwestrową (kurierlubelski.pl)

    W noc sylwestrową policjanci z województwa lubelskiego przeprowadzili blisko 500 interwencji. Większość z nich dotyczyła awantur domowych. A przy okazji zatrzymano również 18 nietrzeźwych kierowców.

    Według bryg. Andrzeja Walczaka z KW PSP w Lublinie, w noc sylwestrową strażacy interweniowali 15 razy, głównie w przypadku drobnych pożarów, takich jak palące się śmietniki czy żywopłoty. Natomiast w Łęcznej pojawił się ogień na balkonie. Na szczęście obyło się bez ofiar.

    Jak podaje podkom. Kamil Karbowniczek, oficer prasowy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, ogólnie noc sylwestrowa była dość spokojna. Aczkolwiek dochodziło do licznych interwencji związanych z awanturami domowymi. Nadeszło także zgłoszenie o zaginionej 13-latce z Lublina. Jednak później okazało się, że spędzała czas u koleżanki.

    Z kolei w powiecie biłgorajskim doszło do wypadku, w którym ranny został 64-letni woźnica. Dwa konie, które przestraszyły się przejeżdżającego pojazdu, zrzuciły woźnicę prosto do rowu.

    Najpoważniejsza interwencja miała miejsce w Lublinie, gdzie 30-letni mężczyzna, który poszukiwany był do odbycia kary więzienia, groził wysadzeniem bloku. Ostatecznie został zatrzymany po akcji kontrterrorystów, którzy nie znaleźli na miejscu żadnych niebezpiecznych materiałów.

    W sumie w nocy policja zatrzymała też 11 pijanych kierowców, a nad ranem kolejnych 7.

  • w

    Osobówka potrąciła dziewczynę pod Krosnem Odrzańskim. 18-latka zmarła w drodze do szpitala (zielonagora.naszemiasto.pl)

    We wtorek wydarzył się śmiertelny wypadek, do którego doszło między Osiecznicą a Marcinowicami, niedaleko Krosna Odrzańskiego. Kierowca osobówki potrącił nastolatkę, którą zajął się zespół ratownictwa medycznego. Niestety dziewczyna zmarła w drodze do szpitala.

    Zgłoszenie o wypadku pod Krosnem Odrzańskim dotarło do służb po godzinie 18:00. Okazało się, że na drodze krajowej nr 29, między Osiecznicą a Marcinowicami, samochód osobowy marki Audi potrącił 18-letnią dziewczynę. Wypadek miał miejsce w rejonie stacji paliw.

    Według doniesień Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim, potrącona nastolatka miała zostać przewieziona karetką do szpitala w Zielonej Górze. Niestety pomimo intensywnych prób ratowania życia, młoda dziewczyna zmarła w drodze do szpitala z powodu odniesionych obrażeń.

    Jak informuje kom. Justyna Kulka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim, aktualnie trwa wyjaśnianie przyczyn i szczegółów tego tragicznego zdarzenia.

    Policjantka zaznacza też, że obszar DK29 w rejonie Krosna Odrzańskiego cechuje się dużym ruchem pojazdów, a na miejscu wypadku nie ma przejścia dla pieszych. Mundurowi próbują ustalić, dlaczego nastolatka przebywała na środku tej ruchliwej trasy.

  • w

    30 osób oskarżonych ws. korupcji w szczecińskim szpitalu. Inicjatorem miał być senator KO (www.rmf24.pl)

    Sprawa korupcji w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie postawiła w stan oskarżenia aż 30 osób. Natomiast głównym inicjatorem tego procederu miał być ówczesny senator Koalicji Obywatelskiej, Tomasz Grodzki.

    Cała działalność odbywała się w latach 2008-2019 i dotyczyła leczenia otyłości, opartego na zabiegach chirurgicznych. Proceder ten polegał na pobieraniu 10 tys. zł od pacjentów w zamian za przyjęcie ich do szpitala poza oficjalną listą oczekujących, a także na wykonanie zabiegu, który i tak refundowany jest przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

    Po dokonaniu wpłaty pacjenci byli operowani w ciągu kilku miesięcy, podczas gdy pozostali musieli czekać około 2 lat. Ponadto, cały schemat wydawania środków przez Fundację Pomocy Transplantologii był pozbawiony przejrzystości i nie ułatwiał kontroli nad ich wykorzystaniem.

    Według prokuratury pomysłodawcą był Tomasz Grodzki, ówczesny dyrektor szpitala i założyciel Fundacji. Co więcej, w akt oskarżenia postawiono też lekarzy, prezesów Fundacji oraz osoby, które dokonywały wpłat za przyspieszenie terminu zabiegu.

    Wobec Grodzkiego skierowano wniosek o uchylenie immunitetu w celu pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. Za udział w procederze może mu grozić nawet 10 lat więzienia. W trakcie śledztwa ustalono też, że na konto Fundacji wpłynęły pieniądze od 217 pacjentów na łączną sumę około 2,3 mln zł.

  • w

    GUS opublikował ranking polskich miast z ujemnym saldem migracyjnym. Jak wypadł Poznań? (podroze.gazeta.pl)

    GUS opublikował dane dotyczące migracji w polskich miastach. Statystyki informują, że w wielu z tych miejsc więcej osób opuszcza te miasta, niż do nich przyjeżdża. Taka sytuacja wskazuje na problem ujemnego salda migracji.

    Saldo migracji to różnica pomiędzy liczbą osób przyjeżdżających a wyjeżdżających z danego miasta. Z kolei wśród miast, które zasilają ranking GUS-u, saldo migracji jest negatywne.

    Na ostatnich miejscach uplasowały się Częstochowa i Chorzów, notując saldo migracji -237 mieszkańców. Saldo Sosnowca to -239 mieszkańców, a Konina -242 mieszkańców. Każde z tych miast boryka się ze znacznie ujemnym saldem.

    W przypadku Katowic saldo migracji wynosi -251 mieszkańców, Gorzowa Wielkopolskiego -280 mieszkańców, a Lublina -264 mieszkańców. Podobne statystyki pojawiają się w Zabrzu (-281), Szczecinie (-286), Bytomiu (-290) i Kielcach (-306).

    Z kolei największe salda migracyjne można zauważyć w Radomiu (-453), Poznaniu (-560) i Białymstoku (-577). Jeszcze gorzej dzieje się w Łodzi, gdzie saldo migracyjne wynosi -708 mieszkańców. A największy problem występuje w Bydgoszczy – z rekordowym saldem migracji wynoszącym -763 mieszkańców.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.