Do dramatycznego zdarzenia doszło w lutym na warszawskiej Woli. Duży pies zaatakował i zagryzł małą chihuahuę na jednym z osiedli. Sprawa poruszyła mieszkańców i szybko trafiła do służb.
Według relacji świadków zwierzę biegało bez smyczy i bez nadzoru właściciela. Natomiast sam właściciel psa miał oddalić się z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy i nie biorąc odpowiedzialności za sytuację. Rodzina właścicielki małego psa zgłosiła sprawę policji.
Funkcjonariusze wszczęli postępowanie w kierunku niezachowania ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Dzięki analizie monitoringu i przesłuchaniu świadków udało się ustalić właściciela agresywnego psa. Mężczyzna został już przesłuchany.
Sprawa trafi teraz do sądu. Za tego typu wykroczenie grozi kara ograniczenia wolności, grzywna do 1000 zł lub nagana. Policja przypomina, że właściciele zwierząt ponoszą pełną odpowiedzialność za ich zachowanie.


