Czy wrzesień w Zielonej Górze może odbyć się bez Winobrania? Taki scenariusz, choć dla wielu mieszkańców nie do pomyślenia, zaczyna być coraz bardziej realny. A wszystko przez planowane zmiany w przepisach dotyczących sprzedaży i promocji alkoholu. Nowa ustawa może znacząco ograniczyć organizację tego typu wydarzeń.
Podczas konferencji prasowej w urzędzie miasta swoje obawy przedstawili władze i winiarze. Podkreślali, że Winobranie to nie tylko impreza, ale element tożsamości regionu i ważny czynnik promocji miasta. Dlatego obawiają się, że nowe regulacje mogą uderzyć w lokalną tradycję i gospodarkę.
Prezydent miasta zaproponował kompromisowe rozwiązanie. Chce, aby decyzja o organizacji takich wydarzeń należała do samorządów, które mogłyby wpisywać je do lokalnych kalendarzy. Dzięki temu Winobranie i podobne imprezy mogłyby nadal się odbywać mimo zmian w przepisach.
Winiarze alarmują, że część projektów ustaw znacząco ogranicza ich działalność, m.in. poprzez zakaz promocji w przestrzeni publicznej. Ich zdaniem mogłoby to oznaczać koniec tradycyjnych stoisk czy wydarzeń towarzyszących. Podkreślają też, że branża winiarska w regionie rozwija się od lat i wiele rodzin zainwestowało w nią duże środki.
Jednocześnie przedstawiciele środowiska zaznaczają, że nie sprzeciwiają się walce z alkoholizmem. Wskazują jednak, że potrzebny jest rozsądny balans między regulacjami a zachowaniem wieloletnich tradycji.
Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.



Nie będzie Winobrania
Będzie chór!!! 🤣🤣🤣
Taka z tego promocja miasta, że za każdym razem na stoiskach to samo gówno z kosmicznymi cenami a i tak dookoła ścisk i chlew bo świnie nigdy śmietnika nie widziały