Prokuratura poinformowała o nowych ustaleniach w sprawie byłego proboszcza z Mazowsza, który jest podejrzany o brutalne zabójstwo swojego znajomego. Mirosław M. od wielu miesięcy przebywa w areszcie, a śledztwo zbliża się do końca. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Według ustaleń śledczych między duchownym a 68-letnim Anatolem C. miało dojść do kłótni podczas podróży samochodem. Były proboszcz miał następnie zaatakować mężczyznę siekierą, uderzając go w głowę. Później, jak wynika z materiału dowodowego, oblał ofiarę benzyną, podpalił ją i odjechał z miejsca zdarzenia.
W tle tragedii znajdowała się sprawa nieruchomości, jaką pokrzywdzony przekazał wcześniej duchownemu. W zamian ksiądz miał pomóc bezdomnemu mężczyźnie w znalezieniu mieszkania oraz zapewnieniu opieki. Śledczy analizują wszystkie okoliczności związane z tymi ustaleniami.
Prokuratura zapowiedziała, że postawi byłemu proboszczowi dodatkowy zarzut usiłowania zabójstwa. Powodem są ustalenia śledczych, które wskazują, że do pierwszej próby pozbawienia życia Anatola C. miało dojść już wcześniej, jednak plany sprawcy pokrzyżował przypadkowy świadek, który przejeżdżał w pobliżu ciągnikiem. To właśnie jego obecność miała uniemożliwić dokończenie ataku.
Śledczy dysponują także opinią biegłych psychiatrów, którzy obserwowali podejrzanego przez kilka tygodni. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nie stwierdzono u niego niepoczytalności w chwili popełnienia czynu. Prokuratura zapowiada, że akt oskarżenia zostanie skierowany do sądu w najbliższych tygodniach.


