Weekendowa impreza techno zorganizowana przy Pałacu w Wilanowie wywołała ogromne kontrowersje wśród mieszkańców Warszawy. Wydarzenie odbyło się w ramach znanego cyklu muzyki elektronicznej Circoloco, którego korzenie sięgają Ibizy. Policja odebrała dziesiątki zgłoszeń związanych z imprezą. A po jej zakończeniu w internecie pojawiła się fala krytyki dotycząca hałasu, zniszczeń trawnika i możliwego zagrożenia dla przyrody.
Mieszkańcy Miasteczka Wilanów twierdzą, że muzykę było słychać niemal w całej okolicy do późnych godzin nocnych. Organizacje społeczne publikowały nagrania oraz relacje osób, które skarżyły się na przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu. Pojawiły się także komentarze, że tej nocy wielu mieszkańców nie mogło spać.
Krytyczne głosy dotyczyły również samego terenu przed pałacem. Według aktywistów na co dzień obowiązuje tam zakaz wchodzenia na trawniki, natomiast podczas imprezy tysiące uczestników miały swobodnie poruszać się po zieleni. Zdaniem części komentujących mogło dojść do poważnej degradacji historycznego otoczenia zabytku.
Do sprawy odniósł się organizator wydarzenia, agencja Awake Events. W wydanym oświadczeniu podkreślono, że impreza została przygotowana zgodnie z obowiązującymi procedurami i uzyskała wszystkie wymagane zgody. Organizator zapewnił również, że elementy sceniczne zamontowano bez trwałej ingerencji w teren, a po wydarzeniu rozpoczęto rekultywację zniszczonych fragmentów.
Kontrowersje wzbudził także wpływ imprezy na pobliską przyrodę. Niedaleko Pałacu w Wilanowie znajduje się rezerwat Morysin, gdzie żyją m.in. bobry, wydry, borsuki i wiele gatunków ptaków. Eksperci alarmowali, że głośna muzyka, mocne basy oraz światła mogły powodować silny stres u zwierząt, szczególnie w okresie lęgowym.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska już wcześniej ostrzegała organizatorów przed ryzykiem związanym z organizacją tak dużych wydarzeń w pobliżu terenów chronionych. Urzędnicy zaznaczyli jednak, że nie mają możliwości zablokowania imprezy ani wydania wiążącej negatywnej opinii. Sprawa wywołała szeroką debatę o granicach organizowania masowych wydarzeń w historycznych i przyrodniczo cennych miejscach.


